Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Co gorsze: brak pracy czy zła praca?

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
15 minut temu, Illi napisał:

Dlaczego w świecie dziecięcych bajek ????? Nie na wszystko mamy wpływ, czasami spotyka nas coś co totalnie nie jest zależne od nas. Ale z każdą rzeczą można sobie poradzić. Wystarczy chcieć. Albo aż chcieć.

 

Kiedyś też tak myślałam, że wystarczy chcieć. To jest jednak dobry slogan dla normalsów. Jak na przykład znaleźć pracę, gdy ma się fobię społeczną od wielu lat, leczoną wielokrotnie terapią i lekami? Czy "wystarczy chcieć" to na pewno dobre słowa w przypadku dolegliwości, które blokują i na które nie masz wpływu?

Edytowane przez bezniczego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Mkbewe napisał:

Już mi przeszło, niczego nie oczekuję.

A jednak po coś tu napisałeś. Chciałeś porady. A kiedy rady padły, to wszystko obracasz w negatywy. Zastanawiam się, dlaczego w ten sposób robisz? Widoczna jest u Ciebie ogromna ambiwalencja, sprzeczność, bo z jednej strony chcesz, a z drugiej wszystko negujesz. A zatem powiedz mi, w jaki sposób możemy Ci pomóc? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, bezniczego napisał:

 

Kiedyś też tak myślałam, że wystarczy chcieć. To jest jednak dobry slogan dla normalsów. Jak na przykład znaleźć pracę, gdy ma się fobię społeczną od wielu lat, leczoną wielokrotnie terapią i lekami? Czy "wystarczy chcieć" to na pewno dobre słowa w przypadku dolegliwości, które blokują i na które nie masz wpływu?

Pracę można wykonywać zdalnie. Nie każde stanowisko wymaga kontaktu z ludźmi. Dużo jest miejsc gdzie potrzeba introwertyków. Bliska mi osoba znalazła super pracę przez fb! Bez rozmowy kwalifikacyjnej. Z szefową kontaktuje sie tylko mailowo. Nigdy jej nie widziała. Ja nie umiem mieć kogoś nad sobą, źle sie czuje jeśli nie mam kontroli. Dodatkowo źle sie czuje w kontakcie z dorosłymi osobami. Dlatego pracuje z dziećmi i jestem sama sobie szefem. Zawsze jest wyjście, trzeba je tylko znaleźć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, bezniczego napisał:

 

Kiedyś też tak myślałam, że wystarczy chcieć. To jest jednak dobry slogan dla normalsów. Jak na przykład znaleźć pracę, gdy ma się fobię społeczną od wielu lat, leczoną wielokrotnie terapią i lekami? Czy "wystarczy chcieć" to na pewno dobre słowa w przypadku dolegliwości, które blokują i na które nie masz wpływu?

"Wystarczy tylko chciec" jest uproszczeniem, bo zazwyczaj to stwierdzenie oznacza sporo pracy wlasnej, np. nad przełamywaniem fobii spolecznej albo innych trudnosci. Poza tym, co to znaczy normalsi? Prawie kazdy czlowiek z czyms tam sie zmaga, bo praca to okreslone warunki i konkretni ludzie, niekoniecznie tacy, jak bysmy sobie wymarzyli, wsrod ludzi zawsze zdarzy sie ktos, kto nie do konca nam odpowiada. Jak nie szef, to wspolpracownik, jak nie wspolpracownik, to klient czy podwykonawca, itd. 

Wiec co do tematu, to mysle, ze jesli ktos uwaza, ze gorsza jest kiepska praca niz brak pracy, to znaczy, ze nigdy tak naprawde nie musial w pełni troszczyc sie o swoje utrzymanie, -  bo albo dostaje kase od rodzicow, albo od panstwa. 

Mozna i tak, tylko ze taka zaleznosc niestety ma swoją cene.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Lilith napisał:

A jednak po coś tu napisałeś. Chciałeś porady. A kiedy rady padły, to wszystko obracasz w negatywy. Zastanawiam się, dlaczego w ten sposób robisz? Widoczna jest u Ciebie ogromna ambiwalencja, sprzeczność, bo z jednej strony chcesz, a z drugiej wszystko negujesz. A zatem powiedz mi, w jaki sposób możemy Ci pomóc? 

Już Ci odpowiedziałem, nie potrzebuję już pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Mkbewe napisał:

Już Ci odpowiedziałem, nie potrzebuję już pomocy.

Obraziłeś się?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Lilith napisał:

Obraziłeś się?

haha :D 
Gdybym się obraził, to w ogóle bym nie pisał, po prostu zdałem sobie sprawę, że nie da mi się pomóc i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Mkbewe napisał:

Gdybym się obraził, to w ogóle bym nie pisał, po prostu zdałem sobie sprawę, że nie da mi się pomóc i tyle.

To w takim razie skoro nie chcesz pomocy, to w jakim celu piszesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Lilith napisał:

To w takim razie skoro nie chcesz pomocy, to w jakim celu piszesz?

Właśnie pierw nie wiedziałem co chcę, myślałem, że pomocy ale się myliłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Mkbewe napisał:

Właśnie pierw nie wiedziałem co chcę, myślałem, że pomocy ale się myliłem.

To co teraz? Jakby nie patrzeć trochę stron zapisaliśmy. Wszystko na próżno? Tak od razu jednym cięciem to przekreślasz? To w takim razie, co teraz Forum może Ci dać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Lilith napisał:

To co teraz? Jakby nie patrzeć trochę stron zapisaliśmy. Wszystko na próżno? Tak od razu jednym cięciem to przekreślasz? To w takim razie, co teraz Forum może Ci dać?

Rzeczywiście, trochę naspamowałem. Jeżeli chcesz to możesz usunąć, bo chyba ja nie mogę jako zwykły użytkownik. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Illi napisał:

Pracę można wykonywać zdalnie. Nie każde stanowisko wymaga kontaktu z ludźmi. Dużo jest miejsc gdzie potrzeba introwertyków. Bliska mi osoba znalazła super pracę przez fb! Bez rozmowy kwalifikacyjnej. Z szefową kontaktuje sie tylko mailowo. Nigdy jej nie widziała. Ja nie umiem mieć kogoś nad sobą, źle sie czuje jeśli nie mam kontroli. Dodatkowo źle sie czuje w kontakcie z dorosłymi osobami. Dlatego pracuje z dziećmi i jestem sama sobie szefem. Zawsze jest wyjście, trzeba je tylko znaleźć

 

Pracujesz z dziećmi to znaczy w jakim charakterze? Studiowałam m.in. pedagogikę, aby nie musieć pracować z dorosłymi, jednak w praktyce taka praca również polegała na kontakcie z dorosłymi.

Przeglądam regularnie oferty pracy zdalnej. Większość to oferty pracy dodatkowej albo fejki (zostań milionerem pracując z domu). Tam, gdzie oferują umowę o pracę, wymagają doświadczenia, wąskiej specjalizacji (informatyka, języki obce) lub jest to praca przy sprzedaży telefonicznej (czyli średnio dla fobika). W jakiej branży Twoja koleżanka znalazła pracę zdalną i czy miała doświadczenie? Jeśli miałabym pewność otrzymania pracy na umowę np w copywritingu po przerobieniu gównozleceń, to bym w to weszła, mimo że kompletnie mnie to nie interesuje. Pytanie czy konkurencja nie jest zbyt duża. Wysłałam parę CV tam, gdzie doświadczenie nie było wymagane i zero odzewu.

 

@Luna*, mam silną ergofobię i widzę jak osoby, które mają normalne podejście do pracy inaczej wszystko przeżywają. Każdy z czymś się zmaga tak jak piszesz (szef, klienci, współpracownicy), tylko ludzie normalni (zdrowi psychicznie, a przede wszystkim mam tu na myśli ludzi bez ergofobii) inaczej wszystko przeżywają. Ja chodząc do pracy codziennie rano płakałam, w pracy musiałam wychodzić do toalety, żeby sobie popłakać, bo koleżanka skrytykowała, bo klient był nieprzyjemny, bo szef zwrócił uwagę. Codzienne bóle brzucha i myśli samobójcze. Myślę, że zdrowi psychicznie ludzie tak nie reagują na codzienne problemy (nie mówię o mobbingu, bo tutaj nawet zdrowy może się złamać).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, bezniczego napisał:

 

Pracujesz z dziećmi to znaczy w jakim charakterze?

to co mi sprawia frajdę to korepetycje (poza tym mam inne zobowiązania, bardziej dorosłe... ). wyrobiłam sobie taki schemat, że głównie polegam na kontakcie z dzieciakiem. Wiadomo że czasami mam kontakt z rodzicami. ale staram się to ograniczać. Najgorsze są pierwsze spotkania, kiedy nie wiem do kogo idę. Jednak umiem to pokonać. 
 

 

Godzinę temu, bezniczego napisał:

W jakiej branży Twoja koleżanka znalazła pracę zdalną i czy miała doświadczenie?

Inaczej, ona nie znalazła pracy zdalnej. Ona znalazła pracę zdalnie. Pracuje jako fizjo. Można powiedzieć, że też jest sobie samej panem. Ma kontakt z ludźmi, ale sam moment znalezienia pracy nie wymagał żadnej interakcji z innym człowiekiem. Miała doświadczenie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Illi napisał:

Inaczej, ona nie znalazła pracy zdalnej. Ona znalazła pracę zdalnie. Pracuje jako fizjo. Można powiedzieć, że też jest sobie samej panem. Ma kontakt z ludźmi, ale sam moment znalezienia pracy nie wymagał żadnej interakcji z innym człowiekiem. Miała doświadczenie. 

 

Zdalne znalezienie pracy, tj. przez ogłoszenie w Internecie jest powszechne. Dzięki za radę, ale nie o coś takiego mi chodzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, bezniczego napisał:

 

Zdalne znalezienie pracy, tj. przez ogłoszenie w Internecie jest powszechne. Dzięki za radę, ale nie o coś takiego mi chodzi. 

Jasne że tak, tylko później z reguły masz rozmowę kwalifikacyjną. Tutaj tego nie było. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Illi napisał:

Jasne że tak, tylko później z reguły masz rozmowę kwalifikacyjną. Tutaj tego nie było. 

 

Rozumiem, rozmowę kwalifikacyjną jestem w stanie przejść. Pewnie za brakiem rozmowy szło tutaj wykształcenie i CV z doświadczeniem, a być może koleżanka pracuje tam na działalności gospodarczej, nie na umowie. Takie zatrudnianie bez rozmowy chociaż zapoznawczej jest niecodzienne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.07.2020 o 12:25, Ḍryāgan napisał:

Do wielu rzeczy trzeba dojść ciężką pracą i to jest prawda

To jest prawda

Ale prawdą jest też, że nie każdy może do czegoś dojść. Każdy ma inny "poziom" szans, jedni mają duże szanse, inni mniejsze, a jeszcze inni wcale (tylko w "bajkach" szanse może mieć każdy)

 

W dniu 9.07.2020 o 12:25, Ḍryāgan napisał:

Każdy ma do czegoś większe zdolności do innych mniejsze

Tak, w "bajkach"

W ogóle kim jesteś, żeby wypowiadać się za całą ludzkość, że każdy ma jakieś zdolności? Może każdy, kogo znasz ma jakieś zdolności, ale tacy, co ich nie mają, też są.

 

W dniu 9.07.2020 o 12:25, Ḍryāgan napisał:

I nie mam różowo,

Ale piszesz o "różowym świecie". Świat, gdzie każdy ma szanse do czegoś dojść, nie istnieje.

 

W dniu 9.07.2020 o 12:28, Illi napisał:

Ale z każdą rzeczą można sobie poradzić. Wystarczy chcieć. Albo aż chcieć.

Ty też masz słabe pojęcie  o rzeczywistości.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, mark123 napisał:

Ty też masz słabe pojęcie  o rzeczywistości.

Dlaczego tak uważasz? Skąd możesz wiedzieć jakie mam pojęcia  na temat rzeczywistości? Nie znasz mnie, a stawiasz takie tezy. Uważasz, że tylko Ty wiesz wszystko najlepiej? 

Zarzucasz @Ḍryāgan że wypowiada się z całą ludzkość a Ty co robisz ? Trochę autorefleksji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 @mark123, w Twoich rozmaitych wypowiedziach na forum widzę tendencje wyższościowe. Wypowiadasz się jakbyś uważał, że posiadasz większą wiedzę na temat tego jak świat funkcjonuje i jacy są ludzie, do tego Twoje wypowiedzi mają charakter odgórnych zasad, z którymi nie ma co w ogóle dyskutować. Pamiętaj, że to Twoja interpetracja rzeczywistości, niekoniecznie prawidłowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, bezniczego napisał:

Takie zatrudnianie bez rozmowy chociaż zapoznawczej jest niecodzienne.

Ja prawie zawsze tak uzyskiwałem pracę, chyba tylko 2 razy z kilkunastu prac które wykonywałem były po rozmowie kwalifikacyjnej, czy jakiejkolwiek rozmowie z pracodawcą. A tak to były prace z polecenia że ktoś znajomy tam pracował i mnie wkręcił albo najczęściej takie że na gwałt potrzebowali ludzi i brali kogo popadnie bez żadnych rozmów, cv itd. Ale ja pracowałem właściwie tylko fizycznie w tzw niechcianych pracach także trudno to odnieść do ogółu prac. W mojej obecnej pracy liczy się tylko to czy się nie kradnie i czy się jest gotowym pracować w wymiarze czasu daleko przekraczającym ustawowy etat, pewnie nawet jakby miał podstawowe wykształcenie i   zero doświadczenia, też by mnie przyjęli. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak, jedno i drugie do kitu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.07.2020 o 18:58, Jurecki napisał:

Powiem tak, jedno i drugie do kitu.

Ze złej pracy przynajmniej będziesz miał za co żyć i opłacić rachunki. Jakby nie patrzeć - z powietrza pieniądze się nie biorą ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith no tak, masz racje. Ale jak wytrzymać w złej pracy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.07.2020 o 19:18, Jurecki napisał:

Ale jak wytrzymać w złej pracy?

Wierz mi, że się da. Mimo wszystko. Zagryza się zęby i się pracuje. Jak za karę, ale jednak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepszy brak pracy. Szkoda zdrowia (zwłaszcza psychicznego) na tyranie w jakimś januszexie za płacę minimalną bez perspektyw na lepsze traktowanie i podwyżkę.

Nie ma sensu płynąć pod prąd, obecnie w tym kraju promuje się nieróbstwo (wszystkie plusy) i życie na kredyt (stopy procentowe bliskie 0) więc czemu by nie skorzystać? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×