Skocz do zawartości
Nerwica.com

UPOŚLEDZENIE, BRAK PERSPEKTYW, SAMOBÓJSTWO


rookie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Już raz uzewnętrzniałem się tutaj i zamysł tego posta jest podobny, ale celem jest podejście do tematu od nieco innej strony (i tak pewnie będę wiele powielał, ale mniejsza z tym). Zacznę może od przedstawienia moich typowych, dysfunkcyjnych, najbardziej irytujących mnie objawów. Mianowicie jest dość szeroka ugruntowana już grupa cech w mojej osobowości, takie jak:

 

a) WYCOFANIE SPOŁECZNE, INTROWERTYZM, NIEUMIEJĘTNOŚĆ NAWIĄZYWANIA RELACJI - mam naprawdę spore kłopoty chociaż z próbowaniem udawać jakiegś zaangażowania w rozmowę. Towarzystwo zdecydowanej większości osób jest dla mnie nużące, nie potrafię się w nim odnalezć. Ludzie bardzo dobrze sobie zdają z tego sprawę i często odnoszę wrażenie, że ludzie bardzo często wyczuwają moje słabości (widzę to po ich mimice oraz analogiach odnoszących się do mnie, chyba, że to tylko moje paranoje). Nawet kiedy temat rozmowy zaczyna być dla mnie interesujący i mógłbym wygłosić swoje stanowisko, to i tak tego przeważnie nie robię, gdyż czuję dyskomfort kiedy miałbym to uczynić po okresie długiego milczenia (wiecie nie odzywasz kiedy ludzie żywiołowo rozmawiają, aż nagle ni stąd ni zowąd przemawiasz xD, jak dla mnie spory cringe). Ciężko mi werbalizować myśli. Doprowadziło to do izolacji od społeczeństwa, mocno ograniczyłem wyjścia z domu oraz liczbę osób, z którymi chcę się spotykać. Ponad to wyczuwam wokół swojej osoby ostracyzm...

 

b) UPOŚLEDZENIE UMYSŁOWE, 2 LEWE RĘCĘ, BRAK PERSPEKTYW - Prokrastynacja towarzyszyła mi od zawsze, ale niestety nie jest ona jedynym powodem moich niepowodzeń. Wszystko mi przychodzi z trudem, mam jakieś wolniejsze ruchy, jestem bardzo niezdarny. Nie potrafiłbym czegoś naprawić, zamontować, zmontować, zrobić etc., moja sprawność manualna jest na zerowym poziomie. Ponad to nie wykazuje większego zainteresowania tymi zagadnieniami, a niestety wpędza mnie to często w poczucie bezwartościowości. Relatywnie nie mogę liczyć na lukratywną przyszłość w miejscowych zakładach pracy. Oprócz nieumiejętności rozmowy i niezdarności  dochodzi stres wynikający z tych dysfunkcji. Nie obeszło by się na pewno bez szyderczych komentarzy, co na pewno działałoby na mnie przygnębiająco i de-motywująco. Poza tym patrzenie się na mnie podczas wykonywania jakiejś czynności sprawia, iż automatycznie idzie mi to gorzej oraz czuję wewnętrzne napięcie w sobie nakazujące zrobić daną czynność dobrze. Nienawidzę pracy w szerszym gronie osób, najchętniej wykonywałbym pracę indywidualnie lub w gronie miłych, empatycznych, a najlepiej też introwertycznych osób. 

 

c) ROZKOJARZENIE, DEKONCENTRACJA, ADHD? -  Mam naprawdę trudność w utrzymywaniu uwagi na jednym zadaniu, przeważnie mój mózg bombarduje mnie natłokiem myśli. W mojej głowie często ma miejsce ekspresyjna dyskusja kilka osób o różnych stanowiskach, wizualizuje sobie rozmowy z ludźmi, przeprowadzam luźne debaty, wzbudzam estymę, podziw w swojej wyobrazni. Śnię na jawie. Mogę być w towarzystwie kilku osób i właśnie to robić. Na temat ADHD przeczytałem kilka książek oraz na podstawie w miarę obszernego testu w książce Sabine Bernau "ADHD u dorosłych" stwierdzam, że mam podstawy, żeby sobie to przepisywać. 

 

I już adhd wdaje mi się we znaki i nie mam ochoty dalej się rozpisywać, choć z pewnością mógłbym zawrzeć tutaj kilka moich przypadłości i na pewno mógłbym nieco szerzej opisać to co napisałem tutaj, ale nie mam weny. Na sam koniec, więc...

 

ASPERGER, SCHIZOIDALNOŚĆ, SAMOBÓJSTWO

 

http://www.rdos.net/pl/

Nie uważam, że mogę mieć aspergera, aczkolwiek wykazuje kilka symptomów. Już pomijając wyżej wspomnianą niechęć do pracy w grupie oraz nieumiejętność nawiązywania kontaktów dodałbym coś jeszcze... W dzieciństwie na samym początku podstawówki sprawiałem wrażenie raczej najbardziej uzdolnionego dzieciaka (ponoć asperger jest często mylony z przejawami wysokiej inteligencji). Jako dziecko unikałem kontaktów z rodziną, płaczą i wyrywając się, gdy mój chrzestny mieszkający mniej niż 5km ode mnie chciał mnie wziąc na ręce... Nie pozwalałem się przebierać tacie, mogła robić to tylko mama. Miałem kilka specyficznych zainteresować, na samym początku były to zwierzęta, potem paleontologia, prehistoria, teologi, polityka, literatura, większość bardziej popularnych dyscyplin sportowych, kynologia, teraz trochę psychologia i psychiatria...  Miałem porównywalną ilość cech autystycznych i neurotypowych w tym teście ( z lekka przewagą aspie). Jednak rozumiem metafory i ironię, choć często daje się manipulować oraz zauważam u siebie tendencję do wierzenia we wszystko, jeżeli ktoś jest dość przekonywujący. Choć rozumiem ironię i metafory (tak mi się wydaje) i w podstawówce miałem kolegów, jednak byłem jednym z bardziej wrażliwych dzieci. Myślę, że mogę mieć lekka formę aspergera, choć pewnie tak nie jest. 

 

PS: Mam ochotę się zabić, myśli o samobójstwie mi doskwierają regularnie, choć wiem, że tego nie zrobię (na razie). Jeżeli ktoś to przeczytał to liczę na jakąś atencje i spostrzeżenia, zależy mi na tym, byłbym wdzięczny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×