Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

O czym chcesz porozmawiać, ale nie masz odwagi?

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 2.01.2021 o 22:20, el33 napisał:

Czytałam sporo artykułów, że rodzic z doświadczeniem wykorzystywania w swojej historii częściej nie wierzy własnemu dziecku, że spotkała je krzywda. Wynika to głównie z tego, że krzywda jaka spotkała dziecko przypomina mu o własnej krzywdzie z którą nie udało mu się zmierzyć. Zaprzeczając temu co mówi dziecko unika konfrontacji z własną traumą :(

To prawda, rodzić, który nie doznał poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie, często uważa, ze jak dziecko włoży ciepłe majtki, to starczy, jest zaopiekowane. A dziecko samotnie plącze sie po podwórku i płacze w kącikach. Depresja dziecięca, nieleczona przeradzająca się w postać dorosłą. Ja to przeżyłam.Moja mama przezyła obóz koncentracyjny, jej mam wcześnie zmarła na gruźlicę, macocha, ucieczka z domu.Zupełnie nie umiała zmierzyć się z macierzyństwem.

Edytowane przez buraczek58

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak - temat nazywa się - mój ojciec i jego zachowanie mogę powiedzieć komuś jak ktoś chce na PW.

co się dzieje na forum nie chcę się zwierzać. proszę tylko by ktoś, mnie, postarał się wesprzeć.

bo myślę o tej sytuacji, no i? mam stany depresyjne, nic, mnie nie cieszy - nawet to że pomogłem.

te kilka razy, w domu, nic mnie nie cieszy. czuję jakiś stan depresyjny, bo ile razy można dawać komuś szanse?

nie wiem, nie mam pojęcia, chce mi się zwyczajnie. płakać nad tym, ponieważ szkoda mi mamy serio.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o treści moich snów. męczą mnie, powodują problemy ze snem, flashbacki... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o pewnych przykrych wspomnieniach z lat dzieciństwa, momentami dziwnie się zachowywałem i strasznie się wstydzę tego jaki byłem kiedyś za dziecka i nastolatka, strasznie to przykre, trauma to jest dla mnie wręcz... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o tym, że mam już dość, czuję wyrzuty sumienia, a nadal nie umiem powiedzieć stop. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tym, że nie jem nic poza zupkami chińskimi, kiedy go nie ma, żeby go nie stresować moją nieporadnością finansową. Równocześnie nie chcę być moją mamą, która została wychowana w myśl "facet ma mnie utrzymać i na mnie łożyć". I o tym, że mam zero odpowiedzi na pierdzieliard wysłanych CV i nie wiem już co robić. I o tym, że moja rodzina jest oderwana od rzeczywistości i przedstawia mnie innym jak Matkę Boską. Uch, chcę się z tego już wyplątać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że jest duże TABU odnośnie problemów emocjonalnych świeżo upieczonych matek. Jest taka presja, że matka ma być zawsze uśmiechnięta, szczęśliwa, energiczna i nieskazitelna. Jeśli są tu jakieś młode mamy po PTSD, które miały depresję poporodową lub stany lękowe i chcą wymienić się doświadczeniami - zapraszam na priv. Piszcie nawet jeśli zobaczycie tego posta np za miesiąc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@wTymTygodniu niestety taki wizerunek został wykreowany przez media i celebrytów. Często też starsze osoby porównują do naszych babć.. "kiedys kobiety po porodzie ziemniaki zbierały, nie wymyślaj"... każdy ma prawo być zmęczony, ma prawo płakać, ma prawo mieć dość płaczu dziecka, ma prawo czuć lęk. A już na pewno kobieta, która przez 9 miesięcy nosiła dziecko, co nie zawsze jest sielanką. Kobieta która urodziła i jestem zmęczona, obolała, której hormony buzują. A zwłaszcza jeśli ma za sobą traumatyczne przeżycia. Wyobrażenie większość społeczeństwa o idealnym macierzyństwie jest krzywdzące. Na szczęście co raz więcej mówi się o tej cięższej stronie pierwszych miesięcy z dzieckiem. O połogu, o depresji poporodowej.. myślę że najważniejsze to pozwolić sobie samej na odczuwanie emocji i nieobwinianie się, że macierzyństwo nie wygląda jednak tak jak z okładek czasopism. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę się tego uzbierało, ale nadal tematem przewodnim jest brak umiejętności znalezienia źródła zarobku i zupełna niechęć do samej siebie. Czuję, że kompletnie nic nie umiem i jestem zła o to, że całe życie dostawałam rybę, nie wędkę. Nie umiem myśleć o tym co jest teraz i tu, a co dopiero zaplanować przyszłości. Czuję też, że wszystko czego próbuję działa mniej więcej tak jak testowanie ryb pod kątem umiejętności wspinania się na drzewo. Nie umiem przeskoczyć własnych ograniczeń. Jedyne co potrafiłam to zdawać klasówki na dobre oceny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O swoim dzieciństwie. Będę się musiał z tym zmierzyć przed grupą na terapii. Sam nie wiem czy podołam. Jednej mojej znajomej odradzają zupełnie terapie grupowe, bo słuchanie problemów innych może pogorszyć jej stan podobno. Mnie po prostu każą chodzić na terapię, ale od jednej terapeutki ciągle słyszałem, że "mam się nauczyć z tym żyć". No ale tak od razu? Moja sytuacja wcale nie jest jakaś ustabilizowana by w niej żyć. Nie bardzo wiem co miała na myśli poprzednia terapeutka, ale takie rzeczy zabijają we mnie chęć wprowadzania zmian. Muszę zbudować nowe fundamenty i zakopać przeszłość. Chyba tak trzeba zrobić. Ale też mi mówią, że jestem dorosły, każdy kiedyś miał problemy no i że mam samemu z tym sobie poradzić. Choć samemu trochę ciężkawo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze rozwala mnie jak podczas terapii ludzie odkrywają w sobie wewnętrzne dziecko, którym chcą się zaopiekować, przytulić etc...ja to dziecko chcę zabić, bo wiem, że tylko to jest je w stanie wyzwolić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×