Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 22 paź 2013, 09:15
[quote="Enii"] Bo oswojenie się z nerwica wymaga czasu. Nerwica wprowadza człowieka w taki zamęnt, że nie wie jak się nazywa, a gdzie dopiero akceptcja. Po pierwszym wybuchu człowiek zbiera się długo do kupy. Potem zaczyna dopiero to wszystko sklejać w sobie i uczy się z nerwicą żyć.

Platek rozy. Ja wiem, ze tabletki to chemia i też mialam dlugo opory, zeby je brac, ale jak bylam w takim stanie, że ani spac, ani pracowac, ani wychodzić z domu to tabletki były wybawieniem. Nerwice dlugo sie leczy, a nie mam takiej możliwości, zeby odseperowac się od zycia na rok dwa i dojsc do rownowagi bez tabletek. Wiadomo, ze tabletki tlumia lęki, ale nie tłumią do zera, przynajmniej nie powinny. Konia z rzedem temu, tym wszystkim ortodoksm w kwestii wychodzenia z nerwicy bez tabletek, jak by sobie poradzili z zyciem, gdy trzeba wstac na 6 do pracy, nie spi sie, a ataki paniki szaleja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:22
wieslawpas napisał(a):Pod koniec stan byl praktycznie bezobjawowy. Nie mialbym
z czym chodzic na terapie.

Ale wlasnie o to chodzi - ze to nie objawy sa naszym problemem (chociaz tak to wyglada), one sa bardziej jako efekt uboczny. Jak ja poszlam na terapie to moim glownym celem bylo pozbycie sie tych objawow (i nic wiecej) dopiero jak terapeutka zaczela w ogole je olewac i skupiac sie na innych rzeczach, to ja zrozumialam, ze ja mam inne problemy do rozwiazania (a wtedy przy okazji znikna te efekty uboczne - objawy lękowe).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 22 paź 2013, 09:25
Victta, leki tylko tłumią objawy i nie rozwiążą za nas problemów. Skoro piszesz, że trzeba zrozumieć problem i pracować nad sobą to po co leki? Co do leków sam brałem dwa tygodnie przed snem xanax i dwa miesiące zoloft, miałem dosłownie kosmos a trafiłem do psychiatry po dwóch miesiącach już trwania nerwicy i bieganiu po lekarzach i lądowaniu na pogotowiu. Obecnie leków nie biorę od 9 miesięcy a nerwicę mam rok z hakiem i mam duże porównanie i zmianę między wrzesień 2012 a wrzesień 2013.
platek rozy, dokładnie po co faszerować się tą chemią...
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:25
Mnie z kolei jakas choroba zlapala :-/ I chyba do pracy nie pojde. Cala szyja mnie boli, katar, gardlo itd.
No ale... zawsze lepsze cierpienie fizyczne niz psychiczne - mimo wszystko :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 22 paź 2013, 09:26
Witajcie , nerwa, lepiej u Ciebie? jak się spało?

-- 22 paź 2013, 09:28 --

Niestety niektórzy muszą brać leki by sobie pomoc , nie ma wyjścia innego .
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:28
Hej hania33 !!! :) Wlasnie bylam taka zmeczona wieczorem, ze myslalam, ze padne od razu, ale przez ten katar, oczywiscie nie moglam zasnac ze 2h. I obudzilam sie wczesnie - o 8! (to wczesnie jak na mnie :D). A Ty jak tam dzisiaj od rana?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 22 paź 2013, 09:29
nerwa może to od klimy w samolocie?
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6112
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 22 paź 2013, 09:29
nerwa, U mnie ok , zobaczę później.. :D

-- 22 paź 2013, 09:30 --

nerwa, Ja do samolotu bym nie wsiadła i już , boje się..chyba , ze by mnie uśpili :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:31
hania33, wiem że niektorzy musza i to jest normalne.
Tylko też duzo osob bierze je, po to, bo liczą, że wyleczy to objawy i bedą normalnie życ. A moim zdaniem, z takim podejsciem, beda mogli w miare normalnie zyc bezobjawowo, tylko poki beda brac leki...
Dla mnie to jest na zasadzie leku przeciwbólowego na ból zęba - wiadomo, ze sie bierze, bo pomaga przeżyć dzień i jakos funkcjonowac, ale nie wyleczy przyczyny :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 22 paź 2013, 09:31
hania33, wiem że nie ma wyjścia Ja też nie miałem... Ciebie hania rozumiem bo nie masz gdzie iść na terapię.
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 22 paź 2013, 09:33
Enii, mozliwe, ale tez brat w PL byl przeziebiony, wiec mysle, ze od niego moglam zlapac juz...
hania33, ja się uspienia bym chyba jeszcze bardziej bala :) a tak serio, jeszcze 3 lata temu nie moglam nawet myslec o samolocie, jak okazalo sie, ze musze leciec gdzies, to przez kilka tygodni myslalam o tym non-stop (a wtedy nie mialam nawet nerwicy!). Po prostu balam sie panicznie. Ja nie wiem jak pierwszy raz wsiadlam do tego samolotu. Ale widac, ze do wszystkiego w sumie idzie sie przyzwyczaic...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 22 paź 2013, 09:35
nerwa, Wiem o tym , przyczynę musimy poszukać w sobie , lecz leki maja nam pomoc pokonać te najgorsze lęki , gdy już człowiek nie może wyjść z domu itp.Ja nerwice uważam za chorobę , leki maja przynieść ulgę byśmy mogli normalnie pracować nad sobą , by moc zacząć.

-- 22 paź 2013, 09:37 --

Ja bym leków wcale nie brała , ale co to za życie , ciągle ataki paniki itp , teraz jest trochę lepiej.

-- 22 paź 2013, 09:38 --

michalb, Nie mam , sama się staram pracować nad sobą , chodziłam na terapie w kraju 3 lata mi nic nie dala...

-- 22 paź 2013, 09:42 --

Zreszta nie wiem co o tym myśleć , znam dużo osob , którym leki pomogły wyjść z choroby..lub może one wierzyły , ze leki pomagają a to już sukces...ponieważ są zdrowe.Nasz mozg jest dziwny, :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 22 paź 2013, 09:48
Enii, ciagnij l4 ile dasz rade :* na nerwice Ci sie nalezy jak najbardziej :)

-- 22 paź 2013, 09:49 --

Victta, ja tez zaczelam brac ale nie wiem jak to bedzie czy dotrwam . mam dawke najmniejsza z mozliwych staram sie organizm przyzwyczaic bo musze zaczac wracac do swiata. A po dwoich tygoidniach zaczelas wychodzic z domu?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 22 paź 2013, 09:54
Platek rózy - ja mam umowe do 11 listopada, nie wiem czy dłużej mogę. Po tym co mój mąż usłyszał od mojego kierownika raczej nie ma szan na przedłużenie. Mam to w 4 literach. Zdrowie ważniejsze
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6112
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do