Skocz do zawartości
Nerwica.com

wczoraj popilem


wieslawpas

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

wczoraj popilem z kolegami wodke, bylo dosc ostro. pozno wrocilem. teraz mam napiecia, leka trzesiawke, po co to bylo...? hm w sumie kac minie wspomnienia zostana...

 

Teraz pytanko, czy zauwazliscie czy tryb zycia ma wplyw na stan nerwow? Czy lepiej nie pic, wysypiac sie, dotleniac i tak dalej. Czy imprezowac? Zyje tak: prawie codzienie gdzies ide na piwko, albo do znajomych, pije piwko w budce na parkingu z ochroniarzem. klade sie spac kolo pierwszej w nocy. Moze to jest wyczerpujace dla organizmu?

 

Wieslaw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieslawpas, no pewnie ze tryb zycia ma wplyw na stan nerwow!!!a bierzesz jakies leki?chyba nie skoro pozwalasz sobie na gorzalkè :D:D jak tak bèdziesz imprezowal to tylko pogorszysz swoj stan;ja od czasu kiedy mniej pijè od razu lepiej siè czujè:braka kaca i kaca moralnego na drugi dzien.pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

a jak Ci się wydaje? To pytanie jest retoryczne. Oczywiście, że lepiej ćwiczyć, dotleniać się, spać w nocy, być czystym i schludnym. Czytać TYLKO piękne dzieła, broń Boże nie imprezować, chodzić co niedziela do Kościoła, nie masturbować się i nie oglądać pornosów i nie palić skuna. Z dziewczyną kochać się po ślubie dopiero, karmić niedźwiadki w zoo jabłuszkami, oglądać zachód słońca popijając herbatkę Dilmah na balkonie a potem obejrzeć klan lub powtórkę familiady.. Wiesz, pozostaje jeszcze ten egzystencjalny problem, że ma się wiecznie obrzygane lustro bo na swój widok chce się wtedy z nudów rzygać :D Oczywiście sport jak najbardziej, wszystko jak najbardziej ale nie wolno popadać w przesadę. Nie wolno zapominać o jakieś formie zabawy. I tutaj panuje dowolność - co kto lubi. Jeśli bawi Cię picie z cieciem piwa w budce na parkingu - to spędzaj tak czas. Obejrzyj Misia Pushupka - http://www.youtube.com/watch?v=WBWORMASQMA - i baw się. Ja też zadam Ci pytanie: jeśli byś miał do wyboru mieć bardzo pijanego kolegę lub bardzo starą i wysoką ciotkę - to kim byś był w oczach swojego ojca?

Tak poważnie to we wszystkim trzeba umiaru, w piciu, w zdrowym trybie życia i w zadawaniu retorycznych pytań, bo pytanie - zarówno moje jak i Twoje mają się tu tak jak ch.. do rosołu.

 

 

Pozdrawiam:)

 

PS. Też bawi mnie nieraz picie, ale biorę leki i nie mogę się napić. A chciałbym, nawet z ochroniarzem w budce na parkingu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieslawpas, skoro się zastanawiasz, to nie jest tak źle (znaczy nie masz kaca goganta połączonego z telepką nerwicową) :mrgreen:

Alko na nas (znerwicowanych) niestety wpływa troszku inaczej niż na tą dziwną zdrową część społeczeństwa i trzeba pomyśłeć czy wódeczka jest warta kilku dni lęków potem?

No i tu zgadzam się z wovacuum, na początku to wkutrzało jak człowiek nie pił, a potem się okazało, że fajnie budzić się bez kaca, można świetnie bawić sie bez piwka.

Teraz gdy już nie biorę leków - ograniczyłam moocno picie i też mi z tym teraz dobrze :D a wspomnienia?

Te trzeźwe duużo lepsze od tych pijanych :mrgreen:

 

Poza tym Koturre trafił w sedno sprawy :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam od czasu lubie wypic ze znajomymi ze szkoly ;) Oni są bardzo imprezowi.

 

Po alkoholu mi jest zajebiscie, gorzej następnego dnia. My -lękowi, nie mamy zwyklego kaca, kto nie ma nerwicy ten nie zrozumie.

 

Zalezy czy czas po wypiciu alkoholu (i zabawa) jest warta tego kaca :D

Albo ja zcasem pije tylko 3 drinki, trochę mi sie w głowie buja i jest fajnie, a kaca nie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety nikt mnie nie pochwali - biore leki seroxat od paru miesiecy i do tego pije jedno, a czesciej dwa piwa dziennie. Wczoraj wypilem 3 piwa, litr wodki na trzech, jednego drinka. To glupota.

 

Prawdziwy Miś Pushupek :D

 

Ja Cię chwalę - wciągnij jeszcze gram kokainy i wstrzyknij sobie heroine, tak z 2 gramy w żyłę. Potem 2 litry wypij bendurolu zmieszanego z poly i może może tym razem Ci się uda :D

 

Gdyby to nie pomogło to hmmm, skok z mostu, dla pewności starać się głową uderzyć w filar:D Weź ze sobą ochroniarza z budki - zaoszczędzi kłopoty przy identyfikacji... Żal stary, żenua.

 

Tak na poważnie to głupio robisz i tyle. Chyba, że chcesz mieć prawdziwe problemy ze zdrowiem.

 

Powodzenia i pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×