Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Czy nauka zagraża wierze?

Rekomendowane odpowiedzi

42 minuty temu, wiejskifilozof napisał:

Ja kiedyś miałem fajną rozmowy.O ewolucji z Agata koło 40 i Cecylią 45 lat

A ja z Robertem lat 38 ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.06.2020 o 10:30, wiejskifilozof napisał:

A to nie to samo.No chyba,że religia to islam czy pogaństwo.A wiara,to.Że pstrąg jkosztuje 30zł.,

 

Dlatwgo w pytaniu wiara powinna być zamieniona na duchowość. Ponieważ wierzymy w rózne rzeczy a duchowosc oznacza pewną relacje, więź z czymś boskim, nieokreślinym w nas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Luna* napisał:

A ja z Robertem lat 38 ^^

Ja może nie przekonałem dso swych racji ,ale i się nie pogryzłem 

 

4 minuty temu, neon napisał:

 

Dlatwgo w pytaniu wiara powinna być zamieniona na duchowość. Ponieważ wierzymy w rózne rzeczy a duchowosc oznacza pewną relacje, więź z czymś boskim, nieokreślinym w nas.

W Polsce wiara oznacza tylko katolicyzm.A to nie o to chodzi.Myśle,że każdy ma w sobie duchowość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, wiejskifilozof napisał:

Myśle,że każdy ma w sobie duchowość.

 Zgadzam sie, jest tylko jedna kwestia do zastanowienia. Człowiek który np. znęca się nad rodziną czy zwierzętami tez ma wrażliwosc, bo ma mózg i napewno gdzies tam jest obszar który odpowiada za ta wrazliwosc, tylko jest on niedorozwiniety, moze przepływ krwi do tego miejsca jest mniejszy, nie wiem. I w tym przypadku czy mozemy mowic powiedziec ze ten człowiek jest wrazliwy? No chyba nie. Wiec uważam ze kazdy duchowosc ma, ale nie kazdy jest uduchowiony.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto zacząć może od tego, czym jest wiara oraz nauka.

 

Wiara to nic innego jak zbiór pewnych doktryn i dogmatów, nie mających racjonalnego odniesienia do faktów i rzeczywistości.

 

Nauka z koleji jest czymś przeciwnym, jest sposobem na badanie, odkrywanie oraz tłumaczenie rzeczywistości na zrozumiały dla nas język. Nauka dysponuje pewnym zbiorem narzędzi do badania owej rzeczywistości, z racji że jest tworem ludzkim, z natury ma ograniczone spektrum poznawcze - po dzień dzisiejszy istnieje wiele zjawisk dla nauki niewytłumaczalnych takich jak spontaniczny powrót funkcji życiowych ze stanu śmierći klinicznej, zjawisko reinkarnacji, wchodzenie w poprzednie wcielenia w stanie głębokiej hipnozy, jasnowidztwo, spirytyzm, wpływ ciał niebieskich na ludzkie życie, czy chociażby zdolność do kontrolowania autonomicznego układu nerwowego przez dalekowschodnich joginów, fakirów czy buddystów, medytujących całe życie, co z punktu widzenia nauki zachodniej, jest rzeczą absolutnie niemożliwą.

 

Mając na uwadze powyższe, świadomy pełnej złożoności świata oraz wszechświata człowiek, słusznie uzna jedno i drugie za pewnego rodzaju ekstremum, nauka wypiera to co niezbadane, a wiara wypiera to co zbadane.  Złotym środkiem więc będzie nie identyfikowaniem się w stu procentach tylko z jednym bądź tylko z drugim, ale bycie otwartym zarówno na jedno jak i na drugie.

Wyznawanie jakiejkolwiek religii zamyka w jej dogmatach, wyznawanie kurczowo określonych teorii naukowych, również to robi. Bycie otwartym na jedno i drugie maksymalnie rozszerza indywidualne spektrum postrzegania rzeczywistości. Wymaga to ogromu uwazności, cierpliwości oraz otwartości by reprezentując taką postawę nie popaść w dysonans poznawczy

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, neon napisał:

 Zgadzam sie, jest tylko jedna kwestia do zastanowienia. Człowiek który np. znęca się nad rodziną czy zwierzętami tez ma wrażliwosc, bo ma mózg i napewno gdzies tam jest obszar który odpowiada za ta wrazliwosc, tylko jest on niedorozwiniety, moze przepływ krwi do tego miejsca jest mniejszy, nie wiem. I w tym przypadku czy mozemy mowic powiedziec ze ten człowiek jest wrazliwy? No chyba nie. Wiec uważam ze kazdy duchowosc ma, ale nie kazdy jest uduchowiony.

 

 

Ja nie wiem czy jestem uduchowiony.Choc jestem wrażliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, wiejskifilozof napisał:

Ja nie wiem czy jestem uduchowiony.Choc jestem wrażliwy

 

To powiedz zalety bycia wrażliwym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, neon napisał:

 

To powiedz zalety bycia wrażliwym.

Pierwsze,masz powodzenie u płci przeciwej.Drugie,odczuwasz szczęście na widok kwiatów i zwierząt.

Trzecie często się uśmiechasz.

Piszę po sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, wiejskifilozof napisał:

Pierwsze,masz powodzenie u płci przeciwej.Drugie,odczuwasz szczęście na widok kwiatów i zwierząt.

Trzecie często się uśmiechasz.

Piszę po sobie.

 

Musisz znać szczególne dziewczyny bo w tych czasach wrażliwosc raczej chyba nie jest ceniona. Dla wrażliwego trudniej jest zdobywać zasoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem wierzący praktykujący, ale tak naprawdę wrażliwość nie jest zależna od wiary w Boga. Żyjemy w fikcji, gdzie chodzący do kościoła są gorszymi ludźmi niż ci, co nie przychodzą. Sam zastanawiam się, czy zaprzestać tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, neon napisał:

 

Musisz znać szczególne dziewczyny bo w tych czasach wrażliwosc raczej chyba nie jest ceniona. Dla wrażliwego trudniej jest zdobywać zasoby.

Cóż tak wyszło,ja nie umiem być agresywny 🥶

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, ale wiara na pewno zagraża rozumowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.06.2020 o 18:10, carlosbueno napisał:

A islam to już całkowite zaprzeczenie nauki,  kult nieuctwa, ignorancji i zacofania.   

Jeśli już, to może niektóre odłamy islamu, przede wszystkim uznające nieomylność pozakoranicznych źródeł muzułmańskiej wiary (np. hadisów). 

 

Za największe zagrożenie dla katolicyzmu uważam Koran. "Oficjalna" nauka łatwiej może podważyć Biblię niż Koran. W Koranie nie jest napisane, że świat istnieje od kilku tysięcy lat, nie podaje ta księga, kiedy żył pierwszy człowiek ani nie jest napisane w niej wprost że potop za czasów Noego był globalny i wszyscy mężczyźni na świecie są potomkami Noego, który żył 4,5 czy ewentualnie 5,5 tysięcy lat temu. Dla mnie bardzo frapujące są ogromne ilości cudów literowych i liczbowych w Koranie, które odkrywane są może od ok. 200 lat albo nawet kilkudziesięciu lat. Grubo przez ponad tysiąc lat od śmierci Mahometa były nieznane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze uważałam, że nauka wyklucza wiarę. Do czasu. Na pewno wielu z Was czytało książki Dana Browna (m.in. Kod da Vinci). Dopiero, gdy przeczytałam te książki doszłam do wniosku,  że przez długi czas to jednak wiara wykluczała naukę. Jednak z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że może istnieć jedno i drugie- równocześnie. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.07.2020 o 22:27, Illi napisał:

Zawsze uważałam, że nauka wyklucza wiarę. Do czasu. Na pewno wielu z Was czytało książki Dana Browna (m.in. Kod da Vinci). Dopiero, gdy przeczytałam te książki doszłam do wniosku,  że przez długi czas to jednak wiara wykluczała naukę. Jednak z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że może istnieć jedno i drugie- równocześnie. 
 

Tylko że jest pewna różnica między nauką a wiarą dosyć istotna. Kiedy najpierw powstała wiara ( już pierwsi ludzie stosowali kult zmarłych i modły do sił natury) to ona stanęła w pewnym punkcie, tzn każda wiara ma swoje założenia i to zostało, natomiast nauka wciąż brnie w przyszłość, powala stare teorie zawarte chociażby w Piśmie Świętym. Przykładowo zniszczenie Sodomy i Gomorii przez Boga, wiara mówi, że Bóg zniszczył miasto za to, że panowało deprawacja (zabójstwa, kradzieże, cudzołożenie). Z kolei naukowcy zbadali tamtejsze tereny i wykazało silne promieniowanie, stąd też próbują udowodnić, że wybuchła tak naprawde bomba atomowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Mkbewe napisał:

Przykładowo zniszczenie Sodomy i Gomorii przez Boga, wiara mówi, że Bóg zniszczył miasto za to, że panowało deprawacja (zabójstwa, kradzieże, cudzołożenie). Z kolei naukowcy zbadali tamtejsze tereny i wykazało silne promieniowanie, stąd też próbują udowodnić, że wybuchła tak naprawde bomba atomowa.

To chyba nie jest dobry przykład - wszakże Bóg też mógł użyć bomby atomowej, albo doprowadzić do tego, że została użyta. Ludzie były zdeprawowani, walczyli ze sobą to sobie użyli 🙂 Powiedziałbym inaczej - ludzie od zawsze próbowali sobie tłumaczyć niepokojące zjawiska, czy wydarzenia siłami nadprzyrodzonymi, cudami - i w ten sposób jakoś okiełznać to co budziło strach. Tak właśnie powstały religie - jako próba wytłumaczenia sobie świata i tego co nieznane. W pewnym sensie nauka jest taką dzisiejszą religią, bo tej próbuje wytłumaczyć nieznane, tylko opiera się na wiedzy i doświadczeniu a nie na wierze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Ḍryāgan napisał:

To chyba nie jest dobry przykład - wszakże Bóg też mógł użyć bomby atomowej, albo doprowadzić do tego, że została użyta. Ludzie były zdeprawowani, walczyli ze sobą to sobie użyli 🙂 Powiedziałbym inaczej - ludzie od zawsze próbowali sobie tłumaczyć niepokojące zjawiska, czy wydarzenia siłami nadprzyrodzonymi, cudami - i w ten sposób jakoś okiełznać to co budziło strach. Tak właśnie powstały religie - jako próba wytłumaczenia sobie świata i tego co nieznane. W pewnym sensie nauka jest taką dzisiejszą religią, bo tej próbuje wytłumaczyć nieznane, tylko opiera się na wiedzy i doświadczeniu a nie na wierze

Tak, właśnie tak to chciałem ując jak Ty 🙂 

Podam inny, może lepszy przykład. Dla nas dzisiaj samolot jest czymś normalnym, nauka udowodniła, że człowiek może latać za pomocą maszyny. Z kolei w pewnym afrykańskim kraju (nie pamiętam już którym) przeleciał samolot, jak zareagowali mieszkańcy? Uznali to za znak od ich Boga i włączyli w kanon ten samolot (przypuszczam że jako bóg powietrza czy coś). Podobnie mogło być z nami w starożytności, kiedy normalne dla nas dziś rzeczy zjawiska były uznawane kiedyś za znaki od bogów / Boga. Dlatego należałoby precyzyjnie analizować zapiski z Pisma Świętego / Wedy / Koranu czy innych sanskryptów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to jest sanskrypt????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ups chodziło mi o sanskryt ale to też nie to słowo, chodziło mi ogólnie o księgi religijne, wyleciała mi nazwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sanskryt to język a nie księga religijna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, miałem na końcu języka inny wyraz, ale mi wyleciał. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sądzicie,o tym.Ze w kilku szkołach na południu USA.Mozna uczyć tylko kreacjonizmu ? Dla mnie dziwnie.Przeciez ,Stany to wolny kraj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Mkbewe napisał:

kolei w pewnym afrykańskim kraju (nie pamiętam już którym) przeleciał samolot, jak zareagowali mieszkańcy? Uznali to za znak od ich Boga i włączyli w kanon ten samolot (przypuszczam że jako bóg powietrza czy coś). Pod

To była wyspa na Oceanii i tzw kult cargo, jeżeli to ta historia z amerykańskimi pilotami z czasów drugiej wojny światowej. Gdzie później samolot stał się obiektem kultu a piloci wyczekiwanymi bogami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, carlosbueno napisał:

To była wyspa na Oceanii i tzw kult cargo, jeżeli to ta historia z amerykańskimi pilotami z czasów drugiej wojny światowej. Gdzie później samolot stał się obiektem kultu a piloci wyczekiwanymi bogami.

Chyba było o tym w Starożytnych Kosmitach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×