Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Dzieci samobójców

Rekomendowane odpowiedzi

Zadam teraz trudne pytanie: czy dzieci samobójców są bardziej narażone na ten sam rodzaj śmierci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam deja vu.. dałabym sobie odciąć rękę, że taki temat już był :bezradny:

trudno powiedzieć czy są bardziej narażone. Powiedziałabym, że tak ponieważ widziały że jest to droga ucieczki, ktoś pokazał im ten schemat. Z drugiej strony wiedzą, co czują najbliżsi w takim momencie. Jaka to trauma dla dzieci. Czytałam kiedyś wywiad z dziewczyną, która znalazła swoje ojca powieszonego. Stwierdziła, że nigdy w życiu nie popełni tego błędu i nie popełni samobójstwa. 
Myślę, że ile spojrzeń tyle zdań. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, to bardzo trudny temat. Właściwie w ogóle się o tym nie mówi. Mam wrażenie, że dziecko, którego rodzic popełnił samobójstwo dostaje nie tylko traumę na całe życie, ale też coś w rodzaju wstydu i hańby ze strony otoczenia. Jest "naznaczona" cierpieniem, a ludzie od cierpienia uciekają...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam przyjaciółkę, której tata popełnił samobójstwo i widziała jak odcinają sznurek z szyi. Zostawił 6 dzieci a ona miała wtedy 3 lata. Do dzisiaj nie potrafi poruszyć tego tematu a wiem, że bardzo cierpi z tego powodu.

Ale mam wrażenie, że stara się normalnie funkcjonować. Czasami tylko słyszę, jak przychodzi data jego urodzin, że idzie na cmentarz i pyta się go: "dlaczego to zrobił i zostawił ją i mame"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.08.2020 o 21:18, antylopa napisał:

dlaczego to zrobił i zostawił ją i mame

To pytanie świadczy o tym, że jednak nie poradziła sobie ze stratą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Lilith napisał:

To pytanie świadczy o tym, że jednak nie poradziła sobie ze stratą...

Nie raz już jej mówiłam, żeby poszła na terapię. Bo może to przekładać na swoje zycie. I ma też dość mocne spadki formy. Które czasami mam wrażenie że za długo trwają. Ale ona nie widzi tutaj żadnego powielanego schematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, antylopa napisał:

Ale ona nie widzi tutaj żadnego powielanego schematu.

Szkoda, bo się męczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Lilith napisał:

Szkoda, bo się męczy...

Wiem, ale tak jak już czasami pisałaś. Nie da się kogoś zmusić do zmiany. Jeżeli on nie chce, to nawet najstarsi górale tego nie zmienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, antylopa napisał:

Wiem, ale tak jak już czasami pisałaś. Nie da się kogoś zmusić do zmiany. Jeżeli on nie chce, to nawet najstarsi górale tego nie zmienia

Wszystko się zgadza. Każdy musi dojrzeć do tego, żeby zacząć coś zmieniać, robić. Jeśli nie chce, nie widzi problemu, to nic nie można zrobić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Lilith napisał:

Wszystko się zgadza. Każdy musi dojrzeć do tego, żeby zacząć coś zmieniać, robić. Jeśli nie chce, nie widzi problemu, to nic nie można zrobić...

A ja jedynie zostaje, żeby mówić jej zw można sobie z tym poradzić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×