Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Czy jesteście w stanie wyznaczyć sobie cel? Nawet jakiś mały, do którego aktualnie chcecie dążyć, który będzie stanowił punkt zaczepienia? Przykładowo - pójście jutro do kina, urlop nad morzem za miesiąc, zdanie egzaminu? I to, co pozwoli Wam ten cel zrealizować. Krok po kroku rozpisać sobie co potrzeba do realizacji tego celu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem w stanie wyznaczać sobie cele i dążyć do nich, w tym roku parę celów już zrealizowałam. Ostatnio wyznaczyłam sobie cel- podjęcie terapii. Co potrzebne do realizacji celu było rozpisane w głowie ;) : poszukanie odpowiedniego specjalisty, pieniądze, czas na dojazd i powrót, nastawienie, chęć i motywacja do zmian. Znalazłam specjalistę, pieniądze znalazły się, motywacja do podjęcia celu kształtowała się przez jakiś czas, ale jest (korzystanie z forum pomogło także 🙂 ), dojechałam, byłam i mam ustaloną kolejną wizytę u psychoterapeutki, prawdopodobnie zdecyduję sie na terapię grupową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyznaczanie celów krótkoterminowych i długoterminowych pomaga mi w życiu, daje mi poczucie sensu 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiscie.to.dla.mnie.mega.wazne daje mi motywacje.ja zamykam oczy i dokladnie widze.siebie za.2 3 lata.wiem czego chce i to zdobede))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shira123 a jakie są to cele, jeśli mogę zapytać i jak Ci idzie z ich realizacją?

 

Fajnie by było, jakby coraz więcej osób się tutaj wpisywało, ponieważ wielu Forumowiczów ma problem z wyznaczeniem celu i z dążeniem do niego. Wasze doświadczenia mogłyby pomóc innym 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wyznaczam sobie już celów jakiś większych...nie czuję potrzeby realizacji. Raczej osiągnęłam stadium stagnacji...nie wiem czy to dobrze a raczej niedobrze. Brakuje mi motywacji i napędu do działania...skąd brać non stop chęci do czegoś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje cele sa powazne.

Pracowac jako psycholog.

Miec dom z duzym ogrodem.

A za kilka lat chcialabym zalozyc rodzine zastepcza.zaopiekowac sie 2 dzieci.osoby samotne tez moga nawet bardzo brakuje takich rodzin.

To byloby spelnieniem moich marzen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak sobie wyznaczyć cel, nie wiem jak dążyć do realizacji celu. Nie próbowałam nigdy, po prostu robiłam, co należy zrobić.

 

Chętnie skorzystam z jakichś wskazówek 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.07.2019 o 12:49, Aurora88 napisał:

Nie wiem jak sobie wyznaczyć cel, nie wiem jak dążyć do realizacji celu. Nie próbowałam nigdy, po prostu robiłam, co należy zrobić.

A co byś chciała zrobić? Czego byś chciała?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lilith napisał:

A co byś chciała zrobić? Czego byś chciała?

Nie wiem... chyba być szczęśliwą... i zdrową... i pracować na pół etatu gdzieś, nie tylko w swojej firmie...

Ostatnio myślę sobie konkretnie, że chyba chciałabym mieć taki domek, jak sobie kupują niektórzy moi znajomi. Wiesz, w bliźniaku lub szeregowcu, z piętrem i piwnicą 🙂 Mogłabym mieć tam dużo zwierząt. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Aurora88 napisał:

Nie wiem... chyba być szczęśliwą... i zdrową... i pracować na pół etatu gdzieś, nie tylko w swojej firmie...

Ostatnio myślę sobie konkretnie, że chyba chciałabym mieć taki domek, jak sobie kupują niektórzy moi znajomi. Wiesz, w bliźniaku lub szeregowcu, z piętrem i piwnicą 🙂 Mogłabym mieć tam dużo zwierząt. 

Co byś musiała zrobić, żeby to osiągnąć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy wyznaczaniu sobie dużego celu lepiej rozbijać go na kilka mniejszych etapów - wtedy łatwiej jest ruszyć z miejsca i nie zniechęcić się po drodze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(Edycja zaszwankowała.)

 

W przypływach dobrego samopoczucia myślę sobie, że każdy dzień zbliża mnie do realizacji swoich celów, że codziennie robię mały postęp i widzę, że jestem coraz bliżej - to dla mnie bardzo ważne, bo jestem osobą, która oczekuje od wszystkiego natychmiastowych rezultatów. Takie myśli dają mobilizację do tego, by iść dalej i się nie poddawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie w fazach depresyjnych celu ogólnego brak. Wizja tylko jedna, wszystkim zapewne znana. Ale w pozostałych- cel jest jasno widoczny i w zasięgu ręki. Nawet jeśli wiem, że czeka mnie dużo pracy, jestem sobie w stanie wyznaczyć małe pośrednie cele i ich ilość zupełnie mnie nie przytłacza. Grunt to chyba nie zamartwiać się ich ilością na zapas. Tak, żeby nas ten fakt nie przygniótł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja teoretycznie mam jakieś cele, ale trudno mi je zrealizować. Oczywiście, jak coś planuje, to przeważnie to realizuję, ale nie zawsze się udaje i nie zawsze z tego coś wychodzi.

Takie drobne sprawy, jak: wyjście do sklepu, do kina, czy na rower to każdy realizuje, bo to nie jest problem. Jednak jakieś, większe cele, wymagające i jakiegoś wysiłku, i zaangażowania są trudniejsze. I niektóre CELE też wiążą się z finansami.

 

Powiem, że realizuje drobne cele, ale to są takie sprawy, które trzeba wykonać. Trzeba funkcjonować, jeżeli się żyje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potrafię i z punktu widzenia "społecznej narracji życiowej" nie ma rzeczy jakiej nie zaplanowałam i nie osiągnęłam. Od losu dostałam wszystko o czym marzyłam. Ale teraz zamiast planowania lodów na jutro wolę wsłuchiwać się na co tu i teraz mam ochotę i za tym iść. Jeśli zaplanowałam wczoraj kino i nie mam ochoty, nie czuję w dan tien ;) to bez żalu rezygnuję. Po prostu energia płynie, zmienia się i to co zaplanowane wczoraj niekoniecznie musi być naładowane energią teraz. Najgorsze, jak obserwuję u siebie, to zmuszanie się, obietnice, jakieś postanowienia noworoczne. Uważam, że jeśli muszę postanawiać, zmuszać się, budować plany- to tak naprawdę tego nie chcę, sabotuję to sobie. To co chciane, płynie samo, bez wysiłku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.07.2019 o 18:38, Lilith napisał:

Czy jesteście w stanie wyznaczyć sobie cel? Nawet jakiś mały, do którego aktualnie chcecie dążyć, który będzie stanowił punkt zaczepienia? Przykładowo - pójście jutro do kina, urlop nad morzem za miesiąc, zdanie egzaminu?

Tak.

W dniu 17.07.2019 o 18:38, Lilith napisał:

Krok po kroku rozpisać sobie co potrzeba do realizacji tego celu?

Tak.

W dniu 17.07.2019 o 21:29, Pogodna napisał:

Jestem w stanie wyznaczać sobie cele i dążyć do nich, w tym roku parę celów już zrealizowałam. Ostatnio wyznaczyłam sobie cel- podjęcie terapii

Powodzenia:)

W dniu 17.07.2019 o 21:56, shira123 napisał:

Oczywiscie.to.dla.mnie.mega.wazne

To jest ważne.

W dniu 17.07.2019 o 21:56, shira123 napisał:

daje mi motywacje.

Mi to nie dodaje motywacji ale porządkuje mój czas. Pozwala mieć złudne poczucie celu w życiu. 

W dniu 17.07.2019 o 21:56, shira123 napisał:

dokladnie widze.siebie za.2 3 lata.wiem czego chce i to zdobede))

Nie wiem co będę robił następnego dnia (o ile nie mam zaplanowanych zajęć).

W dniu 18.07.2019 o 07:58, Lunaa napisał:

Nie wyznaczam sobie już celów jakiś większych...nie czuję potrzeby realizacji. Raczej osiągnęłam stadium stagnacji...nie wiem czy to dobrze a raczej niedobrze. Brakuje mi motywacji i napędu do działania...skąd brać non stop chęci do czegoś?

Pozwolę sobie podzielić swoimi doświadczeniami. 

Mam problem z wyznaczaniem celów. Przeważnie robiłem to co mi kazano. W niewielkim stopniu wspierano moje zainteresowanie. Z powodu powyższego szybko zrezygnuje z moich celów wątpiąc w ich słuszność. Ponadto gdy natrafię na przeszkodę potrafię przerzucić całe moje zainteresowanie na tracąc z oczu główny cel czego skutkiem często bywają opóźnienia.  Żaden specjalista nie udzielił mi w tym względzie rad.

 

Moje obecne cele: 

  1. Nauka języka Lua (z wybranych  książek i materiałów z internetu),
  2. Oglądanie filmów na YouTube o programowaniu gier w Roblox (traktuje to jako przygotowanie, Kanał PeasFactory i 3 inne),
  3. Poprawa pamięci (nauka technik pamięciowych na podstawie książki Dominc O'Biren pt. "How to develop perfect memory"  oraz Tony Buzan "Pamięć na zawołanie. Metody i techniki pamięciowe"),
  4. Nauka języka hiszpańskiego (kurs na duolingo.com, ogłądanie filmów na YouTube, nauka nowych słów przy użyciu technik pamięciowych, nauka zasad gramatycznych),  
  5. Powtórzenie materiału z matematyki z zakresu szkoły średniej na potrzeby korepetycji (Vademecum z matematyki), 
  6. Rozważenie rozpoczęcie przygotowań do doktoratu z matematyki lub informatyki.
  7. Dokończenie gry zaprogramowanej w Corona SDK w oparciu o własne notatki.

Pozdrawiam

johnn

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.08.2019 o 13:51, johnn napisał:

Rozważenie rozpoczęcie przygotowań do doktoratu z matematyki lub informatyki.

Duży krok do przodu. Brawo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Lilith napisał:

Duży krok do przodu. Brawo!

Dziękuje ale nie sądzę. 

 

Dziennie rozważam wiele zagadnień.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Lilith napisał:

@johnnto może zacznij wcielać je w życie?

Obecnie pracuję (prawie) codziennie przy zrywaniu malin. Wracam zmęczony. Mam niewiele czasu.

Kandydat na studia musi spełnić kilka warunków w tym

  • znajomość języka angielskiego na poziomie co najmniej B2 potwierdzona odpowiednim zaświadczeniem (musiałbym uczestniczyć w płatnym kursie językowym)
  • Wybór zakresu zagadnień i promotora (na mojej uczelni były 3 propozycje prac doktoranckich. Żadna mi nie odpowiadała. Być może muszę rozważyć inny uniwersytet. Nie wiem jakie dziedzina mnie interesuje na tyle by podjąć studia nad nią)

Jednym z zasadniczych problemów są kontakty z ludźmi. Bardzo obawiam się prowadzenia zajęć ze studentami. W swobodnych rozmowach często nie wiem jak odpowiedzieć. Reaguje biernością lub zgadzam się z moim rozmówcą (bo nie wiem co powiedzieć. Mogę się z nim nawet nie zgadzać). Niestety taka postawa przynosi mi niejednokrotnie zgubę. Jak do tej pory po ok. 3 latach terapii i spotkań z różnymi specjalistami (z przerwami) stoję w tym samym miejscu. 

 

Wybacz długą odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, johnn napisał:

Obecnie pracuję (prawie) codziennie przy zrywaniu malin. Wracam zmęczony. Mam niewiele czasu.

Rozumiem. Jednak za jakiś czas skończą się zbiory...

 

4 minuty temu, johnn napisał:

znajomość języka angielskiego na poziomie co najmniej B2 potwierdzona odpowiednim zaświadczeniem (musiałbym uczestniczyć w płatnym kursie językowym)

A w chwili obecnej jesteś w stanie opłacić taki kurs?

 

6 minut temu, johnn napisał:

Wybór zakresu zagadnień i promotora (na mojej uczelni były 3 propozycje prac doktoranckich. Żadna mi nie odpowiadała. Być może muszę rozważyć inny uniwersytet. Nie wiem jakie dziedzina mnie interesuje na tyle by podjąć studia nad nią)

Może inna uczelnia to dobry pomysł. Zawsze można przejrzeć, co proponują.

8 minut temu, johnn napisał:

Reaguje biernością lub zgadzam się z moim rozmówcą (bo nie wiem co powiedzieć. Mogę się z nim nawet nie zgadzać).

No to jest spory problem, jeśli masz prowadzić zajęcia ze studentami. Niemniej jednak - będziesz w trochę innej "pozycji" niż w standardowych kontaktach z ludźmi. Może to w jakiś sposób by Cię na dłuższą metę ośmieliło, pomogło? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Lilith napisał:

Rozumiem. Jednak za jakiś czas skończą się zbiory...

A w chwili obecnej jesteś w stanie opłacić taki kurs?

Tak.

6 godzin temu, Lilith napisał:

Może inna uczelnia to dobry pomysł. Zawsze można przejrzeć, co proponują.

Być może.

Dużym problemem będzie znalezienie promotora z innej uczelni. Nie mam czym go przekonać do siebie promotora. Ponadto nie zamierzam kontynuował zagadnień poruszonych w mojej pracy magisterskiej. Nie interesuje mnie to. Niestety  jej omówienie jest stałym punktem w czasie rozmowy kwalifikacyjnej.

Promotor mojej pracy magisterskiej był na mnie zły za wielkie opóźnienia w oddaniu pracy magisterskiej.  Nie poinformowałem go że przyczyną tego była moja sytuacja rodzinna i zaburzenia osobowości.  Zapewne ma mnie za nieodpowiedzialnego człowieka. 

6 godzin temu, Lilith napisał:

No to jest spory problem, jeśli masz prowadzić zajęcia ze studentami. Niemniej jednak - będziesz w trochę innej "pozycji" niż w standardowych kontaktach z ludźmi. 

Podejmując decyzję (szukając odpowiedzi na pytania lub zachowania innych ludzi) poszukuje wzorcowych przykładów które mi podpowiedzą jak się zachować. Mam wrażenie, że  więcej doświadczeń w których nie umiem podjąć decyzji nie czyni podejmowanie przyszłych decyzji łatwiejszymi.  Ale kto analizuję to jak podejmuje decyzję? Przecież wszyscy robimy to tak samo (ironia)

6 godzin temu, Lilith napisał:

Może to w jakiś sposób by Cię na dłuższą metę ośmieliło, pomogło? 

Nie sądzę. Podkreślam, że nie boję się ludzi. Moja śmiałość w kontaktach z innymi ludźmi wynika z wiedzy (poczucia że należy zachować się /odpowiedzieć tak a nie inaczej). Sama śmiałość to za mało. Śmiałość przy tablicy szkolnej na nic się zda bez wiedzy.

Od około miesiąca zbieram maliny. Nadal mam trudności z ludźmi opisane wyżej. Przybywa doświadczeń w których nie umiem sobie poradzić. To jest jedyną zmianą. Ale podobnie jak uczeń któremu zdarza się dostać 1 (jedynke). Po otrzymaniu zbyt dużej ich liczby zacznie się bać lub nienawidzić szkoły.  

Nie wiem czy umiem się cieszyć/wykorzystać to co zrobiłem dobrze. Sądzę że umyka to mojej uwadze. W dzieciństwie nie byłem odpowiednio wynagradzany.  Są tylko zadania do wykonania! :(:( :(  (Życie przestaje mnie cieszyć ale pewnie to znów moja wina lub ja sam mam to naprawić.) 

Mam wrażenie że nie wiem jak uczyć się z moich doświadczeń (międzyludzkich). Gdybym Ci dał książkę do rachunku różniczkowego to najprawdopodobniej jej byś nie zrozumiała. Nie znasz niezbędnych podstaw.  To co dla innych jest oczywiste mi jest nieznane (obycie w towarzystwie). Przypuszczam, że specjaliści nie analizują jaki wpływ na postrzeganie przeze mnie rzeczywistości i jej ocenę miały braki w  wychowaniu. Łatwiej iść po linii najmniejszego oporu. Podobnie gdy uczeń osiąga słabe wyniki w nauce ławo zarzucić mu nie przykładanie się  do prac szkolnych. Podczas gdy prawdziwa przyczyna może pozostać ukryta (np. dysgrafia, syndrom Aspergera, patologiczna rodzina).

 

Ponownie pozwoliłem sobie na długą wypowiedź. Wybacz, trudno mi się powstrzymać od składania wyjaśnień/podawania uzasadnienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

John

 

mnie się wydaje ze jednak boisz się kontaktow z ludzmi,studentami.

boisz się ze się ośmieszysz,ze zle wypadniesz.

 

jestem w analogicznej sytuacji.

zaczelam udzielać lekcji z angielskiego.

tez  bardzo się balam ze zle wypadnę,popelnie blad,nie spodobam się uczniom.

 

i wiesz co?

popełniam bledy,brakuje mi czasem słowa,ale jestem sobą,jestem naturalna,staram

się dobrze przygotować, i traktować uczniów indywidualnie. daje rade.

boje się,ale walcze z tym lekiem.

 

mysle ze wiekszosc ludzi się boi,nowych sytuacji,nowej pracy.

 

i przegrywa tylko ten kto  się poddaje.

ja uswiadomilam sobie jedno-jestem na swoim terenie/mój dom/znam angielski no i 

nie mam nic do stracenia.moge tylko zyskac)

 

mysle ze i ty dalbys rade,tylko nie możesz ciagle myslec jak wypadniesz przed

studentami. a jeśli chodzi o wiedze,zawsze możesz ja uzupelnic,przygotowac się dobrze do doktoratu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×