Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

O czym chcesz porozmawiać, ale nie masz odwagi?

Rekomendowane odpowiedzi

Wstydze sie czesto, czasem wszystkiego a czasem nie wiem czego, krytykuje siebie, jestem slaba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.06.2020 o 03:10, Anomka napisał:

Wstydze sie czesto, czasem wszystkiego a czasem nie wiem czego, krytykuje siebie, jestem slaba

Skąd u Ciebie takie podejście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja bym chciała wieść normalne życie, może trochę ekscentryczne może pisać o dramatach, traumach ale ich nie przeżywać na jawie. chciałabym porozmawiać o tym jak słabo się czuję.... jak leci samoocena w dół, jak brakuje chęci energii do życia 

chciałabym znów wejść w jakąś życiową, żeby było normalnie 

a czuję się poza tym, źle .niedopasowana,zła, słaba ułomna. Najlepszą chwilą jest sen ten na pograniczu jawy budzę się z sennej traumy i mogę coś zmienić...a potem rzeczywistość czyli zaspałam, olałam , nawaliłam i strach wciąż ten strach

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bo jest itd zdiagnozowane  borderline ale czasem jest normalnie teraz NIE pada deszcz ....czy to coś znaczy?

 

czuję i widzę np w spr pracy że zawalam, nie mogę się zmusić by być w pracy

 

mam wrażenie że im bardziej się staram, tym gorzej mi wychodzi

 

nie nadaje się do niczego, wszystko psuje, jestem na dnie, nie mam szacunku do siebie proszę o pomoc...chciałabym umrzeć ....chciałabym żyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chcialabym porozmawiac z moimi "kolezankami" o tym, abysmy staly sie czyms wiecej niz kolezankami.. bardzo je lubie i staram sie bardzo, aby staly sie moimi przyjaciolkami, nawet pierwsza do nich pisze, ale to nie pomaga....

 

tez chcialabym porozmawiac o mnie i o moich lekach i o tym, ze nie mam sie do kogo odezwac, bo mnie prawie wszyscy zostawili (pisze jedynie z przyjaciolka poznana na internecie (znamy sie juz 4 lata) i dziewczyna tez niby przyjaciolka, mieszkajaca z 15 km ode mnie wiec super)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@yourdestiny może nie warto wchodzić w reakcję na siłę? Może lepiej poszukać innych znajomych skoro obecni nie potrafią docenić Twojego zaangażowania? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Merida500 napisał:

bo jest itd zdiagnozowane  borderline ale czasem jest normalnie teraz NIE pada deszcz ....czy to coś znaczy?

 

czuję i widzę np w spr pracy że zawalam, nie mogę się zmusić by być w pracy

 

mam wrażenie że im bardziej się staram, tym gorzej mi wychodzi

 

nie nadaje się do niczego, wszystko psuje, jestem na dnie, nie mam szacunku do siebie proszę o pomoc...chciałabym umrzeć ....chciałabym żyć


Mam nadzieję że się leczysz i bierzesz leki, bo inaczej to wszystko padnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

9 minut temu, Illi napisał:

@yourdestiny może nie warto wchodzić w reakcję na siłę? Może lepiej poszukać innych znajomych skoro obecni nie potrafią docenić Twojego zaangażowania? 

 

 

1) może i tak, ale chodze z tymi dziewczynami do klasy i warto by bylo miec jakas przyjaciolke, bo niestety jedna mnie juz opuscila:)

wczesniej bylam na innym kierunku w szkole, ale tam juz sie ludzie pogrupowali, wiec sie przenioslam na inny, bo na tamtym były fajne dziewczyny, ktore poznalam na rozpoczeciu 

jedna z nich byla H. szybko sie zaprzyjaznilysmy i sobie zaufalysmy, lecz zauwazylam, ze gdy ja do niej dzwonie, to czasami odbierze, a czasami nie

a gdy ja sie nie odezwe, to ona sama pierwsza nie napisze/nie zadzwoni

i po co mi taka przyjazn, gdzie tylko mi na niej zalezy, chociaz nie wiem tego na 100%, probowalam kiedys z nia porozmawiac na ten temat, ale zlekceważyła mnie i powiedziała, że wyolbrzymiam

i podobnie jest wlasnie z reszta mojej paczki (swieta 6)

reszta tez za bardzo sie do mnie nie odezwie, ja musze pierwsza...

 

2) Tez tak sadze, ale troche boje sie poznawac nowe osoby i nie wiem gdzie bym musiala ich szukac...

Ostatnio skonczylam tez pewne 2 przyjaźnie które były bardzo toksyczne i już nie wiem, czy w moim mieście są normalni ludzie.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@yourdestiny co planujesz robić po szkole ? Nie wiem jak duże masz miasto, ale zawsze ktoś się znajdzie. Internet w dzisiejszych czasach jest dobrym źródłem szukania znajomości. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Illi napisał:

@yourdestiny co planujesz robić po szkole ? Nie wiem jak duże masz miasto, ale zawsze ktoś się znajdzie. Internet w dzisiejszych czasach jest dobrym źródłem szukania znajomości. 

 

po szkole wracam do domu, tam zamykam się przed wszystkimi i słucham muzyki, a kiedy jest jakiś test, albo coś w tym stylu to się uczę i nie spotykam się ze znajomymi.

miasto liczy ok 70tyś osób, ale jest to BARDZO zacofane miasto

prawda, to dobre źródło, ale gdy próbowałam poznać kogoś, to zawsze było "SPOTKAMY SIĘ?"

a mnie strasznie to denerwuje. nienawidzę swojego wyglądu i nie chciałabym się ludziom pokazywać, bo jestem paskudna.

jak mam się komuś pokazać, jak sama siebie nie akceptuję z wyglądu..

wiem, że "niby wygląd nie jest najważniejszy", ale niestety prawda boli i tak jest, wiele razy sie z tym juz spotykalam

nie raz w gimnazjum chlopaki na korytarzu potrafili mi w OCZY powiedziec, ze jestem wielorybem itd.

a koleżaneczki się z tego śmiały

fajnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@yourdestiny chciałbyś mieć znajomych tylko internetowych? Czy jednak poznać kogoś z kim będziesz mogła się spotka w świecie rzeczywistym? Wiedz jaka jest różnica między poznaniem kogoś w Internecie w realnym świecie ? W Internecie najpierw poznajemy osobowość i charakter, a dopiero później widzimy wygląd. Każdy z nas zawsze ocenia po wyglądzie mimo że to jest powierzchowne. Pierwsze wrażenie ma znaczenie. Chcialabys rozmawiać z kims kto np brzydko pachnie? Wiaodmo że żadna przyjemność. Jednak skoro ktoś Cię poznał na tyle dobrze że chciałby się z Tobą spotkać to raczej nie powinien go obchodzić wygląd. Obawiam się że to Ty się tego boisz, że znowu ktoś Cię przez wygląd odrzuci tak jak w gimnazjum. Niestety ludzie w gimnazjum są pod pewnymi względami jeszcze dziećmi, tylko bardzo wyrachowanymi. Masz już 18 lat, wybierasz się na studia ? Pamiętaj że im ludzie starsi tym lepiej potrafią się zachować. Niekoniecznie jest to szczere, jednak nikt w wieku 23 lat nie podejdzie i nie powie że wyglądasz jak wieloryb. Internet daje większe możliwości 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Illi napisał:

@yourdestiny chciałbyś mieć znajomych tylko internetowych? Czy jednak poznać kogoś z kim będziesz mogła się spotka w świecie rzeczywistym? Wiedz jaka jest różnica między poznaniem kogoś w Internecie w realnym świecie ? W Internecie najpierw poznajemy osobowość i charakter, a dopiero później widzimy wygląd. Każdy z nas zawsze ocenia po wyglądzie mimo że to jest powierzchowne. Pierwsze wrażenie ma znaczenie. Chcialabys rozmawiać z kims kto np brzydko pachnie? Wiaodmo że żadna przyjemność. Jednak skoro ktoś Cię poznał na tyle dobrze że chciałby się z Tobą spotkać to raczej nie powinien go obchodzić wygląd. Obawiam się że to Ty się tego boisz, że znowu ktoś Cię przez wygląd odrzuci tak jak w gimnazjum. Niestety ludzie w gimnazjum są pod pewnymi względami jeszcze dziećmi, tylko bardzo wyrachowanymi. Masz już 18 lat, wybierasz się na studia ? Pamiętaj że im ludzie starsi tym lepiej potrafią się zachować. Niekoniecznie jest to szczere, jednak nikt w wieku 23 lat nie podejdzie i nie powie że wyglądasz jak wieloryb. Internet daje większe możliwości 

 

Nie, chciałabym mieć przyjaciół w świecie rzeczywistym. Mam już jedną internetową przyjaciółkę i jedna internetowa mi wystarczy. Niestety internet to nie realia i przydałoby mieć jakąś przyjaciółkę/przyjaciela w świecie rzeczywistym, aby móc się przytulić, wypłakać, posiedzieć razem. Niestety z nią tak nie zrobię, daleko od siebie mieszkamy. Prawda. Obawiam się, że znowu ktoś mnie odrzuci przez wygląd, bo wcześniej zawsze tak było. Jestem jeszcze w technikum. To prawda. Zawsze ciekawiły mnie starsze osoby, te "bardziej poukładane". Aż przypomniało mi się, jak jakiś straszy pan pod sklepem komentował mój wygąd :D 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, yourdestiny napisał:

Nie, chciałabym mieć przyjaciół w świecie rzeczywistym. Mam już jedną internetową przyjaciółkę i jedna internetowa mi wystarczy. Niestety internet to nie realia i przydałoby mieć jakąś przyjaciółkę/przyjaciela w świecie rzeczywistym, aby móc się przytulić, wypłakać, posiedzieć razem. Niestety z nią tak nie zrobię, daleko od siebie mieszkamy. Prawda. Obawiam się, że znowu ktoś mnie odrzuci przez wygląd, bo wcześniej zawsze tak było. Jestem jeszcze w technikum. To prawda. Zawsze ciekawiły mnie starsze osoby, te "bardziej poukładane". Aż przypomniało mi się, jak jakiś straszy pan pod sklepem komentował mój wygąd :D 

 

Powiem Ci to z własnego doświadczenia.
U mnie słowo "przyjaciel" nie istnieje (nie mylmy z "przyjaźnią"). Moi exprzyjaciele, od podstawówki do liceum, traktowali mnie identycznie. Z racji, że byłem wzorowym uczniem, dla moich ex było super mieć przyjaciela, który podzieli się pracą domową czy notatkami z lekcji. Kiedy liczyłem na pomoc przyjaciół, ci olewali mnie, odwrócili się ode mnie, a nawet wychodzili przed szereg w ośmieszaniu mojej osoby. Wolałem już zadawać się z kolegami, którym chociaż nie pomagałem, a "wojowałem", mniejszy ból.

Nie chcę tutaj nic Ci narzucać swojego stanowiska, bo zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy ludzie tacy są, ale, jak Lili napisała wcześniej, może nie warto na siłę szukać przyjaciela?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Mkbewe napisał:

Powiem Ci to z własnego doświadczenia.
U mnie słowo "przyjaciel" nie istnieje (nie mylmy z "przyjaźnią"). Moi exprzyjaciele, od podstawówki do liceum, traktowali mnie identycznie. Z racji, że byłem wzorowym uczniem, dla moich ex było super mieć przyjaciela, który podzieli się pracą domową czy notatkami z lekcji. Kiedy liczyłem na pomoc przyjaciół, ci olewali mnie, odwrócili się ode mnie, a nawet wychodzili przed szereg w ośmieszaniu mojej osoby. Wolałem już zadawać się z kolegami, którym chociaż nie pomagałem, a "wojowałem", mniejszy ból.

Nie chcę tutaj nic Ci narzucać swojego stanowiska, bo zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy ludzie tacy są, ale, jak Lili napisała wcześniej, może nie warto na siłę szukać przyjaciela?

Może nie warto, ale nie chciałabym zostawać na starość sama. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Ḍryāgan napisał:

 Lepiej żyć tu i teraz i mieć kogoś w tym momencie, a nie myśleć daleko do przodu.

 

Właśnie ja bardzo chciałabym mieć kogoś w tym momencie. 

Przez to że zostałam sama od czterech miesięcy nie wyszłam z domu, bo nie mam z kim, do kogo, albo nie ma kto do mnie przyjść.

Bo kto, jak nikt się do mnie nie odzywa, nie ma ochoty zadzwonić, napisać.

Ja próbuję, staram się być jak najlepszą przyjaciółką, ale coś musi być we mnie nie tak, jeśli ludzie nie chcą utrzymywać ze mną kontaktów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ḍryāgan gwoli ścisłości to ludzie nie patrzą, że jest wirus, robią co chcą.


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już nawet w pracy sma mówię ludziom, żeby ściągali maski. U mnie wciąż bastion bez wirusowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.06.2020 o 02:29, z o.o. napisał:

o płakaniu... nie umiem płakać, a czasami mi się chce, ale się wstydzę

Mmi rodzice zakazywali placzu mowili nie placz itd zabraniali mi przezywac bol, smutek rozpacz owszem na dluga mete to niszczy ale placz daje ulge, wyzwala. Rozumiem, ja plakalam w pokoju kiedy nie patrzyli a bylo mi tak zle krzyki agresja slowna psychiczne gnebienie przez mame, zaborczy ojciec. Ja sie wstydzilam plakac przy innych ze i tak oleja mnie nie pociesza, zobacza lzy ale i tak przejda obojetnie wobec tego. Nie wierzyłam w dobro ludzi ze zwroca na mnie uwagę, cos zrobia, bo sama nic nie moglam sobie pomoc. Ta bezradnosc pewnie tez cie niszczy w srodku. Ostatnio doszlam do wniosku ze moje lata pelne lez byly za tych co nie potrafia plakac lub nie chce z jakis wzgledow moze wlasnie im wmawiano bycie twardym. Trzeba zaakceptowac siebie jako slaba osobe czasem bezradna i zaczniesz plakac to nie slabosc to sila. Jezus tez zaplakal nie raz mozna czytac w piśmie sw. Np nad smiercia Łazarza jego przyjaciela. Jezus wiedzial ze nie jest bezrady wiec przestal plakac i go wskrzesil. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to i ja to z siebie wyrzucę.. może będzie łatwiej.. 
boję się tego jakim będę rodzicem. jakim będę człowiekiem za kilka/kilkanaście lat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Boję się mieć dziecko, bo boję się nawrotów depresji i nerwicy lękowej. Boję się, że moje dziecko mogłoby mieć świat, w którym miałby mieć matkę, która jest zaburzona. Boję się, że byłabym złą matką. Boję się, że nie umiałabym okazywać należycie wystarczająco miłości... Mam 30 lat

Edytowane przez _someone

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, _someone napisał:

Boję się mieć dziecko, bo boję się nawrotów depresji i nerwicy lękowej. Boję się, że moje dziecko mogłoby mieć świat, w którym miałby mieć matkę, która jest zaburzona. Boję się, że byłabym złą matką. Boję się, że nie umiałabym okazywać należycie wystarczająco miłości... Mam 30 lat

Masz kogoś kto by mógł Ci pomóc?

Myślę, że byłabyś najlepsza matką jaką byś mogła być. Każdy z nas chce być najlepszym rodzicem, i każdy z nas będzie najlepszym jakim może być. Nie musimy być idealni. Nikt w końcu nie jest. Wystarczy że będziemy najlepsi jak możemy. 

Ja się boję że drodze córkę. Boję się mieć córkę, że spotka ją to samo co mnie. I nie będę umiała jej od tego ustrzec.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Illi napisał:

Masz kogoś kto by mógł Ci pomóc?

Myślę, że byłabyś najlepsza matką jaką byś mogła być. Każdy z nas chce być najlepszym rodzicem, i każdy z nas będzie najlepszym jakim może być. Nie musimy być idealni. Nikt w końcu nie jest. Wystarczy że będziemy najlepsi jak możemy. 

Ja się boję że drodze córkę. Boję się mieć córkę, że spotka ją to samo co mnie. I nie będę umiała jej od tego ustrzec.. 

Mam partnera. Chcemy domu i dziecka jak uda się wziąć kredyt na dom, jednak przeraża mnie po prostu, żeby dziecko nie musiało współodczuwać moich stanów lękowych i nawrotów depresji. Pomimo przebytych terapii, biorę pod uwagę, że mam skłonności do popadania w depresje przy dużych zmianach życiowych. Dziecko to jednak decyzja nieodwracalna... Dziękuję za to co napisałaś. Chyba racją jest, że możemy być najlepszymi rodzicami jakimi możemy być...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.07.2020 o 00:50, _someone napisał:

Dziękuję za to co napisałaś. Chyba racją jest, że możemy być najlepszymi rodzicami jakimi możemy być...

Nie masz za co dziękować 🙂
Jak się czujesz? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×