Skocz do zawartości
Nerwica.com

nerwica natręctw i nie tylko


mizmar

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,mam 16 lat i odkąd pamiętam zawsze miałem jakieś dziwne nawyki, rytuały, których gdy nie zrobiłem miałem dziwne uczucie że coś się stanie.

Np. dotykanie przedmiotów określoną ilość razy (3 lub 9 - choć to się czasami zmieniało) spoglądnie na ścianę z tyłu - to akurat już od dawno zauważyła moja rodzina i się do tego przyczaiła, ustawanie butów z prawym zawsze wysuniętym do przodu, skomplikowane rytuały przed zaśnięciem i wiele innych. Zawsze myślałem że to ja tylko takie coś mam aż do momentu gdy zobaczyłem ludzi z tą chorobą w rozmowach w toku. Większość objawów występowały u mnie a moją uwagę przybiło głownie to że gdy nie zrobię jakiegoś rytuału to wydaje mi się że coś złego się przydaży mojej rodzinie itp.

Ale ten wątek założyłem po co innego.

Od jakiegoś czasu zauważyłem że strasznie przejmuje się głupstwami, gdy na przykład coś źle zrobię, źle powiem lub gdy ktoś sobie ze mnie zażartuje chociaż wiem że tak naprawdę nie ma czym się przejmować i nikt inny takimi rzeczami się nie przejmuje i przez to wszystko czasami kompletnie się załamuje i nie wiem co robić (myślę o tym wszystkim i jak sobie z tym poradzić ) Taki stan utrzymuje się krótko ale tak naprawdę to te przejmowanie jest dla mnie większym problem niż te rytuały - chociaż one też strasznie uprzykrzają mi życie. (może dlatego że je mam odkąd pamiętam i się już do nich przyzwyczaiłem). Tak więc chciał bym się dowiedzieć czy nerwica natręctw, którą prawdopodobnie mam może być przyczyną tego przejmowania się szczegółami i tym chwilowym załamywaniem się ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te cechy, które opisujesz (przejmowanie się, nadmierna wrażliwość, zmiany emocji) nie są objawami specyficznymi dla nerwicy natręctw, ale raczej są związane ogólnie z obszarem neurotycznym - nerwicowym - nawet nie jako zaburzeniem, ale pewną tendencją. Rytuały o których piszesz na początku - to mogą być jak najbardziej objawy nerwicy natręctw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,mam 16 lat i odkąd pamiętam zawsze miałem jakieś dziwne nawyki, rytuały, których gdy nie zrobiłem miałem dziwne uczucie że coś się stanie.

Np. dotykanie przedmiotów określoną ilość razy (3 lub 9 - choć to się czasami zmieniało) spoglądnie na ścianę z tyłu - to akurat już od dawno zauważyła moja rodzina i się do tego przyczaiła, ustawanie butów z prawym zawsze wysuniętym do przodu, skomplikowane rytuały przed zaśnięciem i wiele innych. Zawsze myślałem że to ja tylko takie coś mam aż do momentu gdy zobaczyłem ludzi z tą chorobą w rozmowach w toku. Większość objawów występowały u mnie a moją uwagę przybiło głownie to że gdy nie zrobię jakiegoś rytuału to wydaje mi się że coś złego się przydaży mojej rodzinie itp.

Ale ten wątek założyłem po co innego.

Od jakiegoś czasu zauważyłem że strasznie przejmuje się głupstwami, gdy na przykład coś źle zrobię, źle powiem lub gdy ktoś sobie ze mnie zażartuje chociaż wiem że tak naprawdę nie ma czym się przejmować i nikt inny takimi rzeczami się nie przejmuje i przez to wszystko czasami kompletnie się załamuje i nie wiem co robić (myślę o tym wszystkim i jak sobie z tym poradzić ) Taki stan utrzymuje się krótko ale tak naprawdę to te przejmowanie jest dla mnie większym problem niż te rytuały - chociaż one też strasznie uprzykrzają mi życie. (może dlatego że je mam odkąd pamiętam i się już do nich przyzwyczaiłem). Tak więc chciał bym się dowiedzieć czy nerwica natręctw, którą prawdopodobnie mam może być przyczyną tego przejmowania się szczegółami i tym chwilowym załamywaniem się ?

 

 

Rytuały (po psychiatrycznemu kompulsje :P) to rzeczywiście objaw nerwicy natręctw. Wiem jakie to potrafi być irytujące, bo sama posiadam takowe zaburzenie. Co do przejmowania się drobnostkami, przeżywanymi w kontekście tragedii... Pozwolę nieco nie zgodzić się z opinią przedmówcy - Michała F., bo to właśnie taka chora skłonność do perfekcji, jest jedną z dominant zok-a. Wszystko co nie wyszło nam tak jak byśmy chcieli, czyli po prostu nie wyszło idealnie, już zostaje uznane w naszej skrzywionej psychice za porażkę, albo baaa... nawet za katastrofę życiową. Mizmar, właśnie taka nadmierna dbałość o szczegóły i obsesyjne myślenie, o tym co mógłbyś zrobić lepiej, albo czego nie powinieneś był robić, to właśnie wytwór nn-owy. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę nieco nie zgodzić się z opinią przedmówcy - Michała F., bo to właśnie taka chora skłonność do perfekcji, jest jedną z dominant zok-a. Wszystko co nie wyszło nam tak jak byśmy chcieli, czyli po prostu nie wyszło idealnie, już zostaje uznane w naszej skrzywionej psychice za porażkę, albo baaa... nawet za katastrofę życiową.

 

 

Możesz jakoś poprzeć to co napisałaś linkami, albo cytatami ? Jeżeli błądzę to się przyznam i chętnie doczytam.

Napisałem, że nadmierna wrażliwość i labilność emocjonalna to nie są objawy osiowe czy cechy specyficzne nerwicy natręctw. To nie znaczy że one się w niej nie pojawiają - bo oczywiście się pojawiają , ale pojawiają się w nerwicach ogólnie (i w mniejszym natężeniu w wypadku wysokiego neurotyzmu jako cechy osobowości też się pojawiają) i nadal zdecydowanie tak twierdzę. Żeby nie być gołosłownym:

 

Wg obowiązującej w pl klasyfikacji objawy nerwicy natręctw (zab. obsesyjno - kompulsywne):

Istotną cechą tego zaburzenia są nawracające uporczywe myśli natrętne (obsesje) lub czynności przymusowe (kompulsje). Myśli natrętne są to idee, wyobrażenia czy impulsy do działania, które pojawiają się w świadomości w sposób stereotypowy. Nieomal zawsze są przeżywane w sposób przykry i pacjent często próbuje bezskutecznie się im przeciwstawiać. Chociaż pojawiają się wbrew woli, budzą wewnętrzny sprzeciw, są one mimo wszystko uznawane za własne myśli. Czynności przymusowe czy rytuały są to stereotypowe i wielokrotnie powtarzane zachowania. Mają one zapobiegać jakimś mało prawdopodobnym wydaeniom, które - według obaw pacjenta - mogłyby nastąpić, gdyby zaniechał wykonania rytuału. Często te domniemane wydarzenia związane są z wyrządzeniem przez pacjenta krzywdy sobie lub komuś. Zachowanie to pacjent zwykle postrzega jako bezsensowne lub niepotrzebne i często próbuje mu się opierać. Zaburzenie to nieomal zawsze łączy się z lękiem, który nasila się przy próbach zaniechania czynności przymusowej.

 

Przejmowanie się "głupstwami", opiniami, żartami innych osób i ich oceną odnośnie własnego postępowania - to trudne czy przykre myśli, ale nie są to myśli o charakterze ruminacji czy obsesji - czyli takie, jakie typowe są dla nerwicy natręctw. Linki do wikipedii:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Obsesja

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruminacje

 

a tutaj np o wspominanej chwiejności i nadwrażliwości:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Labilno%C5%9B%C4%87_emocjonalna

- jak pisze - typowej dla neurotyków i neuroz ogólnie, a nie wyłącznie dla nerwicy natręctw.

 

 

Myślę że nie ma tu sensu produkować elaboratu na temat różnic pomiędzy obawami związanymi z labilnością czy nadwrażliwością a myślami o charakterze obsesji - mam nadzieję że wczytanie się w te strony wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę nieco nie zgodzić się z opinią przedmówcy - Michała F., bo to właśnie taka chora skłonność do perfekcji, jest jedną z dominant zok-a. Wszystko co nie wyszło nam tak jak byśmy chcieli, czyli po prostu nie wyszło idealnie, już zostaje uznane w naszej skrzywionej psychice za porażkę, albo baaa... nawet za katastrofę życiową.

 

 

Możesz jakoś poprzeć to co napisałaś linkami, albo cytatami ? Jeżeli błądzę to się przyznam i chętnie doczytam.

Napisałem, że nadmierna wrażliwość i labilność emocjonalna to nie są objawy osiowe czy cechy specyficzne nerwicy natręctw. To nie znaczy że one się w niej nie pojawiają - bo oczywiście się pojawiają , ale pojawiają się w nerwicach ogólnie (i w mniejszym natężeniu w wypadku wysokiego neurotyzmu jako cechy osobowości też się pojawiają) i nadal zdecydowanie tak twierdzę. Żeby nie być gołosłownym:

 

Wg obowiązującej w pl klasyfikacji objawy nerwicy natręctw (zab. obsesyjno - kompulsywne):

Istotną cechą tego zaburzenia są nawracające uporczywe myśli natrętne (obsesje) lub czynności przymusowe (kompulsje). Myśli natrętne są to idee, wyobrażenia czy impulsy do działania, które pojawiają się w świadomości w sposób stereotypowy. Nieomal zawsze są przeżywane w sposób przykry i pacjent często próbuje bezskutecznie się im przeciwstawiać. Chociaż pojawiają się wbrew woli, budzą wewnętrzny sprzeciw, są one mimo wszystko uznawane za własne myśli. Czynności przymusowe czy rytuały są to stereotypowe i wielokrotnie powtarzane zachowania. Mają one zapobiegać jakimś mało prawdopodobnym wydaeniom, które - według obaw pacjenta - mogłyby nastąpić, gdyby zaniechał wykonania rytuału. Często te domniemane wydarzenia związane są z wyrządzeniem przez pacjenta krzywdy sobie lub komuś. Zachowanie to pacjent zwykle postrzega jako bezsensowne lub niepotrzebne i często próbuje mu się opierać. Zaburzenie to nieomal zawsze łączy się z lękiem, który nasila się przy próbach zaniechania czynności przymusowej.

 

Przejmowanie się "głupstwami", opiniami, żartami innych osób i ich oceną odnośnie własnego postępowania - to trudne czy przykre myśli, ale nie są to myśli o charakterze ruminacji czy obsesji - czyli takie, jakie typowe są dla nerwicy natręctw. Linki do wikipedii:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Obsesja

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruminacje

 

a tutaj np o wspominanej chwiejności i nadwrażliwości:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Labilno%C5%9B%C4%87_emocjonalna

- jak pisze - typowej dla neurotyków i neuroz ogólnie, a nie wyłącznie dla nerwicy natręctw.

 

 

Myślę że nie ma tu sensu produkować elaboratu na temat różnic pomiędzy obawami związanymi z labilnością czy nadwrażliwością a myślami o charakterze obsesji - mam nadzieję że wczytanie się w te strony wystarczy.

 

Michał, bynajmniej nie chciałam Cię obrazić moim stwierdzeniem... A poza tym nie potrzebnie wklejałeś linki na temat zok... Chciałeś mi zasugerować, że jestem niedouczona... Ale okey, ja się nie obrażam. Tylko powiem ci coś na przyszłość, tylu ilu jest chorych, tyle jest objawów... A obojętnie jaka by to nie była myśl, bo tematyka może być dowolna... Jeżeli powraca mimo twojej woli i nie daje ci spokoju, mimo prób odrzucenia takiej myśli... To nosi ona miano obsesji. Nie wiem, może jestem za głupia, żeby się wypowiadać w tym temacie... Aha i nie potrzebuje podpierać się linkami zaczerpniętymi z internetu... Od tego mam lekarza psychiatrę, który stwierdził u mnie to zaburzenie. Nie potrzebna jest mi do tego wikipedia. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, nie obraziłaś mnie - ja też nie chciałem zasugerować też że jesteś niedouczona. Jeżeli użyłem trochę za ostrych sformułowań, to przepraszam, mam nadzieję że nie będziesz już czuła się urażona. Pisaliśmy o konkretnych objawach i zaburzeniach - i uznałem że warto pewne sprawy jak związek nadwrażliwości emocjonalnej z nerwicą natręctw wyjaśnić. Ktoś, kto później czytałby ten temat mógłby uznać, że chwiejność i nadmierne przejmowanie się automatycznie oznaczają nerwicę natręctw, a wg mnie tak nie jest. Jeżeli forum ma być źródłem informacji, to starałem się żeby były możliwie rzetelne.

 

Jeżeli ktoś będzie jeszcze zainteresowany - tutaj cytat z akademickiego podręcznika, który chyba wyjaśnia związek labilności z neurotyzmem jako cechą osobowości znacznie lepiej niż wikipedia

http://www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=3021

 

 

Poza tym - faktycznie - ilu ludzi tyle objawów - konkretną diagnozę najlepiej pozostawić specjaliście z którym zainteresowana osoba jest w bezpośrednim kontakcie :). Pozdrawiam Cię również, peace :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, nie obraziłaś mnie - ja też nie chciałem zasugerować też że jesteś niedouczona. Jeżeli użyłem trochę za ostrych sformułowań, to przepraszam, mam nadzieję że nie będziesz już czuła się urażona. Pisaliśmy o konkretnych objawach i zaburzeniach - i uznałem że warto pewne sprawy jak związek nadwrażliwości emocjonalnej z nerwicą natręctw wyjaśnić. Ktoś, kto później czytałby ten temat mógłby uznać, że chwiejność i nadmierne przejmowanie się automatycznie oznaczają nerwicę natręctw, a wg mnie tak nie jest. Jeżeli forum ma być źródłem informacji, to starałem się żeby były możliwie rzetelne.

 

Jeżeli ktoś będzie jeszcze zainteresowany - tutaj cytat z akademickiego podręcznika, który chyba wyjaśnia związek labilności z neurotyzmem jako cechą osobowości znacznie lepiej niż wikipedia

http://www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=3021

 

 

Poza tym - faktycznie - ilu ludzi tyle objawów - konkretną diagnozę najlepiej pozostawić specjaliście z którym zainteresowana osoba jest w bezpośrednim kontakcie :). Pozdrawiam Cię również, peace :).

 

 

Z mojej strony też peace 'Y', w końcu nadwrażliwość (moja :D) to też cecha neurotyczna. Trzymaj się. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wam za odpowiedź, teraz chociaż wiem że te moje przejmowanie się byle czym może być jakoś powiązane ogólnie z nerwicą a w moim przypadku natręctw (przynajmniej tak zrozumiałem :P). Co to samej nerwicy natręctw można powiedzieć że jestem pewny, że ją mam a przynajmniej wszystkie objawy się zgadzają (te co napisałem w pierwszym poście to tylko jedne z niewielu). Chciałbym się dowiedzieć czy da się to całkowicie wyleczyć i w jaki sposób się leczy taką nerwice ? Farmakologicznie czy jakąś inną metodą? Pytam tak na przyszłość ponieważ teraz póki mam tylko 16 lat tak naprawdę nie mam zamiaru gdzieś z nią iść, może jak będę starszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

David Clark i A. Wellas próbując odkryć mechanizm funkcjonowania fobii społecznej stworzyli poznawczo-behawioralny model jej powstawania i utrwalania[19]. Do bezpośrednich przyczyn powstawania lęku zaliczyli:

błędne wyobrażenie pacjenta o własnym obrazie w oczach innych ludzi,

ciągły wybór negatywnej interpretacji zaistniałych w życiu zdarzeń, nawet gdy jest możliwość neutralnej lub pozytywnej oceny,

wybiórczą koncentrację uwagi na domniemanym zagrożeniu,

przekonanie, że wymagania innych są wyższe niż możliwości pacjenta, wskutek czego niemożliwe jest zdobycie ich aprobaty,

przypisywanie zbyt dużej mocy sprawczej ocenom innych.

W międzyczasie przeczytałem jeszcze o fobii społecznej na wikipedii i zaciekawił mnie ten fragment wyżej a szczególnie ten pogrubioną czcionką.

Jak pisałem wyżej za bardzo przejmuje się opinią innych ludzi itp. i chciałbym się dowiedzieć czy to nie mogą być też objawy znikomej fobii społecznej ?

Znikomej bo jakoś tak strasznie nie boje się kontaktów z innymi ludźmi i w dodatku jestem ministrantem a to wiąże się z wykonywaniem czynności przed dużą liczbą osób. Ale czasami mam tak , że chciałbym coś powiedzieć ale odczuwam taką barierę i boje się że ktoś źle o mnie pomyśli.

 

[Dodane po edycji:]

 

Nie ma tu niestety opcji edytuj, albo jej nie zauważyłem a chciałbym coś dopisać.

A mianowicie znalazłem jeszcze taka informacje:

Fobii społecznej bardzo często towarzyszą inne schorzenia o tle nerwicowym. Polscy psychiatrzy szacują ten odsetek na 65%[4]. Zespół The National Comorbidity Survey (NCS) badając w latach 90. amerykańskie społeczeństwo stwierdził u 80% chorych na fobię społeczną współwystępujące inne zaburzenia psychiczne. Badania prowadzone Stanach Zjednoczonych wskazują na następujące zależności współwystępowania[23]:

Najczęściej pojawiającym się schorzeniem współistniejącym jest agorafobia – lęk przed przebywaniem na otwartej przestrzeni. Występuje on u 45% cierpiących na fobię społeczną.

Ponieważ spożywanie alkoholu doraźnie zmniejsza odczucie lęku, chorzy na socjofobię są szczególnie narażeni na uzależnienie. 20% osób cierpiących na socjofobię popada w alkoholizm[24]. Badania wskazują na podwyższone ryzyko samobójstwa u mężczyzn alkoholików, cierpiących jednocześnie na socjofobię. Również środki psychoaktywne mogą dawać chorym chwilowe poczucie odprężenia, ich nadużywanie zaobserwowano u 13 procent badanych.

Depresja występuje u 20% osób z socjofobią, przy czym kobiety są dużo bardziej niż mężczyźni na nią podatne. Depresja pojawia się (wg badań NCS) średnio po 12 latach od zaobserwowania pierwszych objawów fobii[3]. Rzadko depresja jest przyczyną fobii[4]. Dystymia występuje u 15% osób z socjofobią.

12% chorych cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, 7% doświadcza nagłych napadów paniki[3].

Więc chciałbym się dowiedzieć czy nerwica natręctw może powodować taką oto fobie i czy wyleczenie się z zok wyleczy też fobie społeczną którą ktoś mógłby mieć ?

Solipsea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×