Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam wszystkich


Adonay

Rekomendowane odpowiedzi

Ja także pragnę się przywitać, chociaż wolałbym trafić na inne forum (nie związane z żadną chorobą, ale co zrobić).

Nerwowy byłem od dawna, ale od lipca zdiagnozowaną u mnie nerwicę, do tego stopnia, że parę dni temu żona wezwała nawet pogotowie.

Mam nadzieję, że w gronie szybciej zwlaczę to świńśtwo a i może komuś pomogę.

Pozdrawiam !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki serdeczne za powitanie :)

 

To skoro padły pytania tutaj, to już odpowiadam.

 

Co do mnie - mam 27 lat, znerwicowany jestem od około 5 lat, ale z samym pojęciem nerwicy co do mojej osoby spotkałem się sierpniu.

Taką diagnozę postawił kardiolog (który oczywiście nie znalazł żadnej niprawidłowości w pracy serca). Były EKG, były badania krwi i moczu, było rtg płuc i takie tam jeszcze inne no i oczywiście jestem zdrów jak ryba, z tą różnicą, że jeszcze nigdy tak długo tak fatalnie się nie czułem :P

Co do mojego charakteru - to powiem to co moi znajomi i żona twierdzą (w sumie się zgadzam). Mam poczucie humoru, ale jestem skrajnym pesymistą. A tak ode mnie - znajomych już nie mam w sumie, to chyba część mojej choroby, bo jestem strasznie podejrzliwy i mściwy... chociaż próbowałem z tym walczyć.

 

Dalej, co się stało, że przyjechało pogotowie ?

Żona ich wezwała, bo przez 2 godziny czułem ból w klatce piersiowej, łzy leciały mi ciurkiem, miałem szybki oddech jak nigdy (nawet w czasie silnej zadyszki), nie miałem siły słowa powiedzieć i jeszcze coś, czego nie potrafię opisać. Coś jakby między klatką a żołądkiem uczucie niepokoju, ale 1000x silniejsze, niż np.przed jakimś egzaminem no i chyba to co się nazywa lęk przed śmiercią.

Było na tyle źle, że chciałem się pożegnać z żoną (tzn.tak mi się wydawało), ale nie mogłem nic zrobić.

Powiem Wam, że NIGDY tak fatalnie się nie czułem, a zdażało mi się zachorować wcześniej na różne rzeczy.

 

Co do specjalistycznego leczenia, to 20 listopada jestem umówiony na pierwszą wizytę u psychologa, a 25 do psychiatry.

W sumie bez nich stwierdzam u siebie nerwicę lękową i nerwicę natręctw. Teraz chciałbym to wyleczyć ;)

 

No, przepraszam bardzo, że tyle napisałem w tym dziale, resztę będę już umieszczał gdzie trzeba:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj witaj

 

znam to uczucie b.dobrze które opisałeś

Ja mam 29 lat a na nerwice choruje od 14-15 roku życia......z małymi przerwami

tak to już jest raz dobrze,raz zle :D

 

Wszystkie badania jak Ty miałam porobione,wszystko ok było...latałam od lekarza do lekarza bo nie mogłam uwierzyć,że to nerwica jak miałam bóle wydawało mi się,że jestem na cos bardzo chora.....

 

Ciagle lekarze,szpitale badania itd.aż uwierzyłam....

 

Tydzien temu jakoś miałam atak jak Ty

Mąż mnie do szpitala odcholował...umierałam autentycznie jak Ty mówiłam do męża żegnaj ,a jednocześnie waliłam nogami o kozetke z bólu :!: Tylko to mogłam zrobić...

 

Raz dwa dostałam lek i przeszło spokój niesamowity,zero bólu,zero łez...

 

Dobrze,że idziesz na terapie napewno Ci pomoże...Ja chodziłam poł roku temu pomogło,ale znowu miałam dużo stesów itd. wróciło,w poniedziałek jade do szpitala na terapie :D tam mie naprawią i bedzie ok znowu jakiś czas.

 

Pozdrawiam i duzo zdrówka życze;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×