Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jestem najgorszym człowiekiem


AdwokatDiabła

Rekomendowane odpowiedzi

Od długiego czasu zauważam nihilizm w moim życiu. Nie chcę już być na tym świecie, czekam tylko na śmierć. Zawsze jednakże najważniejsza była dla mnie rodzina, czekam na jedyną osobę, która nada kolorytu mojej egzystencji. Chcę polubić siebie, staram się, wiem że to pomoże mi znaleźć moją lubą. Pracuję nad sobą, uczę się, żeby reprezentować sobą cokolwiek jako człowiek. Próbuję zwalczyć depresję, z którą borykam się już dłuższy czas. Mam 20 lat i już jestem potwornie zmęczony życiem, na prawdę jedyną nadzieją jest dla mnie ukochana osoba, chwile spędzone z nią. Ostatnio zrobiłem coś bardzo wbrew sobie. Poznałem w internecie sporo starszą ode mnie dziewczynę, nie kryła się z tym, że ma problemy z relacjami i bardzo szybko się zakochuje. Zdziwiło mnie to, ale postanowiłem, że będziemy na stopie koleżeńskiej. Utrzymywaliśmy bardziej lub mniej kontakt przez kilka miesięcy, aż do momentu zaproszenia mnie do jej domu. Była późna godzina, ale pomyślałem, że w sumie nie mam nic do roboty tego wieczora i nie szkodzi mi się spotkać na jakąś herbatę i rozmowę. Kiedy dotarłem, to atmosfera byłą dziwna. Powiedziała mi, że ma opory przed patrzeniem w twarz na pierwszym spotkaniu. Starałem się jak najbardziej rozluźnić atmosferę, żartowałem, podtrzymywałem jakąś gadkę. W pewnym momencie postanowiłem, że położę się obok niej (leżała cały czas do tej pory) i powiedziałem: "no dobra, to idziemy spać". Było to bardziej w żartobliwym podtekście. W pewnym momencie ona chciała mnie pocałować. Przyznam, że nie byłem na to gotowy, nawet dobrze tej osoby nie znałem i oddaliłem twarz. To nic nie dało, następnym razem dałem ponieść się emocjom. Od razu podpowiem, że nigdy nie współżyłem seksualnie, chciałem zachować tę sferę dla mojej ukochanej, na którą oczekuję. Podczas całowania zaczęliśmy się pieścić, bardzo tego nie chciałem, ale ciekawość wzięła górę. W pewnym momencie ona zrobiła mi dobrze ustami mimo moich oporów. Czuję się z tym okropnie, następnego dnia przyznałem jej, że nic z tego nie będzie, ja jej nie kocham. Mam wrażenie, że zrobiła to żeby mnie zatrzymać przy sobie. Przyznam, że nie mieliśmy żadnych wspólnych tematów, odmienne temperamenty, ma dziecko z poprzedniej relacji. Urwaliśmy wszelki kontakt. Ona z resztą nie kryła się, że miała dużo facetów. Wydaję mi się, że mogłem ją wykorzystać, nie było tutaj jednak żadnego czynnika wykorzystania, nie miałem takich rzeczy w planach. To ona wyszła z inicjatywą. 
Chciałbym w tym momencie zapaść się pod ziemię, nie zasługuję na miłość kobiety. Jestem zwykłym śmieciem, nie jestem w stanie kontrolować zwykłego ludzkiego popędu. Dobija mnie to. Wiem, że niektórzy szukają wręcz na kilka spotkań o seksualnym charakterze osoby, ale nie uważam, żebym taki był. Z resztą już sam nie wiem. Pozwoliłem na to, ale mam ochotę się zabić. Powracają mi samobójcze myśli. Moja niska samoocena (niżej już był tylko Rów Mariański) stała się jeszcze gorsza. Nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, czuję się jak szmata. Żyję dzięki mojej rodzinie i przyjaciołom. Oni tego nie wiedzą, ale zawsze mnie wspierają. Nie zasługuję na takie dobro. Dziękuję za przeczytanie i jakieś porady. Musiałem to z siebie wydusić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś usłyszałem zdanie że:

 

,,Nie będziesz szczęśliwy jak poznasz miłość'' tylko ,,Poznasz miłość jak będziesz szczęśliwy''

 

Zdanie to bardzo mobilizuje ale może też i dobijać bo nie każdy ma siłę być szczęśliwy jak nie układa mu się w życiu. Mimo wszystko jednak warto się zastanowić, przeczytać to kilka razy, uwierzyć i może takie z pozoru proste dwanaście słów odmieni życie.

 

Miałem w zeszłym roku w sierpniu- wrześniu taki epizod poczucia gorszości, niskiej samooceny związanej z tym że nie uprawiałem jeszcze seksu a moi znajomi tak, czułem się że jestem jakiś ,,wybrakowany'', że nikt mnie nie chce. Nawet dodałem tutaj post na ten temat bo nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić i dziękuję tym którzy na niego odpowiedzieli. No to ja oczywiście dolewałem oliwy do ognia pytając się moich znajomych czy już to robili no i na moje nieszczęście większość napisała że tak przez co dobijałem się jeszcze bardziej. Na szczęście była garstka która pisała że jeszcze nie i oni dali mi takie poczucie że nie jestem z tym sam. Ogólnie doszło u mnie wtedy do desperacji bo zacząłem wrzucać swoje nagie fotki do netu i też chciałem znaleźć kogoś za wszelką cenę, ale myślę że jakby wtedy do tego doszło to byłbym w jeszcze gorszym stanie.

 

Widzę z Twojego przykładu że mimo zbliżenia nie czujesz się spełniony i zadowolony, wyrzuty sumienia mogą bardzo wtedy dokuczać, myślimy wtedy ,,po co ja to w ogóle zrobiłem''. Ale masz rodzinę i przyjaciół, nie jesteś z tym sam, może to właśnie dla nich zaczniesz się zmieniać na lepsze? Może w ten sposób odwdzięczysz się nim za to że mogłeś na nich liczyć? Wydaje mi się że byliby bardzo zadowoleni. Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wszystko było dokładnie tak jak opisałeś to nie wykorzystałeś jej 🙂 ona sama chciała, nalegała wręcz. Wyjaśniłeś jej, że nie jesteś zainteresowany relacją. Wszyscy popełniamy błędy, a to, że tak to przeżywasz świadczy o tobie dobrze - jesteś wrażliwym i dobrym chłopakiem. Na przyszłość masz nauczkę, że potrzeba ci więcej asertywności i mniej dwuznacznych sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 2.02.2021 o 12:45, wTymTygodniu napisał:

Jeśli wszystko było dokładnie tak jak opisałeś to nie wykorzystałeś jej 🙂 ona sama chciała, nalegała wręcz. Wyjaśniłeś jej, że nie jesteś zainteresowany relacją. Wszyscy popełniamy błędy, a to, że tak to przeżywasz świadczy o tobie dobrze - jesteś wrażliwym i dobrym chłopakiem. Na przyszłość masz nauczkę, że potrzeba ci więcej asertywności i mniej dwuznacznych sytuacji.

100% racji, to dobrze o tobie świadczy!

Poza tym nie byłeś z nikim w związku a to jest ten najważniejszy hamulec 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z powyższymi wpisami.

Niedojrzałe kobiety potrafią być wyrafinowane i owinąć sobie wokół palca dobrego chłopaka/mężczyznę.

Jeżeli dla niej w systemie wartości pieniądze są na pierwszym miejscu, przed miłością i przyjaciółmi, wówczas ta kobieta, tudzież dziewczynka w masce kobiety, ma problem ze sobą, a nie Ty.

Przedstawiona sytuacja nie zaskakuje mnie i świadczy o niedojrzałości kobiety, a Ty moim zdaniem powinieneś być bardziej stanowczy i nauczyć się stawiać innym granice, aby nie naruszali Twojej osobistej przestrzeni.

Co było, to było. Istotna natomiast jest przyszłość.

Do przodu i do boju, Adwokacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×