Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

O czym chcesz porozmawiać, ale nie masz odwagi?

Rekomendowane odpowiedzi

Wcale tak nie uważam, po prostu nie miałaś nigdy z tym styczności, coś nowego nie znaczy upokarzającego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Mkbewe napisał:

Wcale tak nie uważam, po prostu nie miałaś nigdy z tym styczności, coś nowego nie znaczy upokarzającego.

Niby tak, ale ludzi to po prostu śmieszy. Nawet znajomą, której tłumaczyłam, że nie miałam styczności z tą formą płatności (fajny rym). Później wstyd za to, że nie mam debetówki, bo po prostu była mi niepotrzebna przez niskie kieszonkowe i brak własnych zarobków. I tak się tłumaczyłam- pół żartem, pół serio, ale widziałam, że była mną rozbawiona i nieco zażenowana. 

Ale no dobra, stało się. Przynajmniej do końca życia zapamiętam jak się płaci zbliżeniowo :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MelonCat takie rzeczy, jak problem z zapłaceniem, zdarzają mi się na porządku dziennym. To nic takiego. Nie rozumiem, w czym problem.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, z o.o. napisał:

@MelonCat takie rzeczy, jak problem z zapłaceniem, zdarzają mi się na porządku dziennym. To nic takiego. Nie rozumiem, w czym problem.

 

 

W reakcji znajomej i osób przy kasie. Przez czepianie się każdego mojego ruchu w szkole, wyśmiewanie nawet mojego sposobu MRUGANIA nie mogę przestać przejmować się takimi błahostkami. Tam przy kasie od razu wróciły wszystkie wspomnienia i cało to upokorzenie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Mkbewe napisał:

Dlaczego wstydzisz się swojego istnienia?

To jest dobre pytanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, MelonCat napisał:

Niby tak, ale ludzi to po prostu śmieszy. Nawet znajomą, której tłumaczyłam, że nie miałam styczności z tą formą płatności (fajny rym). Później wstyd za to, że nie mam debetówki, bo po prostu była mi niepotrzebna przez niskie kieszonkowe i brak własnych zarobków. I tak się tłumaczyłam- pół żartem, pół serio, ale widziałam, że była mną rozbawiona i nieco zażenowana. 

Ale no dobra, stało się. Przynajmniej do końca życia zapamiętam jak się płaci zbliżeniowo :D

Człowiek całe życie się uczy. 🙂 Ja nie widzę tu żadnego wstydu, zażenowania. Jest wszystko ok, naprawdę.
 

3 godziny temu, antylopa napisał:

To jest dobre pytanie

A co się stało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Mkbewe napisał:

A co się stało?

Przeszłość znowu zaatakowała 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.06.2020 o 15:43, z o.o. napisał:

@MelonCat takie rzeczy, jak problem z zapłaceniem, zdarzają mi się na porządku dziennym. To nic takiego. Nie rozumiem, w czym problem.

 

Niestety nie każdy potrafi sobie poradzić ze wstydem, który towarzyszy przy braku funduszu na kolejną terapię. Nie chodziłam prywatnie, ale tylko dlatego właśnie, że bałabym się, że w którymś momencie będę musiała się przyznać przed T, że nie stać mnie na nią.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, antylopa napisał:

Przeszłość znowu zaatakowała 

No ale co w tej przeszłości się wydarzyło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Mkbewe napisał:

No ale co w tej przeszłości się wydarzyło?

Gwałt a teraz na terapii próbuje ruszyć trupa z szafy. Dlatego boli istnienie bo T nie poddaje się i rzuca we mnie mięsem przeszłości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, antylopa napisał:

Gwałt a teraz na terapii próbuje ruszyć trupa z szafy. Dlatego boli istnienie bo T nie poddaje się i rzuca we mnie mięsem przeszłości

o matko, przykro mi, co się stało Tobie. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz mogła stanąć na nogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Mkbewe napisał:

o matko, przykro mi, co się stało Tobie. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz mogła stanąć na nogi.

Bujam się z tym od kilkunastu lat i dopiero teraz znalazłam odwagę aby to ruszyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawca poniósł karę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@antylopa ja Cię przepraszam, bo byłam kiedyś dla Ciebie niemiła. A jest mi przykro, że spotkało Cię coś takiego. Chciałabym jakoś pomóc. Może słuchaj terapeutki, ona wie, co robi.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mkbewe napisał:

Sprawca poniósł karę?

Nie, bo zostawiłam to dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, z o.o. napisał:

@antylopa ja Cię przepraszam, bo byłam kiedyś dla Ciebie niemiła. A jest mi przykro, że spotkało Cię coś takiego. Chciałabym jakoś pomóc. Może słuchaj terapeutki, ona wie, co robi.

Byłaś dla mnie nie miła?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, antylopa napisał:

Nie, bo zostawiłam to dla siebie.

Można jakoś Ci pomóc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Mkbewe napisał:

Można jakoś Ci pomóc?

To jest dobre pytanie, bo zawsze mówie, że nic nie potrzebuje.

Ale teraz napisze, że potrzebuje wsparcia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, antylopa napisał:

To jest dobre pytanie, bo zawsze mówie, że nic nie potrzebuje.

Ale teraz napisze, że potrzebuje wsparcia

Gdybyś chciała porozmawiać, to śmiało pisz na priv 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Mkbewe napisał:

Gdybyś chciała porozmawiać, to śmiało pisz na priv 

ok, dzięki :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@antylopa znałaś mnie pod inną ksywką, pisałam już kiedyś o tym do Ciebie, jak tylko wróciłaś na forum

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, z o.o. napisał:

@antylopa znałaś mnie pod inną ksywką, pisałam już kiedyś o tym do Ciebie, jak tylko wróciłaś na forum

 

Pamiętam, że kiedyś byłas pod innym nickiem. Ale dalej sobie nie przypominam, że byłaś dla mnie nie miła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@antylopa może to było n Facebooku. W sumie dobrze, że nie pamiętasz.

 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, z o.o. napisał:

@antylopa może to było n Facebooku. W sumie dobrze, że nie pamiętasz.

 Trochę jestem ciekawa jak mi dogryzalaś😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×