Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Lilith

O czym chcesz porozmawiać, ale nie masz odwagi?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Lilith

Są tematy po traumie, które gryzą, ale o których nie jesteśmy w stanie powiedzieć na głos. Przez wzgląd na wstyd, brak odwagi, brak osoby, która chciałaby wysłuchać...

Bardzo bym chciała, żeby ten temat był takim anonimowym wentylem, żeby można tu było bez skrępowania napisać o tym, co trudne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przycupne. Może w końcu ktoś napisze te słowa, co siedzą mi na wątrobie. I poczuje ulgę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o płakaniu... nie umiem płakać, a czasami mi się chce, ale się wstydzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
10 godzin temu, antylopa napisał:

Przycupne. Może w końcu ktoś napisze te słowa, co siedzą mi na wątrobie. I poczuje ulgę.

Co Cię boli Słońce?

3 godziny temu, z o.o. napisał:

o płakaniu... nie umiem płakać, a czasami mi się chce, ale się wstydzę

Wstydzisz się przed kimś? Masz wrażenie, że pozwalając sobie na łzy jesteś słaba i z tego tytułu czujesz wstyd? Czy jest jeszcze jakiś inny powód?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith tak. Nawet samej siebie się wstydzę, jakbym miała płakać w samotności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.06.2020 o 13:20, z o.o. napisał:

@Lilith tak. Nawet samej siebie się wstydzę, jakbym miała płakać w samotności.

Na ostatniej sesji usłyszałam, że wstyd to najgorsza emocja jaką możemy czuć. Dotyka naszego Ja bardziej niż poczucie winy. 

A udaje Ci się czasem płakać w samotności?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.06.2020 o 06:09, Lilith napisał:

Co Cię boli Słońce?

Boli mnie istnienie. Wstydzę się go. Wstydzę się własnej osoby i swoich myśli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, antylopa napisał:

A udaje Ci się czasem płakać w samotności?

Nie. Zdarzyło mi się ostatnio popłakać, jak byłam z mężem na rolkach. Ale miałam ku temu ważny powód. Nie śmiej się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Np. teraz przeczytałam o piesku, który odszedł w schronisku, nie doczekawszy adopcji. generalnie mam stronkę z adopcjami psów i kotów. Postanowiłam też czytać wszystkie wpisy o zwierzętach, które odeszły w schronisku. To jedyne, co mogę dla nich zrobić. Teraz chce mi się płakać, ale się trzymam, nie pozwalam sobie. Żal mi pieska.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odczuwałam przyjemność kiedy mnie...

Kręci mnie ból... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, z o.o. napisał:

Nie. Zdarzyło mi się ostatnio popłakać, jak byłam z mężem na rolkach. Ale miałam ku temu ważny powód. Nie śmiej się

Nigdy nie wpadlabym na to, żeby się śmiać z tego. Tak, że spokojnie.

A powiesz co się stało, że plakalas?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@antylopa to dosyć skomplikowane, musiałabym opowiedzieć historię połowy mojego życia. Ale powód jest nieistotny, tylko sam fakt, że do tego doszło.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, z o.o. napisał:

@antylopa to dosyć skomplikowane, musiałabym opowiedzieć historię połowy mojego życia. Ale powód jest nieistotny, tylko sam fakt, że do tego doszło.

 

Ok rozumiem.

Pytam się o to, bo mam ten sam problem i szukam przyczyny.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@antylopa przyczyna, niezależnie od okoliczności, jest taka sama i u mnie, i najprawdopodobniej u Ciebie. Otóż przeszłyśmy w życiu coś, co pozostawiło ślad, traumę, co nas zmieniło i ukształtowało na nowo. W tamtym czasie musiałyśmy być twarde, żeby przetrwać. Zły czas minął, ale bycie twardą w nas pozostało. Ja np. boję się zajść w ciążę, bo wg mnie kobiety w ciąży są słabe i bezradne. A ja cały czas żyję w trybie surwiwalu, w którym nie ma miejsca na ciążę i dziecko.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, z o.o. napisał:

@antylopa przyczyna, niezależnie od okoliczności, jest taka sama i u mnie, i najprawdopodobniej u Ciebie. Otóż przeszłyśmy w życiu coś, co pozostawiło ślad, traumę, co nas zmieniło i ukształtowało na nowo. W tamtym czasie musiałyśmy być twarde, żeby przetrwać. Zły czas minął, ale bycie twardą w nas pozostało. Ja np. boję się zajść w ciążę, bo wg mnie kobiety w ciąży są słabe i bezradne. A ja cały czas żyję w trybie surwiwalu, w którym nie ma miejsca na ciążę i dziecko.

 

Myślisz, że tu jest problem?

Bo mnie się to wydaje za banalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@antylopa nie widzę w tym nic banalnego. Nie wiem, jak przestać żyć w surwiwalu i zacząć żyć pełnią życia. Chodzę teraz na terapię w związku z tym, a Ty?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, z o.o. napisał:

@antylopa nie widzę w tym nic banalnego. Nie wiem, jak przestać żyć w surwiwalu i zacząć żyć pełnią życia. Chodzę teraz na terapię w związku z tym, a Ty?

 

Też chodzę na terapię ale nie wiem czy dojdziemy do tego tematu. Po próbuje ruszyć przeszłość ale to jest zbyt skomplikowane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, antylopa napisał:

Bo mnie się to wydaje za banalne

Może za bardzo to utrudniasz.?:bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 22.06.2020 o 21:34, antylopa napisał:

Na ostatniej sesji usłyszałam, że wstyd to najgorsza emocja jaką możemy czuć. Dotyka naszego Ja bardziej niż poczucie winy. 

To ogromna racja. 

 

W dniu 22.06.2020 o 21:34, antylopa napisał:

A udaje Ci się czasem płakać w samotności?

Udaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstydzę się moich zachowań z dzieciństwa i okresu gimnazjalnego. Chciałabym o nich zapomnieć, i nie odczuwać już tego upokorzenia. Moje całe życie to porażka. Patologiczna rodzina, bieda i fakt, że jestem pośmiewiskiem w dosyć małym mieście. 

No i wygląd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.06.2020 o 21:35, antylopa napisał:

Boli mnie istnienie. Wstydzę się go. Wstydzę się własnej osoby i swoich myśli

Dlaczego wstydzisz się swojego istnienia?

 

5 godzin temu, MelonCat napisał:

Wstydzę się moich zachowań z dzieciństwa i okresu gimnazjalnego. Chciałabym o nich zapomnieć, i nie odczuwać już tego upokorzenia. Moje całe życie to porażka. Patologiczna rodzina, bieda i fakt, że jestem pośmiewiskiem w dosyć małym mieście. 

No i wygląd

NIe myślałaś nad przeprowadzką?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Mkbewe napisał:

NIe myślałaś nad przeprowadzką?

Myślę codziennie, mimo tego zdaję sobie sprawę, że przez moją niską wydolność intelektualną mogłabym skończyć na ulicy, albo z podkulonymi ogonem wrócić do domu rodzinnego. Poza tym najpierw chciałabym w spokoju skończyć szkołę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po Twoich wypowiedziach nie wydajesz się być o niskim poziomie intelektualnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dziecka byłem gnębiony psychicznie przez rówieśników. Do tej pory nie mam znajomych ze swojego rocznika. Wyprowadziłem się z tamtego osiedla, gdzie wszystko się zaczęło. Teraz chce ruszyć dalej, ale blizny wciąż są. Chciałbym mieć bogate życie towarzyskie z przyzwoitymi ludźmi. Mam nadzieje, że na studiach magisterskich będę miał fajna grupę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Mkbewe napisał:

Po Twoich wypowiedziach nie wydajesz się być o niskim poziomie intelektualnym.

Po prostu umiem stwarzać pozory. Kiedy przychodzi do wykazania się kreatywnością, logicznym myśleniem i zwykłą zaradnością, to wtedy zaczyna się komedia. Nie umiałam zapłacić zbliżeniowo kartą (nie swoją), bo mój mózg się wyłączył. To była dla mnie nowość, bo NIGDY wcześniej nie miałam NAWET debetówki w dłoni. I skończyło się upokorzeniem, jak zwykle. Nie potrafiłbym zorganizować sobie pracy, mieszkania itp. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×