Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Dramiara

Chciałam się przywitać i zorientować się co się ze mną dzieje.

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, jestem tu nowa. Do rejestracji tutaj skłoniło mnie to, co się ze mną dzieje. Z góry zaznaczam, że nie konsultowałam się jeszcze z żadnym specjalistą. W skrócie przedstawię moją historię. We wczesnych latach nastoletnich zetknęłam się z dokuczaniem oraz szykanowaniem, wmawianiem mi, że wszystko robię źle, wszystko we mnie jest dziwne i nienormalne - od sposobu chodzenia po to, że u mnie brama jest zawsze zamknięta, a wszędzie są pootwierane czy o to, że nie chodziłam do kościoła.   Skutkiem u mnie było wtedy kompletne otępienie emocjonalne. Nic mnie nie ruszało, żaden film, żadna smutna historia - nie umiałam się w nic wczuć. Nic mnie nie było w stanie rozśmieszyć. Nie odczuwałam nic poza takim obojętnym przygnębieniem, zmęczeniem i niechęcią do wszystkiego. Nie dopuszczałam do siebie myśli o żadnej depresji, bo przecież ta jest zarezerwowana dla ludzi 45+, którym spalił się dom lub powiesił mąż. Miałam przeświadczenie, że to ja po prostu jestem taka wadliwa.

W liceum miałam pozytywne stosunki z klasą, choć nie były one specjalnie bliskie. Przyszedł czas, że i przemocy na tle seksualnym doznałam, to nie mogłam się domyć przez kilka dni, wtedy obudził się we mnie wstręt i brzydliwość do wielu rzeczy, i mam to do tej pory.

Następnie dziewucha z byłej szkoły zaczęła nakręcać każdego przeciwko mnie, podważać wszystko co mówię itd. aż doszło do tego, że nie miałam się prawa do nikogo odezwać, mimo że gdyby nie ona to wszystko było w porządku. Zaczęło się od nowa to, co w poprzedniej szkole, z tym, że byłam gnojona tylko za odzywanie się albo kiedy był o mnie temat, że niczego nie osiągnę, do niczego się nie nadaję itd. Raz doszło do sytuacji, kiedy jedna dziewczyna (z początku bliższa koleżanka) pobiła i skopała mnie do wybicia zęba, za to że odpowiedziałam na jej obraźliwy komentarz w moim kierunku. Zdarzyło jej się mnie uderzać wiele razy, ale to było to przekroczenie granicy i wtedy jakby obudziła mnie z tego otępienia emocjonalnego i wszystko poszło w inną stronę, zrobiłam się strasznie przewrażliwiona. Nawet na pewne sytuacje w głupich filmach mnie dotykają. Każdy błahy powód mnie potrafi wyprowadzić z równowagi. Mimo, ,że odkąd skończyłam szkołę i pracuję, nigdy nie spotkałam się z podobnym traktowaniem, a wręcz ludzie są dla mnie szokująco mili, to ja jestem kompletnie rozbita emocjonalnie. Płaczę codziennie, bo jestem tak zwichrowana psychicznie, że nie potrafię z nikim nawiązać relacji. Mam jakieś dziwne załamania nastrojów, podczas których nie wiem, co ze sobą zrobić. Mimo, że tego nie okazuję, nienawidzę ludzi. Jestem strasznie pamiętliwa i gdybym tylko mogła skończyłabym jako kat z każdym, kto przyłożył rękę do doprowadzenia mnie do tego stanu. Oprócz tego, nie wierzę w czyjeś dobre intencje.

Ostatnio jakiś troll internetowy założył klub antyfanów mojej osoby na jednej stronie internetowej i zaczął mnie ogólnie atakować i nakręcać każdego przeciwko mnie, mimo że mu nic nie zrobiłam. Wpadłam w szał i usunęłam tam moje stare konto. Miałam rozwalone całe święta. Płakałam po nocach. Dosłownie nie potrafiłam się uspokoić, byłam tak roztrzęsiona, że nie mogłam nic przełknąć przy stole wigilijnym, bo znowu się zaczyna. Zawsze przez jedną osobę, która każdego przeciwko mnie się zaczyna. I chyba to obrazuje jak bardzo mam nie po kolei w głowie. Niby tam się o mnie wypytywali. Wróciłam po nowym roku, to taka typiara miała wąty o to, że wróciłam i zakładała dziennie 234568765 żałosnych tematów ze mną powiązanych, które każdy ignorował, ja raz się wkurzyłam i założyłam jeden od razu się posypały do mnie pretensje jak w ogóle śmiałam to dodać i że to ja ciągle dramy rozpętuję o,O Rozumiecie, to poczucie niesprawiedliwości. Zawsze przez takiego jednego czy dwóch śmieci miałam wszystko rujnowane.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Dramiara napisał:

Ostatnio jakiś troll internetowy założył klub antyfanów mojej osoby na jednej stronie internetowej i zaczął mnie ogólnie atakować i nakręcać każdego przeciwko mnie, mimo że mu nic nie zrobiłam.

Dlaczego aż tak? Miałaś wcześniej z tą osobą jakieś interakcje? Czy próbowałaś się w jakiś sposób bronić?

Witaj na Forum tak w ogóle. Rozumiem, że w Twoim życiu powtarza się pewien schemat. I to jest materiał do przepracowania na terapii, bo samej będzie Ci ciężko coś z tym zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Lilith napisał:

Dlaczego aż tak? Miałaś wcześniej z tą osobą jakieś interakcje? Czy próbowałaś się w jakiś sposób bronić?

Witaj na Forum tak w ogóle. Rozumiem, że w Twoim życiu powtarza się pewien schemat. I to jest materiał do przepracowania na terapii, bo samej będzie Ci ciężko coś z tym zrobić.

No jakaś styczność była. Nawet lubiłam tego użytkownika, aż on nagle w temacie o tym kto Cię tutaj nie lubi czy coś takiego, napisał, że ja a potem założył ten klub, do którego jeszcze mnie zaprosił i pisał do innych użytkowników, nakręcając ich przeciwko mnie.

Cieszę się, że ktoś poważnie do tego podszedł, a nie że bzdury lub mam za dużo wolnego czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Dramiara napisał:

No jakaś styczność była. Nawet lubiłam tego użytkownika, aż on nagle w temacie o tym kto Cię tutaj nie lubi czy coś takiego, napisał, że ja a potem założył ten klub, do którego jeszcze mnie zaprosił i pisał do innych użytkowników, nakręcając ich przeciwko mnie.

 

I Administracja nie zareagowała? Wybacz, że tak podpytuję, nie wiem, jaka była specyfika portalu, na którym byłaś, ale dla mnie jest to po prostu niedopuszczalne, żeby tolerować takie rzeczy.

Nie uważam, że to, co opisałaś to bzdury. Też mnie niszczyli w szkole podstawowej i gimnazjum. Do tego stopnia, że zmieniałam, klasę, szkołę. Wiem, jak to niszczy. Niemniej jednak można to przepracować. Czy kiedykolwiek myślałaś o pójściu na terapię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
12 minut temu, Lilith napisał:

I Administracja nie zareagowała? Wybacz, że tak podpytuję, nie wiem, jaka była specyfika portalu, na którym byłaś, ale dla mnie jest to po prostu niedopuszczalne, żeby tolerować takie rzeczy.

Nie uważam, że to, co opisałaś to bzdury. Też mnie niszczyli w szkole podstawowej i gimnazjum. Do tego stopnia, że zmieniałam, klasę, szkołę. Wiem, jak to niszczy. Niemniej jednak można to przepracować. Czy kiedykolwiek myślałaś o pójściu na terapię?

Moderacja napisała, że mam się skontaktować z adminem. A admin odciął do siebie jakiekolwiek drogi kontaktu. Ja byłam niszczona od gimnazjum do końca szkoły. Najgorsze jest to, że jak w jakikolwiek sposób na to zareaguję, to będzie to moja jeszcze większa wina, że to ja jestem prowokatorką itd. Co dla mnie jest abstrakcją, bo ja nic nikomu nie zrobiłam ani się nie zaczynałam. Ja już nie mam siły na takie gierki. Z jednej strony, jak spróbuję walczyć, to zgnoją mnie do końca, a jak usunę konto to jedni będą wypytywać, co się ze mną dzieje, a jemu przyniosę satysfakcję. Jest to forum o różnych tematach z niektórymi ciekawymi użytkownikami, ale również jest to leże trolli. Myślałam nad pójściem do psychologa, bo ja już sobie nie radzę. Czuję się jak wrak.

Edytowane przez Dramiara
muszę coś dopisać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dasz radę ignorować zaczepki? Nie wiem czy istnieje tam taka opcja jak tutaj, że możesz daną osobę wrzucić do ignorowanych i nie widzieć jej postów? To dość przydatne w takich sytuacjach. 

Myślę, że cała ta sytuacja dotknęła góry lodowej, która ma korzenie właśnie w przeszłości i stąd tak silna reakcja, zmiany nastroju, płacz, uczucie bycia wrakiem człowieka. Czy chcesz czy nie - przeszłość ingeruje w Twoją teraźniejszość i żeby sobie pomóc musisz się z nią rozprawić. Przepracować to. Myślę, że bardzo Cię zabolało to, że znów powtórka z rozrywki, że to znów się powtarza. Mimo tego, że jesteś w innym punkcie, zupełnie gdzieś indziej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj ;)

Rozumiem Cię doskonale, bo też miałam/mam podobny problem. Też dokuczano mi w latach szkolnych, bardzo się to odbiło na mojej psychice i późniejszym życiu. Też mam żal i jestem pamiętliwa. 

Chyba tylko praca nad sobą oraz terapia są w stanie jakoś pomóc. 

Mam nadzieję, że poczujesz się tutaj dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×