Skocz do zawartości
Nerwica.com

wszędzie widzę zdradę !


dzidzia!

Rekomendowane odpowiedzi

wszędzie widzę, jak mój facet mnie zdradza, ciągle mu wypominam drobne imprezy beze mnie, cały czas sterczę na czatach, gdzie się poznaliśmy i zadręczam każdy nick pytaniami o imię i wiek, i hobby... piszę do jego znajomych, sprawdzam jego telefon i pocztę, a jak po ponad 3 latach związku dowiaduję się, że nie możemy spędzić czasu od samego rana, bo idzie z ojcem do obi, to wyobrażam sobie, że idzie na potajemną randkę i za wszelką cenę próbuję go zatrzymać albo iść z nim ( i jego ojcem po panele na przedpokój). mam ciągłą nerwicę, cały czas, jaki siedze na necie przeznaczam na włamywanie się na jego konto gg, pocztę, przeszukiwania czatów, jego kont na forach i profilach randkowych. nigdy nie miałam dowodu jego zdrady, on zapewnia, spędza ze mna każda minute od 3 lat i ma tatuaż z moim imieniem na ramieniu, a ja dalej go katuje pytaniami co robił o tej i o tej 2 lata temu, czy o tej i o tej 1,5 roku temu. SZCZERZE ROZMOWY MI NIE POMAGAJA, A JAK NAWET, TO NA KRÓTKO. CO ROBIĆ??? KOCHAM GO, ALE CIAGLE WIDZE JAK MNIE ZDRADZA !!!

 

ciągle jestem niespokojna, ten niepokój kumuluje się gdzieś koło żołądka, mam wrażenie, że jak wezmę nóż i przebije żołądek, to w końcu odetchnę........

 

czasami mam ochote umrzeć, bo już mam zakwasy po bólu psychicznym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzidzia!, nie wpadaj w paranoje faceci nie są skorzy do zdrady jak to potocznie jest uważane (Ci w związkach) chyba ,że właśnie maja partnerkę która zaczyna wszędzie podejrzewać i widzieć to bo szukają odskoczni od takich dziwnych zachowań własnych dziewczyn jestem facetem i dobrze Ci radze jeśli tak będziesz się zachowywać to zniszczysz własny związek życzę Ci powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

byłam zazdrosna przez pierwszy rok. ale świadomie stwierdziłam,że to głupie. przecież nie zatrzymam w ten sposób faceta przy sobie. musiałam sobie uświadomić,że to wolny człowiek i może robić co chce. jak będzie chciał mnie zdradzić to i tak to zrobi-bez względu na to czy będę go sprawdzać czynie-droga wolna. jeśli to zrobi to znaczy,że na mnie nie zasługuje i niech spada na drzewo.

żeby do tego dojść chyba musiałam uświadomić sobie swoją wartość i pokochać siebie. wiem,że zasługuję na miłość i na to ,żeby mój facet mnie kochał.jeśli nie będzie tego robił-to widocznie nie ten facet.

jesteśmy małżeństwem 11 lat i nie sądzę,że mnie zdradził. ufam mu bo go kocham. a nawet gdyby mnie zdradził... dopóki o tym nie wiem to nic mnie to nie obchodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja niestety też jestem bardzo zazdrosna, ale staram się nie wypytywać mojego chlopaka. Głupio mi, ja nie lubię, kiedy ktoś mnie kontroluje, ty tez pewnie byś nie chciala być na jego miejscu... staram się nie myśleć o jego możliwej zdradzie, a jeśli już, to w kategoriach: O tylko spróbuj, będziesz tego bardzo mocno i długo żalował! ;] Zresztą jeśli będziesz dla niego idealną dziwczyną, dasz mu wszystko to, czego potrzebuje on raczej nie będzie myślał o innych:) Bo i po co!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba mam podobnie,

on rozwodnik - zona odeszła, jakis tam związek potym mial poważniejszy teraz jestem ja, jest nam dobrze nawet bardzo tylko zaczynam miec jakas fobie...

od roku mieszkamy razem -od pół praktycznie on przebywa 5 dni poza miejscem stalego pobytu (praca) ale w weekendy jestesmy razem. Wszystko jest w jak najlepszym porzadku gdyby nie ta zazdosc czy tez podejrzewanie zdrady.

Gdzies czytalam o zespole Otella, oczywiscie nie wystawiam sobie diagnozy, ale zachowanie opisywane w atykulach zgadza sie z tym co robie ja czy moje poprzedniczki na forum. Ostatnio pilnuje sie juz zeby nie zagladac do poczty czy na gg. Sama sobie tym sprawiam ból. Doszukuje sie rzeczy ktorych nie ma, tak mi sie wydaje... o juz wątpie... a moze on tak sprytnie kombinuje zebym nic nie zauwazyla????? W weekendy zamiast napawac sie jego obecnoscia drążę tematy typu: a co robiles, a jak a skim a gdzie a po co? Mnie sama to denerwuje, staram sie ogarnac w sobie ale to we mnie siedzi... i zżera mnie od środka.

Owszem powtarzal mi niejednokrotnie ze nigdy, jak byl w poprzednich zwiazkach i zdarzalo mu sie rowniez pacowac poza miejscem stalego pobytu, nigdy nie zdradzil, nie czuje takiej potrzeby...

A ja przez jakis czas uspokojona wierze... a w glowie 1000 mysli typu: usłyszalas co chcialas uslyszec itp.

Czy to sie jakos leczy? czy co mozna z tym zrobic? Bo widze sama po sobie ze juz zaczynam przeginac, a i jego zaczynaja wkurzac pytania typu: a sam bedziesz chodzil na ten basen?

 

pozdrawiam wszystkich i dodam: nie jestem uzalezniona od alkoholu:) nie biore zadnych lekow, nigdy nie bylam u zadnego lekarza od "głowy"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, a czy Wy (tzn Wy i Wasi partnerzy) tak naprawde sie kochacie?

 

Bo jesli ktos jest pewny milosci to nie boi sie ze ta druga osoba zdradzi. Musicie miec jakies powody, wątpliwosci. Skoro mieszkacie razem itd to nie rozumiem wogole dlaczego macie 'tajemne' haslo na gg, mail itd Bezsensu :o Ja mam wszystko wspolne z chlopakiem, lacznie z komorka i fakt, jestem zazdrosna ale nie boje sie ze mnie zdradzi bo jestem pewna jegpo milosci, spedzam z Nim 24h na dobe i mam dostep pelny do Jego poczty itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja ciągle myślę o zdradzie ale to tyczy się mojej nerwicy lękowej bo mam lęk przed odrzuceniem. Zresztą to się wzięło z mojego dzieciństwa ale mniejsza o to. Ja też jestem zazdrosna mimo że mój facet nigdy niczego nie zrobił abym mogła go podejrzewać o zdradę. U mnie jest taka różnica boję się że jak on to zrobi to znaczy że mnie odrzuci, będę ciągle sama i takie tam sobie wymyślam ;] jak już mam takie myśli że jak on mnie zdradzi to popełnię samobójstwo to oglądam Lejdis ;)) wtedy nabieram dystansu do tego wszystkiego. Dziewczyny 40% facetów zdradza. Aż dziwne prawda? Bo w jak czytamy w internecie różne tematy o zdradzie, albo w gazetach to po prostu się nakręcamy. Bo to jest sensacja i ciągle mamy z tym do czynienia dlatego to owładnęło nasze mózgi ;] przecież nikt w internecie nie będzie pisał (albo w gazetach) że "jestem szczęśliwa że mój facet mnie nie zdradza". Nikogo to nie obchodzi. :)) więc weźmy się w garść dziewczyny i zajmijmy się sobą a nie myślimy ciągle tylko o naszych facetach. Oni sobie poradzą w końcu to nie dzieci :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to nie są tajne konta, on ma swoje ja swoje, on zna hasła do mojego ja do jego.

 

a z ta jazda dotycząca zdradzania to jakoś tak mam od jakiegoś czasu... nie wiem skąd mi sie to wzielo... moze tak poprostu...

 

wszyscy piszą pięknie weź sie w garść, mysl o sobie itp. ku.... jakby to bylo takie proste to bym tu nie siedziala i nie zameczala obcych swoimi durnymi problemami... uwierzcie próbuje... ale gó.... za przeproszeniem mi z tego wychodzi... i co z tego ze moderator mi tu ironizuje... ok moze i mi sie poprawilo na chwile...

ja nie siedze ze swoim 24h/7 dni/365 w roku razem, ze wzgledu na prace... dzwonimy rozmawiamy na gg, owszem nie jedno mile slowo uslyszalam od niego, i chce mi sie wyć... bo wydaje mi sie ze no wlasnie....jak facet tak mowi to znaczy ze.... juz nawet nie bede tego pisac... bo mnie skreca...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z zazdrością też mam podobnie, ale moj facet sobie nie pozwala, na jakieś moje schizy i pilnuje swojej wolności, nie winię go i nie wsciekam się, bo to normalne...Ale u mnie zazdrosć też wynika ze strachu przed odrzuceniem...Pojawiaja sie myśli, typu, ze co z tego, że dzisiaj jest tai kochany, jak jutro mu minie, albo poza jakąs nową kolezanke, z ktora bedzie mial ciekawsze tematy do rozmowy.Podobnie jak ogladamy film czyc os, zastanawiam sie czy podoba mu sie jakas dziewczyna, czy mysli o innej jak cos robimy....To jest masakra bo takich przykładów jest całe mnostwo....I zdaje sobie sprawe, ze to nie jets normalne i bardzo dobrze, że on sobie na to nie pozwala, ale....Myśl nadal są...:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×