Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zagubiona...ciągle tylko nerwy


kobietka28

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś z Was przeżył takie coś,że miał już siebie dość?2 miesiące temu przerwałam 3 miesięczne leczenie rexetinem,myślałam,że wygrałam z depresją,lękami i ciągłymi nerwami i złoszczeniem się na siebie dlaczego jestem taka słaba...itd.itp.Teraz wiem,że odstawienie tak po prostu było chyba nie na miejscu,że jak ktoś z natury jest przejmującym się człowiekiem to po przejściu depresji(a może ja ją cały czas mam?)to wymaga dłuższej terapii...co Wy na to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i tak,ale świetnie dawałam sobie rade sama.Czytałam sporo książek,wiele sama sobie tłumaczyłam i byłam spokojniejsza.Myślałam,że jest juz ok,że nie muszę brać więcej żadnych prochów.Jednak nie jestem taka silna. :(

Tu nie chodzi o to czy jesteś silna czy nie. W Tobie tkwi źródło lęku, jest coś czego się boisz, stąd nerwica. Możesz przeczytać całą bibliotekę międzynarodową, ale żadna z książek nie powie Ci kim jesteś, co się kryje w Tobie, jak rozwiązać "Twoje" problemy. Możesz zrobić to tylko Ty. Piszesz, że sama sobie tłumaczyłaś. Hmmm, ale co sobie tłumaczyłaś, skoro nie rozumiałaś (dalej nie rozumiesz) co jest istotą lęku? (stąd nawrót choroby).

Kiedy zrozumiesz, uświadomisz się, przebudzisz, to wyzdrowiejesz.

Gdy napisałem, że proponuje wizytę u psychologa, miałem na myśli, że potrzebujesz drugiej osoby, która wybierze się na wędrówkę w głąb Twojej podświadomości.

 

Pozdrawiam

 

[*EDIT*]

 

Może i tak,ale świetnie dawałam sobie rade sama.Czytałam sporo książek,wiele sama sobie tłumaczyłam i byłam spokojniejsza.Myślałam,że jest juz ok,że nie muszę brać więcej żadnych prochów.Jednak nie jestem taka silna. :(

Tu nie chodzi o to czy jesteś silna czy nie. W Tobie tkwi źródło lęku, jest coś czego się boisz, stąd nerwica. Możesz przeczytać całą bibliotekę międzynarodową, ale żadna z książek nie powie Ci kim jesteś, co się kryje w Tobie, jak rozwiązać "Twoje" problemy. Możesz zrobić to tylko Ty. Piszesz, że sama sobie tłumaczyłaś. Hmmm, ale co sobie tłumaczyłaś, skoro nie rozumiałaś (dalej nie rozumiesz) co jest istotą lęku? (stąd nawrót choroby).

Kiedy zrozumiesz, uświadomisz się, przebudzisz, to wyzdrowiejesz.

Gdy napisałem, że proponuje wizytę u psychologa, miałem na myśli, że potrzebujesz drugiej osoby, która wybierze się na wędrówkę w głąb Twojej podświadomości.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×