Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gosia17

Aktywizujący i antylękowy neuroleptyk

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, tak jak w temacie. Musiałam odstawić Reagile, która powodowała akatyzje i raczej działała prolękowo i szukam czegoś odpowiedniego na aktywizację i co by nie nasilało moich lęków. Amisulpiryd, Abilify?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fluanxol jest aktywizujący, amisulpryd w małych dawkac 50-100mg zwiększa poziom dopaminy, także też aktywizuje. a czy zadzialaja na lęki - to nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, że lek uchodzi za aktywizujący nie znaczy, że musi aktywizować. Ja brałem i biorę amisulpryd w dawce 50-200mg i mnie wcale nie aktywizuje.

 

Przeciwlękowo to ma działać amisulpryd i fluanxol. Abilify może rozlękniać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abilify dziala tak samo prolękowo.. Ja bym celowal w amisulpiryd tylko musisz uwazac na prolaktyne bo ten lek czesto ja podnosi..

Fluanxol to stara generacja wiec nie wiem czy jest sens w to sie pakowac ewentualnie juz lepsza by byla perazyna w niskich dawkach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Pawel.770 napisał:

Abilify dziala tak samo prolękowo.. Ja bym celowal w amisulpiryd tylko musisz uwazac na prolaktyne bo ten lek czesto ja podnosi..

Fluanxol to stara generacja wiec nie wiem czy jest sens w to sie pakowac ewentualnie juz lepsza by byla perazyna w niskich dawkach ;)

A perazyna działa aktywizująco? Bo np kariprazyna ładnie mnie zaktywizowała, ale lęk raczej nakręciła. Dzięki za odpowiedź:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, MarekWawka01 napisał:

Ja bym spróbował fluanxolu 

A który profilem działania będzie najbliższy kariprazynie? Ona ładnie mnie zaktywizowała tylko wywołała akatyzje i lęki raczej nakręciła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kuiklinau napisał:

To, że lek uchodzi za aktywizujący nie znaczy, że musi aktywizować. Ja brałem i biorę amisulpryd w dawce 50-200mg i mnie wcale nie aktywizuje.

 

Przeciwlękowo to ma działać amisulpryd i fluanxol. Abilify może rozlękniać.

Pewnie też zależy od dawki. Ja póki co brałam tylko kariprazyne w tym celu, więc za wiele powiedzieć nie mogę w tym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Abilify powinien być najbardziej podobny do kari, bo też jest częściowym agonistą i ma działać aktywizująco.

 

W jakim sensie Ciebie aktywizowała kariprazyna jeśli można wiedzieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, gosia17 napisał:

A który profilem działania będzie najbliższy kariprazynie? Ona ładnie mnie zaktywizowała tylko wywołała akatyzje i lęki raczej nakręciła.

 

Ja słyszałem że fluanxol jest dobry i na depresję i na lęki w małych dawkach, powinien podnieść człowieka na nogi i dodać napędu. Ale nie oczekuj efektów w ciągu kilku tygodni, a bardziej szykuj się na kilka miesięcy adaptacji. 

 

Arypiprazol rzeczywiście często wyzwala lęki. Wiesz można też próbować łączyć leki np. fluanxol i kwetiapina. Ale to tylko moja propozycja, lekarz zadecyduje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest na forum, nie pamiętam kto, ale pewna osoba przyjmowała fluanxol i lepiej na niego w kwestii aktywizacji i depresji działał ten lek niż cała gama klasycznych antydepresantów które też brał/a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Hooded Spirit napisał:

Jest na forum, nie pamiętam kto, ale pewna osoba przyjmowała fluanxol i lepiej na niego w kwestii aktywizacji i depresji działał ten lek niż cała gama klasycznych antydepresantów które też brał/a

No właśnie na mnie kariprazyna zadziałała lepiej niż wenlafaksyna i mianseryna, które biorę. I zadziałała szybko antydepresyjnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Kuiklinau napisał:

Fluanxol to akurat szybko działający lek.

Mam nadzieję, bo działanie kariprazyny czułamjuż w pierwszym tygodniu brania jej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, MarekWawka01 napisał:

 

Ja słyszałem że fluanxol jest dobry i na depresję i na lęki w małych dawkach, powinien podnieść człowieka na nogi i dodać napędu. Ale nie oczekuj efektów w ciągu kilku tygodni, a bardziej szykuj się na kilka miesięcy adaptacji. 

 

Arypiprazol rzeczywiście często wyzwala lęki. Wiesz można też próbować łączyć leki np. fluanxol i kwetiapina. Ale to tylko moja propozycja, lekarz zadecyduje.

Biorę też kwetiapine w dawce 300mg i nie wiem czy coś daje. Nadal jest bardzo źle. Będę oczekiwać efektów fluanxolu czy Amisulpirydu szybko, bo czuje się fatalnie i w tym stanie nie da się czekać kilku miesięcy, zresztą działanie kariprazyny poczułam już w pierwszym tygodniu.

P.S. Dzięki za odpowiedź 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Kuiklinau napisał:

Abilify powinien być najbardziej podobny do kari, bo też jest częściowym agonistą i ma działać aktywizująco.

 

W jakim sensie Ciebie aktywizowała kariprazyna jeśli można wiedzieć?

Wrócił mi apetyt, wróciły mi emocje, zaczęłam "czuć" muzykę, gdy jej słuchałam, miałam energię i uśmiech nie był wymuszony, chciało mi się rozmawiać z ludźmi na oddziale (byłam wtedy w szpitalu) no tylko duża akatyzja i lęki mnie szybko wykończyły, brałam ja miesiąc i nie przespałam normalnie nocy, bo zespół niespokojnych nóg wybudzal mnie nad ranem. Z czasem byłam po prostu wyczerpana tym ciągłym napięciem, szczególnie w nogach i cały efekt aktywizujący odszedł na dalszy plan. Chodzenie w kołko po korytarzu nic nie dawało. Byłam wyczerpana a jednocześnie ten niepokój w nogach nie pozwalał odpocząć. No i lęki nasilone, byle jaki stresor a ja już się cała trzęsłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, gosia17 napisał:

A perazyna działa aktywizująco? Bo np kariprazyna ładnie mnie zaktywizowała, ale lęk raczej nakręciła. Dzięki za odpowiedź:)

Pernazyna nie dziala aktywizujaco, to lek typowo na uspokojenie i przeciwlękowy.

 

Wg mnie najbardziej podobny do kariprazyny tak jak pisze @Kuiklinau jest abilify ale on bedzie wzmagal lęki... szczegolnie przez pierwsze 3 tygodnie brania! Jak chcesz cos aktywizujacego to popros lekarza o amisulpiryd w niskiej dawce np. 100 mg lub 50 mg dzialanie jest baardzo antydepresyjne i wylozuwujace, zero stresu tylko najpierw lepiej zacznij od 100 mg bo 50 mg moze za bardzo Cb pobudzic.

 

4 godziny temu, gosia17 napisał:

Wrócił mi apetyt, wróciły mi emocje, zaczęłam "czuć" muzykę, gdy jej słuchałam, miałam energię i uśmiech nie był wymuszony, chciało mi się rozmawiać z ludźmi na oddziale (byłam wtedy w szpitalu) no tylko duża akatyzja i lęki mnie szybko wykończyły, brałam ja miesiąc i nie przespałam normalnie nocy, bo zespół niespokojnych nóg wybudzal mnie nad ranem. Z czasem byłam po prostu wyczerpana tym ciągłym napięciem, szczególnie w nogach i cały efekt aktywizujący odszedł na dalszy plan. Chodzenie w kołko po korytarzu nic nie dawało. Byłam wyczerpana a jednocześnie ten niepokój w nogach nie pozwalał odpocząć. No i lęki nasilone, byle jaki stresor a ja już się cała trzęsłam.

Na tak niskich dawkach amisulpirydu jeszcze bardziej bedziesz czula muzyke i bedziesz bardzo żywa, im nizsza dawka neuroleptyku tym wieksza aktywizacja na wysokich dawkach czlowiek sie uspokaja tylko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, gosia17 napisał:

Biorę też kwetiapine w dawce 300mg i nie wiem czy coś daje.

 

Zależy ile czasu ją bierzesz. Trzeba ją brać przynajmniej 3-4 miesiące, by odczuć maksymalne efekty. Te 300mg to i tak ogromna dawka przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej odpuscic sobie ta grupe lekow jesli chce sie byc zaktywizowanym ;)

A amisulpiryd i sulpiryd pobudza tylko pierwsze uzycia pozniej z podwyzszona prolaktyna wiekszosc ludzi nie bedzie czula sie dobrze, amen ;)

Wenlafaksyna pobudza i jest przeciwlękowa tak w moich odczuciach. Te ulotkowe wskazania tez potwierdzaja, chociaz niektorzy moga poczuc sie zbyt zaktywizowani i niespokojni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Mijagi napisał:

Lepiej odpuscic sobie ta grupe lekow jesli chce sie byc zaktywizowanym ;)

A amisulpiryd i sulpiryd pobudza tylko pierwsze uzycia pozniej z podwyzszona prolaktyna wiekszosc ludzi nie bedzie czula sie dobrze, amen ;)

Wenlafaksyna pobudza i jest przeciwlękowa tak w moich odczuciach. Te ulotkowe wskazania tez potwierdzaja, chociaz niektorzy moga poczuc sie zbyt zaktywizowani i niespokojni. 

Biorę akurat 225mg wenlafaksyny i jest ona dla mnie nie wystarczajaca. Walczę z anhedonia, problemami poznawczymi, brakiem apetytu, libido, brakiem emocji. Dnie spędzam w łóżku i wzięcie prysznica to nie lada wyzwanie. Dodatkowo biorę 60mg mianseryny i jestem jeszcze po elektrowstrząsach. Każdy dzień to męka i odliczam dni do piątku do wizyty u lekarki, by poprosić o jakiś neuroleptyk. To moja ostatnia nadzieja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może agomelatyna? Ona ma działać antynanhedonicznie i antyapatytcznie, ale wątróbka musi być zdrowa i trzeba ją będzie co 3 tyg kontrolować.

Edytowane przez Kuiklinau

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, gosia17 napisał:

Biorę akurat 225mg wenlafaksyny i jest ona dla mnie nie wystarczajaca. Walczę z anhedonia, problemami poznawczymi, brakiem apetytu, libido, brakiem emocji. Dnie spędzam w łóżku i wzięcie prysznica to nie lada wyzwanie. Dodatkowo biorę 60mg mianseryny i jestem jeszcze po elektrowstrząsach. Każdy dzień to męka i odliczam dni do piątku do wizyty u lekarki, by poprosić o jakiś neuroleptyk. To moja ostatnia nadzieja.

Brak libido i emocji to kaurat sprawka tak duzej dawki wenlaflaksyny, jak chcesz miec emocje to faktycznie niska dawka neuroleptyku sie sprzyda. Slyszalas moze o stymulacji TMS, to podobno jest bardzo skuteczne na wszelkiego rodzajau braki motywacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Pawel.770 napisał:

Brak libido i emocji to kaurat sprawka tak duzej dawki wenlaflaksyny, jak chcesz miec emocje to faktycznie niska dawka neuroleptyku sie sprzyda. Slyszalas moze o stymulacji TMS, to podobno jest bardzo skuteczne na wszelkiego rodzajau braki motywacji.

Brałam mniej wenafaksyny i było tak samo. Tylko na kariprazynie się to poprawiło.

Słyszałam o TMS, nawet rozwazalam wypróbowanie, ale nie dałam rady w ówczesnym stanie dotrzeć aż do Krakowa, by najpierw przejść kwalifikacje i później móc to wypróbować. Bliżej było do Lublina na Elektrowstrząsy, które z moich badań wydawały się skuteczniejsze więc na nie się zdecydowałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kuiklinau napisał:

To może agomelatyna? Ona ma działać antynanhedonicznie i antyapatytcznie, ale wątróbka musi być zdrowa i trzeba ją będzie co 3 tyg kontrolować.

Wydaje mi się, że brałam kilka lat temu bez żadnych rezultatów. Ale mogę się mylić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.08.2022 o 07:15, gosia17 napisał:

Biorę akurat 225mg wenlafaksyny i jest ona dla mnie nie wystarczajaca. Walczę z anhedonia, problemami poznawczymi, brakiem apetytu, libido, brakiem emocji. Dnie spędzam w łóżku i wzięcie prysznica to nie lada wyzwanie. Dodatkowo biorę 60mg mianseryny i jestem jeszcze po elektrowstrząsach. Każdy dzień to męka i odliczam dni do piątku do wizyty u lekarki, by poprosić o jakiś neuroleptyk. To moja ostatnia nadzieja.

To pozostal ci jeszcze do sprobowania bupropiron, nie wiem co sie tak uczepilas zeby brac neuroleptyk chcesz sie bardziej zwarzywić?.

Mianseryne zmienilbym na mitrazepine. 

A jak wyglada twoja dieta? z cukier badalas?

Mialas jakas alkoholowa albo benzodiazepinowa przeszlosc?

 

Edytowane przez Mijagi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×