Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 09:39
Witajcie zarloczki nocne :D A ja spalam do 9 ..pije kawę by znów nie spać , dziwna na paroxetyna..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 21 paź 2013, 09:53
dzień dobry, ja już po dwóch czarnych... dzis dzien korepetycji o 11 i o 15 ...sproboje wyrobic bez lekow
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 09:54
PJT, Cześć :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 21 paź 2013, 09:55
hej hej Haniu
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 09:56
Ja pije pierwsza kawę , lecz chyba druga sobie również zrobię , pogoda kiepska..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 paź 2013, 09:58
Ja wczoraj po tej 2 zjadlam banana i kawałek kurczaka i zasnelam :) Nawet sie nie budzilam za specjalnie!

wieslawpas, wlasnie moze sobie zrobie Jacobsona. Ogolnie kieyds czesto robilam, tylko ja mam problem z relaksacjami, ze super czuje sie podczas nich, ale zaraz potem czar pryska. Raz odpalilam na youtubie taka specjalna na sen. 30min to trwalo, ja juz bylam na granicy jawy i snu. Ale skonczyla sie, i wszystko odeszlo, mysli wrocily i tyle z tego.

hania33, ale fajnie, ze chociaz mozesz kawe bezkarnie pic ;) takie plusy z tej sennosci
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 21 paź 2013, 09:58
u mnie pada i burza z piorunami, czas wyciagnac zimową kurtkę
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 10:00
nerwa, Kawę mogę , lecz później łykam magnez :D

-- 21 paź 2013, 10:01 --

PJT, Tak , lecz ma być ciepło Polsce..oni nie wiedza juz sami..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 21 paź 2013, 10:01
czesc nerwa
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 10:02
nerwa, Jaj minely Tobie te dni w kraju? dzis wracasz?

-- 21 paź 2013, 10:03 --

nerwa, Banan z kurczakiem? :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 21 paź 2013, 10:11
PJT, u mnie cala noc chyba padalo! :) ale fajnie, lubie deszcz. Za to w tamtym tygodniu raz juz chyba zalozylam nawet zimowa kurtke! :)

hania33, no powiem Ci, nie bylo zle... tzn. gdyby nie ta jedna nieprzespana noc to byloby w ogole super, bo to mi rozwalilo calkowicie jeden dzien! A tak bilans jest taki, ze caly dzien z przylotem byl spokojny - potem 3 dni tutaj : jeden super, caly dzien ogarnialam cos, jezdzilam w rozne miejsca, z ludzmi rozmawialam, drugi beznadziejny (przez niespanie), a trzeci taki pol na pol, bo jesszcze bylam zmeczona po poprzednim, ale mimo wszystko caly dzien wlasciwie poza domem i zalatwialam sprawy. Dzisiaj powrot - ciekawe jak bedzie :) Chcialam jeszcze jakies zakupy drobne zrobic przed wyjsciem i kolo 14 wychodze.
Ale nawet jesli byl jakis tam lęk od czasu do czasu, to i tak dla mnie liczy sie to, ze tutaj mimo wszystko w ciagu dnia mialam wiecej aktywnosci roznych, wiecej interakcji z ludzmi itp. A tam jak jestem to nawet jak sie dobrze czuje to moj dzien wyglada znacznie gorzej.

-- 21 paź 2013, 09:12 --

hania33, najpierw banan, ale dalej bylam glodna, to potem znalazlam jeszcze kurczaka z obiadu ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 21 paź 2013, 10:14
nerwa, Brakuje nam po prostu znajomych i rozmów , może ok by było.Kup dobrej kiełbachy i Kalms , ja tez zamierzam go kupic..tylko nie wiem czy jest tutaj.

-- 21 paź 2013, 10:15 --

nerwa, Włoski masz ładne? tez cos musze sobie z moimi zrobić..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Zojjjka 21 paź 2013, 10:20
Nie poradzę sobie, nie wygram z tą chorobą :cry: To jest jakaś masakra :cry: Z dnia na dzień jest gorzej... Dzisiaj powinnam jechać do dentysty autobusem i już kombinuję, żeby to przełożyć, bo nie dam rady... W ogóle to z piątku na sobotę noc spędziłam w szpitalu ze skurczami, już myślałam, że urodzę :cry: MASAKRA...

Najgorsze jest to, że mąż całymi dniami w pracy, a ja sama z córką a mnie to męczy i męczy :cry:

Leków tych nowych jeszcze nie wykupiłam, ale jak poczytałam o Asertinie i o tym co się może dziać na początku brania, to jestem przerażona... I nie wiem, czy nie poczekać do weekendu jak mąż będzie miał wolne, żeby zacząć to brać...

Jestem do niczego :cry:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 paź 2013, 11:07

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez eunice88 21 paź 2013, 10:21
Hej :)

Czy macie ataki z jakiś konkretnych powodów czy czasem tak po prostu Was to dopada nie wiadomo dlaczego? Ja dostałam ataku w niedziele kiedy teoretycznie człowiek powinien się cieszyć dniem wolnym od pracy. Eh... nie lubię tego.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 13:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 53 gości

Przeskocz do