Skocz do zawartości
Nerwica.com

a miało być tak pięknie...


some_one

Rekomendowane odpowiedzi

Wydawało się, że jest już w porządku, że się porządkuję, statkuję... Na chwilę obecną mogę ponownie wołać POMOCY! albo...

Nie wiem co się stało, leki przestały działać? Czy to możliwe, aby tak po prostu przestały działać? A może ja jestem tę jedyną, nie do wyleczenia, nie do naprawienia. Może już aż tak zepsuta...

Znów jestem ja i ja, i nie wiek, którą powinnam być w danej chwili, znów denerwuję się w niby nic nie znaczącej chwili, ten lęk, paraliżuje, znów się pojawił...

Znów potrafię się cieszyć i płakać w jednej chwili, radować i smucić, być tą rozsądną i tym dzieckiem. Nienawidzę tego! Nienawidzę siebie!

 

I stało się, uciekają mi godziny, a ja nie mogę się ruszyć uwięziona we własnym ciele, we własnym umyśle, tkwię...w przepaści. Uciekła rutyna, która trzymała mnie przy życiu, rutyna dnia codziennego w której sensu nie widziałam, ale tylko (!) dzięki niej jeszcze byłam, byłam, bo nauczyłam się żyć udowadniając wszystkim, że jest w porzadku, że wszystko gra... Chcę żyć, ale mimo to...

 

Przepraszam, musiałam się komuś wypłakać, choć tak właściwie jestem pusta, choć nie ma we mnie emocji, coś się wzbiera, coś buszuje, nie czuję się sobą. Właściwie to nie wiem co czuję... Nie wiem kim jestem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bedzie pieknie dopoki nie zaczniesz leczyc przyczyny, a nie skutku. Z tego co piszesz to masz zaburzenia emocjonalne, a nie chorobe psychiczna wiec leki nie zdadza sie za wiele oprocz wyciszenia. Tu pasuje jedno magiczne slowo:psychoterapeuta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×