Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
es71

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

Czy amitryptylina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

31 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy amitryptylina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      24
    • Nie
      6
    • Zaszkodziła
      6


Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś bał ten lek?To trójpierścieniowy antydepesant - czy pomaga na lęki?W aptece wydawany jest bezpłatnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~kiedys go brałam działał usypiajaco na mnie

pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałem się zapytać czy ktoś miał jakieś doświadczenia z tym lekiem, a jeśli tak to co o nim sądzi? Ja w chwili obecnej jestem na 30 mg Rexetinu na dobę. Lek biorę już 2,5 miesiaca bez większej poprawy. Mój psychiatra dobiera mi leki na chybił trafił. Jedynym lekiem który na mnie działał był Doxepin(nie przez niego przepisany). Bardzo dobrze likwidował u mnie lęki niestety działał depresyjnie. Zastanawiam się czy amitryptylina nie dała by mi efektu podobnego do Doxepinu nie pogarszając przy tym nastroju. Na stronie czytałem że to najsilniejszy lek przeciwdepresyjny a przy tem doskonale uspokaja, więc chciałbym go spróbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę ten lek od miesiąca,muszę przyznać że moje samopoczucie poprawiło się,a brałam już masę leków przez 5 lat leczenia.Trochę boję się skutków ubocznych,bo na ulotce jest ich dużo,ale lekarz stopniowo mi zwiększał jestem w tej chwili na dawce 75mg do tego biorę jeszcze inne leki pozdr..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam to zapisane, ale jak przeczytałam ulotkę panicznie bałam się to wziąć. Jest to lek trójpierścieniowy powszechnie stosowany, ale dawniej. Tak przynajmniej twierdzi moja lekarka. Teraz są leki nowocześniejsze o takim samym działaniu, ale jest mniej skutków ubocznych. Ja biorę lek też trójpierścieniowy- Anafranil. Na mnie działa bardzo dobrze, a skutki uboczne mijają po ok. 2 tygodniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm... Brałem też Anafranil, ale w ogóle na mnie nie działał. Ja wiem, że są leki nowe dające mało skutków ubocznych, a do tego podobno bardzo skuteczne w schorzeniu które mnie męczy (fobia społeczna). Zażywałem aż 4 z SSRI, ale nie czułem żadnej zmiany na lepsze. Od 6 dni biorę Amitryptylinę (namówiłem lekarza). Mocno się opierał twierdząc, że skutki uboczne są uciążliwe... A tu figa. Oprócz lekkiej suchości w ustach nie poczułem nic. A do tego już po 2 dniach stosowania poczułem się lepiej. Tak to jest z lekami i tymi lekarskimi teoriami. Każdy indywidualnie reaguje na dany lek i już...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem już na dawce 150mg plus inne leki-czuję się narazie dobrze,oby tak dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieselektywny lek antydepresyjny, blokuje wychwyt zwrotny serotoniny i noradreanliny. Bardzo skuteczny w walce z depresją. Mnóstwo nieprzyjemych działań niepożadanych. Działa przeciwlękowo i uspokająco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bralem daaawno temu z 10 lat wstecz w polaczeniu z elenium, i Imipramina,,,

efekty mierne,

na mnie super dzialal Prozac po 2 mcach odstawiony wraz z dolegliwoscia,i szybko o nim zapomnialem gdyby nie przyzwyczajenie do Clomazepanu, pewnie by mnie dzisiaj tutaj nie bylo!!!

pzdr

j

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam duży dystans w stosunku do tego leku. Kidy bylam nastolatką, lekaraka przepisala mi ten lek na migrene (pewnie zakladając, że choroba ma podłoże depresyjne). Nie wiedziałam jednak, ze mam do czynienia z tak silnym lekiem antydepresyjnym i przyjmowalam go chyba ponad pół roku. Kiedy moja ciocia farmaceutka powiedziała mi, co to za lek natychmiast go odstawiłam (może zbyt gwałtownie). Na migrene rzeczywiście mi skutecznie pomógł, ale odnosze wrażenie, że to właśnie po zażyciu tego leku wystąpiły u mnie skutki uboczne w postaci ciągłego odczucia lęku i wiążącej sie z tym depresji, może ktoś miał podobne doświadczenia ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amitryptylinę przepisano mi na tzw spokojny sen.Nie biorę go regularnie.Rzeczywiście lekko wycisza ale nie działa na mnie jakoś wyjątkowo uspokajająco czy cos w tym stylu i na pewno nie jest lekiem przewodnim w leczeniu mojej nerwicy.Powiedziałabym że wspomagającym.Żadnych skutków ubocznych nie odnotowałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Amotriptylina z imipramina lub dezipramina to nie zbyt dobre polaczenie bo te dwa podobne dzialaja pobudzajaco. Bralem kiedys amotriptyline, lecz zbyt duzo skutkow ubocznych, mniej wiecej jak po Tisercin 25. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nacieszyłam się że wreszcie mam dopasowany lek,ale niestety lęki powróciły mimo że biorę jeszcze inne leki.Wizytę mam za tydzień i chyba znowu będzie jakaś zmiana??

 

[ Dodano: Sob Sty 13, 2007 4:45 pm ]

Nie mam żadnej zmiany nadal jestem na 150mg amitryptyliny plus psychoterapia grupowa i dalej inne leki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biore amitriptylinum ponad miesiąc i czuję sie źle. Lekarz przepisał mi mocloxil i chciałam sie dowiedzieć czy po amitriptylinum mogę brać mocloxil.

Mam depresje i zespół drazliwego jelita, czy w tym przypadku są jakieś specyficzne leki w związku z jelitem drazliwym?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Hmm... Brałem też Anafranil, ale w ogóle na mnie nie działał. Ja wiem, że są leki nowe dające mało skutków ubocznych, a do tego podobno bardzo skuteczne w schorzeniu które mnie męczy (fobia społeczna). Zażywałem aż 4 z SSRI, ale nie czułem żadnej zmiany na lepsze. Od 6 dni biorę Amitryptylinę (namówiłem lekarza). Mocno się opierał twierdząc, że skutki uboczne są uciążliwe... A tu figa. Oprócz lekkiej suchości w ustach nie poczułem nic. A do tego już po 2 dniach stosowania poczułem się lepiej. Tak to jest z lekami i tymi lekarskimi teoriami. Każdy indywidualnie reaguje na dany lek i już...

 

 

masz rację, reakcja każdego organizmu jest indywidualna, więc uporczywe wczytywanie się w opisy przypadków innych osób nie są dobrym przykładem. Po prostu trzeba przejść wszystko na własnej skórze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzien Dobry

 

Z tej ze racji ze jest to moj pierwszy post , a nie zauwazylem na forum dzialu w ktorym moglbym to zrobic , to moze sie najpierw tutaj krotko przedstawie .

 

Na imie mam Marek (39) jestem ze tak powiem weteranem jesli chodzi o Agorafobie ;) walcze z nia juz prawie od "zawsze" w tym dodam ze bylem juz zdrowy 6 lat i w zyciu nie podejrzewalbym ze moglaby ona kiedykolwiek sie ponownie "odezwac " a tym bardziej bylem przekonany ze bez problemu poraz drugi z latwoscia bym sobie z nia sam poradzil .

 

Niestety jak sie okazalo nie jest to proste bo obecnie mija juz 14 rok od tego jak sie zamknelem w 4 scianach i totalnie przestalo mnie interesowac zycie na zewnatrz i chyba juz nawet nie chce walczyc , bo w koncu ile mozna sie bac (?) paradoxem jest tez to ze balem sie tez we wlasnym domu i chyba w koncu siebie samego , czy tez tzw; lek przed lekiem ) tragedia jednym slowem :/

 

Wracajac do waszego tematu , lek o nazwie amitriptilinum oczywiscie przyjmowalem , okropny lek po ktorym dostalem zapasci serca (malo nie zeszlem) delirium meczylo mnie przez kilka miesiecy po tym leku , stanowczo go odradzam , jest to przestarzaly lek i jak wszystkie tego typu leki , ze tak powiem z * jednej beczki "* niestety wszelkie fobie , nerwice inne tego typu zaburzenia ( nie nazwe tego choroba ) nie dadza sie wyleczyc lekami , poprostu nie dadza , i nie nalezy szukac tutaj "pigulki -cud "

 

Wszystkie te leki lecza objawy nie przyczyne ! po drugie weikszosc lekow uzaleznia , zwlaszcza konczonce sie na "zepam" (bylem odtruwany , rowniez mialem przy tym zapasc serca ) takze moi kochani lekarze psychiatrzy mowie wam i "waszym lekom stanowczo wielkie NIE ! i jeszcze raz NIE ! zatruliscie lekammi moj prganizm , potrzebowalem kilku lat by zaczac wogole myslec jak czlowiek po tej chemi , jestem za wszelkiego rodzaju psychoterapia , zwlaszcza " wytrzymalosciowa " , jestem za uprawianiem sportu ktory cyhba najlepiej pomaga na te leki .

 

Jestem totalnie ale to totalnie az do lez przeciw chemi ! i jesli by ktorys lekarz podal mi pierwsza tabletke , obawiam sie ze chyba uslyszalby cos odemnie bardzo niemilego .

 

Nie wiem czy Ci ludzei zdaja sobie z tego sprawe ile szkod w organizmie wyrzadzaja te chemikalia ? mysle ze chyba nie wiedza :/ musieliby sami sie tego nalykac :/ dlatego z czystym sercem mowie do was , zanim przejdziecie pieklo , ktoro ja musialme przejsc zarzywjac chemie , zapisywana przez bezmyslnych rzeznikow , zastanowcie sie dobrze czy warto z siebie robic inwalide ?

 

Zadne leki mi nie pomagly ( wylykalem tego *tone przeroznych) czy z lekami czy bez mialem ataki paniki ! po lekach z czasem jeszcez gorsze , poniwaz organizm byl zatruty (objawy zatrucia ? jeszcez gorsze leki ) bledne kolo ! Na odtruciu bylem w szpitalu , co tam sie wyrabia to poprostu szok! salowi bija chorych ! opsialbym to w gazecie ale wiemy jaka to byla klinika ;) wiec nie koniecznie dano by mi wiare ( tak sie traktuje w Polsce ludzi niestety ) szkoda gadac .

 

Pozdrawiam was i zastanowcie sie biorac pierwsza tabletke , kazda kolejna zaprowadzi was tylko do zamknientego zakladu psychiatrycznego , a tam nie beda sie was o nic pytac .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj, po tygodniowej przerwie z antydepresantami, rozpocząłem eksperytemnt Amitryptylina. Było Lexapro, był velafax i była dupa. Pani psychiatra stwierdzila że czas na cos starej generacji. Nie chcialem tego scierwa, przedstawilem jej argumenty, ale w koncu stwierdzilem ze ona chyba jednak ma wieksze pojecie ta ten temat. Wczoraj bylo 0.5 tabletki. Jakas godzine temu zazylem 0.25mg i jest kop, calkiem konkretny zresztą. Zero pojebanych mysli, a to jest najwazniejsze :) Poza tym wczoraj, ani jak na razie dzisiaj nie odczulem zadnej suchosci w jamie ustnej i innych ubocznych ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałam ten lek 8 lat i czułam sie po nim bardzo dobrze, po osmiu latach zaczęłam mieć dolegliwości sercowe przerwałam branie leku ale ponieważ dolegliwości nerwicowe się nasiliły zaczęłam brać Doxepin 25miligram i biorę go już 5 lat dolegliwości są ale mniejsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witam!

 

Nawiązując do postu Lekom-NIE muszę zdecydowanie powiedzieć że w niektórych przypadkach leki tego typu mogą uratować życie.Sam wiem,bo choruję od 3 lat i już mam jakies doświadczenie w tej sprawie.Ważne jest żeby leki przepisywał lekarz któy ma naprawdę pojęcie o leczeniu, stosowanych dawkach i kombinacji poszczególnych leków tak aby pomogły a nie zaszkodziły.W moim przypadku psychoterapia nie pomaga,sport,zdrowa żywność itp także (cierpię na Dystymię z nasilonymi objawami lęku i derealizacji).

Leczyłem się już lekami ze wszystkich 4 grup antydepresantów.Teraz dostałem Amytryptyline i mam nadzieje że ten lek wyciągnie mnie wkońcu z tego gówna i pozwoli normalnie żyć.

 

 

Pozdrawiam!

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:15 am ]

Od kilku dni zażywam już Amitryptilinum w dawce 50mg na dobe ale jak narazie żadnych pozytywnych efektów nie zauważyłem:(.

Czy to prawda ze ten lek jest najmocniejszym antydepresantem na rynku?

Moja lekarka powiedziała że to jest w moim przypadku ostatnia deska ratunku i jeżeli nie pomoże to ona nie wie już co ma robić.Wcześniej zażywałem SSRI,SNRI,IMAO i TLPD ale z miernym skutkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zażywam ten lek od kilku dni, narazie bez większych efektów, trochę uspokaja, trochę otumania... Przyjmuję go w dawce 45mg dziennie. Docelowo 90mg dziennie. Max dawka to 150mg dziennie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

miałem parę podejść do tego leku, za każdym razem były zbyt duże efekry ubocze, senność, że mało się nie przewróciłem oraz duszności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niestety mój stan się pogorszył i musiałem odstawić Amitriptylinum,ponieważ pomimo zwiększenia dawki do 125 mg na dobe nie odczuwałem praktycznie działania tego leku.

Mój lekarz zalecił powrót do Effectinu z tym że teraz w dawce 150mg/dobe (wcześniej zażywałem 75mg) i do tego Miansermeck (lek czteropierścieniowy) 30mg na noc.Do tego zażywam Pernazinum 25mg 2x dziennie oraz Alprox 3x0.25 mg.

 

Amitryptyline dobrze tolerowałem,zero skutków ubocznych zarówno przy rozpoczynaniu leczenia jak i przy odstawianiu leku.Niestety efekt terapeutyczny był raczej słaby i po początkowej lekkiej poprawie nastąpił stopniowy zanik pozytywnego działania leku aż wkońcu wogóle przestałem odczuwać jego działanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może to środek bardziej nasenny niż antydepresyjny...

 

Każdy organizm reaguje inaczej... Na ulotce jest napisane, że lek może powodować działanie usypiające, dlatego przyjmowanie większych dawek zalecane jest na wieczór.

 

Np ja brałam: 25mg rano, 25mg południe, 100mg wieczór

a teraz biorę 100mg tylko na wieczór

 

to chyba bezpieczne wyjście...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Odkopuje Amitryptyline bo jest to lek który bardzo dobrze na mnie działa. Bardzo dobrze mnie uspokaja, czyni bardziej wyluzowanym, opanowanym i mniej nerwowym, a już po paru dniach brania zadziałał też antydepresyjnie - mniej ponurych myśli i niepotrzebnych rozmyślań. Dziś dużo ludzi stosuje Mianserynę (która mi średnio pomogła), przepisywaną często przez lekarzy ze względu na brak wielu działań nieporządanych występujących przy lekach trójpierścieniowych. Chodzi głównie o działanie antycholinergiczne, ale zauważyłem, że u mnie akurat to działanie jest bardzo pozytywne, zmniejsza objawy nerwicy - potliwość, drżenia i napięcie mięśni, czyni mnie bardziej opanowanym. Mimo, że trójpierściowce to starocie, to są nadal bardzo skuteczne i wielu osobom pomogły (np w wypadku gdy ssri nie pomaga lub jest mniej tolerowane). Amitryptylina w moim przypadku pomaga też na sen (jest po niej kojący, przynosi prawdziwy odpoczynek, czego po ssri ani mianserynie nie doświadczyłem w takim stopniu), oraz apetyt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×