Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Defensor

Antydepresanty - odstawienie, regeneracja

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Cześć, leki jakie brałem w ciągu kilku lat:

1. Wellbutrin 150-300 mg

2. Anafranil

3. Edronax 4mg-8mg

4. Wenlafaksyna do 225 mg

5. Apoescetaxin

6. Trittico

7. Depakine chrono

8. Lamitrin do 2 x 100 mg

9. Chlorprothixen max 150 mg

10. Lucetam

11. Ketrel

12. Fluanxol 0,5 do 1,5 mg

13. Xetanor do 40 mg

14. Mirzaten do 30 mg

15. Duloksetyna 30-60 mg

16. Pregabalina max 2 x 150 mg

17. Amitryptylina 3 x 25 mg

18. Supiryd max 150 mg

19. Abilify 7,5-15 mg

20. Eilcea 10 mg

21. Moklobemid max 300 mg

22. Selegilina 5 mg

23. Sertralina do 200 mg

24. Agomelatyna 50 mg

25. Amisulpryd 50 mg

Nigdy na lekach nie było tak żebym mógł powiedzieć, że jest ok, niby funkcjonowałem ale miałem anhedonię i kiepski nastrój. Niestety leki przestały działać, największy problem mam z energią której po prostu brak. Opcje, które mi zostały to w zasadzie elektrowstrząsy i odstawienie. Sporo czytałem i oglądałem m.in psychiatry dr Petera Breggina i doszedłem do wniosku, że muszę się wyczyścić z tych leków i zobaczyć jak będzie. Od miesiąca nie biorę nic. Sen jest w miarę ok, natomiast cały czas pozostaje deficyt energii. Ktoś ma na to jakiś pomysł? Ewentualnie ile może potrwać regeneracja organizmu po koktajlu leków, który przyjmowałem? Nie mogę pracować, z oporami wychodzę na spacery, jest bardzo słabo...

Edytowane przez exodus!
przywrócono domyślny rozmar czcionki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam, że byłem w sumie u 7 psychiatrów, leżałem 5 tygodni w Klinice Psychiatrii. Moje problemy wzięły się ze złych relacji z rodzicami i stresu w pracy... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Brak energii nie musi wynikać z depresji, a z innych chorób. Też brałam rozmaite antydepresanty i na brak energii nic a nic nie pomogły. Nie wiem czemu psychiatrzy przepisują często antydepresanty, gdy pacjent podaje powyższą dolegliwość, bez uprzedniego zdiagnozowania innych chorób. Zbadaj tarczycę, ustal czy możesz mieć candida w organizmie oraz poczytaj o zmęczeniu nadnerczy oraz hipoglikemii reaktywnej. Przeanalizuj dietę, czy nie za dużo w niej węglowodanów. Udaj się też na psychoterapię.

Edytowane przez bezniczego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak pisałem przez pewien okres funkcjonowałem na antydepresantach, energii było więcej, ale później przestały działać. Tarczyca ok, borelioza wykluczona, rezonans magnetyczny ok. Co do psychoterapii to póki dawałem radę to chodziłem ale później już nie dawałem rady. W obecnym moim stanie to wykluczone...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Morfologię miałem kilka razy robioną podczas leczenia i nie było w niej nic podejrzanego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego teraz wykluczasz psychoterapię? Dlaczego nie dawałeś rady uczęszczać na psychoterapię? Przez pewien czas także myślałam, że mam więcej energii dzięki antydepresantom, później myślałam, że przestały działać więc zmieniłam. Z perspektywy czasu wiem, że w tamtym czasie miałam więcej energii, bo okoliczności życiowe były inne, lepsze, więc i nastrój był lepszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego, że mam teraz kompletny brak energii, nawet samochodem nie jestem w stanie jeździć taki słaby jestem, więc nie wyobrażam sobie wysiedzieć na psychoterapii nawet tej godziny. A okoliczności życiowe obecnie można powiedzieć, że na wielu płaszczyznach są ok, a niestety wegetuję w 4 ścianach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Defensor napisał:

Dlatego, że mam teraz kompletny brak energii, nawet samochodem nie jestem w stanie jeździć taki słaby jestem, więc nie wyobrażam sobie wysiedzieć na psychoterapii nawet tej godziny. A okoliczności życiowe obecnie można powiedzieć, że na wielu płaszczyznach są ok, a niestety wegetuję w 4 ścianach...

Czasem pacjent jest w zbyt złym stanie, żeby pracować na psychoterapii. Tak jak ja teraz także rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Rozumiem. Co lekarze Tobie mówili? Postawili Ci jakąś diagnozę?

Edytowane przez bezniczego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spora lista leków. Wręcz szokująca. Jakie leki bierzesz obecnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, mpConroe napisał:

Spora lista leków. Wręcz szokująca. Jakie leki bierzesz obecnie?

Obecnie od miesiąca nic nie biorę. I ja i widzę, że lekarze nie mają na mnie już pomysłu...Może myślę naiwnie, ale jakoś liczę, że może za jakiś czas mózg się zregeneruje po tym co mu zafundowałem pod postacią leków...tak źle jak teraz to nie było nawet przed rozpoczęciem leczenia...wtedy mogłem pracować i jako tako funkcjonować...i z perspektywy czasu stwierdzam, że chyba źle że się wpakowałem w te leki. No z tyłu głowy gdzieś jest myśl z elektrowstrząsami ale to już nie jest takie hop siup. I powiem szczerze, że obawiam się po nich trwałych powikłań, a pozytywny rezultat też nie jest pewny. Co do leków to sami widzicie, że praktycznie nic mi nie zostało...Miałem jeszcze sugerowany lit ale nie chcę w to iść...problemy z tarczycą, nerkami, regularne badania stężeń...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Defensor dzięki za odpowiedź.

 

Może, skoro leki Ci nie pomagają, idź na psychoterapię. Może to pomoże dotrzeć do sedna sprawy.

 

Mi się zawsze wydawało, że leki to one way ticket więc biorę te co dostaje i już nie chcę nic zmieniać. Moja depresja spowodowana jest tym, że jeszcze przez rok mieszkam w UK a ja już tu mieszkać nie chce. Chcę wrócić do Polski, ale jeszcze nie mogę (dom nie jest gotowy). Jestem już zmęczony, mojej mamie ciągle coś nie pasuje. Nie lubię takiego gadania a to źle, a to tamto. Mój stan podyktowany jest pewnego rodzaju zawieszeniu w moim życiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×