Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Moniunia27

AMISULPRYD (Solian,Amisan,Candela,Sulpitac,Amitrex,Soltus)

Czy amisulpryd pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

45 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy amisulpryd pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      40
    • Nie
      7
    • Zaszkodził
      8


Rekomendowane odpowiedzi

Ten zanik (osłabienie libido) wiąże się chyba z poziomem prolaktyny. Czyli jak odstawisz neuroleptyk z powinno wszystko wrócić do poziomu sprzed kuracji.

A na co w ogóle się leczysz? Na co bierzesz neuroleptyki? Jeśli na sprawy nie związane ze schizofrenią, to może powinieneś brać jeszcze niższe dawki. Ja np. brałem najniższą dawkę sulpirydu - 50 mg i odczuwałem bardzo wyraźnie jego działanie. Chociaż to ja pewnie jestem taki wrażliwy na leki. Nie wiem czemu, ale niektórzy psychiatrzy lubią na dzień dobry dawać dość wysokie dawki leków. Albo od razu do antydepresanta przepisują stabilizator nastroju, jakby każdy miał wpaść w jakąś manię na samych antydepresantach.

Ten "parkinsonizm" pojawił się gdy bieresz abilify?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, ziomus0812 napisał:

Ten "parkinsonizm" pojawił się gdy bieresz abilify?

Tak. 

 

8 minut temu, ziomus0812 napisał:

A na co w ogóle się leczysz? Na co bierzesz neuroleptyki?

Na objawy negatywne podobno... Oraz na brak motywacji do dzialania. Mam totalne oslabienie ciala w sensie fizycznym. 

 

8 minut temu, ziomus0812 napisał:

Ten zanik (osłabienie libido) wiąże się chyba z poziomem prolaktyny. Czyli jak odstawisz neuroleptyk z powinno wszystko wrócić do poziomu sprzed kuracji.

A jak bede bral to prolaktyna tez sie unormuje z czasem? 

 

 

Edytowane przez Pawełkk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, ziomus0812 napisał:

Ja np. brałem najniższą dawkę sulpirydu - 50 mg i odczuwałem bardzo wyraźnie jego działanie. Chociaż to ja pewnie jestem taki wrażliwy na leki. Nie wiem czemu, ale niektórzy psychiatrzy lubią na dzień dobry dawać dość wysokie dawki leków.

Czyli najpierw wziasc 100 mg a na drugi dzien juz 200 mg? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Pawełkk napisał:

A jak bede bral to prolaktyna tez sie unormuje z czasem? 

W moim przypadku prolaktyna zaczęła się normować z czasem. Tak jak pisałem, brałem 50mg sulpirydu:

po 6 miesiącach: norma chyba 5-6 razy przekroczona

po 8-9: coraz mniej

a po około 12, jeśli dobrze pamiętam: to prolaktyna była prawie w normie.

Niestety, ale najlepsze działanie było na sulpirydzie u mnie na samym początku. Potem trochę zanikło, i pojawiało się tak sinusoidalnie co kilka dni / tygodni.

W ogóle dziwię się, że masz takie nieprzyjemne skutki uboczne, jak te niekontrolowane drgania mieśni, a Ty przejmujesz się zanikiem libido, które wg mnie jest o wiele bardziej znośnym skutkiem ubocznym niż ten "parkinsonizm".

6 minut temu, Pawełkk napisał:

Na objawy negatywne podobno... Oraz na brak motywacji do dzialania. Mam totalne oslabienie ciala w sensie fizycznym. 

Podobno amisulpryd jest dobrym lekiem na objawy negatywne.

7 minut temu, Pawełkk napisał:
15 minut temu, ziomus0812 napisał:

Ten "parkinsonizm" pojawił się gdy bieresz abilify?

Tak.

I tyle miesięcy się z tym męczysz? To ciężka sprawa. Jeśli tak bardzo Ci to przeszkadza, to powiedz o tym lekarzowi.

9 minut temu, Pawełkk napisał:

Czyli najpierw wziasc 100 mg a na drugi dzien juz 200 mg? 

Nie wiem. Powiedziałbym, żebyś się słuchał lekarza, ale skoro tyle miesięcy męczysz się z tym "parkinsonizmem", a lekarz nie bardzo koryguje te leczenie, to nie dziwię się, że szukasz na forum odpowiedzi.

Albo masz po prostu słabego lekarza, albo też może szwankować komunikacja na linii lekarz-pacjent ze względu na problemy psychiczne, przez które ciężko jest opisać swój stan emocjonalny lekarzowi.

Ja tak często mam. Przez fobię społeczną nie potrafiłem odpowiednio opisać swojego stan emocjonalnego przez strach, niepokój, napięcie emocjonalne i fizyczne, akatyzje. Miałem pustke w głowie. No po prostu lekarz nie wielu mógł ze mnie wydusić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak wogule to jakie najczestsze skutki ubiczne powoduje solian? Czy ten parkinsonizm minie jak mzienie na solian bo podobno po dlugim leczeniu nie mija? 

Lekarz zredukowal abilify do 10 mg i powiedzial ze jak nie pomoze to mam brac solian 200 mg odrazu. 

Problem w tym ze na abilify zbyt mocno przezywam emocje i mam ogromne lęki... Lekarz powiedzial ze solian dziala troche inaczej. Generalnie emocje mam wporzadku ale cialo nie jest takie jak trzeba... Jak czytam niektore wpisy to ludzie mowia ze sa nakrecenie po tym solianie a ja jak mam intensywne emocje normalnie bez neuroleptykow to jak bede mial po solianie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Gdy piszesz, że na abilify bardzo mocno przeżywasz emocje i masz ogromne lęki to przypomina mi się kwetiapina - pierwszy neuroleptyk jaki brałem.

Kilka lat temu dostałem 25mg kwetiapiny, żeby mnie uspokoiła - taki był zamysł lekarza. Niestety, ale większość osób, w tym lekarzy!! (co mnie bardzo irytuje), nie dostrzega pewnych niuansów w tych niby uspokajających lekach.

Gdy brałem kwetiapine, po godzinie, może dwóch, pojawiała się niesamowita senność, bardzo trudna do opanowania, więc zazwyczaj zasypiałem na 1, 2 godziny. Sama w sobie senność przed zaśnięciem i po zaśnięciu trochę uspokajała. Ale najważniejsze jest to, że te uspokojenie był tylko tuż przed zaśnięciem i po wybudzeniu. Przez resztę dnia nie było tego efektu uspokajającego.

Z czasem (po tygodniu, może dwóch) zacząłem się dziwnie czuć. Niby odczuwałem takie trochę pobudzenie. Tak jak na antydepresantach musiałem trząść nogami, żeby wyrzucić z siebie napięcie. Ale z drugiej strony miałem takie jakby przebłyski. Chwilami napięcie ze mnie schodziło, czułem się wolny, myślałem sobie czego tu się bać, tak jakby moja odporność na stres wzrosła. To były takie chwilowe zaniki nerwicy. Niestety, ale również były nieprzyjemnie emocje. Zaczęły się pojawiać dziwne lęki. Zacząłem się bać ciemności. Te lęki były takie jakby "schizy" trochę. To nie był taki czysty strach.

Niestety ale stosunek pozytywnych emocji do negatywnych wynosił chyba 1 do 9. Więc ogólnie na kwetiapinie czułem się gorzej. Niby miała mnie uspokoić, a tak naprawdę bardziej pobudzała. Oczywiście tak jak pisałem większość osób nie dostrzega tego. Lekarze dotrzegają tylko te działanie nasenne, które pojawia się od razu. I myślą, że to świetny lek uspokajający. Przy tym zapominają , że z czasem (1,2 tygodnie) pojawia się typowe działanie neuroleptyczne, które może pogorszyć sprawę. Może się pojawić pobudzenie i indukować lęki.

Więc, tak jak u Ciebie, ja również zacząłem mocniej przeżywać emocje i zaczęły pojawiać się lęki.

Ale dzięki tej kwetiapinie zacząłem drążyć temat neuroleptyków. Poprosiłem psychiatrę o jakiś inny neuroleptyk - dostałem 50mg sulpirydu. Po tygodniu stosowania nerwica zniknęła. Zniknęło napięcie, niepokój, strach, obsesyjne myślenie, kompulsje. Czułem jakby te moje problemy się cofnęły, jakby moja odporność na stres wzrosła. Taki stan trwał ok. tydzień. Później raz lepiej się czułem, raz gorzej. Ale mimo wszystko było duże lepiej niż na kwetiapinie.

59 minut temu, Pawełkk napisał:

A tak wogule to jakie najczestsze skutki ubiczne powoduje solian? Czy ten parkinsonizm minie jak mzienie na solian bo podobno po dlugim leczeniu nie mija?

Chyba dość częstym skutkiem jest podwyższenie poziomu prolaktyny. U kobiet wiąże się to z problemami z miesiączką, mlekotokiem. A u facetów mogą wyrosnąć piersi :D Ogólnie raczej chyba ten "parkinsonizm" powinien minąć. Zależy jaki lek się brało, w jakiej dawce i jak długo. Oprócz tego, chyba dość często spotyka się obniżone libido.

Ja np. brałem amisulpryd w dawce przeciwpsychotycznej 400mg ledwie 2 dni i miałem szczękościsk, kręcz karku, wykrzywiało mnie jakoś w tułowiu. Po zmniejszeniu dawki wszystko ustąpiło. W ogóle to było bardzo dziwne. Bo niskie dawki sulpirydu i amisulprydu brałem wiele miesięcy i nic takiego nie miałem. A tu ledwie wziąłem dawkę przeciwpsychotyczną i już zaczął pojawiać się "parkinsonizm".

Niestety, ale czytałem, że u niektórych osób te dyskinezy nie mijają po odstawieniu neuroleptyków. Takie informacje czytałem głównie o haloperidolu, który jest znany właśnie z powodowania dyskinez. Ale to chyba głównie dotyczy osób, które brały (a raczej były nim szprycowane na siłę przez lekarzy) haloperidol w wysokich dawkach i przez długi okres czasu.

59 minut temu, Pawełkk napisał:

Lekarz zredukowal abilify do 10 mg i powiedzial ze jak nie pomoze to mam brac solian 200 mg odrazu.

Ale w sensie zamienić arypiprazol na amisulpryd, czy razem brać?

59 minut temu, Pawełkk napisał:

Problem w tym ze na abilify zbyt mocno przezywam emocje i mam ogromne lęki... Lekarz powiedzial ze solian dziala troche inaczej. Generalnie emocje mam wporzadku ale cialo nie jest takie jak trzeba... Jak czytam niektore wpisy to ludzie mowia ze sa nakrecenie po tym solianie a ja jak mam intensywne emocje normalnie bez neuroleptykow to jak bede mial po solianie? 

Więc tak jak pisałem wyżej. Na kwetiapinie miałem podobnie co Ty na arypiprazolu. Na sulpirydzie było u mnie znacznie lepiej. Na amisulprydzie też. Z neuroleptyków brałem jeszcze perazynę, na której również zacząłem mieć jakieś schizy, trochę podobne do tych co na kwetiapinie. Bałem się ciemności, miałem wrażenie, że moje ego się rozpada, że jestem złym człowiek. Bardzo nieprzyjemna sprawa.

Na sulpirydzie i amisulprydzie takich rzeczy nie miałem, albo w znacznie bardziej zredukowanej formie. Przy czym odczuwałem pozytywne emocje: odczuwałem wolność, lekkość, swobodę. Szkoda tylko, że było to tylko momentami. Więc może sulpiryd i amisulpryd mają coś w sobie, czego nie mają inne neuroleptyki. Opinie o tym, że amisulpryd jest dobrym lekiem na objawy negatywne, to czytałem wielokrotnie.

Edytowane przez ziomus0812

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde. Strasznie mnie ciągnie do sulpiridu czy amisulprydu. Ledwie odstawiłem sulpiryd a znowu chciałbym się poczuć, tak jak czułem się kiedyś gdy zacząłem z nim przygodę. Szkoda, że ich działanie tak szybko zmienia się. Z czasem osłabia się. Przy nich SSRI i inne podobne antydepresany to gów.. - przynajmniej w moim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze pytanie, dwa dni temu ostawilem od razu 3 tabletki propanololu, tak kazal lekarz. Dodatkowo zmniejszylem w czoraj abilify z 15 mg do 10 mg. Teraz tak mi sie zawraca w glowie ze szkoda gadac... Czy to po odstawieniu propanololu czy zredukowaniu abilify? 

8 godzin temu, ziomus0812 napisał:

Ale w sensie zamienić arypiprazol na amisulpryd, czy razem brać?

Z tego co mi lekarz mowil to mam na razie brac razem ale boje sie zbyt duzego nasilenia lekow i nakrecenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jak bralem 3 tabletki propanololu i odstawilem nagle to czy moge miec probkemy z sercem po naglym odstawieniu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pawełkk napisał:

Mam jeszcze pytanie, dwa dni temu ostawilem od razu 3 tabletki propanololu, tak kazal lekarz. Dodatkowo zmniejszylem w czoraj abilify z 15 mg do 10 mg. Teraz tak mi sie zawraca w glowie ze szkoda gadac... Czy to po odstawieniu propanololu czy zredukowaniu abilify? 

Z tego co mi lekarz mowil to mam na razie brac razem ale boje sie zbyt duzego nasilenia lekow i nakrecenia. 

Jeśli tak, to jest takie trochę dziwne. Mówisz, że masz objawy pozapiramidowe od momentu kiedy bieresz arypiprazol. A wciąż masz go brać i to z kolejnym neuroleptykiem. Albo masz problemy z zakomunikowaniem lekarzowi o tym jak się czujesz, albo Twój lekarz nie jest chyba zbyt dobry.

A co do propranolu to gdy bierze się go dłuższy czas to oczywiście mogą pojawić się objawy odstawienne po nagłym odstawieniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dluzszy czas czyli ile? Biore go ok 2 miesiace. 

Co do lekarza to jest on wporzadku facet tylko wizyta u niego trwa jakies 5 min... 

Jak mam zrobic bo nie moge calkiem odstawic abilify bo bede bez neuroleptyku na objawy negatywne wiec musze zmniejszyc go i dodawac po trichu solian. Mysle zeby zejsc do 7.5 mg abilify i zaczac od 50 mg solianu i zwiekszac do 200 mg, co Ty na to? 

Tak wogule to solian to dobry antydepreaant? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pawełkk to pytanie musisz skierować do swojego lekarza. I postępować zgodnie z jego zaleceniami. Nikt na forum nie napisze Ci w jaki sposób masz brać swoje leki, bo nikt z nas nie jest lekarzem.

Solian to nie antydepresant, tylko neuroleptyk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, Pawełkk napisał:

Dluzszy czas czyli ile? Biore go ok 2 miesiace. 

Co do lekarza to jest on wporzadku facet tylko wizyta u niego trwa jakies 5 min... 

Jak mam zrobic bo nie moge calkiem odstawic abilify bo bede bez neuroleptyku na objawy negatywne wiec musze zmniejszyc go i dodawac po trichu solian. Mysle zeby zejsc do 7.5 mg abilify i zaczac od 50 mg solianu i zwiekszac do 200 mg, co Ty na to? 

Tak wogule to solian to dobry antydepreaant? 

No w 5 minut zawiele informacji nie przekażesz jemu. Wizyta może trwać 5 minut wtedy tylko, gdy w pacjentem jest wszystko w porządku, leczenie przynosi efekty, a pecjent przyszedł tylko po nową receptę. W Twoim przypadku 5 minut to śmiesznie mało. Ty męczysz się z objawami pozapiramidowymi, a lekarz odprawie Cię w 5 minut :/

Solian nie jest zaliczany stricte do antydepresantów, a do neuroleptyków. Chociaż w ninskich dawkach ma działanie przeciwdepresyjne.

Edytowane przez ziomus0812

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno solian najbardziej z neuroleptykow podnosi poziom prolaktyny w organizmie czyli najbardziej kastruje czy to prawda? Jesli po venlaflaksynie mam impotencje to czy po solianie bede mial jeszcze wieksza? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Pawełkk napisał:

Podobno solian najbardziej z neuroleptykow podnosi poziom prolaktyny w organizmie czyli najbardziej kastruje czy to prawda? Jesli po venlaflaksynie mam impotencje to czy po solianie bede mial jeszcze wieksza? 

Tak, słyszałem takie opinie, że amisulpryd i sulpiryd bardzo podnoszą poziom prolaktyny. Neuroleptyki i SSRI (SNRI) wpływają na sferę seksualną w inny sposób, jest to inny mechanizm działania. Nie wiem czy będziesz miał jeszcze większą impotencję.

Dziwi mnie to, że tak bardzo doskwiera Ci zanik popędu seksualnego. Chyba nawet bardziej Ci to przeszkadza niż "parkinsonizm", który wg mnie jest o wiele gorszym skutkiem ubocznym. Bez seksu można żyć i to szczęśliwie. Ja gdybym miał wybór, to wolałbym, żeby zniknęła moja nerwica, fobia i być aseksualny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.02.2019 o 21:57, ziomus0812 napisał:

W moim przypadku prolaktyna zaczęła się normować z czasem. Tak jak pisałem, brałem 50mg sulpirydu:

po 6 miesiącach: norma chyba 5-6 razy przekroczona

po 8-9: coraz mniej

a po około 12, jeśli dobrze pamiętam: to prolaktyna była prawie w normie.

Czyli robiles badania tak? A ja jak biore 200 mg amisulpirydu to mozliwe ze sie ustabilizuje prolaktyna czy sie ustabilizuje dopiero po kilku latach albo wogule sie nie ustabilizuje? 

Rozumiem ze funkcje seksualne wrocily Ci do normy po tym roku tak? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Pawełkk napisał:

Czyli robiles badania tak? A ja jak biore 200 mg amisulpirydu to mozliwe ze sie ustabilizuje prolaktyna czy sie ustabilizuje dopiero po kilku latach albo wogule sie nie ustabilizuje? 

Rozumiem ze funkcje seksualne wrocily Ci do normy po tym roku tak? 

Chyba będzie podobnie jak u mnie. Jak chcesz wiedzieć, to też możesz sobie robić badania i będziesz wiedział.

Jeśli odstawisz amisulpryd to raczej nie powinieneś sie martwić o powrót funkcji seksualnych. Jeśli będziesz go cały czas brał w takiej samej dawce przez wiele miesięcy, to może być jak u mnie, że prolaktyna będzie się normować, a libido troszeczkę wzrośnie, ale i tak może być niewielkie.

To takie moje gdybanie. Pewnie możliwe jest też, że amisulpryd nie wpłynie negatywnie na funkcje seksualne, bo przecież "na każdego leki działają inaczej". Ale wydaje mi się, że większe jest prawdopodobieństwo, że amisulpryd podbije prolaktyne i obniży libido.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, ziomus0812 napisał:

Jeśli odstawisz amisulpryd to raczej nie powinieneś sie martwić o powrót funkcji seksualnych. Jeśli będziesz go cały czas brał w takiej samej dawce przez wiele miesięcy, to może być jak u mnie, że prolaktyna będzie się normować, a libido troszeczkę wzrośnie, ale i tak może być niewielkie.

Jak to skoro prolaktyna sie unormuje to dlaczego mam miec obnizone libido, przeciez to przez prolaktyne tak sie dzieje? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cz y po amisulpirydzie nieliscie nasilenie natrectw, bo ja mam nerwice natrectw i tak jakos jestem bardziej podenerwowany i mam nieco nasilone mysli natretne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie amisulpryd zlikwidował natrectwa z czym nie radziły sobie wcześniej inne leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Remusek napisał:

Mnie amisulpryd zlikwidował natrectwa z czym nie radziły sobie wcześniej inne leki.

Lekarz mowil, ze to bardziej po redukowaniu abilify sie nasilily natrectwa... 

A z ta prolaktyna to jak sie unormuje to libido i funkcje seksualne wracaja w 100%? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też brałem arypiprazol, pomagał na N atrectwa, odstawiłam i wróciły ale potem solian je zlikwidował. Brałem go razem z fluoksetyna ale ona mnie zamula i przechodzę na monoterapie. Nigdy nie badalem prolaktyny , solian biorę 2 lata ale nie miałem takich problemów o jakich piszesz, solian w takiej dawce nie powinien negatywnie wpływać na libido.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie, czy branie Solianu może powodować wymioty? Ktoś się z tym spotkał? Jak brałem sam Aripilek, czy Aryzalerę to wymiotów nie było. Teraz biorę Solian (50 mg), Apraswift (15 mg) i Asertin (100 mg). Solian biorę rano i wtedy najczęściej bierze mnie na wymioty. Poza tym bardzo przytyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tęsknię za terapeutycznym działaniem Solianu. Gdyby nie podnosił poziomu prolaktyny, byłby to dla mnie idealny lek .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×