Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Czy rozmowy o wadze powodują u Was niższą samoocenę? Czy pojawia się wstyd, zażenowanie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tak. Mam bardzo duży kompleks na punkcie swojej wagi. Szczególnie, że przytyłam dużo w krótkim okresie czasu, po dobraniu jednego z leków. Do tej pory jakoś nie potrafię podejść do tego na spokojnie, mimo, że minęły już trzy lata od zmiany wagi... Po podniesieniu tematu pojawia się ogromny wstyd. Ciężko mi powiedzieć coś na temat samooceny, bo ona na co dzień nie jest zbyt wysoka. Mimo, że sprawiam wrażenie, że podchodzę do tego z dystansem, to w rzeczywistości tak nie jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Jeśli ktoś mnie spyta ile ważę, to stoję jak wryta i nie potrafię nic z siebie wydusić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, yourdestiny napisał:

Tak. Jeśli ktoś mnie spyta ile ważę, to stoję jak wryta i nie potrafię nic z siebie wydusić.

Jakie uczucia się wtedy w Tobie pojawiają?

 

W dniu 25.06.2020 o 16:01, Heledore napisał:

Po podniesieniu tematu pojawia się ogromny wstyd.

Nie masz się czego wstydzić - bierzesz leki. Coś za coś. Ale przyznam, że i ja mam z tym problem. Po zmianie leków dużo schudłam i chudnę nadal. Być może uda mi się wrócić do mojej wagi, ale jestem dość rygorystyczna, jeśli chodzi o dietę i ćwiczenia. Uważam na to, co jem. Czasami odpuszczam, bo nie mam zamiaru się katować, ale w większości się pilnuję. A jak u Ciebie z ćwiczeniami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Lilith napisał:

Jakie uczucia się wtedy w Tobie pojawiają?

 

Smutek, ponieważ wiem że mam otyłość II stopnia i nie pochwale sie "fajna waga"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie odbierz tego źle, ale moim zdaniem, powinnaś się skontaktować z dietetykiem. Jak sama zauważyłaś, źle się z tym czujesz, a ponadto jesteś w grupie ryzyka chorób układu pokarmowego oraz krążeniowego.
Od zawsze tak miałaś?

Edytowane przez Mkbewe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.06.2020 o 09:33, Lilith napisał:

Czy rozmowy o wadze powodują u Was niższą samoocenę? Czy pojawia się wstyd, zażenowanie? 

Nie. Jestem szczupły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi jak mówię ile ważę wielu nie daje wiary, bo niby wyglądam na szczupłego, nogi wręcz mam bardzo chude, tzw  brzucha też nie mam   a ważę około 100 kg. 

Ogólnie to się kobiet zwłaszcza tych co widać że mają nadwagę nie powinno pytać o wagę, bo może urazić, ja jak już to tylko o szczupłe dziewczyny się o to pytam.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Ḍryāgan napisał:

@carlosbueno 100 kilo przy Twoim wzroście to pewnie nawet nie widać

Nie widać, ale np kolega z pracy o moim wzroście waży niecałe 90 kg a ma grubsze nogi i brzuszek odstający, u mnie w rodzinie wszyscy ważą więcej niż wyglądają. 

 

4 godziny temu, Mkbewe napisał:

Jak sama zauważyłaś, źle się z tym czujesz, a ponadto jesteś w grupie ryzyka chorób układu pokarmowego oraz krążeniowego.

Co prawda to nie do mnie ale różnie z tym bywa, niektórzy ze spora nadwagą mają wszystko w porządku a ja niby mam wagę prawidłowa( no dobra lekka nadwaga wg BMI, ale uważany jestem za szczupłego) a mam wysoki cholesterol, wysoki poziom cukru, wysokie tętno, problemy jelitowe więc choroby które wiąże się z nadwagą. Może gdybym miał rzeczywiście sporą nadwagę to bym wziął się za siebie a tak żre co popadnie bo nie tyje zbytnio, a jednak problemy zdrowotne związane ze złym odżywianiem posiadam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.06.2020 o 09:19, Lilith napisał:

Nie masz się czego wstydzić - bierzesz leki. Coś za coś. Ale przyznam, że i ja mam z tym problem. Po zmianie leków dużo schudłam i chudnę nadal. Być może uda mi się wrócić do mojej wagi, ale jestem dość rygorystyczna, jeśli chodzi o dietę i ćwiczenia. Uważam na to, co jem. Czasami odpuszczam, bo nie mam zamiaru się katować, ale w większości się pilnuję. A jak u Ciebie z ćwiczeniami?

Niby wiem, ale mimo wszystko mnie to nadal boli. Jak oglądam zdjęcia z czasów przedlekowych, to mi się smutno wręcz robi. Wiem, że powinnam w końcu dać sobie spokój, ale nie potrafię. Też uważam na to, co jem, chociaż rzeczywiście ostatnio zarzuciłam ćwiczenia, bo najzwyczajniej w świecie jak wracam do domu to już nie mam na nie siły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Heledore napisał:

Niby wiem, ale mimo wszystko mnie to nadal boli. Jak oglądam zdjęcia z czasów przedlekowych, to mi się smutno wręcz robi. Wiem, że powinnam w końcu dać sobie spokój, ale nie potrafię. Też uważam na to, co jem, chociaż rzeczywiście ostatnio zarzuciłam ćwiczenia, bo najzwyczajniej w świecie jak wracam do domu to już nie mam na nie siły.

Wisz, ja już nie przeglądam zdjęć, gdzie wyglądałam jak patyk. Nie daje mi to nic właśnie oprócz smutku. Zawzięłam się teraz i uznałam, że czas trochę powalczyć. Wychodzi mi to coraz lepiej :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×