Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Lilith

Odrzucenie

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Lilith

Co wywołuje odrzucenie? Gniew, rozpacz czy może jeszcze coś innego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 26.06.2020 o 21:03, antylopa napisał:

Odrzucenie wywołuje wstyd i rozpacz

Nie tylko. Rozwiniesz temat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.06.2020 o 11:47, Lilith napisał:

Nie tylko. Rozwiniesz temat?

Od lat boryka się z tym, że boję się odrzucenia i wiele rzeczy robię wbrew sobie. Czasami mam ochotę powiedzieć komuś kilka słów szczerych ale boję się odrzucenia. I to że boję się tego wywołuje we mnie wstyd,że chce komuś powiedzieć prawdę A rozpacz bo znowu nie potrafię postawić granicy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, antylopa napisał:

Od lat boryka się z tym, że boję się odrzucenia i wiele rzeczy robię wbrew sobie. Czasami mam ochotę powiedzieć komuś kilka słów szczerych ale boję się odrzucenia. I to że boję się tego wywołuje we mnie wstyd,że chce komuś powiedzieć prawdę A rozpacz bo znowu nie potrafię postawić granicy.

 

To trochę jakbyś skazała siebie na "niewolę". Lepiej nie mówić czegoś, bo ktoś się obrazi i odrzuci Ciebie. Osobiście uważam, że lepiej powiedzieć co tak naprawde leży na sercu, niż nosić ten ciężar w sobie, wiem po sobie, że to nie jest fajna sprawa. Dołowałem się nie raz, bo nie umiałem powiedzieć "nie" lub to co myślę, tylko dlatego, żeby mieć kolegów. Jeżeli ktoś odrzuci Ciebie, tzn, że nie był warty Twojej przyjaźni, miłości czy innych uczuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mkbewe napisał:

To trochę jakbyś skazała siebie na "niewolę". Lepiej nie mówić czegoś, bo ktoś się obrazi i odrzuci Ciebie. Osobiście uważam, że lepiej powiedzieć co tak naprawde leży na sercu, niż nosić ten ciężar w sobie, wiem po sobie, że to nie jest fajna sprawa. Dołowałem się nie raz, bo nie umiałem powiedzieć "nie" lub to co myślę, tylko dlatego, żeby mieć kolegów. Jeżeli ktoś odrzuci Ciebie, tzn, że nie był warty Twojej przyjaźni, miłości czy innych uczuć.

Znam teorię i bardzo często komuś to mówię, ale ja nie umiem tego wprowadzić w życie. Wiem, że muszę zacząć stawiać granice. Mówić "nie" wtedy kiedy się boję. 

Sprawia mi to ogromny problem i jak zaczynam z tym walczyć to czuje że to walka z wiatrakami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, antylopa napisał:

Znam teorię i bardzo często komuś to mówię, ale ja nie umiem tego wprowadzić w życie. Wiem, że muszę zacząć stawiać granice. Mówić "nie" wtedy kiedy się boję. 

Sprawia mi to ogromny problem i jak zaczynam z tym walczyć to czuje że to walka z wiatrakami

Możesz podać przykład? Może coś razem wypracujemy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Mkbewe napisał:

Możesz podać przykład? Może coś razem wypracujemy 

Wybieram się teraz na wakacje i podjęłam decyzje, że jade tam z chłopakiem i ze znajomymi. Boje się, że będzie sie chciał bardziej do mnie zbliżyć bo będziemy 24h/ 7 dni. 

I boję się, że żeby mnie nie odrzucił pozwolę mu na wszystko. Przerażają mnie te myśli. Nie pozwalają normalnie żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, antylopa napisał:

Wybieram się teraz na wakacje i podjęłam decyzje, że jade tam z chłopakiem i ze znajomymi. Boje się, że będzie sie chciał bardziej do mnie zbliżyć bo będziemy 24h/ 7 dni. 

I boję się, że żeby mnie nie odrzucił pozwolę mu na wszystko. Przerażają mnie te myśli. Nie pozwalają normalnie żyć.

Jeżeli dobrze Ciebie zna, to nie myślę, aby zbliżał się na siłę do Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 2.07.2020 o 08:32, antylopa napisał:

Od lat boryka się z tym, że boję się odrzucenia i wiele rzeczy robię wbrew sobie. Czasami mam ochotę powiedzieć komuś kilka słów szczerych ale boję się odrzucenia. I to że boję się tego wywołuje we mnie wstyd,że chce komuś powiedzieć prawdę A rozpacz bo znowu nie potrafię postawić granicy.

 

Ja też boję się odrzucenia. Jestem pewna tylko jednej osoby. A co do reszty - bywa różnie. Ale staram się mówić wprost. Myślę, że warto nad tym pracować. Jak uważasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Lilith napisał:

Ja też boję się odrzucenia. Jestem pewna tylko jednej osoby. A co do reszty - bywa różnie. Ale staram się mówić wprost. Myślę, że warto nad tym pracować. Jak uważasz?

Też uważam że warto nad tym pracować. Na pierwszej terapii walczyłam o postawienie granicy mojej szefowej i zarazem przyjaciółce . Postawiłam tak mocno że minęło 5 lat A ja dalej czuje się winna, że postawiłam ta granicę tak mocno. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 5.08.2020 o 08:38, antylopa napisał:

Postawiłam tak mocno że minęło 5 lat A ja dalej czuje się winna, że postawiłam ta granicę tak mocno. 

Czasami trzeba. Inaczej się nie da...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lilith napisał:

Czasami trzeba. Inaczej się nie da...

Tylko, że to poczucie winy jest najgorsze.

Czasami się zastanawiam czy za mocno nie postawiłam granicy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
1 minutę temu, antylopa napisał:

Czasami się zastanawiam czy za mocno nie postawiłam granicy

Lepiej w tą niż w drugą stronę....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.06.2020 o 09:35, Lilith napisał:

Co wywołuje odrzucenie?

to ja z innej strony, co to znaczy odrzucenie? zignorowanie, zostawienie, opuszczenie? temat krąży tylko wokół relacji interpersonalnych... jest to nasza "małość" wobec emocji które bolą i tak bardzo unikamy ich zastępując je sztucznością? Uważam, że tak!

W dniu 4.08.2020 o 14:05, Lilith napisał:

Ja też boję się odrzucenia. Jestem pewna tylko jednej osoby. A co do reszty - bywa różnie. Ale staram się mówić wprost.

wielu ludziom kojarzy się to zaraz z obelgami, obrażaniem, a to zostało ładnie nazwane: asertywność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.06.2020 o 09:35, Lilith napisał:

Co wywołuje odrzucenie? Gniew, rozpacz czy może jeszcze coś innego?

Odrzucenie skutkuje poczuciem bezwartosciowosci, nieadekwatnosci, zloscią, moze smutkiem.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 9.08.2020 o 18:53, exodus! napisał:

jest to nasza "małość" wobec emocji które bolą i tak bardzo unikamy ich zastępując je sztucznością?

Rozwiniesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odrzucenie wywołuje we mnie poczucie krzywdy...kiedyś zostałam sama jak myślałam na tym świecie. W jednej chwili runęło moje życie i straciłam pracę, znajomych, rodzine i wszystko na czym mi zależało. Do dziś odczuwam skutki i przeżywam kazde rozluźnienie relacji. Boję się ponownie angażować i raczej trzymam ludzi na dystans. Tak jest bezpieczniej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 31.08.2020 o 17:18, Lunaa napisał:

Boję się ponownie angażować i raczej trzymam ludzi na dystans. Tak jest bezpieczniej. 

Nieprawda. Jesteś przez to tylko bardziej samotna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Lilith napisał:

Nieprawda. Jesteś przez to tylko bardziej samotna...

Nie wystawiam się na cierpienie ale prawdą  jest, że samotność doskwiera.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
Teraz, Lunaa napisał:

Nie wystawiam się na cierpienie ale prawdą  jest, że samotność doskwiera.

Wiem...

Z czasem samotność staje się przyczyną sięgnięcia dna. Warto o tym pamiętać, kiedy trzyma się ludzi na dystans...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lilith napisał:

Z czasem samotność staje się przyczyną sięgnięcia dna

Możesz trochę rozwinąć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
2 minuty temu, Lunaa napisał:

Możesz trochę rozwinąć? 

Zapadasz się w siebie. Jesteś sama ze swoimi koszmarami. Nie ma pomocnej ręki. Spadasz w przepaść...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko gdzie znależc towarzystwo, ostatnie dwa lata byłem w takim kółku znajomych, grupa 7 ludków, teraz zostało 3. A bo temu nie pasowało zachowanie tamtego, a bo ten za dużo gada i nie daje innym sie wypowiedzieć. A mi ostatnio tez denerwuje jedna osoba. I tak powoli sie grupa wykruszyła..

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 4.09.2020 o 18:57, neon napisał:

Tylko gdzie znależc towarzystwo, ostatnie dwa lata byłem w takim kółku znajomych, grupa 7 ludków, teraz zostało 3. A bo temu nie pasowało zachowanie tamtego, a bo ten za dużo gada i nie daje innym sie wypowiedzieć. A mi ostatnio tez denerwuje jedna osoba. I tak powoli sie grupa wykruszyła..

To znajdź nowych ludzi. Skoro raz udało się, to i teraz też to się uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×