Skocz do zawartości
Nerwica.com

Brak koncentracji, problem z pamięcią, mgła myślowa ?


barbieturan

Rekomendowane odpowiedzi

cześć, czy ktoś z was boryka się z problemem precyzyjnego formułowania swoich myśli? 
Wiem, że nigdy nie byłam mistrzynią komunikacji i raczej czymś mało przyjemnym i potwornie trudnym było dla mnie mówienie o sobie, o swoich poglądach, wyrażanie jakiejś opinii na dany temat.  Czasami wydaję mi się, że wiem co chcę powiedzieć ale coś mnie blokuje, pojawia się jakiś opór, brakuje mi słów i nie mogę ubrać tego w żadną formę. Tak jakbym miała w głowie jakiś filtr na którym zatrzymują się słowa/zdania. Jakbym też to, co mówię na poziomie mało świadomym poddawała jakiejś krytyce w wyniku czego te zdania się gdzieś blokują.  Nawet z najbardziej banalnym i prozaicznym pytaniem odnośnie tego co robiłam, jak się czuję potrafię mieć ogromny problem. Z bliskimi ludźmi też.  Pojawia się jakaś ogromna pustka, mgła umysłowa, rozmycie umysłu. Gdy mam coś streścić - film, książkę artykuł lub wypowiedzieć się, zareagować na czyjąś opinię, odnieść się do jakiejś reakcji to albo nie wiem co powiedzieć albo, gdy już wiem i zaczynam coś mówić, plączę się, jąkam , krążę jakoś wokół bez ładu i składu i gubię w tych zdaniach.
Przez te wszystkie lata chyba zdążyłam się do tego przyzwyczaić i jakoś tak sobie z tym żyłam - czasami tylko zwracając na to uwagę.
Teraz jednak widzę jak duży stanowi to dla mnie problem.

 

Miesiąc temu zaczęłam nową pracę i robię w niej rzeczy, których nigdy przedtem nie robiłam - siedzenie przed kompem i praca wyłącznie głową(analityczne rzeczy). Wcześniejsze moje prace nie wymagały tak dużego(jak dla mnie)wysiłku intelektualnego jak ta, którą wykonuje teraz. 
Pojawił się w związku z tym problem z komunikacją z ludźmi z pracy. Ciężko jest mi werbalizować koncepty, raportować co udało mi się zrobić a co dopiero przekonywać, że coś można by/należałoby zrobić. Czuję się totalnie beznadziejnie, bo nie dość, że jestem na samym początku i w trakcie wdrażania się, uczenia się tych wszystkich rzeczy w pracy, to jeszcze nie umiem się w niej komunikować i mam wrażenie, że jestem niezrozumiana przez innych. A jednak ta praca też jest związana z konsultacjami z innymi pracownikami.

 

Trudniej też przyswajam rzeczy mam wrażenie, wydaje mi się, że dłużej niż innym zajmuje mi ogarnięcie jakiegoś tematu, czytam coś i dopiero za 5 razem jestem w stanie zrozumieć. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, czy w ogóle się nadaję do tej pracy, czy moje zdolności intelektualne są wystarczające? wydawało mi się, że potrafię w miarę operować swoim umysłem, potrafię rozwiązywać jakieś zagadki logiczne i trudne sudoku np., skończyłam szkołę, zrobiłam licencjat. Ale może jestem zwyczajnie za głupia na to? może w tej pracy potrzebne są bardziej bystre umysły?


Dodam jeszcze, że biorę Lamitrin 100mg i escitalopram 20mg od przeszło roku i to też może powodować pewne otępienie, ale po konsultacji z psychiatrą, stwierdził, że te akurat leki nie powinny upośledzać myślenia 😕
trochę mam skłonności do hipochondrii, przez co pojawiła się też w mojej głowie myśl, że może to jakiś problem organiczny, że może powinnam zrobić sobie jakieś badania eeg, rezonans czy co tam innego, bo może po prostu to mój mózg nie działa prawidłowo i to na jego poziomie się dzieje coś niedobrego eh :s 

 

A może od psychotropów mam już zajechany mózg ? Od 10 lat już biorę, przerobiłam chyba wszystkie możliwe substancje  😕 

Wiem na pewno, że po części wynika to z niskiej samooceny, braku wiary w siebie i jakichś tam traum z dzieciństwa (nad czym pracuję z terapeutą) ale no kurła, żeby to upośledzało moją komunikację i samą swobodę myślenia aż tak? 
Może ktoś z was miewa podobnie i jakoś sobie z tym radzi? Co mogłoby pomóc? Może polecacie jakąś książkę? może da się wypracować taką klarowność myśli w jakiś sposób? Wywalić te leki w cholerę, zamienić na inne ? yghhh help

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to miałem luki w pamięci oraz również tępotę, że wydałem kilkaset złotych na diagnostykę neuropsychologiczną. Nie wyszły żadne organiki, demencje itd. Neuropsycholog powiedziała, że dużą winę ze moje problemy ponoszą leki, bo brałem ich sporo akurat brałem lamotryginę wtedy.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieumiejętność precyzowania myśli, streszczania, i przypominania sobie co miałam do powiedzenia. Istny zator i kanał. Tak mam, przez płyciznę umysłową którą sobie uświadomiłam kilka lat temu (dobrze że w ogóle dotarło). Bo ja sobie nie uzmysławiam, bo ja sobie nie wyobrażam, ja nie odczuwam, i nie pamiętam, a i,  nie przyjmuję do wiadomości.

 

Najlepiej zapisywać sobie, tak ćwiczyć pamięć i koncentrację poprzez twórcze pisanie, gadanie na głos ze sobą. Jeśli ktoś ma jeszcze lenia który wszystko niweczy mam tu na myśli pracę umysłową, to trzeba go najszybciej pokonać i nie robić sobie kuku na muniu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×