Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Indifference1 14 lis 2013, 13:02
Tragiczny jest ten rok szkolny. Z ludźmi z klasy nie rozmawiam bo ich nie lubię, mam za to koleżankę (kiedyś przyjaciółkę), która autentycznie się na mnie za coś mści. Jest tak wredna, tak się tragicznie zachowuje, że jedyne o czym jestem w stanie myśleć kiedy siedzę w szkole to czy jej nie przywalić ;/ Więc zazwyczaj te kilka godzin siedzę wkur.. albo przygnębiona. Muszę wytrzymać tylko do końca kwietnia i wytrzymam, tylko albo ją poważnie uszkodzę do tego czasu albo siebie...
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Fobia szkolna

przez Makabra 16 lis 2013, 01:16
Indifference1 napisał(a):Tragiczny jest ten rok szkolny. Z ludźmi z klasy nie rozmawiam bo ich nie lubię, mam za to koleżankę (kiedyś przyjaciółkę), która autentycznie się na mnie za coś mści. Jest tak wredna, tak się tragicznie zachowuje, że jedyne o czym jestem w stanie myśleć kiedy siedzę w szkole to czy jej nie przywalić ;/ Więc zazwyczaj te kilka godzin siedzę wkur.. albo przygnębiona. Muszę wytrzymać tylko do końca kwietnia i wytrzymam, tylko albo ją poważnie uszkodzę do tego czasu albo siebie...


A nie wiesz o co jej chodzi? Może jakoś podpytasz? :)
Makabra
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 16 lis 2013, 03:56
Vett, dzięki, że pytasz. Wiesz co u mnie ciągle huśtawka nastroju. Raz dobrze, za dosłownie chwilke prawie płacz. Ambicje gonią, zatopiłam smutki w nauce, ale czuje się coraz gorzej. Ciągle jest mało, ciągle jestem głupia. Do tego zorganizowali andrzejki, oczywiście nie idę. A jak Ty się czujesz? Teraz było trochę wolnego, siedzenie w domu to chyba jedna z przyjemniejszych rzeczy.
Indifference1, Też miałam/mam taka koleżaneczke, kiedyś myślałam tylko o tym aby ja auto przejechało albo cokolwiek się jej stało. Teraz dała mi spokój bo ma ze mnie korzyści i mnie wykorzystuje. Nie wiem co Ci poradzić bo sama tkwie w g... Jedyne to przeżyć a potem jak chcesz się dalej uczyć to jak najdalej od niej.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1122
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 16 lis 2013, 13:59
E tam szkoła i studia dawno za mną, ale nie były to łatwe czasy , trzeba przez to przejść
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Indifference1 16 lis 2013, 14:00
No właśnie nie mam pojęcia o co jej chodzi. Ma chłopaka, znajomych, przyjaciół, normalną szczęśliwą rodzinkę. Ja nie mam nic z tych rzeczy i ona o tym wie. Więc dlaczego taka jest? To moja kuzynka i będziemy się widzieć na każdym spotkaniu rodzinnym, więc nie mogę jej wykrzyczeć w twarz czemu jest taką dziw... Też mnie wykorzystuje, na lekcji siedzi i urządza sobie pogaduszki albo się głupio szczerzy do telefonu a ja ofiara robię wszystkie notatki a później jej muszę wysyłać. I nie, nie mogę jej odmówić czy coś bo zacznie się kłótnia, obraca kota ogonem i to ona jest na mnie obrażona przez tydzień. Wyobrażacie sobie? Oczywiście przez ten tydzień ja mam najgorzej bo siedzę sama i się z nikim nie odzywam. To jest aż śmieszne, bo najczęściej kłócimy się z jej powodu, bo ona zawiniła ale zawsze jest tak, że to ona się obraża. Porozmawiać się z nią też nie da bo od razu to odbiera jak pretensje do jej osoby. No po prostu tępe, puste dziecko. I niestety planuje studiować tam gdzie ja, mam nadzieję, że na 2 końcu miasta.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 16 lis 2013, 17:56
nerwosol-men, ciężko stwierdzić co jest lepsze czy szkoła czy praca. Często nad tym się zastanawiam. Zależy chyba jakie stanowisko się obejmuje. Patrząc na to tylko pod kątem przymusu obcowania z innymi to praca jest wg mnie mniej stresujaca. Kiedy pracowałam przychodziłam do firmy, swoje 8h przeżyłam, co najwyżej na przerwie sama posiedzialam. Potem powrót do domu i w miarę ok się człowiek czuł. Może temu że w pracy są już w miarę dorośli ludzie i mają po części zlew na to kim jestem, co robię, itd. Ale to wszystko zależy...

Indifference1, miałam bardzo podobnie. Chciałam ze studiów zrezygnować przez ta cip*. Ciągnęło się to od liceum. Była moja przyjaciółka, a przynajmniej mi się tak wydawało. Dziewczyna z dobrego domu, dziani rodzice, królowa świata, szkoda tylko że głupia... Choć w sumie ja nie lepsza skoro pozwalalam jej na wszystko i dawałam się wykorzystywac. Radzę Ci ograniczać kontakt na maksa, w sumie co Ci z niej skoro i tak siedzisz sama? Studia - jak najdalej.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1122
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Indifference1 16 lis 2013, 22:07
Nie siedzę sama, na ogół ze sobą rozmawiamy, często się pośmiejemy. Nie zawsze jest tak jak to opisałam. Więc staram się kłócić z nią jak najmniej ;) No a co do studiów to żadna z nas na pewno nie zmieni decyzji co do miasta.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez koszykova 17 lis 2013, 04:06
Indifference1, no więc raczej nożami do siebie nie rzucacie - jest ok. Tak jak Makabra, zapytaj wprost o co jej chodzi i tyle. Jesli chcesz utrzymywac kontakt, to porozmawiaj z nia.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1122
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Fobia szkolna

przez rotten soul 17 lis 2013, 04:59
Indifference1,
http://www.nerwica.com/member52280.html To Twoja siostra może? ;)
rotten soul
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Indifference1 17 lis 2013, 13:35
rotten soul, nie, to moje poprzednie konto :P
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Fobia szkolna

przez Keji 22 lis 2013, 16:41
Śmiać mi się chce. Uważam się za inteligentną, choć porąbaną osobę. I co? Nie dojdę nawet do matury?
Blisko nieklasyfikacji z chemii i fizyki. Zagrożenie z geografii (Ciężki nauczyciel), matematyki, chemii. Niby standard. Frekwencja w każdym pojedynczym tygodniu od 40 do 70%. W przyszłym tygodniu matury próbne, a ja wstydzę się tam pokazać, z każdym dniem nieobecnym bardziej. Jak mi się uda, chodzę w ten poniedziałek, chodzę we wtorek, środę...i już w czwartek odpuszczam. Czemu muszę być taka nieprzystosowana do harmonogramów i stabilizacji, nie potrafię podporządkować się narzuconemu, powtarzającemu się planowi? Czemu tak łatwo odpuszczam? Od 10 lat szkoła napawa mnie taką frustracją, że każde najmniejsze załamanie nerwowe, gorsze samopoczucie- odpuszczam. A teraz jestem w środku dużego załamania. I najgorsze, że zrobię jakieś pierdoły, nauczyciele widzą mnie na mieście, ale nie jestem w stanie wykonać obowiązków.
Keji
Offline

Fobia szkolna

przez los_historicos 27 lis 2013, 13:22
Wnioski z matury:

1) Chyba bym zdał
2) Na maturę (szczególnie z matematyki) bez uspokajaczy ani rusz
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Indifference1 27 lis 2013, 16:52
Wnioski z próbnej matury:
-ludzie z operonu są popier...
-powinnam przestać myśleć o studiach
-mogłam zrobić to co połowa mojej klasy a mianowicie oddać po godzinie maturę i iść na piwo
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1690
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Fobia szkolna

przez Keji 27 lis 2013, 19:23
Moja impulsywność aż mnie bawi. Weszłam dziś do szkoły o 8:57. O 9 zaczynała się matura próbna z matematyki. Drzwi od klasy otworzyłam o 9:01, nauczycielka wypchnęła mnie z niej, burknęła coś i zamknęła mi drzwi przed nosem. Dyskusja "Pani tu już nie wchodzi, żegnam" "Przykro mi, ale.." 'Mi też przykro', odwróciłam się na pięcie i wyszłam. Popłakałam się w kiblu, bowiem ostatnio dzieje się tylko źle i takie proste wydarzenie spowodowało, że wszystko wybuchnęło. Jeszcze ta nienawiść w jej głosie i czysta złośliwość, chociaż starałam się niczym nie podpaść w tym roku. Co robię ja? Od razu wkurzona lecę do drugiej szkoły i jeszcze z rozmazanym makijazem pytam, czy mnie przyjmą. Niechętnie. "Widze, że pani jest impulsywną osobą, proszę to jeszcze przemyśleć". Wróciłam, poddenerwowana, poszłam do dyrekcji, ale stoję przed dylematem, czy - ledwo zdajac z jej przedmiotu - rzucać się o chamskie potraktowanie mnie, czy nie. Oczywiście od poniedziałku zacznie się sprawa, że pewnie to ja byłam dlań bezczelna i zua.
Keji
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do