Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Praca a pandemia

Rekomendowane odpowiedzi

Jak pandemia zmieniła Waszą pracę? Jak w ogóle sytuacja na rynku pracy w Waszym regionie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moich stronach spadła ilość ofert pracy na stanowiska biurowe, dodatkowo poszły trochę w górę wymagania rekrutacyjne pracodawców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie niby zmian w samej pracy nie ma, bo pracowałam z domu i dalej pracuję z domu, ale moje zarobki zależą od działalości innych firm, a one działają np. w szkołach, na konferencjach, wykładach itp.

Więc mam mniej ale nie jest źle. Starcza na styk.

Martwię się za to o innych. Moja kuzynka straciła pracę w czerwcu, przez wakacje żyła z rządowego wsparcia i teraz szukała pracy na nowo. Trudno było, ale udało jej się. Ale jest obawa - a co jak zamkną centra handlowe? Wtedy ją znowu straci. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dno i dwa metry mułu.  Nie dość, że kierowniczka źle obliczylam punkty i źle, rozdzielila pacjentów, to pacjenci odwołują mi wizyty, bo boją się, że im coś przyniosę i oni zachoruja. 

To nic, że rodzina pacjentów chodzi po sklepach ale ja przyjść nie mogę bo strach. To jest paranoja!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, antylopa napisał:

Nie dość, że kierowniczka źle obliczylam punkty i źle, rozdzielila pacjentów, to pacjenci odwołują mi wizyty, bo boją się, że im coś przyniosę i oni zachoruja.

To u mnie jest jeszcze ciekawiej :D Strofujemy innych, żeby nosili maseczki, ale niektóre osoby ( pracownicy ) uważają się za święte krowy - Goście muszą nosić maseczki, ale jak nie ma Gości, to oni sami nie muszą nosić maseczki. Przecież Nasze grono nie ma prawa niczego między sobą roznieść! Ehh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic się nie zmieniło, roboty tyle samo co przed pandemią, jak zwykle brak ludzi do pracy, firmowy sklep odnotował rekord sprzedaży  a szefowie dalej że pandemia i biznes się nie kręci. Żadnych maseczek w pracy nie noszę, ręce to często myłem chyba tylko w 1 miesiącu pandemii, nikt u nas jeszcze nie zachorował choć pracują ludzie z wielu krajów, kierowcy jeżdżą po całej Polsce, ogólnie nikt żadnych restrykcji covidowych nie stosuje, mówią co ma być to będzie albo że to ściema ten covid.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiedzcie mi, jaką świnią trzeba być, żeby zwolnić kogoś z dnia na dzień, ale nie dlatego, że źle pracuje tylko przez szukanie oszczędności? Po części jestem w stanie zrozumieć redukcję etatów, ale tego, że facet schodził ze zmiany przekonany o tym, że ma pracę, a dwa dni wcześniej już ułożyli nowy grafik i wiedzieli, że go zwolnią. Uważam, że na to nie zasłużył. Starał się jak mógł i to była taka dobra dusza, która chciała wszystkim pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Lilith napisał:

Powiedzcie mi, jaką świnią trzeba być, żeby zwolnić kogoś z dnia na dzień, ale nie dlatego, że źle pracuje tylko przez szukanie oszczędności? Po części jestem w stanie zrozumieć redukcję etatów, ale tego, że facet schodził ze zmiany przekonany o tym, że ma pracę, a dwa dni wcześniej już ułożyli nowy grafik i wiedzieli, że go zwolnią. Uważam, że na to nie zasłużył. Starał się jak mógł i to była taka dobra dusza, która chciała wszystkim pomóc.

Ze strony pracodawcy to faktycznie słabe, nawet bardzo. Ale facet też o siebie trochę nie zadbał.... jeśli był na umowie o pracę to czemu podpisał wypowiedzenie zgadzając się na zwolnienie z dnia na dzień? W takiej sytuacji nie podpisuje się wypowiedzenia, bo na pewno dostał za porozumieniem stron skoro poszło to z dnia na dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, acherontia styx napisał:

jeśli był na umowie o pracę to czemu podpisał wypowiedzenie zgadzając się na zwolnienie z dnia na dzień? W takiej sytuacji nie podpisuje się wypowiedzenia, bo na pewno dostał za porozumieniem stron skoro poszło to z dnia na dzień.

Nikt nie ma tu umowy o pracę. W teorii mamy miesięczne wypowiedzenie, ale to i tak jest lekceważone. Nie musiał nic podpisywać, bo żadnego dokumenty nie było. Dostał tylko telefon, że koniec współpracy i tyle. Nawet nie byli w stanie powiedzieć Mu tego prosto w twarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Lilith napisał:

Nikt nie ma tu umowy o pracę. W teorii mamy miesięczne wypowiedzenie, ale to i tak jest lekceważone. Nie musiał nic podpisywać, bo żadnego dokumenty nie było. Dostał tylko telefon, że koniec współpracy i tyle. Nawet nie byli w stanie powiedzieć Mu tego prosto w twarz.

A to rzeczywiście bardzo chamsko ze strony pracodawcy...ale co zrobisz, jak szef jest idiotą....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, acherontia styx napisał:

ale co zrobisz, jak szef jest idiotą....

No nic, bo i tak jest się z góry na straconej pozycji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest ciężko. Pustki w branży. Wiem, że obostrzenia są konieczne, ale jak tak dalej pójdzie, to zbankrutuję. Już ledwo wiążę koniec z końcem. Boję się zaostrzenia przepisów. Ta myśl spędza mi sen z powiek. Na razie nie panikuję, ale jednak z tyłu głowy gdzieś to tkwi. Boję się. Autentycznie się boję. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W polityce i  biznesie się z ludźmi nikt nie liczy - niestety. Tak jest w każdej firmie i trzeba też o tym pamiętać. Zawsze pieniądzę są wyżej nad człowiekiem i chodzi o kasę. Czy to będzie sprzedaż jakiś usług, zakład pogrzebowy, wciskanie antydepresantów pacjentowi ,który pierwszy raz trafia do psychiatry ;) czy produkcja kurczaka i faszerowanie go sterydami  ;) . Szef musiał się kierować interesem firmy i trzeba też to zrozumieć. Prywatnie może być fajnym i dobrym człowiekiem.

U mnie na szczęście pandemia tak mocno nie uderzyła w moją pracę. Miałem lekkie spadki wyników w miesiącach lockdownu, ale z kolei szefostwo było zwolnione z płacenia Zusu i nie byli na mnie stratni. Pracuje od dwóch miesięcy zdalnie z domu. Na początku nie chciałem o tym słyszeć. Teraz bardzo mi się to podoba.

Najgorsze już chyba mamy za sobą. Wchodzi szczepionka. Zdejmą ograniczenia i już na wiosne przyszłego roku wrócimy do normalności. 

Edytowane przez __Jack__

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie przez pandemię straciłam pracę. Staram się nie poddawać i wychodzę z założenia, że kto chce, to pracę znajdzie. A więc tego się trzymam i szukam. Ech...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Lilith napisał:

Właśnie przez pandemię straciłam pracę. Staram się nie poddawać i wychodzę z założenia, że kto chce, to pracę znajdzie. A więc tego się trzymam i szukam. Ech...

Szkoda. No ale chyba cała branża turystyczna kuleje i nie wiadomo czy się odrodzi, może pora na inną. 

W moim zakładzie pracy żadnej pandemii nie widać, może nawet jest więcej pracy niż wcześniej, a do tego firma od rządu nie małą kasę dostała, jeszcze na tym wszystkim zarobią i kupią sobie kolejne  wypasione fury  😊. Ja tez na zarobki nie narzekam, nawet teraz trudno kasę wydać bo ani nigdzie pojechać np na wycieczkę, czy pójść do restauracji, pubu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno,

do sezonu sie odrodzi,spokojnie)  tylko gorale narzekaja no ale moim zdaniem nie maja na co jak u nich sezon trwa 10 mcy

a u nas nad morzem tylko 2-3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kryzys chyba wszystkich dotyka, w mniejszym lub większym stopniu.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W branży gdzie pracuję też nie widać negatywnego wpływu pandemii, właściwie mam wrażenie, że z miesiąca na miesiąc pracy coraz więcej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja znowu pracę straciłam. 3 dni popracowałam i koniec. Ale powodem nie był covid, tylko bardzo niefajne zachowania koleżanek z pracy już na samym starcie, co późnej mogło przerodzić się w mobbing, więc wolałam kwasu uniknąć. Teraz znowu siedzę na bezrobociu, a siedziałam już 2 miesiące. Nie mam zasiłku, bo "wstydzę się" do urzędu udać (mieszkam za granicą), zostaje mi szukanie pracy przez agentury, co nie wiem jak wyjdzie, bo nie mam samochodu, plus chcę pracować tylko na pół etatu, praca na cały etat mnie autentycznie przeraża po tym wszystkim co tutaj przeszłam... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×