Skocz do zawartości
Nerwica.com

Leki ma depresje a nasilenie objawów


Tilka

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś to przechodził? Zaczęłam leczenie ok miesiąc temu. Od początku oczywiście objawy, do tego wybudzenia w nocy z atakiem paniki. Zaczęłam od bardzo małej dawki. Dziś jest 14 dzień dawki terapeutycznej, a ja mam dosyć. Od rana drżenie wewnątrz, kołatania, poty itd. Wcześniej nie mialam tak, że lęk się sączy cały dzień. Czy to leki czy ja sama? Jak to przetrwać? Rozpoczęłam psychoterapię ale to dopiero 3 sesje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze że poszłas na dwa fronty. Terapia i psychiatra. Ponoć wejscie leku moze trwać  nawet 1,5 miesiaca? W tym czasie moze pogorszyc sie stan psychiczny i fizjologiczny. Wiec postaraj sir wytrwac. Jesli nie dajesz rady skonsultuj to z psychiatra 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.12.2020 o 18:37, Tilka napisał:

Dzięki za odpowiedź. Wiem, że leki nie działają niestety od razu, ćwiczę relaksację, oddychanie. Jutro on-line wizyta u psychiatry. Dziś odpukać jest lepiej. Wczoraj to była jakaś kumulacja.

Ja dzisiaj 8 dzień. Pierwszy tydzień  1/2 tabletki 0,5 mg dzisiaj pierwszy dzień cała 10 mg i stopniowo będziemy zwiększać dawkę . Wiem co czujesz niestety u mnie też jest ciężko. Już sama się zastanawiam czy to nerwica czy serce. Czasem czuje że żyje a czasem mam dość wszystkiego.

Życzę dużo siły!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czasem to po prostu źle dobrany lek. Jeśli nasilenie objawów jest znaczne może to oznaczać że leczenie idzie w przeciwną stronę. Sam tak miałem. Lęk to lekarz ssri a mnie jakby piorun trafił objawy x3 więc lekarz że to dobrze bo poprawa przyjdzie i co pół roku i tylko gorzej. Inny lekarz dał leki nri na co pierwszy twierdził ze to dolanie oliwy do ognia. Jest może nie perfekt ale znośniej co oznacza że dawka jest za niska. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego postanowiłam bez leków dać sobie radę. Co mi z leczenia kiedy jest gorzej niż przed. Tylko dawka za niska i za krótko, kiedyś zacznie działać. Dodamy kolejny lek. Teraz pomysł z pregrabaliną dwa razy dziennie. Nawet tego nie kupiłam. Będzie pewnie ciężko ale przynajmniej będę wiedzieć, że to panika, a nie jazdy po lekach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Chorujacy napisał:

To może zwrócić się do lekarza że zwyczajnie spier....ł robotę i zapisał coś co szkodzi. Ja jak miałem pogorszenie to nigdy nie przechodziło. Dopiero lepszy lek zmieniał stan na lepszy. 

Niekoniecznie lekarz od razu spieprzył sprawę. Ja przerobiłam kilka leków na których na początku było fatalnie a pomogło  zwiększenie dawki (np. duloksetyna), albo po prostu wymagało czasu, żeby lek się rozkręcił. Np. na paroksetynie ja na początku nie byłam w stanie wyjść z domu, bo tak podkręcił lęki. Odczekałam miesiąc, zwiększyłyśmy dawkę i była bajka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Chorujacy napisał:

Czyniąc z człowieka bezduszna istotę i zarazem likwidując życie np seksualne. 

To już zależy od doboru leku... mi lekarka nie daje leków, po których będę chodzić jak zombie czy cokolwiek będą zaburzać, bo nie o to w tym chodzi 🤷‍♀️ ale w sumie za to jej płace grube hajsy 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no, faktycznie. Duloksetyna a tym bardziej paroksetyna. To nadaje się podawać pedofilom. Nie ma drugiego takiego leku jak paro za wyjątkiem klomipraminy który by tak źle wpływał na np libido. Ja odniosłem się do wpisu Tilka. 

Edytowane przez Chorujacy
Uzupelnienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku to był niewypał. Straciłam miesiąc. Odstawiłam i chodzę do pracy, jeżdżę samochodem, zakupy, normalnie funkcjonuję. Z tymi lekami nie dało się jeść, zająć dzieckiem, spać. I najlepsze przed też chodziałam do pracy, tylko objawy nerwicy były częste i co chwilę nowe. Wiem, że nie każdy może sobie pozwolić na odstawiebnie, a wielu nie powinno ale lekarze też nie słuchają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×