Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

39 minut temu, Lunaa napisał:

@Magmie123 pozwolę sobie tutaj odpisać do wątku w Jak się czujesz. Jakbyś chciała porozmawiać niż tylko opisać swoje samopoczucie to możesz to robić tutaj.

 

Dobrze, że masz pomoc i możesz liczyć na mamę. Małe dziecko to wyzwanie a przy spadu samopoczucia nie jest łatwo.

Często masz napady epi?

Napady epi średnio mam raz w tygodniu. Na szczęście nie są takie mocne. Mam problemy też z cierpliwością :( Przy mężu powinnam opanować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Magmie123 napisał:

Napady epi średnio mam raz w tygodniu. Na szczęście nie są takie mocne. Mam problemy też z cierpliwością :( Przy mężu powinnam opanować.

Co to znaczy że masz problem z cierpliwością? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Lunaa napisał:

Co to znaczy że masz problem z cierpliwością? 

Wcześniej nie które rzeczy do pewnego momentu robiłam, później zostawiałam to jeżeli nie wychodziło. Teraz zauważyłam że przy córce się ujawnia. Jak płacze to przez około pół godziny szukam rozwiązania co może jej dolegać, później tracę wiarę że się uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Magmie123 napisał:

Wcześniej nie które rzeczy do pewnego momentu robiłam, później zostawiałam to jeżeli nie wychodziło. Teraz zauważyłam że przy córce się ujawnia. Jak płacze to przez około pół godziny szukam rozwiązania co może jej dolegać, później tracę wiarę że się uda.

 

Spokojnie...jestes młoda mama. Nie tak prosto odgadnąć czasem co dziecko sygnalizuje. Z czasem się tego nauczysz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Lunaa napisał:

 

Spokojnie...jestes młoda mama. Nie tak prosto odgadnąć czasem co dziecko sygnalizuje. Z czasem się tego nauczysz. 

Na szczęście narazie nie jestem sama więc możemy razem podejmować decyzje co robimy. Jeszcze miesiąca nie ma, pewnie będzie tak jak mówisz 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przychodzi taki moment,  kiedy się poddajesz. Nie masz siły walczyć, nawet najprostsze czynności są zbyt ciężkie do wykonania. Wszystko co sprawiało radość jest szare, nie cieszy. Zakładam maski, żeby przez chwilę poudawać normalność. To też zaczyna być męczące i ponad moje możliwości. Napisanie kilku zdań wydaje się być ponad ludzkie siły. Na co mam ochotę? Na niebyt. Mam chęć zniknąć, przestać śnić, myśleć i być. Troska najbliższych dobija jeszcze bardziej, znowu ich zawodzę. Patrząc w przyszłość widzę same negatywne strony życia. Czy dam radę? W tej chwili wiem,  że nie dam. Po co martwic sie tym co będzie skoro to dzisiaj jest źle. Nie chcę wracać do przeszłości, jednak zalewa mnie ona swoimi obrazami i zapachami. Każdy krok jest upadkiem, każda próba podniesienia się jeszcze większym zapadaniem w nicość. A jednak jest ta mała cząstka, która probuje żyć. Wstaje i probuje coś zrobić. Male ziarenko pokazujące, że będzie lepiej, że trzeba to przetrwać. Tylko jak długo jeszcze da radę to ciągnąć? Poziom jej energii świeci na czerwono, niedługo się skończy. Jest źle i obawiam się, że będzie gorzej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Illi ta mała czaska która walczy pomoże ci przetrwać. Nie pozwalaj jej zgasnąć...trzymaj się jej jak kotwicy życiowej i trwaj...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lunaa staram się pielęgnować tę cząstkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Illi wszystko, co opisałaś, to objawy depresji. To ta cholera uniemożliwia funkcjonowanie. Wstanie z łóżka i zrobienie prania jest wówczas olbrzymim wysiłkiem. Rozumiem. Doskonale Cię rozumiem. Trzymaj się tam!37uscisk.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czujecie się czasami wessani przez depresję? Macie wrażenie, że Wasze oczy są po prostu czarne, puste, bez życia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Lilith napisał:

Czujecie się czasami wessani przez depresję? Macie wrażenie, że Wasze oczy są po prostu czarne, puste, bez życia?

Tak, to chyba właśnie "esencja" depresji. Zdarzało mi się wstawać rano, zajrzeć do lustra i widzieć takie puste i straszne oczy. Brrr! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Aurora88 napisał:

Tak, to chyba właśnie "esencja" depresji.

Prawda? Bez wyrazu...po prostu czarna dziura.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tłoku dawno nie byłem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.09.2020 o 18:10, Jurecki napisał:

W tłoku dawno nie byłem :D

@Jurecki, za to ja jeszcze nigdy w tłoku nie byłem ;) To mój pierwszy raz, to mój debiut w tym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Jurecki napisał:

@Harding no to życzę szerokiej drogi w tym temacie :D

@Jurecki, no to może zaczniemy pisać coś w tym temacie? Zacznijmy od czegoś, masz jakieś propozycje? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Harding ni mom głowy dziś do pisania i w ogóle nie wiem co pisać :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Jurecki, no właśnie ja mam też ten sam problem, mam pustkę w głowie:bezradny:To może dajmy sobie dziś spokój? I zobaczmy, co inni na to, może inni się wypowiedzą w tłokublob.png.799a25a618af171bf3a44aa7245473da.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień, noc, kolejny dzien.. żyje mechanicznie, z trudem wykonuje swoje obowiązki. Mało co sprawia mi przyjemność. Pomimo wielu osób wokół mnie czuje się dziwnie samotna i pusta. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@IlliChyba tak wygląda życie. Znajomości, relacje są gówno warte, nic nie sprawia radości. Ludzie to szczęśliwe automaty. Nam nie jest to dane. Znowu pije choć nie powinienem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, Illi napisał:

Dzień, noc, kolejny dzien.. żyje mechanicznie, z trudem wykonuje swoje obowiązki.

@Illi, mam dokładnie tak samo, utożsamiam się z bohaterem filmu pt. Dzień świra. Codziennie stawiam czoła zwykłej, szarej rzeczywistości. I stwierdzam, że to wszystko raczej do bani jest.

Edytowane przez Harding

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Czejs92 napisał:

Znowu pije choć nie powinienem.

Alkohol jest depresjogenny...przemyśl to.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.09.2020 o 19:48, Czejs92 napisał:

Znowu pije choć nie powinienem.

Mam ochotę się przyłączyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Illi Napijmy się ale soczku. Ja od kilku dni praktykujący abstynent.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.09.2020 o 10:50, Lunaa napisał:

Alkohol jest depresjogenny...przemyśl to.

 

 

 

 

No właśnie ja to sobie często mówię, nawet jak mogę się napić, to że w sumie od tego jak się napiję to mi się wcale nie polepszy.

 

Chłopak czasem mówi "wywal wszystkie leki i się napij!", ale to oczywiście taki żarcik, bo alkohol niczego by nie rozwiązał, chociaż kusi. Napić się  i nie myśleć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×