Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Lilith

Fikcyjni bohaterowie a wpływ na rzeczywistość

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Lilith

Czy fikcyjni bohaterowie mają wpływ na życie czytelnika? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm, mam podobnie - bardzo czesto utozsamiałam sie z bohaterkami ksiązek, przywiązywałam do nich; najczesniej byly to samotne dziewczynki, nie majace lub tracące rodzicow. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, ze widze w tych bohaterkach siebie. 

Przykładem moze byc chocby seria LM Mongomery "Ania z Zielonego wzgorza", znam te cale fragmenty na pamięc.

Potem przyszedl czas na inne, bardziej dorosłe, ale moge powiedziec, ze swiat ksiązek i zycie bohaterow mialo ma mnie wplyw, dawalo pocieszenie, albo jakąs tam inspirację.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poldek i Albert z Folk.Tomasz Czarny i Marcin Piotrowski.Kanibale.

Jeden kopulował z trupem.Zachęcam do lektury.Fanów horrorów,.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Luna* napisał:

Hm, mam podobnie - bardzo czesto utozsamiałam sie z bohaterkami ksiązek, przywiązywałam do nich; najczesniej byly to samotne dziewczynki, nie majace lub tracące rodzicow. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, ze widze w tych bohaterkach siebie. 

Przykładem moze byc chocby seria LM Mongomery "Ania z Zielonego wzgorza", znam te cale fragmenty na pamięc.

Potem przyszedl czas na inne, bardziej dorosłe, ale moge powiedziec, ze swiat ksiązek i zycie bohaterow mialo ma mnie wplyw, dawalo pocieszenie, albo jakąs tam inspirację.

 

Ha, miałam to samo 🙂

Uwielbiałam książki o sierotach, wtedy nie rozumiałam czemu, bo miałam przecież rodziców i dom, a czułam straszną emocjonalną bliskość z bohaterkami. Była Ania, była chyba jakaś Mała Księżniczka, była Pippi, były nowele Prusa o biednych dzieciach... czytałam to namiętnie.

Od Ani nauczyłam się, żeby codziennie wieczorem płakać, tak po prostu, bo mi smutno. W łóżku, kiedy nikt nie widzi. Ona to robiła, bo tak czuła. Ja też tak czułam. Więc chyba książki pomagały mi sobie radzić z emocjami.

Harry Potter też miał podobną sytuację. Bez rodziców, bez miłości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bohaterowie z książek nigdy nie mieli na mnie wpływu.

 

Losy bohaterów  filmów i bajek w dzieciństwie przeżywałem w umiarkowanym stopniu.

Obecnie jest z tym o wiele gorzej, A jak jest film o porwaniu, przemocy, sieroctwie, to jest katastrofa. Przywiązuję się emocjonalnie do ofiar w takich filmach; postacie stają się "rzeczywistymi" bliskimi przyjaciółmi. Czasem parę godzin dochodzę potem emocjonalnie do siebie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Aurora88 napisał:

Ha, miałam to samo 🙂

Uwielbiałam książki o sierotach, wtedy nie rozumiałam czemu, bo miałam przecież rodziców i dom, a czułam straszną emocjonalną bliskość z bohaterkami. Była Ania, była chyba jakaś Mała Księżniczka, była Pippi, były nowele Prusa o biednych dzieciach... czytałam to namiętnie.

Pamietam "Malą ksiezniczke" i tego samego autora "Tajemniczy ogrod" o niepełnsprawnym chłopcu, ktoremu pomogła głowna bohaterka. Tez bez rodzicow, czy tez rodzice niedostępni byli, juz nie pamietam.

Byla tez taka ksiązka "Corka Kapitana Okrętu" (notabene staaasznie naiwna, ale jako nastolatka dziwnie tego nie widzialam), o mlodej dziewczynie, ktora w przebraniu chlopaka dostaje sie na statek ojca, ktory wczesniej ją porzucil, by byc blisko niego i jakos zdobyc jego serce.

Bardzo naiwne, ale przepłakałam nad kartami tej ksiązki troche wieczorow (w czasie, gdy moi rowiesnicy biegali po dworze i dobrze sie bawili)> 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może mieli jakiś wpływ na mnie. Byłem chyba jednak zbyt narcystyczny na wzorce. :D

Lubiłem trochę Indianę Jonesa, głównie grę. Taki podróżnik co stawia czoło zapomnianym grobowcom nie bojący się czyhającej tam pustki i samotności. Wszystko takie zapomniane a on to tak przywraca do istnienia. No i był doktorem archeologii chyba, może historii.

Trochę mu zazdrościłem. Ta tajemnica i zagadka, ruiny starożytnych świątyń tylko to nakręcały, bo jak wiadomo religie odpowiadają na pytania o sens życia. 

 

Ale Indy to tak trochę tylko. Prawdziwym autorytetem był Petroniusz z Quo Vadis. Filozof, poeta, arystokrata. Człowiek czerpiący radość z życia, arbiter elegancji. W każdej sytuacji zachowywał spokój i opanowanie. Inteligentny. Raz tylko mi podpadł we fragmencie gdy zabił nożem pijanego przechodnia. Inspirując się Rzymianami na bierzmowaniu wziąłem imię Augustyn.

 

Gdy już byłem chory trochę wzorowałem się na postaci Nephrite z Czarodziejki z Księżyca. Może był tym czarnym charakterem. Ale za to miał firmę, Ferrari Testarosa, własną willę i był przystojny. Do tego pewny siebie, opanowany, miał jakąś siłę w sobie. Tyle że to nie był dobry wzorzec. Straciłem wiarę w Boga i doszedłem do wniosku że dobro to zło i na odwrót. Krótki epizod. Szybko przeszło gdy kościół zamieniłem na New Age.

 

Ale mam wenę do pisania. Gdybym bardziej ufał swojemu talentowi to może pisałbym dalej tego bloga. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith

Fikcyjni bohaterowie pomogli mi przetrwać najtrudniejsze chwile. Oczywiście Harry Potter, którego uwielbiałam miał na mnie ogromny wpływ. Przekazał ogromną masę wartości, wprowadził w świat fantazji, w którym się zanurzyłam, żeby ból rzeczywistości całkowicie mnie nie zniszczył. Czasami trzeba się gdzieś schować, oderwać od tego, co Nas otacza a nawet od tego, co jest bezpośrednio w Nas samych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×