Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy możliwe jest zachorować na schizofrenię przez wmawianie


Peter_HS

Rekomendowane odpowiedzi

Już kiedyś wmówiłem sobie stwardnienie rozsiane, i moje ciało zaczęło oczywiście powielać symptomy SM, jak tylko o chorobie myślałem.

Ostatnio zaczęłem się bać, że zachoruję na schizofrenię. Wsłuchuję się w ciszę, czy przypadkiem nie będę słyszał głosów. Raz nawet jakiś szept "usłyszałem" (tak jak się ciągle słyszy komara w pokoju, jak się go szuka, a on nie lata). I najczęściej myślę, czy jak spojrzę w lustro, to czy moje odbicie się do mnie odezwie, i przez to zawsze omijam lustro nocą, bo się boję. Boję się też, że zwid stoi prosto za mną, i sprawdzam ze strachu, czy tam rzeczywiście stoi. Też kwestionuję wszystko, co zobaczę kątem oka. Najgorzej jak jestem przy lustrze przed snem, bo kątem oka widzę moją postać, i wtedy się strasznie boję. Wszystkie zwidy są związane z twarzami, boję się obcych twarz. Czy jest możliwe, aby mieć halucynacje słyszane i widzialne przez wmawianie sobie i strach ? Czy jest możliwe, aby mójumysł powielał symptomy schizofreni, tak jak powielał symtpomy SM ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już kiedyś wmówiłem sobie stwardnienie rozsiane, i moje ciało zaczęło oczywiście powielać symptomy SM, jak tylko o chorobie myślałem.

Ostatnio zaczęłem się bać, że zachoruję na schizofrenię. Wsłuchuję się w ciszę, czy przypadkiem nie będę słyszał głosów. Raz nawet jakiś szept "usłyszałem" (tak jak się ciągle słyszy komara w pokoju, jak się go szuka, a on nie lata). I najczęściej myślę, czy jak spojrzę w lustro, to czy moje odbicie się do mnie odezwie, i przez to zawsze omijam lustro nocą, bo się boję. Boję się też, że zwid stoi prosto za mną, i sprawdzam ze strachu, czy tam rzeczywiście stoi. Też kwestionuję wszystko, co zobaczę kątem oka. Najgorzej jak jestem przy lustrze przed snem, bo kątem oka widzę moją postać, i wtedy się strasznie boję. Wszystkie zwidy są związane z twarzami, boję się obcych twarz. Czy jest możliwe, aby mieć halucynacje słyszane i widzialne przez wmawianie sobie i strach ? Czy jest możliwe, aby mójumysł powielał symptomy schizofreni, tak jak powielał symtpomy SM ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba się strasznie trzeba nudzić żeby takie bzdety wymyślać, chłopie weź się za naukę albo za jakieś pożyteczne rzeczy a nie wymyślaj sobie chorób.

Tak, bardzo mądre, sam se wymyśliłem tak dla jaj... Natrętna myśl, której nie mogłem powstrzymać, wymyśliła mi to, sam tego nie chciałem, później strach mnie ogarnął, i byłem absolutnie pewny swojej choroby. Więc mi nie mów, że specjalnie to robię :nono:

 

Kiedy pytałem o możliwość choroby, miałem na myśli, czy halucynacje mogą się pojawiać z strachu, tak jak zacząłem miewać symptomy SM ze strachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest możliwe, aby mieć halucynacje słyszane i widzialne przez wmawianie sobie i strach ? Czy jest możliwe, aby mójumysł powielał symptomy schizofreni, tak jak powielał symtpomy SM ?

 

NIe ma takiej opcji, nie wmówisz sobie tego. :) śpij spokojnie !!! Shizofrenia to choroba, którą możesz mieć w wyniku dziedziczenia, czy też nabycia ale na pewno nie przez wmawianie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK :)

Śpię spokojnie :)

P.S. darkfairy fajny podpis :)

 

Te słowa powiedział Dalajlama, genialne są, tak prawdziwe :))

A co do shizo, tez kiedyś myślałam, że pewnie mam ale wiele razy gadałam z lekarzem, który się śmiał i mówił, że właśnie na tym polega nerwica lękowa. Zazwyczaj ludzie ze shizo bronią się rękami i nogami, zaprzeczają, że są chorzy. Także głowa do góry i starać się cieszyć teraźniejszością, bo (zgodnie z moim podpisem) ciągłe myślenie o tym co będzie nie pozwoli nam się niczym cieszyć aktualnie :))))):P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

 

dziś ja o coś spytam.

Otóż tak..od dzieciństwa byłam nerwuskiem, nerwy w domu, nadopiekuńcza mama, nerwowy dziadek itd. MI też to się udzielało, chodziłam np. do wc co 5 minut w nocy, często się czymś martwiłam, np. choroba mamy.

Jak poszłam do zerówki, poczułam się obco, byłam zamknięta w sobie i przerażona, ciężko było mi się odnaleźć. Byłam nieśmiała i zagubiona i rpzede wszystkim czułam wieczną krytykę mamy, tego, że patrzy na mnie i że oczekuje najlepszego. Bolały mnie uwagi nauczycieli, że jestem nieśmiała. Jakby to znaczyło, że jestem gorsza...

Czasem pojawiały się w nocy myśli, że np. umrę, że okropne jest przemijanie...że to smutne...Ale to mijało. KIlka razy myślałam o raku, panicznie się bałam, że zachoruję..No, ale jakoś sobie radziłam. Do dziś pamiętam słowa matki, że jestem inna, dziwna, odludek, itd. Ja chciałam być z kudźmi, ale po prostu czułam się gorsza, zagubiona..

W liceum to się nieco zmieniło, znalazłam parę koleżanek. Miałam kompleksy, ale ogólnie się trzymałam. Zamartwiałam się odkąd pamiętam, a to oceną, a to czyimś zdaniem, a to przemijaniem. Ale nie było tragedii.

Potem moje lęki przerzuciły się na związki, zawsze bałam się, że się w końcu rozstaniemy..czułam lęk, że zostanę sama.

Na studiach pojawił się lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami, uczucie gorąca, zestresowanie, lekka panika. W środkach komunikacji miejskiej także. Ale jakoś to przeżyłam, przeszło. Natomiast bardzo zaczęłam zwracać uwagę na choroby-przeczytanie o jakichś objawach sprawiało, że miałam daną chorobę ;). Czasem tak się nakręcałam, że szkoda gadać.

Rok temu, pewnie na skutek choroby babci i mojego przerażenia..oraz podejrzenia choroby u mamy-zestresowałam się, zaczęłam mieć mrowienie ciała, drętwienie rąk, zawroty głowy. Sama u siebie zaczęłam podejrzewać stwardnienie, toteż objawy się nasilały i czułam się fatalnie....Dostałam w nocy atak paniki, czułam się fatalnie, poszłąm do psychiatry, stwierdziła lęk uogólniony.

I czasem derealizacja, poczucie obcości..

Bezsenność tez mnie męczyła, z nią walczyłam za pomocą np. stilonxa.

Potem poznałam super faceta, powiedział, że zawsze będzie oparciem, że pomoże..i od razu prawie ozdrowiałam! Zaczęłam sypiać. Było prawie idealnie, poza depresyjnymi dniami czy towazryszącym mi od wielu lat lękim związanymz przemijaniem. W zasadzie o rzadko kiedy umiałam się cieszyć życiem wiedząc, że to minie. Takie moje lęki.

Po 8 m-cach spokoju, dostałam w nocy atak paniki. Ot tak. Znowu się nakręciłam.

Stres spodowował lęk, że znów się zacznie, że nie usnę itd.... potem doszukiwałam się raka skóry....i znowu panika, że umrę, że nie zaznam szczęścia..

za parę tygodniu kolejne doszkuiwanie problemów - nagły lęk przed śmiercią, a skutek rozmyślań o babci.

Poczułam bezsens istnienia i ból...ledwo spałam. Zaczęłam się doszkukiwać też innych porblemów, jako że czułam się źle i nierealnie, nawet myślałam o mojej tożsamości płciowej. Nic to, że kocham mojego faceta, po prostu takie głupie myśli wracały..

Kiedy obawy o śmierć minęły, pojawiały się te o płciowość, ale z nimi walczyłam. Chyba w końcu sobie uświadomiłam, że to głupie.

No ale..czułam wewnątzr niepokój, macie tak w chwilach spokoju i radości? Ten niepokój domagał się kolejnych emocji, adrenaliny-toteż zaczęłam myśleć o chorobach psychicznych. Parę razy miałam atak paniki, a czytanie o schizofrenii itd. wywołuje u mnie zawroty głowy i dreszcze.

Ostatnie dni bywaly rożne, parę razy sobie wytłumaczyłam logicznie, że to nerwy i nawet usnęłam spokojnie. Wcześniej oczywiście miałam lekkie drgawki, nasilenie lęku, ale po takim mini-ataku byłam spokojniejsza i myślałam bardziej realnie.

Wczoraj psycholog powiedział, że to nerwica lękowa, że ja muszę z tym walczyć. Nawet w desperacji zapytałam, czy to doprowadzi do schizofrenii itd. On spojrzał zdziwiony, powiedział, że nie zna takich przypadków i że na pewno nie.

Uspokoiłam się..nawet testy na schizofrenię robiłam ;) z obrazkami i maską...nie muszę chyba dodawać, że robiąc je, cała się trzęsłam z nerwów..

Jak wyszło,że niby mam normalne postrzeganie, to nadeszła chwilowa ulga. Ale w nocy i tak nie usnęłam.

Ilekroć się chciałam uspokoić, pojawiały się myśli typu:

- a jeśli jednak zachoruję?

- a jeśli wmówię sobie schizę czy psychozę?

- a jeśli nic mi nie pomoże, żaden lek?

- kim jestem? czemu czuję się tak fatalnie?

- jak myślałam o czymś pozytywnym, to mój mózg wynajdowal jakąś głupią, natrętną myśl żebym nie umiała się uspokoić.

I ten wszechobecny strach-czy naprawdę wykorkuję, czy zwariuję, czy nie dane mi zaznać szczęścia???

Byłam załamana....leżałam, kręciłam się, ganiałam do wc....brzuch rozbolał. Nad ranem przysnęłam, ale budzik o 9 obudził mnie i znowu zastanawiam się, czy jestem chora, czy zachoruję, kiedy to minie itd...

Nie umiem myśleć pozytywnie, bo pojawia się LĘK - lęk rpzed lękiem, przed chorobami, rpzed tym, że nie dam rady, że wmówię sobie jakąś chorobę, że jestem za słaba psychicznie...że moja psychika szaleje. Nie umiem dziś się uspokoić.

Może macie, miewaliście podobnie?

Jest jakaś nadzieja, cokolwiek...?

Innym pomagam, pocieszam, a samej sobie czasem nie umiem.

Chyba to napięcie i lęk i tłumienie emocji latami teraz daje się we znaki. Czuję się taka słaba psychicznie. Psycholog mówi, że to wina toksycznej matki, ale że mam uwierzyć że mogę być szczęśliwa i nie chciec chorować (być może podświadomie, jej na złość).

Jestem taka zmęczona..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peter_HS, zdarzały się przypadki, że osoby dotknięte śmiertelną chorobą (rakiem w zaawansowanym stadium), przez autosugestię zdołały osiągnąć całkowitą remisję, więc czemu nie miało by to działać w drugą stronę?- choćby dlatego, że każdy człowiek również podświadomie pragnie i dąży do wyleczenia a Twoje lęki są tego dobrym przykładem. Oczywiście są to zjawiska na pograniczu paramedycyny a to, co mówi ta konwencjonalna powinno rozwiać Twoje obawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×