Skocz do zawartości
Nerwica.com

straciłam wszystko:(


Gość monika03

Rekomendowane odpowiedzi

hej nie umiem juz zyc poprostu wypaliłam się...... byłam z facetem 6 lat zostawił mnie potem poznałam nastepnego jak sie potem okazało cpuna zaczełam miec problemy psychiczne uroiłam sobie ciaze potem wkreciłam schizo... i tak do dzis zostałam sama a moj były spaceruje sie z wózeczkiem....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a może spróbuj spojrzeć na to z innej strony... nic nie straciłaś... to on stracił... widocznie nie był ciebie wart, nie zasługiwał na twoją miłość... to tylko człowiek... miał prawo wyboru i dokonał go... ty też masz wybór-albo będziesz się umartwiać z jego powodu albo staniesz na nogi i zaczniesz żyć. w pełni żyć.

skoro masz takie problemy emocjonalne to poszukaj pomocy u specjalisty-psychologa bądż psychiatry. ale nie rozpaczaj z powodu faceta. twoje życie nie skończyło się z jego odejściem ty żyjesz nadal i masz pełne prawo do szczęścia.

życzę dużo sił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Głowa do góry, to przecież nie koniec świata. Sam dokonał koleś wyboru i teraz może sobie jedynie pluć w brodę. Nie wiadomo czy jest on szczęśliwy, czy tego wózka nie pcha z konieczności. Pewien jestem jedynie jednego; Ty możesz być szczęśliwa! Weź ster życia w swoje ręce, nie dryfuj z prądem, obierz własny kierunek i dąż do niego. Psycholog pomoże Ci stanąć na nogi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie straciłaś wszystkiego, bo facet nie jest wszystkim. Nie on tworzy Twoją wartość i nie jesteś "kimś", tylko wtedy jak go masz. Rozumiem - ból po rozstaniu. Ale pamiętaj, że nie straciłaś siebie, tylko jego. Wciąż jesteś taką samą, wspaniałą dziewczyną, którą można pokochać i ma w sobie mnóstwo zalet. Odszukaj w sobie to, co miałaś przed nim i żyj ciesząc się sobą. Warto czasem popełnić błędy w doborze partnera, żeby znaleźć tego, który nas rzeczywiście nie opuści, który będzie obok zawsze. Ten nie był taki, więc po co sobie zaprzątać nim głowę i co gorsza, chcieć do niego wracać. Zacznij żyć sobą, nie nim, a na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie chciał Ciebie taką, jaka rzeczywiście jesteś!

A wizytę u psychologa także z całego serca proponuję, bo widać, że zagubiłaś się trochę w reakcjach na rozstanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×