Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy to może być depresja? Pomocy..


mikspa

Rekomendowane odpowiedzi

Napisze w skrócie. 3 lata temu zostałem ośmieszony w internecie i publicznie obrażany. Bardzo to na mnie wpłynęło ponieważ zawsze była dla mnie ważna opinia innych i byłem słabo odporny na stres wiec przez to miałem straszne lęki, bałem się wychodzić z domu, miałem myśli samobójcze i przestałem udzielać się w internecie przez to nie byłem aktywny na żadnych portalach bo bałem się kolejnego ośmieszenia i bałem się poznawać innych ludzi i kontaktów z nimi bo myślałem ze oni tez będą się ze mnie śmiać. Przed tym jakoś pare dni poznałem dziewczynę i spotykałem się tylko z nią i dzięki niej jakoś przetrwałem najgorszy okres i jakoś udawało mi się zmusić wychodzić z domu gdzieś ale nigdy w miejsca publiczne bałem się ze spotkam tam swoich „wrogów”. Najgorszy okres był 7 miesięcy po tym wydarzeniu gdy zmieniłem szkole i bałem się ze będę w niej wyśmiewany i wszyscy będą na mnie dziwnie patrzeć to był największy lęk jaki miałem w zyciu przed pierwszym dniem w tej nowej szkole ale jak się okazało nie było tak jak myślałem nikt się nie smial ani nie patrzył dziwnie, nie zaczepiał. Poczułem wtedy ulgę ale lęk mimo ze był mniejszy to gdzieś tam jeszcze we mnie był i bałem się ze w końcu ktoś mnie znowu ośmieszy... Jakiś czas później poznałem nowych znajomych i zacząłem palic papierosy i bardzo często imprezować i wszystko jakby wróciło do normy przestałem się tak bardzo bać i zacząłem swoją przygodę, co tydzień przez około rok upijalem się do prawie zgona, zdarzało się nawet w tygodniu, (wakacje prawie codziennie) czułem się dobrze jakbym znalazł jakieś ukojenie moich problemów i tylko to było dla mnie ważne żeby imprezować, pic palic i tylko cały czas tylko czekałem na weekend i imprezę jakbym znalazł jakiś sens w zyciu ale ile można no i wszystko był git aż do czasu gdy rok tak trwałem w tym zaczelo mi się robić słabo i utrzymywało to się przez pare dni po czym wystąpiło u mnie takie uczucie obręczy wokół głowy, jakby ucisk które trwa 24/7 do tej pory,  do tego wieczne zmęczenie, otępienie, uczucie słabości, zawroty głowy, odrealnienie takie czy możliwe ze ten uraz i mój tryb zycia do tego doprowadził? I czy to może być depresja? Robiłem wszystkie badania i jestem zdrowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, mikspa napisał:

Napisze w skrócie. 3 lata temu zostałem ośmieszony w internecie i publicznie obrażany. Bardzo to na mnie wpłynęło ponieważ zawsze była dla mnie ważna opinia innych i byłem słabo odporny na stres wiec przez to miałem straszne lęki, bałem się wychodzić z domu, miałem myśli samobójcze i przestałem udzielać się w internecie przez to nie byłem aktywny na żadnych portalach bo bałem się kolejnego ośmieszenia i bałem się poznawać innych ludzi i kontaktów z nimi bo myślałem ze oni tez będą się ze mnie śmiać. Przed tym jakoś pare dni poznałem dziewczynę i spotykałem się tylko z nią i dzięki niej jakoś przetrwałem najgorszy okres i jakoś udawało mi się zmusić wychodzić z domu gdzieś ale nigdy w miejsca publiczne bałem się ze spotkam tam swoich „wrogów”. Najgorszy okres był 7 miesięcy po tym wydarzeniu gdy zmieniłem szkole i bałem się ze będę w niej wyśmiewany i wszyscy będą na mnie dziwnie patrzeć to był największy lęk jaki miałem w zyciu przed pierwszym dniem w tej nowej szkole ale jak się okazało nie było tak jak myślałem nikt się nie smial ani nie patrzył dziwnie, nie zaczepiał. Poczułem wtedy ulgę ale lęk mimo ze był mniejszy to gdzieś tam jeszcze we mnie był i bałem się ze w końcu ktoś mnie znowu ośmieszy... Jakiś czas później poznałem nowych znajomych i zacząłem palic papierosy i bardzo często imprezować i wszystko jakby wróciło do normy przestałem się tak bardzo bać i zacząłem swoją przygodę, co tydzień przez około rok upijalem się do prawie zgona, zdarzało się nawet w tygodniu, (wakacje prawie codziennie) czułem się dobrze jakbym znalazł jakieś ukojenie moich problemów i tylko to było dla mnie ważne żeby imprezować, pic palic i tylko cały czas tylko czekałem na weekend i imprezę jakbym znalazł jakiś sens w zyciu ale ile można no i wszystko był git aż do czasu gdy rok tak trwałem w tym zaczelo mi się robić słabo i utrzymywało to się przez pare dni po czym wystąpiło u mnie takie uczucie obręczy wokół głowy, jakby ucisk które trwa 24/7 do tej pory,  do tego wieczne zmęczenie, otępienie, uczucie słabości, zawroty głowy, odrealnienie takie czy możliwe ze ten uraz i mój tryb zycia do tego doprowadził? I czy to może być depresja? Robiłem wszystkie badania i jestem zdrowy

Może jakaś reakcja nerwicowa dała o sobie znać, często jest tak że poprzedza to jakiś bodziec, np zasłabniesz i się wystraszysz i od tamtego momentu stale kontrolujesz swoje ciało, jakieś bicie serca, omdlenia, odrealnienie jest efektem lęku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×