Skocz do zawartości
Nerwica.com

witam! co mam robic??:(


Aneta22

Rekomendowane odpowiedzi

witam! wczesniej byłam częstym bywalcem tego forum, teraz mniej sie udzielam, mniej pisze ...

niech mi ktoś powie co robić???:(

od 8 miesiecy lecze nawrót choroby depresji, nerwicy natrectw myslowych, było kilka róznych leków fevarin przez miesiac,amitryptylinum i sertagen przez miesiac, ketrel przes miesiac, cital 3 miesiace itd a teraz anafranil 150 mg od 2 miesiecy ... jak sie czuje? tragicznie..., chodze też na terapie, mam mysli ,ze zwariuje, ze juz oszalałąm ,mam metlik w głowie, mysli o zrobieniu sobie lub innym krzywdy, mysli samobójcze, mysli dotyczace bez sensu tego wszytskiego ...masakra. przez ostanie dwa tyg nie bylo najgorzej a od 3 dni znów jest potęzny doł. miałam wizyte przedwczoraj u lekarza, który mnie jeszcze bardziej podłamał mówiąc ,ze jestem oporna na leczenie, że brałam prawie wszytskie leki a tak nie było bo brałam:

seroxat przez 2,5 roku on wyciangał mnie z choroby lecz przestał działać

fevarin chwile

amitryptylinum chwile

sertagen chwile

ketrel chwile

lerivon 3 miesiace razem z citalem

były tez neuroleptyki perazyna i fluanxol ale po neuroleptykach mam objawy pozapiramidowe

nie brałam zadnego stabilizatora .. o tym mu mowiłam ,poniewaz na ostaniej wizycie wspomina coś o tym ale juz na tej wizycie mówił ze to ostatecznosc itd

pytałam go jak wyglada zdrowienie czy moze jest tak ze jest dół, góra ,doł góra itd?

odparł ,że nie moze mi obiecac ,ze bede sie czuc teraz dobrze itd

mówiłam o oddziale dziennym, odparł ,ze to dobry pomysł , po czym powiedziałam ,że ja mam tendencje do przypisywania sobie chorób i objawów innych wiec powiedział ,ze to raczej zły pomysł. nasunełam mu mysl o ośrodku jakimś typowo leczacym nerwice , tez powiedział ,że to dobry pomysł ...staneło na tym ,że nadal mam sam anafranil 150 mg ...

co ja mam robić??? za 5 tyg wychodze za maż ... prosze Was podzielcie sie doswiadczeniami

co ja mam robić???! :((((((((((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo trudno jest ci coś doradzic.Ja wiem po sobie , że tak wlaśnie ,często przebiega leczenie.Bardzo burzliwie.I już wspomnialam tu kiedyś , że p psycholog , narysowała mi wykres zdrowienia .I wlaśnie taki był , jak wspomnialaś.Gorzysty.Raz w doł , raz w górę.Aż do wyzdrowienia.Myślę , że stres przedślubny , dorzuca ci jeszcze pokarmu dla depresji.Pamiętaj też , żebyś nigdy nie zwątpiła , że wyzdrowiejesz.NIGDY.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dziw się. depresja ma to do siebie , że lubi wracać.Na dzień dzisiejszy ,radzę Ci to zaakceptować.kiedy się samoczesz , i walczysz tracisz niepotrzenie energie.A przecież już masz niedobory energii.ile można jechać na rezerwie?spokojnie zacznij leczenie od początku.czy masz wsparcie w swoim przyszlym męzu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gdyby nie rodzina m.in. mój narzeczony już by mnie tutaj nie było .. bo dla nich zyje ...jeszcze ... ehhh :/

ja wiem ,że ciezko sie leczy depresje, ja choruje 5 lat w tym 2,5 roku miałam super, dopiero teraz od 8 miesiecy nie moge dość do siebie, multum leków, żadne nie działaja, powoli trace siły i zastanawiam sie czy jest jeszcze dla mnie jakas nadzieja.. budze sie i czuje"to" cały czas myśli itd tylko kiedy spie odczuwam ulge ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×