Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Psychotropka`89 01 lis 2012, 00:34
eheehea , to super, że już lepiej. Wiiiidziiiisz? Wiedziałam, że będzie dobrze. :D
Mireille , w krytycznych momentach, gdy już czuję, że jest "niby" blisko rzygnięcia, też unikam muzyki. Bo później nie daj Boże, dany kawałek będzie mi się kojarzyć z wymiotowaniem. :roll: A już myślałam, że jestem sama na tym świecie taka... ześwirowana. :P Dzięki, że jesteś Mireille . :lol:
Psychotropka`89
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez eheehea 01 lis 2012, 00:50
Mireille, co do złych wspomnień to pamietam IDEALNIE CO DO MINUTY dzien, w którym ostatnio wymiotowałam (26 marca 2012!). Ogladałam w ten dzien odcinek pamietników z wakacjii z miesnym jezem i ostatnio leciała powtorka...JAK JA SPANIKOWAŁAM, ze zaczełam to ogladac - od razu przełączyłam!

+ w domu mam 3 koty, a koty słyną z tego, ze kładą się na chore miejsca. Wyobrazacie sobie co sie ze mną dzieje, gdy ktorys z nich połozy mi się na żołądku?! ( zdarza się to raz na 2 dni XD )
* Lubię koty. Nie można nimi rządzić. **
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 paź 2012, 22:26
Lokalizacja
slask

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Psychotropka`89 01 lis 2012, 00:52
eheehea a dlaczego wtedy zwymiotowałaś?
Ja ostatnio wymiotowałam z 12 lat temu... :roll:
Psychotropka`89
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez eheehea 01 lis 2012, 01:00
Nie mam zielonego pojęcia. Poszłam rano na 7 do szkoly. Wróciłam do domu na 10, bo stwierdzialm, ze jednak nie chce mi sie tam dluzej siedziec. Zjadłam w miedzyczasie drozdzówkę (tzn o 6 rano w sumie), ktora jadal tez moja mama. Potem wraz z nia zjadłsmy papryczki konserwowe z serkiem (nie tknę ich nigdy w zyciu) i poszłysmy spac. Ok 16 obudziłam się z bólem żołądka i mdłosciami i biegunką.. Wziełam szybko metocroplamid, ale bylo za pozno... wyszły papryczki. Mowię, ze nie mam juz czym rzygac więc ide spac. Obudzilam się o 21 i zwymiotowalam drozdzowkę, ktora jadlam 15h wczesniej! To bylo dla mnie straszne. MIałam wizje, ze zaraz bede wymiorowac kwasami, zółcią itp. N adrugi dzien wyladaowalam na pogotowiu.. to byl atak paniki. Dostalam metocroplamid w dupsko i tyle...
NIe byla to jelitowka (zadnej goraczki nic) tylko po prostu chyba zatrucie? nie mam pojecia od czego - nie bylo rzeczy ktora jadłam TYLKO ja ...,

(to taki skrót, moglabym ten dzien bardziej rozwinąc, anwet wiem ktory odcinek mojego serialu wtedy leciał)
* Lubię koty. Nie można nimi rządzić. **
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 paź 2012, 22:26
Lokalizacja
slask

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 01 lis 2012, 01:02
Mireille , w krytycznych momentach, gdy już czuję, że jest "niby" blisko rzygnięcia, też unikam muzyki. Bo później nie daj Boże, dany kawałek będzie mi się kojarzyć z wymiotowaniem. :roll:


Dokładnie o to mi chodzi. Z tego samego powodu niczego nie rysuję w czasie ataku :P

Właśnie. Powinnam coś narysować, a nie mam ochoty. Chyba w weekend się za coś wezmę, poprawi mi się nastrój :smile: Ciekawe czy w szpitalu będę mogła mieć ołówki.

Mireille, co do złych wspomnień to pamietam IDEALNIE CO DO MINUTY dzien, w którym ostatnio wymiotowałam (26 marca 2012!). Ogladałam w ten dzien odcinek pamietników z wakacjii z miesnym jezem i ostatnio leciała powtorka...JAK JA SPANIKOWAŁAM, ze zaczełam to ogladac - od razu przełączyłam!


Też tak mam. Potafię w najdrobniejszych szczegółach opisać dzień w którym coś mi zaszkodziło, mimo, że to było 8 lat temu :-| Jednak nic nie przebije jelitówki, trzęsę się na samą myśl o tym... To był koszmar. Całą noc budziłam się co 2 godziny i rzygałam :roll: Tego dnia byłam w Rossmanie i od tamtej pory nawet nie zbliżam się do tego sklepu. Poza tym nie tylko nie mogę oglądać kilku seriali które wtedy oglądałam. Nie mogę nawet o nich myśleć :-| Masakra.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Psychotropka`89 01 lis 2012, 01:04
eheehea papryczki. :( Ja od dziecka nie jem i nie zjem niczego co ma paprykę. Też mi kiedyś siadła i nie zjem jej pod żadną postacią. Jedynie w proszku. Brrrr...
Jestem niemal pewna, że papryka Ci siadła. Wokół mnie też wszyscy jedzą paprykę i nic im nie jest. Mnie szkodzi. I nic nie poradzę. :-|
Psychotropka`89
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez eheehea 01 lis 2012, 01:05
Jezu jak dobrze, ze są tacy sami ludzie jak ja na tym świecie. Ja do dzis też nie wsiąde do autobusu luni 168, ktora wtedy jechałam, nie ogladne tez pamietnikow z wakacjii, nie zjem papryczek ani drozdzowki z owocami, nie wejdę do sklepu pepco u mnie w miescie, nie poloze sie spac kolo 11-12 w południe, nie ubiore poscieli tej co mialam wtedy..

-- 01 lis 2012, 01:06 --

Psychotropka`89 napisał(a):Jestem niemal pewna, że papryka Ci siadła. Wokół mnie też wszyscy jedzą paprykę i nic im nie jest. Mnie szkodzi. I nic nie poradzę. :-|


ja sie trzesę jak widze papryczki konserwowe, dosłownie!
* Lubię koty. Nie można nimi rządzić. **
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 paź 2012, 22:26
Lokalizacja
slask

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 01 lis 2012, 01:10
Też nie wiem co zaszkodziło mi 8 lat temu... Jadłam to samo co reszta rodziny, a oni czuli się świetnie :-| Tego dnia mama zrobiła pizzę. Była naprawdę pyszna, a przez wiele miesięcy bałam się ją jeść :lol:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez eheehea 01 lis 2012, 01:12
Moze w sumie, lepiej, ze nie wiem co mi wtedy zaszkodzilo. Wiem teraz co mi szkodzi ciągle - stres (prowadzący do mdlosci) . To jest największy zabójca. Niszczy mi zycie.
Ostatnio edytowano 01 lis 2012, 01:12 przez eheehea, łącznie edytowano 1 raz
* Lubię koty. Nie można nimi rządzić. **
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 paź 2012, 22:26
Lokalizacja
slask

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Psychotropka`89 01 lis 2012, 01:12
eheehea , to fakt... Sama świadomość, że nie jesteśmy same na tym świecie trochę podnosi na duchu. Bo większość śmiertelników nas nigdy nie zrozumie i jedyna "mądra", rzecz jaką potrafią powiedzieć, to "rzygnij sobie, to ci ulży". :roll:
Zawsze myślałam, że jestem sama z tym problemem. Dzięki trafieniu na to forum przekonałam się, że nie jestem sama...
Psychotropka`89
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez eheehea 01 lis 2012, 01:15
Dokładnie! Mama wyzywa mnie od idiotek i, ze przesadzam (co prawda faszeruje mnie lekami jak mi cos jest - czyli ciagle hehe). Ciagle tylko mowie chlopakowi, ze jak bede rzygac to ma isc ze mna do kibla i trzymac mnie za reke bo nie chce sama - obiecal mi, ze tak będzie, wiec czuje sie bezpiecznie - niestety tylko w domu heh.
Najgorsze jest to, ze przez te fobie musiałam rzucic szkołę w 4 klasie technikum...( nikomu nie powiedzialam dlaczego tak na prawdę...)
* Lubię koty. Nie można nimi rządzić. **
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 paź 2012, 22:26
Lokalizacja
slask

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 01 lis 2012, 01:29
Mi też to forum pomogło :smile:


Są u was w rodzinie inne osoby z nerwicą? Dotarło do mnie, że mieszkają ze mną 4... :roll:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez eheehea 01 lis 2012, 01:31
U mnie mama i babcia. Mama na dodatek ma silną depresje (miała iśc do szpitala, lecz cudem tego uniknęła). Co do niej...znów jej sie nasiliło (komornik i te sprawy) no i odbija się tez na mnie... dlatego mam dzis ten atak.
* Lubię koty. Nie można nimi rządzić. **
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 paź 2012, 22:26
Lokalizacja
slask

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 01 lis 2012, 01:47
Przykro mi :(

U mnie w domu nerwicę mają jeszcze moi rodzice i babcia. W dalszej rodzinie też jest kilka. Jednak tylko ja mam oprócz tego jeszcze kilka innych zaburzeń...

Teraz ja mam atak. Nagle dopadły mnie mdłości, nie wiem czemu... Chyba pójdę spać :-|
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do