Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nietypowe fobie, lęki, obsesje


Estel86

Rekomendowane odpowiedzi

Często piszemy o typowych lękach i objawach. Ale są też takie nietypowe, które dziwią nas samych. Ja osobiście boje się... sklepów z czujnikami... Kiedy przez nie przechodzę robi mi się gorąco, duszno i ciemno przed oczami. Boję się, że "piknę", chociaż niczego nie zabrałam. Miałam już takie sytuacje ze źle odmagnesowanymi zakupami :D

A Wy? Macie jakieś nietypowe lęki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam cos podobnego w sklepach i ochroniaz mnie drazni chyba zachowuje sie wtedy nienormalnie bo on za mna ciagle lazi. ale najbardziej boje sie zielonych furgonetek Kiedys mi sie snilo ze zabila mnie wlasnie taka furgonetka teraz jak chce przejsc przez jezdnie a na horyzoncie pojawi sie taka wlasnie furgonetka wpadam w panike

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim najbardziej nietypowym lękiem jest to, że boję się objawów somatycznych. Wiem, że właściwie nic mi się nie stanie, ale ich się boję.

Dzisiaj miałam kolejną fazę. Moja siostrzenica odbijała sobie balon, a ja wkręciłam sobie, że ten balon pęknie, narobi huku, i będzie on tak głośny, że padnę na serce.

A nie, mam jeszcze bardziej nietypowy lęk...lęk przed wszystkim. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam strach przed patrzeniem... Wszystko mnie przeraża. Mam natręctwa, że jak na kogoś patrzę to myślę do kogo jest podobny. Oczywiście się tego boję, że to schiza, albo coś... Wiem, że nie, ale lęki są silniejsze od zdrowego rozsądku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam przed czujkami. Zawsze przed wyjściem sprawdzam dokładnie w torebce, czy ktoś mi czegoś nie włożył... Pamiętam, że gdy byłam mała raz zapiszczała mi parasolka [którą kupiłam w Realu, a zapipczała w Tesco...] i przyszedł duży, barczysty pan ochroniarz z tekstem "musimy zabrać córkę". Od tej pory panikuję.

 

Mam też lęk przed tym, że nie będę mieć biletu w autobusie. Zawsze sprawdzam milion razy, czy wzięłam bilety i legitymację. Potem przez całą podróż kurczowo trzymam portfel w ręku.

 

Pewnie jeszcze coś by się znalazło ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lek przed utrata przytomnosci :(

 

Też to mam, najlepsze, że to jest taka spirala, że jak pomyślę o kurczę, chyba zaraz zemdleję, to nagle robi mi się ciemno przed oczami, słabo i wszystko się spełnia :?

 

maugoha nic innego jak autosugestia. Ja tak mam z serduchem, jak zaczyna szybko bić i niby boleć. Zaraz się boję, że to zawał, albo że się to w końcu skończy zawałem, no i zaraz mam wrażenie, że ból się nasila, że juz mi słabo i tracę przytomność. Najlepsze jest to, że często wydaje mi się, że serce boli, a niestety nie boli w ogóle. Także to faktycznie chyba ból psychiczny. :(:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również miewam lęki. Bywają takie miesiące, że naprawdę trudno jest mi w ogóle znaleźć powód tego, co wprowadza mnie w taki stan. Po prostu mam jakiś dziwny stres (który sama nazwałam lękiem). Na szczęście ostatnio rzadko się to zdarza.

Pięć lat temu ostatni raz odwiedziłam lekarza "naszych specjalności". Mam nadzieję, że nie będzie już nawet wizyt kontrolnych:).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten wątek jest ciekawy, ale słabo rozwinięty. Czytałem artykuł o najdziwniejszych fobiach:

 

https://gemini.pl/poradnik/zdrowie/nietypowe-fobie-o-ktorych-istnieniu-malo-kto-wie/

 

Wymieniono m.in.

Athazagorafobia – lęk przed zapominaniem lub byciem zapomnianym

Chaetofobia – lęk przed włosami

Koumpounofobia – lęk przed guzikami

Sidonglofobia – lęk przed bawełnianymi kulkami

Venustrafobia – lęk przed pięknymi kobietami

Papyrofobia – lęk przed papierem

Anthropomorfobia – lęk przed zobaczeniem ludzkich cech w nieożywionych obiektach

Barofobia – lęk przed grawitacją

 

Większość z tych fobii jest irracjonalna sama w sobie, ale np. ta pierwsza - Athazagorafobia - ma pewne podstawy, bo zapomnienie o czymś istotnym niesie negatywne skutki. Osoba racjonalizuje sobie, że emocje mają służyć do zapamiętania, bo to co emocjonalne, lepiej pamiętamy. Reakcja jest jednak za silna, ponieważ prowadzi do nerwicy lękowej, która nie tylko wysysa energię z człowieka, ale też paradoksalnie osłabia pamięć i w ogóle intelekt. Organizm nie potrafi odróżnić pozytywnego wpływu emocji od negatywnego - to jest źródło tego zaburzenia.

 

Piszę o nim, bo sam często je przeżywam. Z jeden strony wiem, że to jest bez sensu i nieracjonalne, ale wtedy natychmiast przychodzi myśl, że niedługo mogę o tym zapomnieć, że to jest bez sensu i nieracjonalne, co utrzymuje w mocy reakcję lękową. Tak to się nakręca, powstaje mechanizm sprzężenia zwrotnego.

 

Jedynie co można zrobić, to pozwolić na to zapomnienie, trzeba to zaakceptować. Problem polega na tym, że ciągle słyszymy od kogoś, że musimy o czymś pamiętać. To, że "muszę" znów psuje moją akceptację, że mogę zapomnieć.

 

Nie mam demencji, więc nie chodzi o realny problem z pamięcią. raczej chodzi o to, że żyjemy w świecie, w którym jest wszystkiego coraz więcej i często musimy pamiętać  coraz więcej. Może być to jakiś rodzaj zaburzenia tych nowych czasów, coraz więcej osób może tez tego doświadczać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×