Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasza walka z benzo i nie tylko- hydepark


Mozo

Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, Ann par napisał(a):

Jednak muszę zrezygnować z któregoś z leków preato 3 x 75 mg lub brintellixu 5 mg, ponieważ cały czas utrzymuje się ciężkość w klatce piersiowej i uczucie ciężkiego oddechu. I albo powoduje to połączenie tych leków albo któryś z leków? Albo nerwica, tylko ciężko mi ocenić. I myślę że na początek zrezygnuję z preato tzn. najpierw  z dawki w południe, później wieczornej i na końcu porannej i zobaczę jak będzie? Bo do tego leku zawsze mogę wrócić? Tak wiem powinnam najlepiej to z lekarzem skonsultować, i pewnie tak zrobię ale chciałbym poznać też opinię kogoś kto tak miał?

 

1 godzinę temu, AlicjaKa napisał(a):

 

Jadziu, u mnie też nic nie jest lepiej, właściwie dzień jak co dzień. W ogóle nie odczuwam, że są święta ale nie pisałam bo pomyślałam, że każdy zajęty świętami. Zauważyłam, że zniknęła ostatnia strona z tego forum ale później zobaczyłam, że zostaliśmy przeniesieni do nowego wątku czyli Nasza walka z benzo i nie tylko - hydepark . Jak zjedziesz  poniżej drugi temat od góry i chyba tam trzeba by się przenieść z naszymi wpisami. Bo tam znalazła się właśnie ostatnia nasza strona z życzeniami świątecznymi itp. Jadziu, a co się dzieje? Napisz na tym nowym wątku . Martwię się ❤️

Alu, witaj🤗💕

Ja jednak powiem, tylko spróbuję z innym dr, że nie dam rady sam zejść. 

 Pojeździłem trochę, dziś miałem chrzciny w rodzinie, dzień szybko minął, czuję się ok, bo rano biiore alpre z kawą, o dziwo 0,5 na pare godzin styka, później dokładka, na wieczór relka, czyli żadne schodzenie to nie jest. 

 Jest ośrodek u mnie w mieście, gdzie jest terapia na zejście z obstawą lekową.

 Ale jeszcze, zanim powiem, to u swojej wydebię ile się da benzosów,. bo tam nie wiem jak do tego podejdą. 

Na żaden detox nie pójdę, mam dość szpitali, bardzo lubię jeździć swoim autem, ale chcę być czysty.

Dużo nieoznakowanych jeździło ale miałem wszystko na ekranie😎

Zdrowia Tobie, Jadzi i Agatce życzę.

 Przyznaję się do porażki, nie odstawię sam. 

Wiecie, inna psycha jest na trzeźwo, choć wiadomo że to długi proces.

Oby się nie skończyło jak u Was, ale na benzo być cały czas... Zobaczmy. 

4 mam wizytę uw kllinice leczenia bólu, pewnie znowu jakieś opioidy dadzą. W szpitalu MSWiA. Tam się nie przyznam, bo monit walną, i moja nie przypisze.

Ot, takie życie. Chciałem Wam przesłać moją fotkę, ale to jakoś na priwa, nie mogę ujawniać wizerunkupoblicznie, nie chcę zresztą.

 Może dam swoim nr tel. Mam 4 numery, któraś z Was wyśle ESA, ja bym podał swojego mejla, tak między nami, dziewczynami, oprócz mnie, oczywiście 🐣🐥🐤🌞🌼🌹

Sorki za błędy, w garażu siedzę, ciepło, pozdrawiam serdecznie, niech Was Bóg błogosławi ✝️

Jakiś wpis z ińnego wątku się wkradł.😳🙃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, Mozo napisał(a):

 

Alu, witaj🤗💕

Ja jednak powiem, tylko spróbuję z innym dr, że nie dam rady sam zejść. 

 Pojeździłem trochę, dziś miałem chrzciny w rodzinie, dzień szybko minął, czuję się ok, bo rano biiore alpre z kawą, o dziwo 0,5 na pare godzin styka, później dokładka, na wieczór relka, czyli żadne schodzenie to nie jest. 

 Jest ośrodek u mnie w mieście, gdzie jest terapia na zejście z obstawą lekową.

 Ale jeszcze, zanim powiem, to u swojej wydebię ile się da benzosów,. bo tam nie wiem jak do tego podejdą. 

Na żaden detox nie pójdę, mam dość szpitali, bardzo lubię jeździć swoim autem, ale chcę być czysty.

Dużo nieoznakowanych jeździło ale miałem wszystko na ekranie😎

Zdrowia Tobie, Jadzi i Agatce życzę.

 Przyznaję się do porażki, nie odstawię sam. 

Wiecie, inna psycha jest na trzeźwo, choć wiadomo że to długi proces.

Oby się nie skończyło jak u Was, ale na benzo być cały czas... Zobaczmy. 

4 mam wizytę uw kllinice leczenia bólu, pewnie znowu jakieś opioidy dadzą. W szpitalu MSWiA. Tam się nie przyznam, bo monit walną, i moja nie przypisze.

Ot, takie życie. Chciałem Wam przesłać moją fotkę, ale to jakoś na priwa, nie mogę ujawniać wizerunkupoblicznie, nie chcę zresztą.

 Może dam swoim nr tel. Mam 4 numery, któraś z Was wyśle ESA, ja bym podał swojego mejla, tak między nami, dziewczynami, oprócz mnie, oczywiście 🐣🐥🐤🌞🌼🌹

Sorki za błędy, w garażu siedzę, ciepło, pozdrawiam serdecznie, niech Was Bóg błogosławi ✝️

Jakiś wpis z ińnego wątku się wkradł.😳🙃

Mozo ja też bym chciała tak jak Ty, brać coś i czuć się dobrze.Tylko nie wiem jak to zrobić? Mi już nie zależy, chcę tylko w miarę dobrze się czuć.Za stara jestem na odstawianie, już nie mam czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Jastara napisał(a):

Mozo ja też bym chciała tak jak Ty, brać coś i czuć się dobrze.Tylko nie wiem jak to zrobić? Mi już nie zależy, chcę tylko w miarę dobrze się czuć.Za stara jestem na odstawianie, już nie mam czasu.

Jadziu 🤩

Wiesz że nie mogę Ci udzielić żadnej rady😷 z dr musisz to ustalić z dr. Bo już dostałem ostrzeżenie. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Mozo napisał(a):

Jadziu 🤩

Wiesz że nie mogę Ci udzielić żadnej rady😷 z dr musisz to ustalić z dr. Bo już dostałem ostrzeżenie. 

 

Problem w tym, że już nie wierzę lekarzom niestety.Wiem, że nie mają oni pojęcia otym, potrafią tylko recepty wypisać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jadziu, Maćku, ja też bym chciała  choć odrobinę lepiej się poczuć i też nie wiem jak to zrobić. Jak możesz brać inne leki to być może byłoby  Ci łatwiej odstawić benzo. Ale to i tak pewnie trzeba brać dłuższy czas czyli wychodzi, że zamieniasz benzo na kilka leków, z których  później też trzeba będzie zejść. Ja też już mam ostrzeżenie więc staram się  tak pisać, żeby nie było problemu. Możemy się umówić na maila to łatwiej byłoby się komunikować. 😊 Ale to już od Was zależy czy chcecie. U mnie  nie ma problemu bo możemy dalej też pisać na tym forum. Ja też już nie wierzę lekarzom bo co innego mogą zrobić. Tak jak Jadzia pisze, nowe recepty i nowe leki do testowania... A detoks gdziekolwiek jest bez sensu. Też Wam życzę zdrówka ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, AlicjaKa napisał(a):

Jadziu, Maćku, ja też bym chciała  choć odrobinę lepiej się poczuć i też nie wiem jak to zrobić. Jak możesz brać inne leki to być może byłoby  Ci łatwiej odstawić benzo. Ale to i tak pewnie trzeba brać dłuższy czas czyli wychodzi, że zamieniasz benzo na kilka leków, z których  później też trzeba będzie zejść. Ja też już mam ostrzeżenie więc staram się  tak pisać, żeby nie było problemu. Możemy się umówić na maila to łatwiej byłoby się komunikować. 😊 Ale to już od Was zależy czy chcecie. U mnie  nie ma problemu bo możemy dalej też pisać na tym forum. Ja też już nie wierzę lekarzom bo co innego mogą zrobić. Tak jak Jadzia pisze, nowe recepty i nowe leki do testowania... A detoks gdziekolwiek jest bez sensu. Też Wam życzę zdrówka ❤️

Alu,🤗, Jadziu 🤩

Rozumiem Was doskonale, i dlatego muszę się zorientować jak tam to wygląda. To jest ambulatoryjnie, ale jeśli dadzą jakieś promazyny, pregę, SSRI, SNRI  w zamian to ta tenk już very macz za takie syfy. Mam tego pełno w chacie i nie tykam. 

 Wiecie,jak się jeździ po 0,5 alpry i dobrej kawie? Kosmos, tylko że to jest taka dawka która stymuluje. 

No i po jednej ręce z colą też super. 

🚀,☕. Chcę zrobić moc w silniku na 500 koni mechanicznych. Ale będzie na torze jazda. Chyba żadnego zakrętu nie zrobie 🤪🤣

Dam nr, Alu, ok? 459-300-993.

To jeden z czterech. 

A na razie to biorę, bez benzo jest lipa. I tak staram się tyle brać, żeby normalnie funkcjonować. A w temacie odstawienia tych narkotyków to lekarzom też zero zaufania. Nawet bym dychy nie pożyczył tak nie ufam.

Jeśli chcesz, daj ESA na ten nr.

Teraz oglądam koncert Depeche Mode z nowego tourne. Powrót do przeszłości. 

Powiedzcie czy to dobry pomysł zwiększać moc, on na razie 350 koni. Warto zapytać kobiet, bo są mądrzejsze, jeśli chodzi o wiele spraw. Ja to poludniowec i temperament trochę crazy 😦🥳

 

Relce, nie ręce 🤪

Wiecie, że wyszły nowe badania, które uznały benzodiazepiny za najtrudniejsze dragi do odstawienia? I to już kilka lat temu. I co,  zdziwienie, że męki?😦

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maćku, myślę, że możesz spróbować pójść  do tego ośrodka dziennego i zobaczyć co Ci dadzą ale jestem przekonana , że dostaniesz albo ssri plus jakiś neuroleptyk albo mirtazapinę , trittico lub pregabalinę.  Albo leki przeciwpsychotyczne. Tragedia. W sumie za dużego wyboru nie ma. Ja już przetestowałam niektóre leki i nic nie dały a wręcz przeciwnie. Tylko można jakiejś psychozy się nabawić. Jak dla mnie nie ma innej drogi jak powolne schodzenie z benzo. Na samochodach się nie znam to Ci nie podpowiem. Benzo jest najgorszym g...nem do odstawienia, gorszym niż inne narkotyki a objawy odstawienne ciągną się latami. Ja uważam, że nawet 2 tygodnie stosowania u niektórych ludzi  mogą już zmienić  całą biochemię  w mózgu i spowodować uzależnienie. U mnie dziś strasznie kiepsko, ledwo piszę. Mam ciągły ścisk w środku, że nie mogę aż mówić tak mnie zaciska. Pieką mnie ręce i nogi. Wszystko mi drętwieje. Boję się, że będzie jeszcze gorzej i tego nie wytrzymam i zwariuję. Oglądałam film dokumentalny śmierć na receptę. Jak mogą te wszystkie leki doprowadzić do samobójstwa a nawet zabójstwa własnej rodziny. Tragedia po prostu...

 

Jadziu jak się dzisiaj czujesz bo wczoraj pisałaś że jest źle. Tak mnie to wszystko przeraża .Nie wiem czy jest jeszcze dla mnie jakiś ratunek 😥 Pozdrawiam Was serdecznie ❤️

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, AlicjaKa napisał(a):

Maćku, myślę, że możesz spróbować pójść  do tego ośrodka dziennego i zobaczyć co Ci dadzą ale jestem przekonana , że dostaniesz albo ssri plus jakiś neuroleptyk albo mirtazapinę , trittico lub pregabalinę.  Albo leki przeciwpsychotyczne. Tragedia. W sumie za dużego wyboru nie ma. Ja już przetestowałam niektóre leki i nic nie dały a wręcz przeciwnie. Tylko można jakiejś psychozy się nabawić. Jak dla mnie nie ma innej drogi jak powolne schodzenie z benzo. Na samochodach się nie znam to Ci nie podpowiem. Benzo jest najgorszym g...nem do odstawienia, gorszym niż inne narkotyki a objawy odstawienne ciągną się latami. Ja uważam, że nawet 2 tygodnie stosowania u niektórych ludzi  mogą już zmienić  całą biochemię  w mózgu i spowodować uzależnienie. U mnie dziś strasznie kiepsko, ledwo piszę. Mam ciągły ścisk w środku, że nie mogę aż mówić tak mnie zaciska. Pieką mnie ręce i nogi. Wszystko mi drętwieje. Boję się, że będzie jeszcze gorzej i tego nie wytrzymam i zwariuję. Oglądałam film dokumentalny śmierć na receptę. Jak mogą te wszystkie leki doprowadzić do samobójstwa a nawet zabójstwa własnej rodziny. Tragedia po prostu...

 

Jadziu jak się dzisiaj czujesz bo wczoraj pisałaś że jest źle. Tak mnie to wszystko przeraża .Nie wiem czy jest jeszcze dla mnie jakiś ratunek 😥 Pozdrawiam Was serdecznie ❤️

 

 

Witaj, nadal jest źle, nie wiem czy ma sens dalej brać ten lorafen.Jak wezmę mało to nie pomaga, jak więcej to otumania i chce mi się spać.Chyba położę się do łóżka i będę czekać na śmierć.Gdybym była sama to na pewno tak bym zrobiła, ale mam rodzinę i staram się jakoś funkcjonować, bo jak im wytłumaczyć to, co się dzieje ze mną?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, AlicjaKa napisał(a):

Maćku, myślę, że możesz spróbować pójść  do tego ośrodka dziennego i zobaczyć co Ci dadzą ale jestem przekonana , że dostaniesz albo ssri plus jakiś neuroleptyk albo mirtazapinę , trittico lub pregabalinę.  Albo leki przeciwpsychotyczne. Tragedia. W sumie za dużego wyboru nie ma. Ja już przetestowałam niektóre leki i nic nie dały a wręcz przeciwnie. Tylko można jakiejś psychozy się nabawić. Jak dla mnie nie ma innej drogi jak powolne schodzenie z benzo. Na samochodach się nie znam to Ci nie podpowiem. Benzo jest najgorszym g...nem do odstawienia, gorszym niż inne narkotyki a objawy odstawienne ciągną się latami. Ja uważam, że nawet 2 tygodnie stosowania u niektórych ludzi  mogą już zmienić  całą biochemię  w mózgu i spowodować uzależnienie. U mnie dziś strasznie kiepsko, ledwo piszę. Mam ciągły ścisk w środku, że nie mogę aż mówić tak mnie zaciska. Pieką mnie ręce i nogi. Wszystko mi drętwieje. Boję się, że będzie jeszcze gorzej i tego nie wytrzymam i zwariuję. Oglądałam film dokumentalny śmierć na receptę. Jak mogą te wszystkie leki doprowadzić do samobójstwa a nawet zabójstwa własnej rodziny. Tragedia po prostu...

 

Jadziu jak się dzisiaj czujesz bo wczoraj pisałaś że jest źle. Tak mnie to wszystko przeraża .Nie wiem czy jest jeszcze dla mnie jakiś ratunek 😥 Pozdrawiam Was serdecznie ❤️

 

 

Hej Alu 🌹

Czyli syf do potęgi n-tej. Współczuję.

Film obejrzę, a co do tej poradni, to pewnie tak będzie. Przecież benzo na schodzenie mi nie dadzą, bo mają w systemie kto mi przypisuje. 

O ludzie...

Trzymaj się, a co do auta, to się chwytam różnych pomysłów, żeby tylko o tej narkomanii nie myśleć. I póki jeszcze jakoś się trzymam. 

Alle i tak nie ucieknę przed skrętem.

Do bani.

Mimo wszystko, wszystkiego najlepszego 🙂

1 minutę temu, Jastara napisał(a):

Witaj, nadal jest źle, nie wiem czy ma sens dalej brać ten lorafen.Jak wezmę mało to nie pomaga, jak więcej to otumania i chce mi się spać.Chyba położę się do łóżka i będę czekać na śmierć.Gdybym była sama to na pewno tak bym zrobiła, ale mam rodzinę i staram się jakoś funkcjonować, bo jak im wytłumaczyć to, co się dzieje ze mną?

Hej Jadziu 🤩

Nie wytłumaczysz. Nikt nie zrozumie że od lekarstwa można mieć takie jazdy. 

Ja się boję co ze mną będzie. Dziś dzwonił kumpel, ten co klona od 8 lat je, i był ostatnio na.detoksie od alko chyba wspominałem. 

Który mówił że jest elegancko, czysty jest. Dzwonił wściekły że nie nie chce mu dr przepisać klona bo limit na miesiąc ma wyczerpany i musi czekać. Trochę mu tabletek zostało, może dociagnie. Po 2 miesiącach jazda się zaczęła u niego. Takie kwiatki.

Także wpadliśmy w bagno. 

Trzymaj się 🌹

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Mozo napisał(a):

Hej Alu 🌹

Czyli syf do potęgi n-tej. Współczuję.

Film obejrzę, a co do tej poradni, to pewnie tak będzie. Przecież benzo na schodzenie mi nie dadzą, bo mają w systemie kto mi przypisuje. 

O ludzie...

Trzymaj się, a co do auta, to się chwytam różnych pomysłów, żeby tylko o tej narkomanii nie myśleć. I póki jeszcze jakoś się trzymam. 

Alle i tak nie ucieknę przed skrętem.

Do bani.

Mimo wszystko, wszystkiego najlepszego 🙂

Hej Jadziu 🤩

Nie wytłumaczysz. Nikt nie zrozumie że od lekarstwa można mieć takie jazdy. 

Ja się boję co ze mną będzie. Dziś dzwonił kumpel, ten co klona od 8 lat je, i był ostatnio na.detoksie od alko chyba wspominałem. 

Który mówił że jest elegancko, czysty jest. Dzwonił wściekły że nie nie chce mu dr przepisać klona bo limit na miesiąc ma wyczerpany i musi czekać. Trochę mu tabletek zostało, może dociagnie. Po 2 miesiącach jazda się zaczęła u niego. Takie kwiatki.

Także wpadliśmy w bagno. 

Trzymaj się 🌹

Maciek, 8 lat to ja nie wiem czy jeszcze przeżyję.Nie wiem jak to zrobić, żeby brać i było w miarę dobrze?Nie mam już czasu na powolne odstawianie, cierpię już 5 lat i już mi wszystko jedno, żeby tylko lepiej się poczuć.Dobrze mówisz, nikt nie wierzy że po odtawieniu leku człowiek staje się wrakiem.Pozdrawiam Cię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Jastara napisał(a):

Witaj, nadal jest źle, nie wiem czy ma sens dalej brać ten lorafen.Jak wezmę mało to nie pomaga, jak więcej to otumania i chce mi się spać.Chyba położę się do łóżka i będę czekać na śmierć.Gdybym była sama to na pewno tak bym zrobiła, ale mam rodzinę i staram się jakoś funkcjonować, bo jak im wytłumaczyć to, co się dzieje ze mną?

 

Jadziu, myślę, że benzo już nie działa tak jak powinno bo wyrobiła się tolerancja. Nam się wydaje, że będzie działało jak za pierwszym razem bo tak zapamiętałyśmy że było dobrze ale  niestety po czasie się okazuje że nie ma takiego efektu.  Jak czytam to u innych jest tak samo. A relanium próbowałaś? Nikomu nie wytłumaczysz co się dzieje i nikt nie zrozumie. Ostatnio rozmawiałam chwilkę z siostrą i ona teraz twierdzi, że ja mam depresję. Nie odzywam się już i nie tłumaczę bo i po co. 

39 minut temu, Mozo napisał(a):

Hej Alu 🌹

Czyli syf do potęgi n-tej. Współczuję.

Film obejrzę, a co do tej poradni, to pewnie tak będzie. Przecież benzo na schodzenie mi nie dadzą, bo mają w systemie kto mi przypisuje. 

O ludzie...

Trzymaj się, a co do auta, to się chwytam różnych pomysłów, żeby tylko o tej narkomanii nie myśleć. I póki jeszcze jakoś się trzymam. 

Alle i tak nie ucieknę przed skrętem.

Do bani.

Mimo wszystko, wszystkiego najlepszego 🙂

Hej Jadziu 🤩

Nie wytłumaczysz. Nikt nie zrozumie że od lekarstwa można mieć takie jazdy. 

Ja się boję co ze mną będzie. Dziś dzwonił kumpel, ten co klona od 8 lat je, i był ostatnio na.detoksie od alko chyba wspominałem. 

Który mówił że jest elegancko, czysty jest. Dzwonił wściekły że nie nie chce mu dr przepisać klona bo limit na miesiąc ma wyczerpany i musi czekać. Trochę mu tabletek zostało, może dociagnie. Po 2 miesiącach jazda się zaczęła u niego. Takie kwiatki.

Także wpadliśmy w bagno. 

Trzymaj się 🌹

 

Tak Maćku jesteśmy w tym bagnie tylko kwestia tego ile jeszcze uda się pociągnąć i utrzymać na powierzchni. Ty jesteś w najlepszej sytuacji z nas i może Ci się uda ale to długi proces. Człowiek dopiero sobie to uświadamia jak dowie się wszystkiego o tych lekach i jak uszkadzają cały organizm. Tak się nieraz zastanawiam i dochodzę do wniosku, że chyba nigdy nie dam rady już dojść do siebie a żyć tak też się nie da. Smutne to wszystko... A u Twojego kumpla też nie jest dobrze. Clonazepam to silny przeciwnik ale jak jeszcze działa to może trochę na tym pociągnie. Zależy czy musi zwiększać dawkę bo wtedy to już równia pochyła.  Póki jeszcze żyjemy możemy się wspierać. Jak ja zazdroszczę innym wolnym od tych leków. To tak jakbym była w więzieniu i patrzyła na świat przez kraty z dożywotnim wyrokiem.

Pozdrawiam Was ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, AlicjaKa napisał(a):

 

Jadziu, myślę, że benzo już nie działa tak jak powinno bo wyrobiła się tolerancja. Nam się wydaje, że będzie działało jak za pierwszym razem bo tak zapamiętałyśmy że było dobrze ale  niestety po czasie się okazuje że nie ma takiego efektu.  Jak czytam to u innych jest tak samo. A relanium próbowałaś? Nikomu nie wytłumaczysz co się dzieje i nikt nie zrozumie. Ostatnio rozmawiałam chwilkę z siostrą i ona teraz twierdzi, że ja mam depresję. Nie odzywam się już i nie tłumaczę bo i po co. 

 

Tak Maćku jesteśmy w tym bagnie tylko kwestia tego ile jeszcze uda się pociągnąć i utrzymać na powierzchni. Ty jesteś w najlepszej sytuacji z nas i może Ci się uda ale to długi proces. Człowiek dopiero sobie to uświadamia jak dowie się wszystkiego o tych lekach i jak uszkadzają cały organizm. Tak się nieraz zastanawiam i dochodzę do wniosku, że chyba nigdy nie dam rady już dojść do siebie a żyć tak też się nie da. Smutne to wszystko... A u Twojego kumpla też nie jest dobrze. Clonazepam to silny przeciwnik ale jak jeszcze działa to może trochę na tym pociągnie. Zależy czy musi zwiększać dawkę bo wtedy to już równia pochyła.  Póki jeszcze żyjemy możemy się wspierać. Jak ja zazdroszczę innym wolnym od tych leków. To tak jakbym była w więzieniu i patrzyła na świat przez kraty z dożywotnim wyrokiem.

Pozdrawiam Was ❤️

Alu nie martw się, ja już nieraz słyszałam że mam depresję, szkoda gadać😓. Nie wiem co robić, odstawiac powoli, czy brnąć w to dalej? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jadziu ja myślę, że przez to wszystko na pewno  mam zespół stresu pourazowego PSSD i niby na to jest psychoterapia. Ale co ona mi da jeśli mam takie uszkodzenia neurologiczne, które nie pozwalają mi funkcjonować. Jedynie trzeba by to wszystko zaakceptować. Ale jak to zrobić kiedy człowiek tak cierpi w bólach i psychicznie i fizycznie i z tymi wszystkimi objawami codziennie. Ludzie chorzy na raka mają chociaż jakąś pomoc w postaci leków a tu nie ma nic i jeszcze Ci wmawiają , że to wszystko twój wymysł. Mi się wydaje, że to jest gorsze od raka bo póki co chory na raka może funkcjonować i walczyć. A tutaj wegetujesz i się męczysz nieraz latami a niektórzy nawet do końca swoich dni w samotności i rozpaczy. Strasznie to wszystko  dołujące. Jak można było wymyśleć tak potworny lek i nie mieć żadnego antidotum na te wszystkie skutki po nim. Ale może to było celowe bo liczy pieniądz z takiego uzależnionego człowieka. A im ich więcej tym więcej kasy. To, że cierpi to nieważne. Jadziu, nie mogę Ci doradzić bo mam już jedno ostrzeżenie ale jak Ci nie pomaga to po co się męczyć. Chyba, że relanium coś pomoże... Sama nie wiem. Musisz sama zdecydować... Boże jakie ciężkie to nasze życie. Znikąd żadnej pomocy. 😥

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, AlicjaKa napisał(a):

Jadziu ja myślę, że przez to wszystko na pewno  mam zespół stresu pourazowego PSSD i niby na to jest psychoterapia. Ale co ona mi da jeśli mam takie uszkodzenia neurologiczne, które nie pozwalają mi funkcjonować. Jedynie trzeba by to wszystko zaakceptować. Ale jak to zrobić kiedy człowiek tak cierpi w bólach i psychicznie i fizycznie i z tymi wszystkimi objawami codziennie. Ludzie chorzy na raka mają chociaż jakąś pomoc w postaci leków a tu nie ma nic i jeszcze Ci wmawiają , że to wszystko twój wymysł. Mi się wydaje, że to jest gorsze od raka bo póki co chory na raka może funkcjonować i walczyć. A tutaj wegetujesz i się męczysz nieraz latami a niektórzy nawet do końca swoich dni w samotności i rozpaczy. Strasznie to wszystko  dołujące. Jak można było wymyśleć tak potworny lek i nie mieć żadnego antidotum na te wszystkie skutki po nim. Ale może to było celowe bo liczy pieniądz z takiego uzależnionego człowieka. A im ich więcej tym więcej kasy. To, że cierpi to nieważne. Jadziu, nie mogę Ci doradzić bo mam już jedno ostrzeżenie ale jak Ci nie pomaga to po co się męczyć. Chyba, że relanium coś pomoże... Sama nie wiem. Musisz sama zdecydować... Boże jakie ciężkie to nasze życie. Znikąd żadnej pomocy. 😥

Wiem, że nie możesz mi doradzać.Chyba będę powoli ujmowac tego lorafenu, cierpię tak czy siak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, AlicjaKa napisał(a):

Jadziu ja myślę, że przez to wszystko na pewno  mam zespół stresu pourazowego PSSD i niby na to jest psychoterapia. Ale co ona mi da jeśli mam takie uszkodzenia neurologiczne, które nie pozwalają mi funkcjonować. Jedynie trzeba by to wszystko zaakceptować. Ale jak to zrobić kiedy człowiek tak cierpi w bólach i psychicznie i fizycznie i z tymi wszystkimi objawami codziennie. Ludzie chorzy na raka mają chociaż jakąś pomoc w postaci leków a tu nie ma nic i jeszcze Ci wmawiają , że to wszystko twój wymysł. Mi się wydaje, że to jest gorsze od raka bo póki co chory na raka może funkcjonować i walczyć. A tutaj wegetujesz i się męczysz nieraz latami a niektórzy nawet do końca swoich dni w samotności i rozpaczy. Strasznie to wszystko  dołujące. Jak można było wymyśleć tak potworny lek i nie mieć żadnego antidotum na te wszystkie skutki po nim. Ale może to było celowe bo liczy pieniądz z takiego uzależnionego człowieka. A im ich więcej tym więcej kasy. To, że cierpi to nieważne. Jadziu, nie mogę Ci doradzić bo mam już jedno ostrzeżenie ale jak Ci nie pomaga to po co się męczyć. Chyba, że relanium coś pomoże... Sama nie wiem. Musisz sama zdecydować... Boże jakie ciężkie to nasze życie. Znikąd żadnej pomocy. 😥

 

Godzinę temu, Jastara napisał(a):

Wiem, że nie możesz mi doradzać.Chyba będę powoli ujmowac tego lorafenu, cierpię tak czy siak

Obejrzałem film. Wszystko kasa. To co będzie z pacjentem, ch....ta ich obchodzi. Tak, pregabalina pomaga w dostawcę benzo. Tylko.potem trzeba schodzić z pregi. Esesraje też uzależniają i trzeba z nich schodzić.

 No i to co robią z naszymi mózgami. To ja już wiem czemu za kierownicą czasem zachowuję się jak nigdy,

Alko nigdy nie tak nie zaburzyło mi zachowania, owszem to depresant, i był dół. Ale ja byłem PRZEWIDYWALNY. I niech nikt tu mi nie wciska że tyle lat tuszowania i kilkanaście mocniejszych ciągów rozwaliło.mnie. Nie. Nie rozwaliło. Dlaczego wspomniałem o fotce? Bo byście zobaczyły, jak wczoraj wyglądał 55 letni alkus, trzeźwy. Sorki za to, ale jak model. Z alko się trzeźwieje i już. 

A ten drag? W filmie profesor powiedział jak to rozpie.....r....la mózg. No i weź qrfa, to odstaw. Mimo najszczerszych chęci.

Alko się da.

Ja nie jeździłem trzeźwy samochodem z prędkością startującego samolotu. Po benzo tak. Skąd te.zachowania? Zero strachu? To już są jakieś zmiany. Na pustyni się bałem. A aucie nie. Pasażer ewentualny by zawału dostał. Napisy i też chodziło o kasę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pustyni też chodziło o kasę. Wojna to biznes. Big Pharma jest chyba na drugim miejscu. A teraz bezczelnie wprowadzają ograniczenia. Uzaleznileś pacjenta, to pisz mu 20 magazynków xanaxu na miesiąc, a nie w udawanej trosce zrobili nam sqrfiele, limity. Dawaj 50 magazynków relanium na 3 miesiące. Ale nie. Zdychaj. Skończył się towar, dobry Gregory

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, tylko kasa się liczy, Zawsze tak było,  jest i pewnie  będzie. Czy to w polityce, farmacji czy gdziekolwiek. Dlatego wojna to pretekst żeby napędzać gospodarkę światową bogatych państw do produkcji materiałów wojennych, broni no a później żeby odbudować zniszczenia. Populację też trzeba trochę zmniejszyć i tak to się kręci. W samej Francji benzo bierze ponad 11 milionów ludzi. Ludności to około 60 milionów czyli co 6 bierze benzo. Masakra.  Żal mi tych wszystkich dzieci, które faszerują prochami niby na ADHD. Koszmar jakiś i to tylko dla kasy.

Niby pregabalina ma pomagać w odstawce benzo ale nie każdy ją dobrze toleruje. U mnie niestety działała fatalnie. Ogłupiała, miałam problemy ze wzrokiem i wiele innych dziwnych objawów. No a potem też trzeba odstawiać i się męczyć. Tak w ogóle po benzo wiele osób jest wrażliwych na inne leki. Chyba cały układ nerwowy jest nadwrażliwy i na wszystko reaguje nadmiernie tak jak na światło, dźwięk, niektóre pokarmy, stres , pogodę i wiele innych. Po prostu totalny bałagan w mózgu. Boże co oni mi zrobili a tak kiedyś wierzyłam w leki i lekarzy.😭 To wszystko pranie mózgu wcześniej w szkołach, w telewizji i wszędzie wkoło .Nie wiem czy dobrze jest mieć taką świadomość, chyba lepiej żyć w spokojnej i błogiej  nieświadomości. Tyle, że się w tej nieświadomości wpakowałam w bagno i już sama nie wiem co lepsze.

Coś Agatka się nie odzywa... Chyba ma się już lepiej. Szkoda, że nie daje znać co u Niej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sory Gregory. Ch.....ya nas to obchodzi.

Na pustyni NIKT nikogo nie zostawił rannego. NIGDY.

 Taka mała, a wielkaroznica. 

Mimo że byliśmy pionkami. 

Ale były pozory szacunku. 

Tu zostajesz sam, lekarze nic nie wiedzą o tych dragach, oprócz tego że uzależniają. Ja wiem dlaczego brodaci szli na nas na wariata. Wszyscy byli naćpani. Co prawda to były stymulanty, ale tak się właśnie zachowuje człowiek który nie czuje strachu. Bardo łatwy cel.

Tak jak my. Tylko.my poszliśmy po pomoc, a dostałem w zamian zmiany w mózgu. Po tym filmie mogę stwierdzić że jestem w stanie wytłumaczyć pewne zmiany w swoim myśleniu. Choćby wzmocnienie silnika w Zetce. Po co? Żeby po 100 metrach po 1.5 sekundy mając 180 na godzinę walnąć w w tira? Czy po 3 sekundach przy 250 wypaść z drogi żeby strażacy mnie.skrobali? Są zmiany.

10 minut temu, AlicjaKa napisał(a):

Tak, tylko kasa się liczy, Zawsze tak było,  jest i pewnie  będzie. Czy to w polityce, farmacji czy gdziekolwiek. Dlatego wojna to pretekst żeby napędzać gospodarkę światową bogatych państw do produkcji materiałów wojennych, broni no a później żeby odbudować zniszczenia. Populację też trzeba trochę zmniejszyć i tak to się kręci. W samej Francji benzo bierze ponad 11 milionów ludzi. Ludności to około 60 milionów czyli co 6 bierze benzo. Masakra.  Żal mi tych wszystkich dzieci, które faszerują prochami niby na ADHD. Koszmar jakiś i to tylko dla kasy.

Niby pregabalina ma pomagać w odstawce benzo ale nie każdy ją dobrze toleruje. U mnie niestety działała fatalnie. Ogłupiała, miałam problemy ze wzrokiem i wiele innych dziwnych objawów. No a potem też trzeba odstawiać i się męczyć. Tak w ogóle po benzo wiele osób jest wrażliwych na inne leki. Chyba cały układ nerwowy jest nadwrażliwy i na wszystko reaguje nadmiernie tak jak na światło, dźwięk, niektóre pokarmy, stres , pogodę i wiele innych. Po prostu totalny bałagan w mózgu. Boże co oni mi zrobili a tak kiedyś wierzyłam w leki i lekarzy.😭 To wszystko pranie mózgu wcześniej w szkołach, w telewizji i wszędzie wkoło .Nie wiem czy dobrze jest mieć taką świadomość, chyba lepiej żyć w spokojnej i błogiej  nieświadomości. Tyle, że się w tej nieświadomości wpakowałam w bagno i już sama nie wiem co lepsze.

Coś Agatka się nie odzywa... Chyba ma się już lepiej. Szkoda, że nie daje znać co u Niej.

Odezwie się, jak posprząta po świętach 😎

Chyba że Ją znowu zmiotło. Bo nadal nie wiem czy schodzi z.alproxu alproxem, co jest w zasadzie nie możliwe. Ja dziś jestem po 2 mg xanu, i o 17.00 12 mg Broma. Piszczy w uchu ale to bzdura. Na noc relka. I jakoś pozory zachowuję. Nikt nie powie że coś brałem. Tankowałem samochód, byłem u rodziców. Miałem gdzieś cenę benzyny, a to już nie jest normalne. Potem Ci prześlę fotkę. Nie żeby się chwalić. Tylko pokazać że alko było,  minęło, a już mam zmienione myślenie. Mi pustynia bani zryła. Piłem na ból, a nie że ojoj, jakie to straszne. Pewnie że straszne. A czego się spodziewasz zgłaszając się tam? All inclusive? Było 🤣🤣🤣🤣 tylko w innej formie.

Idę do garażu, zapalić.

Buziaki 👍🚬🥳

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie myślę, że chyba mam już dosyć tego świata i życia w upośledzeniu na resztę moich dni.  Zrobili ze mnie wraka, kalekę, inwalidę i teraz ja sama mam sobie pomóc. Co za cynizm, ignoranctwo, płakać mi się chce. I chyba tak jak Jadzia mówi, położyć się i czekać na śmierć. Żeby chociaż mnie tak nie bolało to mogłabym leżeć i czekać a tak jeszcze wyć z bólu tyle czasu nie dam rady. Nie mogę cały czas uwierzyć w to co się dzieje...

Na filmie mówi się ile żołnierzy popełnia samobójstwa bo ładuje się w nich prochy i później mają to co my. Niedobrze mi się robi od tego wszystkiego. A Ty dostałeś  benzo jak właściwie wychodziłeś  już na prostą. Masakra jakaś, 

Trochę dużo mieszasz benzo. Myślałam, że bierzesz tylko relanium. Ech, i pomyśleć , że kiedyś człowiek myślał, że świat nie jest taki zły i był taki ufny.  Iluzja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, AlicjaKa napisał(a):

Tak sobie myślę, że chyba mam już dosyć tego świata i życia w upośledzeniu na resztę moich dni.  Zrobili ze mnie wraka, kalekę, inwalidę i teraz ja sama mam sobie pomóc. Co za cynizm, ignoranctwo, płakać mi się chce. I chyba tak jak Jadzia mówi, położyć się i czekać na śmierć. Żeby chociaż mnie tak nie bolało to mogłabym leżeć i czekać a tak jeszcze wyć z bólu tyle czasu nie dam rady. Nie mogę cały czas uwierzyć w to co się dzieje...

Na filmie mówi się ile żołnierzy popełnia samobójstwa bo ładuje się w nich prochy i później mają to co my. Niedobrze mi się robi od tego wszystkiego. A Ty dostałeś  benzo jak właściwie wychodziłeś  już na prostą. Masakra jakaś, 

Trochę dużo mieszasz benzo. Myślałam, że bierzesz tylko relanium. Ech, i pomyśleć , że kiedyś człowiek myślał, że świat nie jest taki zły i był taki ufny.  Iluzja.

Mieszam, żeby skończyć Broma, ale on działa ciut dłużej niż alpra i są pozory normalności. Mało już go mam, oczywiście żadnej fazy nie czuję, wiem że źle robię.

 O tym jak jest na wyjazdach to pisałem że tam się bierze. Niektórzy herę, alko ale mało, tak dla kurażu, stymulanty. 

Wiesz ilu z moich kumpli przeżyło pustynię, wrócili i popełnili samobójstwo. Kilku z USA, z UK, kilku moich w Polsce. Brali po powrocie, pili, mieszali. Zmiany w mózgu.

 Tak Alu, ja już wychodziłem na prostą i byłbym czysty. 

A Tu zonk.

🏵️🌸🌷💐

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Dziewczyny 🌹

Jakaś poprawa? 

Bo u mnie sztucznie "ok". 

Ale nie mam energii na żadne działanie, a mam dwie sprawy do załatwienia. Ale taksówkę wezmę. 

Nie będę jechał, znam siebie. 

Widziałem 1,5 alpry z kawą, ale już nie działa. Norma. Trzeba by dorzucić jeszcze draga, tak jak u Jadzi.

Droga do nikąd.

Do usłyszenia, pozdrawiam serdecznie 🌹🌼

 

Wziąłem, a nie widziałem. Glupi słownik 🥴

Agatko, co u Ciebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Maćku, u mnie dalej to samo a może nawet gorzej, sama nie wiem bo mam tyle już objawów. Wczoraj miałam straszne  bóle głowy i wrażenie, że mam w głowie balon , który się pompuje co chwilę i uciska na mózg.  Dzisiaj doszły problemy ze wzrokiem . Dalej mam bóle , problemy z oddychaniem , uczucie zaciskania w klatce i szyi no i drętwienie  i drganie ciała. Nie wiem może już umieram bo tak się czuję. Mam już dość.  Maćku masz szczęście, że możesz mieszać różne benzo i działa na Ciebie. Ale takie skakanie z jednego na drugie to chyba też nie za dobre. Nie wiem sama. Dobrze , że możesz funkcjonować jakoś.

Jadziu jak się czujesz? Pozdrawiam Was ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, AlicjaKa napisał(a):

Witaj Maćku, u mnie dalej to samo a może nawet gorzej, sama nie wiem bo mam tyle już objawów. Wczoraj miałam straszne  bóle głowy i wrażenie, że mam w głowie balon , który się pompuje co chwilę i uciska na mózg.  Dzisiaj doszły problemy ze wzrokiem . Dalej mam bóle , problemy z oddychaniem , uczucie zaciskania w klatce i szyi no i drętwienie  i drganie ciała. Nie wiem może już umieram bo tak się czuję. Mam już dość.  Maćku masz szczęście, że możesz mieszać różne benzo i działa na Ciebie. Ale takie skakanie z jednego na drugie to chyba też nie za dobre. Nie wiem sama. Dobrze , że możesz funkcjonować jakoś.

Jadziu jak się czujesz? Pozdrawiam Was ❤️

Umierać to w zycie wpisane, ale jest jeszcze jakość życia. Np. Alu tak myślałem, a gdybyś wróciła do tego szitu żeby tak nie cierpieć? Tylko czy zadziała u Ciebie? Podkreślam, to nie sugestie, tak tylko myślałem. Bo ja, jeśli nie znajdę ogarniętego magika to będę kupował na lewo. Jeśli jeszcze jełopy odetną lub zwiększą ograniczenia. Te jełopy z NFZ. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba jakiś kiepski dzień wszyscy dzisiaj mają. Jadzia się nie odzywa, Agatka też... Wszyscy mają  chyba dość takiego życia. Dół totalny. Ja też dzisiaj tak mam. Pogoda też do kitu jak wszystko. U mnie wczoraj na wybrzeżu wiało a dzisiaj śnieg z deszczem. Taka chlapanina.

Maćku, też cały czas o tym myślę, czytam BB i jak na  razie  to wszystko wskazuje, że raczej nie zadziała. Może na tydzień , dwa a później może być tak jak teraz. Po podpałce to marne szanse. Poza tym tak jak piszesz trzeba później kombinować.  Z tymi lekami to jest taka loteria albo się uda albo nie. Nie wiem, będę jeszcze myśleć a jak już będzie tak źle to i tak będzie mi wszystko jedno. Ale Ty masz szansę bo póki co nie masz aż takiej tolerancji więc możesz trochę na tym pociągnąć . A może uda Ci się pomału zwężać póki masz siłę i zdrowie jako takie. Co za życie. Tak skończyć na stare lata...

 

Masz rację, jakość życia u mnie żadna w tych bólach, a psychika  już siada kompletnie. I dalej nie wiem co robić...

Boję się już  nawet brać  jakikolwiek inny lek bo czasami  po zwykłym  jedzeniu mam taki dodatkowy wyrzut adrenaliny, że muszę znów chodzić w kółko po domu jak jakiś opętany zombi. Koszmar jakiś .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×