Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wrescie umiem opisac swoj problem POMOCY!!


załamany na maxa

Rekomendowane odpowiedzi

A to moje objawy nerwicy:

 

- Lęk bezprzedmiotowy uogulniony żadziej ataki paniki, napięcie, lęk przed schizą, lęk przed utratą kontroli nad sobą, zwariowaniem lęk przed wyjściem samemu z domu

- poczucie nie bycia sobą, jakby ja to nie ja (depersonalizacja chyba)czasem poczucie pustki

- poczucie oderwania jakby duszy od ciała

- poczucie innosci, obcosci otoczenia, dziwności

- poczucie jakby bym był ale mnie nie było tzn. jak bym był ciałem w danym miejscu ale nie umysłem, jakbym był taki nie obecy cały czas

- przymulenie, odciecie od swiata, patrzenie jakby z za szyby z za mgły (derealizacja)

- utrata częsciowo zainteresowań, przez to co sie ze mną dzieje:/

- brak pewności siebie choć nie zawsze

- uczucie pustki

- szum uszny, szum w głowie, czasem piski z jakby ciśnieniem, zatykaniem uszu

- wyostrzony słuch

- przymuszanie prawie sie do wszystkiego

- zawroty głowy, zaburzena równowagi, już rzadziej

- zmeczenie

- ciągłe zamartwianie się

- nudności, mdłości

- lekkie bole głowy niby napieciowe

- bole karku

- drżenie mięśni, kończyń

- poty czsem dość spore

- zaburzenia apetytu, mniejszy apetyt

 

trzymaja sie mnie gdzieś od roku ale najgorzej od 8 - 9 miesiecy i mam ciagłe wrażenie ze sie pogarsza:/

 

Sam się dziwie ze jeszcze żyje…

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to moje objawy nerwicy:

 

- Lęk bezprzedmiotowy uogulniony żadziej ataki paniki, napięcie, lęk przed schizą, lęk przed utratą kontroli nad sobą, zwariowaniem lęk przed wyjściem samemu z domu

- poczucie nie bycia sobą, jakby ja to nie ja (depersonalizacja chyba)czasem poczucie pustki

- poczucie oderwania jakby duszy od ciała

- poczucie innosci, obcosci otoczenia, dziwności

- poczucie jakby bym był ale mnie nie było tzn. jak bym był ciałem w danym miejscu ale nie umysłem, jakbym był taki nie obecy cały czas

- przymulenie, odciecie od swiata, patrzenie jakby z za szyby z za mgły (derealizacja)

- utrata częsciowo zainteresowań, przez to co sie ze mną dzieje:/

- brak pewności siebie choć nie zawsze

- uczucie pustki

- szum uszny, szum w głowie, czasem piski z jakby ciśnieniem, zatykaniem uszu

- wyostrzony słuch

- przymuszanie prawie sie do wszystkiego

- zawroty głowy, zaburzena równowagi, już rzadziej

- zmeczenie

- ciągłe zamartwianie się

- nudności, mdłości

- lekkie bole głowy niby napieciowe

- bole karku

- drżenie mięśni, kończyń

- poty czsem dość spore

- zaburzenia apetytu, mniejszy apetyt

 

trzymaja sie mnie gdzieś od roku ale najgorzej od 8 - 9 miesiecy i mam ciagłe wrażenie ze sie pogarsza:/

 

Sam się dziwie ze jeszcze żyje…

 

pozdrawiam

 

Widzę, że spotkałam moją męską wersję. :) Ja też jeszcze żyję... cholera

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak mialem przez ponad 2 lata od początku nerwicy byo coraz gorzej, jednak gdy myślałem, że smierc jest blisko zorganizowałem się uświadomiłem co mi dolega, zacząłem dietę, stosowanie praktyk medycyny naturalnej i obecnie jestem bliski normalności pod względem psychicznym, pojawił się kolejny prblem tj zaburzenia układu pokarmowego, ale to jest pikus w stosunku do tego co przeżywalem na początku, także nie martw się, gorzej juz byc nie może, może byc tylko lepiej i tego się trzymaj i zacznij prace nad sob, spokojnie bez obaw, bedzie lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arturk czy mógłbyś napisać coś więcej o stosowanych przez Ciebie praktykach medycyny naturalnej i diecie? Bo zdecydowanie zgadzam się z tym, że pomagają one pokonać nerwicę. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Cassandra.

Mam wszystkie te objawy, dostaje takie zmasowane ataki strachu który mnie paraliżuje co drugi dzień i żeby było śmiesznie w pracy. Dodam ze leczyłam kiedyś nerwice i nie wyleczyłam, potem ciąża i jakoś umknęło a ona wróciła silniejsza niż kiedykolwiek. Najgorszy jest ten szum w uszach i narastające napięcie, do tego dochodzi lęk i paraliżuje strach całe moje ciało. To koszmar. Nikomu tego nie życzę. Jeden dzień dobrze na drugi zmasowany atak na mnie. Dodatkowo po czymś takim staje się głodna jak wilk, jakbym nie jadła tydzień, pocę się. Podejrzewam ze to skoki z cukrem choć badanie cukru w dniu takiego ataku nie wykazało nic. Nawet pisać nie mogę bo jak sobie przypomnę to mi słabo. Zaczęłam terapie sama ze sobą - pozytywne myślenie, zobaczymy czy będą rezultaty. Medytacje, czytanie literatury itp. NIe leczone nerwice wracają, nieodreagowane stresy jej w tym pomagają. Jestem w strasznym stanie psychicznym, bo byłam wesołą osobą a teraz to jakiś żart od losu, nie poznaje się w lustrze. Jestem osobą niecierpliwą i chciałabym od razu poprawę to dodatkowo mnie dołuje....

Jak sobie poradziłaś lub radzisz z chorobą????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobne objawy ma mój mąż, najbardziej nie mogłam zrozumieć nigdy twierdzenia ze ma poczucie "obcości" jakby nie był sobą, jakby wszystko sie działo poza nim, jakby stał obok. A jesli się czegoś boi to tego ze straci kiedyś panowanie nad sobą do reszty i zrobi mi coś złego albo sobie. U niego terapia pozytywnego myślenia chyba nic nie da, bo on nie chce wierzyć wogóle ze mogłoby to zadziałać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×