Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Lusesita Dolores napisał:

Nie chodzi mi o maseczkę.

Tylko o mini przyłbice.......

 

No i co z tą mini przyłbicą tak Cię wzburzyło? :D Już dawno wiadomo, że one najwyżej Cię ochronią przed opluciem, a na to co wdychasz czy wydychasz nie mają wpływu. A jak ktoś ją ma, ale zdjętą, to tym bardziej nic nie daje 🤷‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, initium napisał:

 

No i co z tą mini przyłbicą tak Cię wzburzyło? :D Już dawno wiadomo, że one najwyżej Cię ochronią przed opluciem, a na to co wdychasz czy wydychasz nie mają wpływu. A jak ktoś ją ma, ale zdjętą, to tym bardziej nic nie daje 🤷‍♀️

O to to to.....

To po co ministerstwo zdrowia daje wybór maseczka, szalik albo przyłbica?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Lusesita Dolores napisał:

To po co ministerstwo zdrowia daje wybór maseczka, szalik albo przyłbica?

 

Bo ministerstwem rządzą ludzie, którzy bardziej są zainteresowani kupowaniem nieistniejących respiratorów od kolegi-narciarza i handlarza bronią czy testów, które nie działają, niż tym, żeby zrobić jakieś sensowne wytyczne dla obywateli :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale zaraz zaraz, jak to, mini przyłbice nic nie dają? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja noszę zwykłą maseczkę chirurgiczną taką za 2 zł, bo najlepiej przez nią oddychać. Mam jeszcze taką z tkaniny co prawda też bardzo wygodna, ale mocniej zakrywa nos i usta.

 

Wiem też, że są też takie przyłbice częściowe na same usta, a nos zakrywają jakby od góry, ale to droższe i też bardzo paruje taka przyłbica. 

 

Chyba najlepiej wobec tego zwykłą maseczkę chirurgiczną założyć wg mnie, czasem tą z tkaniny zakładam bo ładniej wygląda na buzi taka granatowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pracuję jako kucharz i osobiście odradzam maseczki na kuchni, warunki cieplne powodują że maseczka jest wilgotna po około 1-2h więc daje więcej szkody jak pożytku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Aurora002 napisał:

Ale zaraz zaraz, jak to, mini przyłbice nic nie dają? 

Były badania które udowodniły, że przyłbice nie chronią przed zakażeniem, bo tak na prawdę od dołu wirus może i tak dolecieć.

Nawet w TV to doświadczenie pokazywali, bo u mnie w sanepidzie też o tym była mowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche poczytałam o maseczkach i przyłbicach.

Maseczka jest bezpieczna tylko wtedy jak dobrze PRZYLEGA do skóry...

Przyłbica nie przylega do skóry i kropelki np śliny mogą przedostać się bokiem do ust albo nosa...

Przyłbica za to może zmniejszyć tendencje do dotykania twarzy i tym samem ryzyko przeniesienia wirusa obecnego na rękach...

 

Reasumujac najlepiej nosić maseczkę i przyłbice razem...hołk

Edytowane przez Lusesita Dolores

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Lusesita Dolores napisał:

Reasumujac najlepiej nosić maseczkę i przyłbice razem...hołk

 

Do tego jeszcze okulary ochronne, rękawiczki i jako tako można się mniej martwić. 

 

Na początku pandemii co chwilę zmieniały się zalecenia dotyczące użytkowników soczewek kontaktowych. Raz, żeby nie nosić, bo przez częstsze skłonności do dotykania oczu (ech, przecież powinnością jest wiedzieć, że trzeba zachowywać higienę na najwyższym poziomie, nosząc soczewki) można się zarazić. Innym razem, żeby nosić dla komfortu psychicznego i z powodu tego, że soczewka też "coś tam" chroni gałkę oczną. Osobiście nie dałabym rady zrezygnować z jedynej rzeczy, dzięki której widzę normalnie. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Lusesita Dolores napisał:

Reasumujac najlepiej nosić maseczkę i przyłbice razem...hołk

No ja widziałam jedną starszą panią w takim zestawie i zdziwiło mnie to.

 

Szczerze mówiąc, moze by mi się przydało bo ja się ciągle macam po twarzy. To jest silniejsze ode mnie, mi się wydaje że jak korone można złapać od klamek to ją złapie, bo ciagle laduje sobie paluchy w nos albo oko. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noszę mini przylbice w pracy...jakos nie wyobrażam sobie siedzieć w maseczce przez 10h ale jak to woli.  Rękawiczek ochronnych nie noszę od lata bo nie widzę sensu...zreszta jednostkowe osoby chyba teraz już noszą z tego co zauważyłam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Linnea napisał:

Noszę mini przylbice w pracy...jakos nie wyobrażam sobie siedzieć w maseczce przez 10h ale jak to woli.  Rękawiczek ochronnych nie noszę od lata bo nie widzę sensu...zreszta jednostkowe osoby chyba teraz już noszą z tego co zauważyłam. 

No ja odkażam ręce wszędzie gdzie się da więc też nie widzę sensu w noszeniu rękawiczek, nikogo nie widziałam w nich. Na początku mówiono że alkohol może wysuszać ręce, dlatego lepiej nosić rękawiczki, ale ja w sumie nie mam z tym problemu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nosze maseczkę w pomieszczeniach i autobusach prawidłowo ale na dworze zasuwam z nosa.ja jestem zdania że na dworze nie zarazę siebie a i innych bo nie staje przy skupiskach i unikam tłumów.na rower czy w lesie wogole nie noszę i nie zamierzam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i przyłbice są małą ochroną, ale próbowałam siedzieć w pracy w maseczce przez 12 h i kończyło się atakami kaszlu. Dlatego podmieniliśmy maski na przyłbice. No mówi się trudno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.10.2020 o 14:05, Aurora002 napisał:

No ja odkażam ręce wszędzie gdzie się da więc też nie widzę sensu w noszeniu rękawiczek, nikogo nie widziałam w nich. Na początku mówiono że alkohol może wysuszać ręce, dlatego lepiej nosić rękawiczki, ale ja w sumie nie mam z tym problemu. 

Mnie wysusza bardzo ręce i po 2 dniach pracy po dezynfekcji wielokrotnej w ciągu dnia na wolnym łuszczy mi się naskórek na dłoniach najbardziej między palcami. A i tak nie dezynfekuje rąk po każdym kliencie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Linnea napisał:

Mnie wysusza bardzo ręce i po 2 dniach pracy po dezynfekcji wielokrotnej w ciągu dnia na wolnym łuszczy mi się naskórek na dłoniach najbardziej między palcami. A i tak nie dezynfekuje rąk po każdym kliencie...

 

@Lilith masz może jakąś pleksę i ochronę dodatkową w pracy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Linnea napisał:

Mnie wysusza bardzo ręce i po 2 dniach pracy po dezynfekcji wielokrotnej w ciągu dnia na wolnym łuszczy mi się naskórek na dłoniach najbardziej między palcami. A i tak nie dezynfekuje rąk po każdym kliencie...

A kremujesz je sobie? No to był pomysł żeby nosić rękawiczki i te rękawiczki dezynfekować. Wiadomo, w nich też nie jest super wygodnie ale może lepsze to niż dezynfekowanie łapek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Linnea napisał:

@Lilith masz może jakąś pleksę i ochronę dodatkową w pracy?

Nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Aurora002 napisał:

A kremujesz je sobie? No to był pomysł żeby nosić rękawiczki i te rękawiczki dezynfekować. Wiadomo, w nich też nie jest super wygodnie ale może lepsze to niż dezynfekowanie łapek. 

Kremuje na noc ale nie zawsze pamiętam o tym. Na początku pracowałam w rękawiczkach ale to niezbyt komfortowe było. Jak zaczęło się lato odeszłam od tego bo zwyczajnie gorąco było i ręce bardzo się pociły i zauważyłam, że u mnie w większości sklepów panie odeszły od tego.

 

9 minut temu, Lilith napisał:

Nie.

Szkoda bo to zawsze dodatkowe zabezpieczenie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Linnea napisał:

Szkoda bo to zawsze dodatkowe zabezpieczenie.

No cóż...szefostwo tak zdecydowało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już wybadałem pasujace mi maseczki i powoli się do nich przyzwyczajam, choć na szczęście nie muszę ich mieć non stop...przyłbice wg mnie są bez sensu, tylko troche redukują wydalanie pary wodnej z ust i nosa na zewnątrz. Maseczki w gastronomii wiadomo to mordęga, ale są takie od niedawna które wiszę tylko pod nosem, powstrzymując przed pluciem na jedzenie (miał taką koleś w reklamie jakiegś banku to był śmiech), na ulice sie nie nadają ale do kuchni chyba ok (jak robisz bark w bark z kimś to i tak się zarazisz, ale przynajmniej nie dodasz od siebie czegoś do jedzenia).

 

Wychodzę z założenia że maseczka nie jest wielkim poświęceniem ani kosztem, więc noszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Efekt uboczny noszenia maseczki to ciągłe myślenie o tym że się ją ma na twarzy i chciałoby się ją zdjąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×