Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Wpływ problemów alkoholowych na rodzinę

Rekomendowane odpowiedzi

Poczucie wstydu. Wstydu nie za samego siebie, a za osoby które najbardziej kochasz. Niechęć do odwiedzin, ucieczka, brak kontaktu. A z drugiej strony ogromne poczucie winy, bo przecież chcesz wiedzieć co u nich, chcesz się przytulić, pogadać, posiedzieć w święta bez kolejnej awantury. Strach przed tym co przyniesie kolejny dzień. 
"W jaki sposób problem alkoholu wpływa na rodzinę"-  ją rozbija. Najbardziej, gdy nikt nie widzi problemu, albo nie chce go widzieć. Tracimy kontakt z najbliższymi, ich zaufanie. Na prawdę trudno odzyskać tak kruche rzeczy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłabym na ten temat napisać książkę. 

Mam ojca alkoholika. Pije odkąd pamiętam.

 

Ja, mama, brat na lekach. Mama straciła kompletnie zdrowie fizyczne, ja z każdym rokiem też mam coraz to nowe problemy. Jestem pewna, że przewlekły stres jest winowajcą.

 

Brak poczucia bezpieczeństwa, brak możliwości rozmowy z ojcem o problemach, życiu... 

 

Nie nauczył nas niczego, wszystko jest zasługą mamy. Obecnie facetem w domu jestem ja. Przepycham rury, naprawiam różne rzeczy.

 

Wspólne wyjścia sporadyczne, nigdy nie byłam z rodzicami na wakacjach. Nawet wyjście z ojcem do sklepu kończy się dla mnie wykończeniem psychicznym bo w trakcie musi się napić, szukać WC potem znowu napić i to jest najważniejsze. 

 

Nigdy nie miałam wyprawionych urodzin. Święta to dla mnie najgorsze dni w roku, mama jest tradycjonalistką i mimo wszystko stara się je obchodzić. W tej całej otoczce jeszcze bardziej boli świadomość, że ojciec i tak nie uszanuje naszej pracy, upije się, zrobi awanturę. 

 

Zero wsparcia z jego strony, kiedyś leżałam w szpitalu to po 3 dniach dopiero zapytał mamę gdzie ja jestem. Nie mówiąc i chorobach mamy, śmierci dziadków. Nigdy nie można na niego liczyć wręcz przeciwnie.

 

Nie jemy przy jednym stole, niedzielę woli spędzać z kolegami przy alko. 

 

Wstyd czuję już tylko gdy spotkam go akurat na podwórku czy gdzieś i sąsiedzi nas widzą razem. Poza tym jestem świadoma , że nie jest to moja wina, że to on powinien się wstydzić. 

 

Odkąd pamiętam powrót do domu czy to ze szkoły czy od babci od koleżanki skądkolwiek to jeden wielki ból brzucha i kołatania serca. 

 

Przez nałóg ojca nasza rodzina nie istnieje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaburzona_

Oboje moi rodzice są alkoholikami. To znaczy jeden, bo matka zmarła gdy byłam dzieckiem. Przez alkohol w rodzinie pojawiła się przemoc psychiczna i fizyczna, porażenie mózgowe mojego brata, jego i moje choroby i zaburzenia psychiczne, brak pieniędzy, brak stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa, totalne zaniedbanie nas z ich strony, pozostawienie samym sobie, aktualny stan zdrowia ojca i całkowity rozpad rodziny oraz aktualnie zniszczone życie każdego z nas..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój ojciec jest alkoholikiem.

Pije od zawsze.

Przez alkohol stracił prace.

Miesiac temu pod wpływem alkoholu przewrócił się i złamał biodro w trzech miejscach.

Nic go to nie nauczyło. Gdy tylko ma pieniądze to pije

Chwilowo jest trzeźwy bo skończyły mu się oszczędności. Za rok i dwa miesiące przechodzi na emeryturę i wtedy to się dopiero zacznie😭😭😭😭Będzie miał co miesiąc pieniądze i to nie małe....

Rok i 2 miesiące spokoju, rok i 2 miesiące braku strachu i lęku, rok i 2 miesiące bez płaczu i wstydu...........

Rok i 2 miesiące wolności......

😭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i tak ma zdrowie, mój kumpel ma 33 lata i jedną noga juz jest na tamtym swiecie od picia. @Lusesita DoloresDoloresDolorDoloreDolDoloreDDoloresDoloresDolorDoloreDolD

 

Ku**wa co za portal nawet nie potrafia normanego edytora zrobic i mnie h*j szczela od tego!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lusesita DoloresDolores ile Ty masz lat, ze jeszxzw utożsamiasz sie z ojcem alkoholkiem? Nie wyznaczysz sobie twardej granicy, ze to kim on jest i co robi na tym etapie życia nie ma nic wspólnego z Tobą? Ty mieszkasz z nim?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, neon napisał:

@Lusesita DoloresDolores ile Ty masz lat, ze jeszxzw utożsamiasz sie z ojcem alkoholkiem? Nie wyznaczysz sobie twardej granicy, ze to kim on jest i co robi na tym etapie życia nie ma nic wspólnego z Tobą? Ty mieszkasz z nim?

Ja z ojcem nie mieszkam od 3 lat

Ale mieszka z nim moja mama i brat

I to wciąż jest we mnie

Wiem co przeżywa mama

Ojciec to jest człowiek nieobliczalny

On sobie nie piwkuje

On normalnie z butelki 0,7l ( 2,3 butelki na dobę)pije i staje się agresywny

Nie umiem o tym zapomnieć o tym horrorze trwającym tyle lat.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×