Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nawrót depresji


montechristo

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Wszystkich,

 

Jestem tu ,,nowy" i chciałem się sie przedstawić:)

 

Mam nawrót deprsji poprzednia była niedoleczona przerwałem leczenie citalem po 3 miesiącach.

Nie znam sie na tej chorobie - ale mam pytanie czy jest możliwe że ,,ona" może aż tak działać że przyklaja do łóżka?

Czy to ja tak sobie to wmówiłem że mi się nic nie chce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

montechristo, jakbym czytała o sobie sprzed jakiegoś zcasu, też pierwsze leczenie przerwałam sama po 3 miesiącach bo mi się wydawało, ze już się tak fantastycznie czuję.....no i wróciło :-| ale już się częściowo wyleczyło.

 

Pewnie, ze depresja może całkiem pozbawić chęci do najprostszych czynności życiowych, nie wspominająć o jakimkolwiek życiu towarzyskim ...... :-| co teraz? Działaj - lecz się i zdrowiej :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do ,,exmoderator"

 

A prosze powiedz jak z tego sie wydostałaś? ile trwało?

Ja przerwałem w maju/czerwcu leczenie citalem i było ok. siedziałem w londynie, uczyłem się języka.

Wróciłłem w pazdzierniku i się zapadam od 2 miesiecy. Od 5 dni biorę triticco - i na razie jest coraz gorzej.

Nawet nie mam siły szukać pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałam Fluoksetynę 3 miesiące, przerwałam sama bo czułam się ok, potem było około pół roku spokoju. Później klasyczny nawrót - zaczęłam brać leki i chodzić na terapię.

Po roku odstawiłam leki, na terapi jestem cały czas........no i jakoś to płynie....

Gdy miałam nawrót, to całkiem nieźle poczułam sie po jakichś dwóch miesiącach.

 

montechristo, 5 dni jak na lek psychoaktywny to matutko, sam wiesz, na rezultaty czeka się około miesiąca.

No i pomyśl o terapi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To miałaś tak jak ja identycznie.....pół roku ok i nawrót. Pocieszajace jest to ze Ci się udało.

Ja też myślę o terapii już nawet szukam, ale zawsze czekam z tym do wieczora bo wtedy mogę cokolwiek zrobić.

Ja teraz nie pracuje i to też mnie dobija. Ja mam tak ze czuje jak by mi IQ poleciało w dół, nie mówiąc o analizowaniu informacji czy podejmowaniu decyzji nawet takich - gdzie iść na sylwka.

I cały czas mam wrażenie jakbym był niekosekwentny, miał słomiany zapał, i nawet jak chce myśleć o czymś pozytywnym to nie daje rady.

 

Może macie/mieliście podobnie?

Jak z tym walczyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mialem tak po kilku latach brania Seroxatu. Przyszla jakas taka chwila, ze przestalem regularnie brac, nastroj mi sie zachwial wiec zaczalem brac podwojne dawki no i wtedy to juz bylo z gorki. Psychiatra zmienil mi lek na efectin a po 2-3 miesiacach juz bylem na oddziale. Z psychotropami nie ma jaj, trzeba sie pilnowac i przestrzegac zalecen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż - wydawalo mi sie ze to Ty masz problem, wiec moje niekoniecznie Ci pomoga. Ale jesli juz poznales troszke swoja zmore to wiesz ze potrafi dac w kosc i ze lepiej miec nad nia kontrole. Poza tym jakis kontekst otoczenia w depresji zawsze wystepuje, i najczesciej choroba go wypacza. To nie jest takie proste i nie da sie oddzielic, odizolowac - musialbys sie zamknac na 3 klodki w 4ech scianach. Jak bys wtedy zyl?

Ze mna OK, od prawie 4 lat nie biore lekow, pracuje, mam bliskich, znajomych, nie zamykam sie w domu, zyje na wyzszych obrotach niz 10 lat temu czego i Tobie zycze:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To pocieszające co piszesz:)

Ja próbowałem dojść dlaczego tak się stało....spadłem po kilku latach z dość wysoka (9 miesięcy temu) i od tego czasu nie moge się pozbierać myślałem że po 3 miechach citalu i jest ok i było lecz jednak nie:(

Ja mam teraz tak że szukam pracy jest to potwornie ciężkie i jak nie mam żadnego odzewu to źle, jak dziś zostałem zaproszony na rozmowę za 10 dni to też źle bo nie wiem czy dam radę....

Uczyć się nie mogę, mam wraże nie że leków też dostałem za mało, a nieraz wydaj mi się że za dużo, mam takie sytuację ze wydaje mi się że już koniec - taki ból w klatce, a potem to mija...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wujek_Dobra_Rada,

 

No dobrze, ze Anafranili pomogl. To jest lek skuteczny nawet u 70-80 % chorych, podobnie jak Amitryptylina czy Imipramina.

 

 

Reszta lekow to jakies tam wspomagacze, ktore tam u co 3.-5. wywolaja pozadany efekt.

 

 

Ja mysle, ze pomogla by mi wysoka dawka gdzies z 200-300 mg Sertraliny, jednak nie bede sie w to bawil.

 

Jest kiepsko ze mna, jednakowoz jestem w stanie cos tam robic, pracowac i zyc.

 

 

Aha - uczciwie musze napisac, ze po polroczym zazywaniu Zoloftu jest jeden pozytyw :

 

- jestem spokojniejszy, nie miewam tachykardii

 

Jednak nie to bylo moim glownym problemem, wiec specjalnie sie z tego nie ciesze, gdyz jak w wiekszosci przypadkow mam depre reaktywna,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zenonek, Próbowałem dawki 200 mg i oprócz takiej sztucznej stymulacji i rozdrażnienia, większych pozytywów nie odnotowałem. Dopiero zmniejszenie do dawki 50mg + dorzucenie Anafranilu 75, było sporym przełomem. Cudu nie ma. Ale mój stan jest nieprównywalnie lepszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×