Skocz do zawartości
Nerwica.com

Paniczny lęk przy krytyką


gut

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Od zawsze nie potrafilem godnie przyjac krytyki, wsciekalem sie i z tego powodu unikalem sytuacji gdzie moge byc skrytykowany, ale ostatni tydzien objawy przeszly doslownie same siebie. Slysze glosy jak mnie nieznajomi krytykuja, prawie wszystkie slowa innych uwazam za krytyke, mam w glowie sedziego ktory mnie poucza i karci np. jak pojawi mi sie mysl w glowie ze w tej chwili nie chce mi sie uczyc to ten sedzia w glowie od razu mi odpowiada ze jak sie nie bedziesz uczyl to umrzesz z glodu. Masakra. Przez te objawy nawet to co zwykle sprawialo mi przyjemnosc przestaje mnie cieszyc i zycie stalo sie dla mnie jedna wielka udreka. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gut, mam podobnie. tez mam lęki przed odrzuceniem i krytyka do tego stopnia ze mam urojenia paranoiczne,typu ze wszyscy mnie obserwuja,obgaduja,smieja sie ze mnie, przez co unikam kontaktow spolecznych. na wszelka krytyke odpowiadam agresywnym zachowaniem. nie wiem jak sobie z tym poradzic szczegolnie z urojeniami skoro nawet neuroleptyki nie pomagaja;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na dodatek nie spotkalem sie z niczyja empatia. Mimo ze bardzo staram sie ukrywac swoje nieracjonalne postrzeganie i nie zamartwiac soba innych, to jednak gdy potrzebuje pomocy zawsze slysze ze to moj wybor. Coraz bardziej mysle nad wyborem ...samobojstwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czuje sie jak kompletny dureń, denerwuje sie jak ktos mi nawet calkiem logicznie zwraca uwage. Nie daje rady nigdy calkowicie ukryc swojej wscieklosci i czuje sie jak ostatni przyglup. Ludzie patrza sie na mnie jak na skonczonego kretyna gdy mowia mi logicznie a ja wybucham a mnie to jeszcze bardziej nakreca. Ludzie mi mowia ze zyjemy w kapitalistycznym kraju i kazdy ma wybor jak chce to moze sie zabic a jak nie to ma brac sie w garsc. Jak slysze te slowa to bym tego czlowieka ***** zupelnie przestaje wtedy nad soba panowac, te slowa dzialaja na mnie jak plachta na byka :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po pierwsze krytyka dla nikogo nie jest przyjemna, ci co opanowali sztukę przyjmowania jej, wysłuchują innych , albo argumentują przeciwko niej albo po prostu nie odpowiadają... cała reszta ma do przerobienia wielką pracę....

jak sobie z nią radzić??... zależy od każdego człowieka, ja podobnie jak wy wrzeszczałam, kłóciłam się i wychodziłam obrażona czy to była rodzina czy w szkole... teraz inaczej do tego podchodzę pomimo tego, że czasami zdarza mi się to co kiedyś... zależy kto krytykuje i w jaki sposób...

Ciężko przyjąć do siebie w stanie choroby słowa innych "weź się w garść" albo tak jak mój dziadek "za moich czasó to nie do pomyślenia było, żeby się rozklejać", cholernie się wtedy denerwuje... pierwszą zasadą ludzi chorych czy psychicznie czy fizycznie jest to, że musimy sobie pozwolić na to , że jesteśmy słabsi, chorzy, zmęczeni, bezsilni... Musimy się pogodzić z tym, że nie jesteśmy teraz w stanie zrobić tego i tamtego... Złość na siebie powoduje inne zaburzenia a przez to nie jesteśmy w stanie przyjąć negatywnych zwrotów... to jest początek drogi ku lepszemu... a co dalej? hmmm... będzie jeszcze ciężej bo trzeba zacząć pracować nad sobą... przejść terapię, albo poczytać mądre książki i samemu podjąć się terapii...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×