Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Widmo lockdownu

Rekomendowane odpowiedzi

Tak, uważam, że to prawdopodobne za jakiś czas.

Jeśli pandemia rzeczywiście wkrótce przyspieszy tak, jak przewidują obliczenia matematyczne, będą zamykać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeraża mnie widmo lockdownu przede wszystkim ze względu na pracę. Turystyka - drugi raz się nie podniesiemy. Niby pojawiają się głosy uspokajające, że wszystko za niedługo się wyciszy, ale jestem spanikowana. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lockdownu typu drastycznego czyli zakaz wychodzenia z domu tylko sklep i praca nie przeżyje 2 raz.jesli tak się stanie albo zacznę łamać prawo albo ucieknę na wieś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzieliście dzisiejszą ilość przypadków? Za chwilę cały kraj będzie w czerwonej strefie. Wydaje mi się, że lockdown coraz bliżej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli szczyt zachorowań miałby być w okolicy Bożego Narodzenia (co niektórzy tak uważają i spodziewają się w szczycie nawet prawie 100 tys dobowego przyrostu ) to na pełny lockdown jeszcze o wiele za wcześnie, bo nie może on trwać zbyt długo.

p.s.

Jeśli będzie pełny lokdown i szczyt faktycznie przypadnie w grudniu, to służba zdrowia i gospodarka będą mieć "święto Krampusa"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że będzie lockdown, bo inaczej się nie da tego zatrzymać. Ale rząd tego nie powie tak długo, jak tylko się da, bo trzeba będzie zamknąć szkoły, a jak to zrobią, to rodzice będą musieli siedzieć w domu, a nie ma już pieniędzy na pomoc dla gospodarki ani na te zasiłki na dziecko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się zastanawiam, nawet jeśli wprowadzą "całkowity" (znaczy, taki jak wiosną, bo na dosłownie całkowity to Polski nie stać) lockdown, to potem co dalej? Raczej nikt nie wie, kiedy przypadnie szczyt "sezonu covidowego" w Europie. Mamy dopiero prawie połowę jesieni, do wiosny kupa czasu. Żeby wypłaszczyć krzywą zachorowań w szczycie sezonu, trzeba by przytrzymać lockodown do szczytu sezonu, odmrażanie przed szczytem sezonu spowoduje, że potem krzywa szybko "nadrobi straty" i tyle pożytku z lockodownu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, ehempatia napisał:

No to strzelam, że na początku listopada zapadnie decyzja o kolejnym lockdownie. Cóż za wspaniały czas na szukanie pracy. 

Mówili, że w tym tygodniu może już zapaść decyzja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest to bardzo prawdopodobne. Służba zdrowia leży i kwiczy, ludzie w karetkach i na SORach czekający po kilkanaście godzin umierają (w Warszawie tylko 3 szpitale przyjmują pacjentów, info nieoficjalne), masowe protesty w kraju i pretekst do tego żeby zwiększyć (moim zdaniem bardziej propagandowo) ilość zachorowań. 

Teraz sytuacja z pierwszego lockdownu - mniejsza ilość wypadków komunikacyjnych i wypadków w pracy, może nieco odciążyć sł. zdrowia od konkretnych przypadków które dałoby się ogarnąć ale to nie będzie potrzebne - oczywiście wszystko zwali się na protestujących że to oni są winni kolejnego paraliżu szpitali przez pandemię którą wywołali zarażając się na marszach i niezła przykrywka na nieudolność rządu w tej kwestii i wogóle w kwestii służby zdrowia bo o to każdy obywatel który ma iść na cokolwiek związanego z nfz jest na nich wkurzony.

Edytowane przez Psychciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miała być dziś konferencja w sprawie dalszych obostrzeń. Dalej jednak nie jest znana godzina konferencji. Możliwe, że jednak jej nie będzie, bo jeszcze nie wiedzą, co zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja subiektywna interpretacja tego, co mówił rząd przez ostatni tydzień: chcą wprowadzić lockdown na kształt wiosennego, ale nie wiedzą kiedy to zrobić, obawiają się, żeby nie zrobić go zbyt wcześnie.

 

Ich wahania są w sumie uzasadnione, bo jeśli nie trafią z lockdownem w odpowiedni moment (okolice szczytu sezonu coviowego), zrobią go zbyt wcześnie, gdy będzie jeszcze dużo czas do szczytu sezonu, to nic on nie da, krzywa zachorowań wypłaszczy się tylko na chwilę i potem przyrost wykładniczy przy zdejmowaniu lockdownu. No a raczej nie mają pojęcia, kiedy przypadnie szczyt sezon covidowego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z obecnie przedstawionych działań rządu można wysunąć podejrzenie, że wprowadzenie narodowej kwarantanny planowane jest pod koniec grudnia.

Wpuszczenie tłumów do budynków galerii handlowych od 28 listopadach. Odzwierciedlenie tego w hospitalizacjach będzie po około 3-4 tygodniach.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po mojemu Lockdown to rzecz nie możliwa nawet po świętach wiem brzmi to jak brzmi ale patrząc na wszystko to pewnie nie długo znów statystyki pójdą w dół i będzie to co kilka

dni temu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Narodowa kwarantann zależy o faktycznej liczby zachorowań,  nie od statystyk.

Faktyczną zachorowalność w miarę odzwierciedla sytuacja w szpitalach. Jeśli sytuacja w szpitalach będzie się pogarszać, to będzie narodowa kwarantanna, jeśli nie będzie się pogarszać, to nie będzie narodowej kwarantanny.

 

Czytałem projekt rozporządzenia w sprawie ogłoszenia narodowej kwarantanny i tak jak myślałem, miałaby być ona na takich zasadach, jak ta wiosenna, czyli dość łagodna.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie czwarty lockdown według was?

I jak to będzie wyglądać?

 

Ja niestety obawiam się podziału na zaszczepionych i niezaszczepionych. Oczywiście ci piersi z przywilejami a ci drudzy z ograniczeniami. Już widać jak we Francji wyprano im mózgi po tym jak ogłoszono że niezaszczepieni nie wejdą do kina, galerii czy restauracji to rekordy zapisów na szczepienia. Błazenada trwająca ponad rok nadal trwa. Ciekawe jak długo jeszcze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Najgorzej będzie, jak niezaszczepionym nie pozwolą wyjść z domu. A przecież nie można nikogo skazywać na zamknięcie bez wyroku! Poza tym nawet więźniom przysługuje godzina na świeżym powietrzu.

 

Wczoraj chciałam iść do aquaparku pod gołym niebem, ale nie weszłam, bo szczepienie, ozdrowienie albo test. Mowa oczywiście o Czechach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×