Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Czy nauka zagraża wierze?

Rekomendowane odpowiedzi

11 minut temu, mpConroe napisał:

Chyba było o tym w Starożytnych Kosmitach.

Możliwe, ja się nawet o tym uczyłem na studiach, chyba na socjologii religii. Ogólnie to możliwe że wszystkie religie mają źródło w spotkaniach z przybyszami z kosmosu, czy z innych wymiarów , czasów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Starożytni Kosmici" biorą część swoich materiałów z dokumentacji, nie tylko domniemania. Tam nawet było nagranie, jak ubierali się za astronautów czy pilotów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Części wierzeń może zagrażać. Np. wiedzy o pochodzeniu świata czy człowieka. Z drugiej strony człowiek jest zdziwiony światem, czuje że musi być coś więcej niż zwykła codzienność i pragnie jakiejś otoczki nadprzyrodzonej. Jakiegoś drugiego dna. Zdecydowanie jestem takim człowiekiem i niestety realne życie to za mało. Jedzenie, praca, sen, rozrywki. To jakieś zbyt przyziemne i zbyt profanum. 

 

Jakiś ksiądz powiedział, chyba Tischner, że człowiekowi który odrzucił Boga. (Rzecz jasna ich boga, jakby nie było innych). 

Zostaje mu tylko rozrywka, ja powiedziałbym kultura. I dużo w tym prawdy. Najwyższym doświadczeniem wtedy jest zachwyt w czasie słuchania muzyki. Często go doświadczam, to prawie doświadczenie duchowe, ale jednak to jeszcze nie to. Jedyna magia to ta w filmach typu Harry Potter czy Władca Pierścieni. Jedyna dusza to świecka psychika, a duchowość może zastąpić świecka naukowa psychologia.

 

Technika to nie jest magia i zawsze można poczytać jak to działa. Co nie zmienia sprawy, że jest fascynująca. Czasem jednak komputer czy radio to zwykły sprzęt typu żelazko czy młotek.

 

Potem pozostaje kult, ale znowu świecki. Kultowe filmy, kultowe postacie. Ale to już nie jest kult religijny.

 

Można by tak dalej ciągnąć wątek, jak to świat staje się coraz bardziej świecki i zwykły. Dlatego zawsze jest potrzeba niezwykłości. Dla niektórych będzie to UFO, dla kogoś horoskopy, religie, zjawiska typu OOBE czy LD. Może doznania po narkotykach. Moim zdaniem wiara w teorie spiskowe jest też formą myślenia religijnego. Poszukiwania mitu tłumaczącego świat i chęć magii w szarym życiu.

 

Dlatego sądzę że postawa religijna będzie trwać, ulegnie tylko modyfikacją. Niestety ludzie błądzą, nie każdy jest filozofem, mędrcem. Każdy jest podatny na manipulacje, przekłamania. Słowem niedoskonałość osobowego aparatu poznawczego. 

 

Osobiście sądzę, że poszukiwanie prawdy jest ważne w życiu. Jeśli religie są w błędzie, to wbrew wewnętrznemu komfortowi należy sprostać prawdzie zamiast szukać sposobów na oszukanie samego siebie. Osobiście wierzę w możliwość osiągnięcia duchowego oświecenia w wyniku praktyki medytacji, co też nie jest zbyt racjonalne. Racjonalna jest natomiast filozofia mindfulness, znajdująca nawet miejsce w naukowej psychologii. A jeśli nie istnieje duchowe wyzwolenie, to zawsze można wierzyć w wyzwolenie psychologiczne. Czyli zwyczajnie mówiąc naprawę i doskonalenie swojej osobowości.

 

Rozpisałem się, ale temat nie jest mi obcy i sam doświadczam kryzysu światopoglądu religijnego. A moje problemy psychiczne zaczęły się od utraty wiary religijnej. Świecka rzeczywistość łatwo przeradza się w nihilizm o czym świadczy współczesna filozofia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×