Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cudowna woda


Gość esprit

Rekomendowane odpowiedzi

Picie zbyt dużej ilości bardzo zimnej wody, z lodem - nie jest zdrowe... Wyziębia organizm. :? Owszem, woda jest zdrowa, ale w temperaturze pokojowej bądź odrobinę cieplejsza.

Mnie w stanach napięcia także pomaga napicie się wody, ale ciepłej, letniej. Rozluźnia ona moje mięśnie, poprawia krążenie i uspokaja. Może dlatego właśnie ciepła, że gdy się denerwuję to sztywnieje mi ciało i robi mi się przeraźliwie zimno, jakby mi w ogóle krew nie krążyła. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to pierwsze słyszę o przedawkowaniu wody, no ale może rzeczywiście to możliwe :smile: Sam piję około 3litrów wody dziennie plus kilka herbat, kawę i jakieś soki; więc trochę tych płynów spożywam. Co ciekawe jeszcze rok temu wkręcałbym sobie, że coś może mi się przez to stać ( lęk przed śmiercią i hipochondria :smile: ) i uważałbym aby nie przesadzić z piciem wody. Teraz robię zawsze tak, że piję kiedy czuję pragnienie i to mi wystarczy- nie ma co popadać w skrajności i się nakręcać. A co do tego sposobu, to kiedyś podczas ataków też dużo piłem wody, jednak nie na siłę, tylko tyle ile czułem, że potrzebuje. Zawsze mając atak czułem pragnienie i z tego to wynikało :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno zaleca się jednorazowe wypicie szklanki wody o temperaturze pokojowej.Najlepiej przefiltrowanej, nie chlorowanej. Taka dawka 3 litry to zbyt dużo jak na dobową dawkę, nie mówiąc o jednarozowej. Możesz wypłukać sobie elektrolity, sód i potas.

 

 

Podczas ataku odczuwasz pragnienie, bo zwieksza się poziom glukozy we krwi i to raptownie. Spożywaj złożone węglowodany (kasze, ryż) a ogranicz słodycze. Wodą tego nie zmienisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mając atak czułem pragnienie i z tego to wynikało :smile:

No właśnie - ja mając najgorszy atak jak do tej pory (maj 09) wsiadałam wtedy do karetki błagając panów z pogotowia o odrobinę wody (nie mieli!) więc umierającego z pragnienia nie mogliby uratować...

Miałam potworne pragnienie, jakbym od 2 dni nic nie piła, i w izbie przyjęć wypiłam chyba 2 litry duszkiem, po czym brzuch mi prawie pękał ;)

Gdzieś przeczytałam że ośrodek mózgu w którym się uaktywnia atak jest jakoś powiązany (czy może to ten sam) który jest odpowiedzialny za uczucie pragnienia, więc może to jakoś by wyjaśniało, choć nie pamiętam dokładnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, esprit!

 

To, że po picie wody powoduje u Ciebie zmiejszenie lęku to nie przypadek. Woda stanowi chyba najlepsze lekarstwo na lęk oraz inne zaburzenia psychiczne (a także schorzenia innej natury) Na temat związku pomiedzy psychiką a piciem wody trafiłem przypadkowo bardzo niedawno i moge w pełni potwierdzić to na podstawie wlasnego doświadczenia. W internecie znajdziesz duzo artykułów, w wiekszosci w j. angielskim na temat wpływu picia wody na mózgu oraz w jakim stopniu odpowiednie nawodnienie organizmu wplywa lęk i depresje. Poniżej zamieszczee linki do kilku z nich oraz opinie osóbopublikowane na forach.

Nie jestem ekspertem ale z tego co czytałem woda reguluje funkcjonowanie organizmu na poziomie molekularnym. M.in. wplywa na produkcje i komunikowanie sie neuroprzekazników. W koncu mózg podobnie jak caly czlowiek sklada sie w wiekszosci z wody.... Utrzymanie odpowiedniej gospodarki wodnej organizmu jest bardzo wazne z punku widzenia zdrowia, w tym zdrowia psychicznego. Skutkiem odwodnienia są m.in własnie stany lękowe, co widac dobrze na przykładzie kaca, tzw. lęków poalkoholowych spowodowanych wypłukaniem wody przez alkohol.

Zaleca sie picie 2 l. wody dziennie. Zacząłem sie do tego stosować i czuje mega różnice! Nic nie wiem, żeby picie wody moglo byc niebezpieczne ale wiem że jak wypije kilka szklanek wody to robie sie spokojny.

Ponizej wspomniane linki:

 

http://ezinearticles.com/?Water-Decreases-Anxiety-Attacks&id=2130259

 

http://www.overcominganxiety.org/high-anxiety.htm

 

http://ehealthforum.com/health/topic29903.html

 

http://www.healthboards.com/boards/showthread.php?t=707997

 

Ostatni link prowadzi do art. w j. polskim dot. 46 powodów picia wody na podstawie ksiązki Dr Fereydoon Batmanghelidj. Patrz punkt 21, 22, 27.

 

http://www.antylicho.pl/nalezy-regularnie-pic-czysta-wode.html

 

 

tak więc pijcie wode na zdrowie! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy ma jakiś sposób na orzeżwienie umysłu - Ty pijesz wodę a np ja wychodzę na dwór jak jest zimno itd

 

A wodę można przedawkować, fakt.

 

Odkąd mnie przepłukali w szpitalu i zmusili mnie do wypicia raz dwóch litrów wody i zwymiotować to - mam uraz. :? Dziennie piję około 2-3 litrów teraz, chyba to norma taka. Generalnie każdy ma jakiś tam sposób na lęk... Mnie np herbata uspokaja.

 

Widzę że tu niektórzy piszą że 3 litry na dobę to za dużo - ja tak piję od kilku lat, i żyję :P Ba, czasem żrem jak.. prosiaczek i nie tyję :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

esprit, ja też tak miałam ,ze jak napiłam się zimnej wody to sie troche uspokajałam, ale nie piłam jej 3 litry tylko łyka ,albo szklankę. ;)
Ja słyszałem, że szklanka zimnej wody to dobry środek antykoncepcyjny. ;) Chłodzi organizm. :smile: Szczególnie, gdy się jej nie stosuje ani przed, ani po, lecz zamiast. ;)

 

A przedawkowanie wody może chyba wystąpić, gdy się wypije jej z kilkanaście litrów. Ale od trzech? :roll:

 

Na koniec - podobno zimny prysznic też pomaga w atakach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Utrzymanie odpowiedniej gospodarki wodnej organizmu jest bardzo wazne z punku widzenia zdrowia, w tym zdrowia psychicznego.

Byłam raz z wujkiem na pogotowiu (wujek ma ponad 80 lat) zaczął gadać bez sensu, nie kojarzył co się dzieje, który mamy rok itd. - myśleliśmy że to wylew do mózgu. W sumie na pogotowiu nic nie wykazały badania, ale pani pielęgniarka powiedziała że u starszych osób występuje pogorszenie gdy właśnie za mało piją - i często po podaniu płynów ich stan "umysłowy" się polepsza.

 

Co do nas to wydaje mi się że 3 litry zimnej wody to bardzo wychładza organizm. Ja piję ostatnio zioła i bardzo mi smakują :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miki- zimny prysznic, zimna woda, zimne powietrze.. Bo orzeźwia. I pomaga. Placebo.

Nie takie placebo ;) Zimne powietrze, zimny prysznic schładza organizm, a jak wiadomo gdy mamy atak tętno szaleje, podnosi się ciśnienie i jest nam duszno,gorąco, po schłodzeniu organizmu tętno się troszku uspokaja, ciśnienie spada.

 

Wiecie, że np. zanurzenie twarzy (ale tylko twarzy) w zimnej wodzie powoduje spadek tętna, potwierdzone medycznie, zaobserwowane u nurków :smile: czasem pomaga przy ataku.

 

Polakita tak właśnie objawia się odwodnienie, splątaniem między innymi. Generalnie to co każdy z nas odczuwa jako "kac" to jest właśnie odwodnienie, wyobraźcie sobie najgorszego kaca x10 - tak zapewne czują się ludzie umierający z odwodnienia...masakra.

 

Dalej uważam, że 3 litry wody na dobę to średni wynik, ale przyjęcie na raz takiej ilości płynów nie jest zdrowe dla żołądka i raczej nie polecałabym takiego sposobu na ataki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×