Skocz do zawartości
Nerwica.com

Odstawienie leków- udało się komuś wygrać


BeOk

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Choruje na nerwice lękową już z 3 lata. Ilość prób odstawienia leków to z 4-5. I jak do tej pory nic, zawsze wszystko wraca. Teraz z 1 tabletki Paromercku przeszłam na 1/2. Czuje spięcie, w pracy wydaje mi się że wybuchnę, zacznę krzyczeć, boję się że oszaleje. Nie wiem już czy psychiatrzy mają rację, gdyż czytałam że lepiej schodzić 3/4 - 1/2- 1/4 tabletki. Czy komuś się udało, przeszło mu, bo czasami już tracę wiarę w siebie. Pomóżcie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na NL choruję 18 lat. W tym czasie miałem kilka przerw po 2-3 miesiące od brania seroxatu. Teraz mam juz przerwe ok 2 miesiecy. Jest trudno. Cieszę sie kazdym dniem bez lekó. Byc moze mi sie nigdy nie uda... Ale są np cukrzycy , którzy biora insuline całe życie. A ja może bedę brtał seroxat.... Nie wiem... Teraz jestem na kolejnej psychoterapi... Zobaczymy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na nerwicę cierpię 2 lata. Brałem afobam/zomiren ( półtora roku), lerivon ( też półtora ) i chlorprotixen ( koło roku )

Problemy z odstawieniem były niewielkie, moze zbyt mało czasu. Nie jem jakoś pół roku już nic :) a lęki jak były tak są, ale walczę bez magicznych cukierków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko jest odstawic leki równiez dlatego ze depresja endogenna czy zaburzenia nerwicowe sa chorobami w których rozregulowany jest system neurohormonalny mózgu... deficyt serotoniny a takze w mniejszym stopniu i znaczeniu noradrenaliny,dopaminy wymaga podobnej interwencji i przewlekłego leczenia jak zaburzenia tarczycy czy trzustki.... czesto przyjmowanie leków regulujących endogenny deficyt tych substancji moze miec trwały charakter.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z nerwicą żyję 3 lata. Na początku był Zomirem, potem Pramolan i jakiś lek, potem jeszcze jakieś specyfiki, na koniec byl Zoloft, Kventiax i jeszcze jakiś lek :P Nie biorę leków od września i jakoś żyję - od czasu do czasu tylko Persen lub Sedivitax przy problemach z zaśnięciem i jakoś nie zwracam uwagi na to czy mam tabletki czy nie (a swego czasu jak zapomniałem dawki to drżałem ze stachu, że co mi będzie etc.) - i jak widać chociażby po tym, że pozapominałem nazwy leków - nie ma w tym nic strasznego. To nie leki nas trzymają na prostej tylko psychiczne przywiązanie do nich, że są jakimś cudownym środkiem. One tylko tłumią to co w nas siedzi, jesli sami się tego nauczymy - odstawienie leków nie będzie takie straszne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwica ciagnie sie 11 rok.Klopoty z bezsennoscia,raczej z zasypianiem od 4 lat.Jade na leku nasennym Zolpidemie od kilku lat z przerwami(roczna,kilkudniowa).Ciezko odstawic.Biore male dawki,1/3 tabletki czasem mniej byle wziasc i byle zasnac i sie wyspac.Wiem juz,ze jak sie nie wyspie nie istnieje na drugi dzien.Mam dola ,nasilaja sie objawy depresji,wiec bledne kolo.Chyba jestem skazana na kombinowanie recept do konca zycia:(( :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×