Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Nic się nie zmieni, ludzie się nie zmieniają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Aurora88 tak naprawdę ludzie już się  zmienili, bo musieli się dostosować do sytuacji. Ale to nie znaczy, że zmienili się w kierunku takim, że mniej się kłócą (zwłaszcza w polityce to widać, że jest gorzej) czy że są lepsi.

Byłem przed chwilą w osiedlowym sklepiku - ludzie od samego początku grzecznie czekają przed sklepem i wchodzą po dwie osoby tylko, w maseczkach. Nikt się nie wpycha, nawet w sytuacji takiej jak dzisiaj - że trochę pada, cztery osoby czekały w kolejce na zewnątrz. Przed pandemią w tym samym sklepiku był zawsze dziki tłum. No to jednak jest zmiana

Edytowane przez Ḍryāgan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jesteśmy po pandemii tylko w jej trakcie, nawet nie wiadomo czy bliżej początku, środka czy końca. Oczywiście do względnej normalności trzeba powrócić już teraz, bo żadna ekonomia nie wytrzyma wielomiesięcznego siedzenia w domu, a przede wszystkim spadku konsumpcji bo to filar współczesnej gospodarki. Zarażać się będzie póki co sporo osób, bo zniesieniu obostrzeń prawdopodobnie jeszcze więcej, ale to nie jest najważniejsze, raczej powinno się liczyć zgony i zajęte łóżka, respiratory.  Co z tego że np mamy kilka tysięcy chorych górników, jak 90 % nich nie ma żadnych objawów, no ale oni jednak mogą zarazić innych słabsze jednostki i tu jest problem.  Możliwe że każdy będzie w końcu przejść tego wirusa, pytań wciąż jest więcej niż odpowiedzi.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, carlosbueno napisał:

Nie jesteśmy po pandemii tylko w jej trakcie

Jesteśmy w trakcie pandemii medialno-politycznej (pandemia medyczna moooże była we Włoszech i Hiszpanii, ale to nic pewnego)

Koniec pandemii nie jest póki co zależny od koronawirusa, tylko od tego, kiedy politycy będą mieli kaprys skończyć pandemię. Jeśli wirus mocno zmutuje, no to pandemia medyczna dopiero nadejdzie, jeśli nie zmutuje, to nie będzie pandemii medycznej.

 

27 minut temu, carlosbueno napisał:

Co z tego że np mamy kilka tysięcy chorych górników, jak 90 % nich nie ma żadnych objawów

No to z mojej perspektywy sprawa wygląda nieco inaczej niż z Twojej. Mamy kilku tysięcy górników z pozytywnym wynikiem testu, z czego 90% podobno nie ma żadnych objawów. W bajeczki o wirusie, który w 90% przypadków przebiega bezobjawowo nie wierzę, więc istotne pytanie jest, czy kłamią z tym, że zdecydowana większość przechodzi bezobjawowo czy te całe testy na koronawirusa są "ze śmietnika" i wielu ludziom wychodzi wynik fałszywie dodatni i na świecie rzeczywistych przypadków jest tak naprawdę mniej niż w statystykach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, mark123 napisał:

więc istotne pytanie jest, czy kłamią z tym, że zdecydowana większość przechodzi bezobjawowo czy te całe testy na koronawirusa są "ze śmietnika" i wielu ludziom wychodzi wynik fałszywie dodatni i na świecie rzeczywistych przypadków jest tak naprawdę mniej niż w statystykach.

Możliwe że te testy są mało miarodajne, wiele osób w tym fachowców z tej dziedziny tak mówi. Przecież prezydent Tanzanii dał zbadać kozę i jakieś owoce i wyszło ze też mają koronawirusa, co świadczy o tym ile te testy są czasem warte. Myślę jednak że i tak przypadków nosicielstwa Covida jest dużo więcej niż to co wykrywają, o tym mówi właściwie każdy wirusolog i na logikę też to należy przyjąć.  Tylko jedni mówią że jest ich 2,3 razy więcej niż pokazują statystyki a inni że kilkadziesiąt i w niektórych regionach większość osób już go przeszła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak w innych miejscowościach nadmorskich ale podobno w Łebie wszystko już zarezerwowane na sezon, komplet, także będzie zapewne jak co roku, tylko będzie można zobaczyć część ludzi w maseczkach a część bez i jedne wrogie spojrzenia ostracyzmu na drugie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, wiejskifilozof napisał:

Górnicy nie wierzą w wirusa

Nie wierzą bo większość z tych zdiagnozowanych nie ma nawet kataru. Chińczycy  do swoich statystyk takich nie wliczają tylko objawowych, a i może tych nie do końca, skoro w statystykach covidowych  wyprzedzają ich kraje kilkadziesiąt razy mniej liczne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, carlosbueno napisał:

Nie wierzą bo większość z tych zdiagnozowanych nie ma nawet kataru. Chińczycy  do swoich statystyk takich nie wliczają tylko objawowych, a i może tych nie do końca, skoro w statystykach covidowych  wyprzedzają ich kraje kilkadziesiąt razy mniej liczne. 

U nas w autobusie,mierzy nam szef temperaturę.Jak na razie wrzyscy ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, wiejskifilozof napisał:

U nas w autobusie,mierzy nam szef temperaturę.Jak na razie wszyscy ok.

Ciekawe co daje mierzenie temperatury jak ktoś przechodzi Covid bezobjawowo (zakładam, że wtedy temperatury też nie będzie mieć), ale przecież może zarażać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Ḍryāgan napisał:

Ciekawe co daje mierzenie temperatury jak ktoś przechodzi Covid bezobjawowo (zakładam, że wtedy temperatury też nie będzie mieć), ale przecież może zarażać.

Też się zastanawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem ta afera z covid zostalA troche niepotrzebnie rozdmuchana. Bo jAkie sa statystyki corocznych zgonow na grupę? A dotad nikt nie robil takiej paranoi przez grypę.

Ale napisalem "troche rozdmuchana",bo na pewno jest racja by siebie unikac itp.

Pytanie tylko: jak długo gospodarka wytrzyma ten stan wstrzymanego powietrza? Ktos będzie musial zaplacic za te darowizny od budżetu.  Komus będą musieli zabrac te kasę. Pytanie - komu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, stanwin napisał:

Moim zdaniem ta afera z covid zostalA troche niepotrzebnie rozdmuchana. Bo jAkie sa statystyki corocznych zgonow na grupę? A dotad nikt nie robil takiej paranoi przez grypę.

Ale napisalem "troche rozdmuchana",bo na pewno jest racja by siebie unikac itp.

Pytanie tylko: jak długo gospodarka wytrzyma ten stan wstrzymanego powietrza? Ktos będzie musial zaplacic za te darowizny od budżetu.  Komus będą musieli zabrac te kasę. Pytanie - komu?

Póki co w Polsce umiera mniej ludzi niż w ostatnich kilku latach, zakłady pogrzebowe podobno nie mają roboty. 

A kto zapłaci wiadomo, zwykli szarzy obywatele. Nadrukowano masę pieniędzy więc inflacja wzrośnie, oszczędności stopnieją, mali i średni przedsiębiorcy mocno to odczują a bogaci będą jeszcze bogatsi bo przejma rynek po upadłych małych i średniakach.  Wielbiciele spiskowych teorii uważają że wszystko to było dokładnie zaplanowane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.05.2020 o 14:39, Ḍryāgan napisał:

Byłem przed chwilą w osiedlowym sklepiku - ludzie od samego początku grzecznie czekają przed sklepem i wchodzą po dwie osoby tylko, w maseczkach. Nikt się nie wpycha, nawet w sytuacji takiej jak dzisiaj - że trochę pada, cztery osoby czekały w kolejce na zewnątrz. Przed pandemią w tym samym sklepiku był zawsze dziki tłum. No to jednak jest zmiana

Fajnie że u Ciebie tak jest, ale kurde, niestety nie jest to reguła :( Można zaobserwować fajne rzeczy, ale u mnie np. ludzie chodzą w maskach tylko w sklepach (bo trzeba), i tak często mają je ściągnięte a rękawiczek nie nosi nikt. Ostatnio w sklepie słyszałam jak kobieta gada przez telefon, maska opuszczona i "co się bede pierdolic z maska, przecież chodze kolo regalow". No nie, lazila po calym sklepie i sapala na wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.05.2020 o 15:58, carlosbueno napisał:

na logikę też to należy przyjąć. 

Na logikę to nie ma wirusa, która w 90% przypadków przebiega bezobjawowo

 

20 godzin temu, stanwin napisał:

A dotad nikt nie robil takiej paranoi przez grypę.

Już można

WHO zmieniła zasady ogłaszania pandemii (chyba jakoś w zeszłym roku), być może po to, by łatwiej ogłaszać pandemię i dać politykom większe możliwości władzy.

 

20 godzin temu, stanwin napisał:

bo na pewno jest racja by siebie unikac itp.

To tak, jakby mówić, że na jesień z powodu sezonu grypowego też należy siebie unikać

A tak w ogóle, to na otwartych przestrzeniach już nie trzeba siebie unikać, a od 6 czerwca także w zamkniętych

 

3 godziny temu, Aurora88 napisał:

Można zaobserwować fajne rzeczy, ale u mnie np. ludzie chodzą w maskach tylko w sklepach (bo trzeba), i tak często mają je ściągnięte a rękawiczek nie nosi nikt. Ostatnio w sklepie słyszałam jak kobieta gada przez telefon, maska opuszczona i "co się bede pierdolic z maska, przecież chodze kolo regalow". No nie, lazila po calym sklepie i sapala na wszystkich.

Maseczki noszą ci, co jeszcze nie otrząśli się z koronapsychozy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież na ulicy już nie trzeba nosić maseczek (ufff co za ulga), a w sklepie owszem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, mark123 napisał:

WHO zmieniła zasady ogłaszania pandemii (chyba jakoś w zeszłym roku), być może po to, by łatwiej ogłaszać pandemię i dać politykom większe możliwości władzy.

Zmieniła w 2009 roku przy okazji grypy A/ h1 n1, która okazała się jednym wielkim blefem na którym zarobiły koncerny wypuszczające szczepionki przeciwko tej dość mało groźnej grypie. Jednak te ćwierć miliona ludzi umarło, czyli niewiele mniej niż do tej pory na Covid 19 ale takie szumu nie było. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Ḍryāgan napisał:

Przecież na ulicy już nie trzeba nosić maseczek (ufff co za ulga), a w sklepie owszem.

Ja zawsze mam w pogotowiu maseczkę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 2.06.2020 o 12:31, Ḍryāgan napisał:

Przecież na ulicy już nie trzeba nosić maseczek

Jeśli się samemu gdzieś idzie, bądź z kimś, z kim się mieszka to nie. Ale jeśli idzie się np. w grupie ze znajomymi to grupa musi być w maseczkach (teoretycznie przynajmniej)

Edytowane przez mark123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ciągu najbliższego miesiąca się okaże czy koronawirus to ściema czy naprawdę zagrożenie. Powiem tak, w tym tygodniu zrobiło się cieplej, poluzowano wiele obostrzeń, co zaskutkowało tym, że ludzie przestali zwracać uwagę nawet na te które pozostały (jak np. obowiązek zakrywania ust i nosa w komunikacji miejskiej, w sklepach itd.). Wczoraj widziałem jak na Placu Litewskim w Lublinie dzieci (całkiem malutkie) bawią się (z rodzicami, a jakże) na placu zabaw - chodzi o wszystkie znajdujące się tam sprzęty, z pewnością niezdezynfekowane. Zero odległości, ogólnie dziki tłum (w maseczce nikogo nie widziałem). Gdyby było jeszcze cieplej to z pewnością to dziecięce towarzystwo wlazłoby do fontanny (co jest niehigieniczne nawet bez koronawirusa).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja powiem tak, nie w ciągu najbliższego miesiąca, tylko w ciągu pół roku, bo to może być sezonówka i "uderzenie" przyjdzie jesień/zima. I to dobrze, że ludzie chodzą i się gromadzą, chowanie się przed koronawirusem jest już słabe.

A place zabaw są już otwarte, więc dzieci mogą z nich korzystać. Oczywiście, jeśli by patrzeć stricte według przepisów, to jeśli mają powyżej 4 lat, a chcą się bawić grupowo, powinny to robić w maseczkach.

Na jesień bądź zimę można jeszcze w tym roku powrócić do obostrzeń. Ale w przyszłym roku, jeśli koronawirus nadal sobie będzie, to nie ma co się bawić w obostrzenia, tylko pogodzić się z tym, że on będzie. Szczepionka może być nawet za kilka lat, o ile w ogóle. Więc po prostu trzeba się będzie z koronawirusem pogodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, wiejskifilozof napisał:

I mamy ponad 500 nowych chorych

Patrząc w statystyki to ta spłaszczona krzywa od ponad 2 miesięcy u nas przypomina te w Białorusi czy Szwecji, gdzie nie było lockdownu, nachodzi pytanie czy on w ogóle miał sens, ale tego się nie dowiemy.  Aby uwolnić się od Covida należałoby zrobić ostry lockdown na rok, z nieprzepuszczalnymi granicami ale skutki gospodarczo- społeczne byłyby niewyobrażalne i cofnęlibyśmy się o kilkanaście,kilkadziesiąt lat w rozwoju, z dwojga złego trzeba jednak poświęcić trochę ofiar innej możliwości nie ma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×