Skocz do zawartości
Nerwica.com

moj problem


never1337

Rekomendowane odpowiedzi

mam dziwny problem kontrolowania wszystkiego, szczegolnie znajomych z ktorymi mam blizszy kontakt.albo przyjaciol. a najgorzej z plcia przeciwna, np. w zwiazku. jestem zazdrosny kiedy moi znajomi sie spotykaja, czuje sie tak niespokojnie i dziwnie,ze mnie tam nie ma, ze robia cos beze mnie, gadaja itp. ogolnie dziwne uczucie, ciezko to wytlumaczyc. przykladowo dobry kumpel napisze mi sms 'ze wlasnie siedza z kumplami i pija albo cos w tym stylu' i wtedy mnie dotyka takie dziwne uczucie i przygnebiam sie. a najgorzej kiedy byl w zwiazku z dziewczyna, wowczas to jestem zazdrosny o kazde jej wyjscie, nawet kiedy siedzi w szkole, wyjscie ze znajomymi, whatever, poprostu czuje sie napiety, niespokojny i zazdrosny, a juz nie mowie, np. gdy miala by sie spotkac z kolega... wtedy bym sie przekrecil chyba. czesto tez wyyutuje ludzi, jak spedzali czas, jak spedzaja itp.

od dziecka zawsze chcialem byc w towarzystwie, chcialem kontrolowac znajomych i bylem zazdrosny jak spotykali sie beze mnie, ale wtedy to bylo u mnie na porzadku dziennym i jakos mi nie przeszkadzalo, a teraz towarzysza mi leki i dziwny niepokoj i nie potrafie byc przez to szczesliwy. nie potrafie byc tez przez to szczesliwy w zwiazku z dziewczyna. dodam,ze mam nerwica lekowa, moze to ma z tym zwiazek. czy moze to syndrom jakiegos nadmiernego kontrolowania, jak sie z tego wyleczyc... wiem,ze pewnie psychoterapia, ale czy sa jakies naturalne sposoby, np. na sile staranie sie nie zrobienia, czegos, co kolwiek co pomoze. pozdrawiam. czy ma ktos podobnie ;)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż ja nie mam osobiście takiego problemu, ponieważ nigdy nie byłam dusza towarzystwa i nie lubiłam być w centrum uwagi. Moim zdaniem jednak myśle, że boisz się odrzucenia. Tego, że jeśli nie bedziesz wszystkiego kontrolowałi nie będziesz zawsze w centrum akcji spotkasz się z odrzuceniem i samotnością. Takie myślenie nie jest dobre bo sam widzisz, że nic z tego dobrego nie wynika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, dobrze rozumiem Twój problem, mam bardzo podobnie. Myslę, że to jest problem bardzo wielo-aspektowy. Polecam psychoterapie, zeby spróbować zmierzyć się z problemem, bo skoro czujesz to co czujesz to nie możesz nagle zmienić swojego zachowania w taki sposób, żeby tego nie czuć. Możesz próbować zmuszać się do pewnych rzeczy (np do niekontrolowania), ale bez zrozumienia co za tym stoi głębiej (jakie dokladnie odczucia, lęki, doświadczenia) będzie to trochę jak walka z wiatrakami...Może pojawić się frustracja, wypieranie( "nie! wcale mnie nie obchodzi co Ona robi") a to niestety raczej nie pomoże na dłuższą metę... Raczej sugerowałbym głęboko się zastanowić nad przyczyną tego co się dzieje. Wiem, że to może być bardzo trudne i proces jest długotrwały...ale w tym właśnie może pomóc psychoterapia...

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×