Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak pomóc choremu chłopakowi?


Konopkaa

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Otóż mam dosyć poważny problem z moim chłopakiem. Otóż chłopak ciągle myje dokładnie ręce, nawet jak są czyste i niczego nie dotykał, często również mi zwraca na to uwagę bym to robiła, początkowo śmieszyło mnie to do czasu aż uświadomiłam sobie, że z nim naprawdę jest źle i trzeba coś z tym zrobić.Jego choroba nie dotyczy tylko tego lęku przed brudem i ciągłego mycia rąk, ale i również lęku przed niechcianą ciążą, nie możemy przez to razem współżyć, nie mogę nawet siąść mu na kolanach, bo mu szybko staje i boji się ze jego wydzielina w jakiś sposób dostanie się do mojej pochwy i zajdę w ciążę, gdy dotknę jego krocza albo gdy robię mu dobrze ręką absolutnie nie mogę dotykać się potem w miejsca intymne nawet jak umyję ręce bo boji się ze sperma dostała na rękach i przedostanie sie do mojej pochwy, on np gdy sam dotknie nawet przez przypadek siebie w krocze to otwiera klamkę od drzwi łokciem by czasem ktoś z domowników nie zaszedł w ciążę, tak samo kran odkręca łokciami, ja równiez gdy mam jego spermę na rękach muszę dokładnie umyć ręce jeszcze dodatkowo płynem antybakteryjnym by czasem gdzies nie dostawić śladów bo moze gdzieś ktos przez to zajdzie w ciążę. On ma również lęki związane z prądem, zawsze wszystko musi być powyłączane czasami po kilka razy sprawdza czy na pewno, tez czasem jak np jedzie sam autem to ma wrazenie ze kogos mogł przejechac i musi sie wrocic w to miejsce i zobaczyć czy ktos czasem tam nie leży, jak jedzie np ze mną to spoko bo zawsze spyta się mnie i jest spokojny, ale gdy jedzie sam to juz nie jest tak fajnie bo często specjalnie zawraca by zobaczyć czy kogoś nie potrącił.

Ja mam dość wysokie libido i kręcą mnie te wszystkie sprawy łóżkowe i chciałabym wiadomo mieć trochę przyjemności, tym bardziej że naprawdę go kocham, ale my oprócz pocałunków, przytulania i zrobienia mu dobrze nic więcej nie robimy i po prostu sama muszę się masturbować. Ale to nie jest największy problem, ja widzę jak on się z tym wszystkim męczy, często widzę jak jest z tego powodu przygnębiony,jak bardzo obwina siebie za to jaki jest,parę razy płakał przy mnie a mi się serce łamało bo juz nie wiedziałam co mam mu powiedzieć, co zrobic i jak go pocieszyć.Myślałam i on w sumie tez ze zbiegem czasu mu to wszystko przejdzie, ale ja mam wrazenie ze z dnia na dzien jest coraz gorzej i jest mi tak cholernie przykro z tego powodu, dlatego chcę mu jakoś pomóc. Ostatnio jak z nim rozmawiałam to chciałam go namówić by poszedł na jakąś terapię do psychiatry, bo trzeba tu jakoś działać, oczywiście nie chętnie ale zgodził się ze pójdzie.Bardzo proszę o jakieś porady jak jeszcze mogłabym mu pomóc? Jak go wesprzeć? Może miał tutaj ktoś podobne objawy co mój chłopak i komuś udało się z tego wyjść? 

Chcę zaznaczyć ze chłopak ma 20 lat wiec jest w młodym wieku i boję się ze wraz z wiekiem może się to wszystko jeszcze bardziej pogłębiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Otóż mam dosyć poważny problem z moim chłopakiem. Otóż chłopak ciągle myje dokładnie ręce, nawet jak są czyste i niczego nie dotykał, często również mi zwraca na to uwagę bym to robiła, początkowo śmieszyło mnie to do czasu aż uświadomiłam sobie, że z nim naprawdę jest źle i trzeba coś z tym zrobić.Jego choroba nie dotyczy tylko tego lęku przed brudem i ciągłego mycia rąk, ale i również lęku przed niechcianą ciążą, nie możemy przez to razem współżyć, nie mogę nawet siąść mu na kolanach, bo mu szybko staje i boji się ze jego wydzielina w jakiś sposób dostanie się do mojej pochwy i zajdę w ciążę, gdy dotknę jego krocza albo gdy robię mu dobrze ręką absolutnie nie mogę dotykać się potem w miejsca intymne nawet jak umyję ręce bo boji się ze sperma dostała na rękach i przedostanie sie do mojej pochwy, on np gdy sam dotknie nawet przez przypadek siebie w krocze to otwiera klamkę od drzwi łokciem by czasem ktoś z domowników nie zaszedł w ciążę, tak samo kran odkręca łokciami, ja równiez gdy mam jego spermę na rękach muszę dokładnie umyć ręce jeszcze dodatkowo płynem antybakteryjnym by czasem gdzies nie dostawić śladów bo moze gdzieś ktos przez to zajdzie w ciążę. On ma również lęki związane z prądem, zawsze wszystko musi być powyłączane czasami po kilka razy sprawdza czy na pewno, tez czasem jak np jedzie sam autem to ma wrazenie ze kogos mogł przejechac i musi sie wrocic w to miejsce i zobaczyć czy ktos czasem tam nie leży, jak jedzie np ze mną to spoko bo zawsze spyta się mnie i jest spokojny, ale gdy jedzie sam to juz nie jest tak fajnie bo często specjalnie zawraca by zobaczyć czy kogoś nie potrącił.

Ja mam dość wysokie libido i kręcą mnie te wszystkie sprawy łóżkowe i chciałabym wiadomo mieć trochę przyjemności, tym bardziej że naprawdę go kocham, ale my oprócz pocałunków, przytulania i zrobienia mu dobrze nic więcej nie robimy i po prostu sama muszę się masturbować. Ale to nie jest największy problem, ja widzę jak on się z tym wszystkim męczy, często widzę jak jest z tego powodu przygnębiony,jak bardzo obwina siebie za to jaki jest,parę razy płakał przy mnie a mi się serce łamało bo juz nie wiedziałam co mam mu powiedzieć, co zrobic i jak go pocieszyć.Myślałam i on w sumie tez ze zbiegem czasu mu to wszystko przejdzie, ale ja mam wrazenie ze z dnia na dzien jest coraz gorzej i jest mi tak cholernie przykro z tego powodu, dlatego chcę mu jakoś pomóc. Ostatnio jak z nim rozmawiałam to chciałam go namówić by poszedł na jakąś terapię do psychiatry, bo trzeba tu jakoś działać, oczywiście nie chętnie ale zgodził się ze pójdzie.Bardzo proszę o jakieś porady jak jeszcze mogłabym mu pomóc? Jak go wesprzeć? Może miał tutaj ktoś podobne objawy co mój chłopak i komuś udało się z tego wyjść? 

Chcę zaznaczyć ze chłopak ma 20 lat wiec jest w młodym wieku i boję się ze wraz z wiekiem może się to wszystko jeszcze bardziej pogłębiać.

 

Siema,nie powtarzaj jego zachowania bo jeszcze sama sobie zrobisz krzywde,tak szczerze to niewiele mozesz zrobic to on sam musi chciec zmienic swoje zachowanie zeby z tego wyjsc,lepiej predzej niz pozniej bo moze byc tylko gorzej.

Terapia poznawczo-behawioralna (ekspozycja i zapobieganie reakcji) na pewno pomoze. Pozdrawiam.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 20.08.2019 o 21:42, Konopkaa napisał:

Chcę zaznaczyć ze chłopak ma 20 lat wiec jest w młodym wieku i boję się ze wraz z wiekiem może się to wszystko jeszcze bardziej pogłębiać.

 

Młody wiek jest akurat plusem sytuacji, bo im człowiek jest młodszy, tym jego psychika jest bardziej plastyczna i podatna na zmiany, rozwój., terapię. Ale samo nie przejdzie, chyba że powodem jest jakiś silny stres i da się ten stres wykluczyć z życia. Ale raczej jest to utrwalone i trzeba leczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twój chłopak prawdopodobnie cierpi na nerwicę natręctw vel ZOK vel OCD oraz mizofobie i wariant tokofobii. Ale spokojnie,da sie to leczyc. Lekami z grupy SSRI, klomipramina od psychiatry, lub terapia poznawczo-behawioralna. Czasami potrzebne jest jedno i drugie. Poza wspieraniem, wyrozumialoscia (ale nie akceptacja "dziwactw") i poglebianiem swojej wiedzy na temat tego problemu (np. ksiazka Anity Brynskiej) wiele zrobic nie mozesz. Musi zrozumiec,ze nie jest chory psychicznie ale jest to odchylenie od normy, ze potrzebuje pomocy, przede wszystkim dla siebie samego by odczuc ulge, i schowac swoja meska dume do kieszeni,ze odbija sie to na Waszym zwiazku i Ty bedziesz dla niego dodatkowa motywacja, Twoj komfort. Teraz rzadzi nim lęk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.08.2019 o 00:40, Lord Cappuccino napisał:

Twój chłopak prawdopodobnie cierpi na nerwicę natręctw vel ZOK vel OCD oraz mizofobie i wariant tokofobii. Ale spokojnie,da sie to leczyc. Lekami z grupy SSRI, klomipramina od psychiatry, lub terapia poznawczo-behawioralna. Czasami potrzebne jest jedno i drugie. Poza wspieraniem, wyrozumialoscia (ale nie akceptacja "dziwactw") i poglebianiem swojej wiedzy na temat tego problemu (np. ksiazka Anity Brynskiej) wiele zrobic nie mozesz. Musi zrozumiec,ze nie jest chory psychicznie ale jest to odchylenie od normy, ze potrzebuje pomocy, przede wszystkim dla siebie samego by odczuc ulge, i schowac swoja meska dume do kieszeni,ze odbija sie to na Waszym zwiazku i Ty bedziesz dla niego dodatkowa motywacja, Twoj komfort. Teraz rzadzi nim lęk.

Na terapię się już umówił prywatnie noi zobaczymy jak będzie.

No ja staram się go wspierać i być wyrozumiała dla jego zachowań, ale to jest bardzo trudne jak dla mnie, ponieważ jedno niechciane słowo, albo jakiś mój nieprawidłowy ruch w kontekscie seksualnym i on już się denerwuje, a ja czasem tego nie kontroluję, bo dla mnie to jest normalne że chcę mu siąść na kolanach czy dotknąć tu i tam itp. więc trudno mi tego przestrzegać, ale staram się jakoś dla niego. Widzę, że on ma motywację by to wszystko zmienić więc jestem dobrej myśli, że w końcu z tego uda mu się wyjść.

I mam jeszcze takie pytanko, Czy powinnam go np czasem tak specjalnie nie wiem podrażnić w sensie, że np na hama na nim legnąć albo siąść? Czy raczej jak mówi "nie" to nie? Bo może to by mu pomogło jakoś zignorować te natrętne myśli i w końcu je przezwycieżyć. Czy lepiej go nie wystawiać na takie próby? Wcześniej jak jeszcze nie miałam pojecia ze to takie poważne to probowałam parę razy, ale zawsze mowił, żebym zeszła, więc słuchałam jego woli, a teraz to sama nie wiem jak powinnam postępować ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×